Gość: zeta
IP: *.tele2.pl
13.12.03, 14:32
odkryłam to niedawno kiedy próbowałam wymienić swój stary telefon na nowy,
który w ramach wymiany mi przysługiwał, dali mi nowy-zepsuty aparat, który
nie robił zdjęć, zawieszał się, nie przychodziły potwierdzenia itd. jak
poszłam po 2 dniach i powiedziałam że chcę nowy bo ten jest do d... to mi
powiedzieli żebym sie wypachała i kazali oddac do serwisu do naprawy.Ciekawe
ile by to trwało.Na szczęście zrobiłam im taka awanture, powiedziałam, że nie
wyjdę bez nowego aparatu który mi się po prostu należy i tyle.Bo wielkich
bojach i utyskiwaniach z ich strony dostałam, ale od tej pory straciłam do
tej firmy wszelki szacunek.
dodam może tylko, że moje roczne rachunki nie sa małe.
gnojki.
zeta