Dodaj do ulubionych

Skrzydlate łajzy w szafce z mąką

25.10.06, 12:51
Do szafki z mąką, kaszami itp. wprowadzają się latające brązowe owady i robią
kokony. Staram się mieć wszystko szczelnie zamknięte. Mam naprawdę czysto w
szafce, żadnych rozsypanych produktów, tym bardziej czuję się wnerwiona. Juz
drugi raz w ciągu kilku miesięcy zostawiły te kokony i latają w kuchni. Dziś
przetarlam szafki octem, może to je odstraszy.
Macie jakieś sprawdzone sposoby, najlepiej nie chemiczne, na to obrzydlistwo?
Obserwuj wątek
    • mwookash Wpisz w wyszukiwarkę "mole" nt. 25.10.06, 12:56

    • bagatella Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 25.10.06, 13:03
      hej, walczylam z tymi latajacymi szczurami, bo tak je nazywam, po dwa razy w
      roku i wlasnie metodami naturalnymi, czyli galazki lisci laurowych upchane po
      szafkach i jeszcze dodatkowo zakupilam kawalki drzewa cedrowego, bo podobno
      mole spozywcze, i nie tylko, nie lubia bardzo tego zapachu. no i co? moze bylo
      ich znacznie mniej ale jednak od czasu do czasu sie pojawialy. zamowilam wiec
      plytke Globol, polecana na tym forum, zostala mi przywieziona z PL i jka na
      razie spokoj. ale to dopiero 3 tygodnie, moze warto sprobowac choc to chemia,
      ale ja juz nie mialam sily z nimi walczyc, a i budzet na tym cierpial, bo wiele
      produktow ladowalo w koszu. pozdrawiam
      • jollka2 wielkie dzięki :)) n/t 25.10.06, 16:10

    • jagoda85 Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 25.10.06, 17:54
      Może spróbujce odsunąć sobie szafki w kuchni. Ja też kiedyś walczyłam z tym
      draństwem. Nic potem nie trzymałam w torebkach, tylko w szczelnych pojemnikach
      i słoikach, a to draństwo dalej latało. Kiedyś mąż przez przypadek odsunął
      szafki w kuchni, bo miał zmienić blat i cóż się okazało, że mole zagnieździły
      się na murze za szafkami, pełno tam było kokonów. Oczywiście wszystko dokładnie
      wymyłam, całą ścianę i szafki z tyłu. Od tego czasu mam spokój. Być może macie
      podobny problem.
      • Gość: karmin Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:30
        Dokłnie tak jak w poprzednim poscie. Ic gniazda sągdzieś tylu, pod spodem, za
        szafką na gorze lub dole Na pewno tam gdzie nikt nie zaglada. Nalezy poodsuwać
        szafki, zajrzec we wszystkie zakamarki i wytępic a potem rozne zapachowe
        elementy dla przestrogi poupychac.
        Podobno nie lubią kasztanow.
    • illiterate Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 25.10.06, 22:15
      Tu, o tu - kilkanascie wzruszajacych opowiesci ze szczesliwym zakonczeniem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=33542331&v=2&s=0

      (Polecane w ostatnim poscie bagno z bazarku jest pod ochrona. W zadnym wypadku
      nie nalezy go kupowac.)
      • zyrafa46 Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 26.10.06, 00:01
        A ja zauważyłam coś innego: Gdy kupię jakąś kaszę czy inne płatki i szybciutko
        je zjemy to tych co latają - nie ma. Gdy jednak zrobię jakiś zapasik kaszy czy
        płatków (no w końcu TO ma datę ważności dłuższą niż np masło) - to źle sie
        dzieje. Zapasy (2, 3 torebki) wkładam do szczelnych słoików zaraz po przyjściu
        do domu. ZAKRĘCAM pokrywki. I co???? Po jakimś czasie ptaki mają pyszny,
        wysokobiałkowy posiłek. Nie wywalam produktu do kosza, tylko ptakom. W środku
        słoików siedzą rzeczone owady w różnych stadiach rozwoju. Myślę (w zasadzie
        fakty przemawiają za tym, że jestem pewna), że w moich zakupach już są jajeczka
        owadów. Trzeba czasu by "sie wykluły". Zastanawiam się dość długo - jak fakt
        ten zareklamować w sklepie. Czy hipermarkety to sklepy? Czy nabieralnie?
        Nabierasz w kieszeń pieniądze, kupujesz i myślisz, że to dobre... A to figa.
        Ciekawa jestem czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia.
        Żyra
        • illiterate Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 26.10.06, 00:12
          Wiec mi mole regularnie przylatuja od sasiadow. Dlatego zawsze stoi u mnie
          plytka, ktora chroni mnie od zlego.

          I z moich doswiadczen wynika, ze mole sa w stanie dokonac desantu nawet na
          hermetyczny sloiczek. Nie bylo, nie bylo - platki staly sobie nie ruszone, nie
          otwierane - i nagle plytka przestaje dzialac (po pol roku przestaje) i desant
          nastepuje, a hermetyczne platki pelne sa pajeczych sieci i larw. Takie male
          dejwidy koperfildy to sa. Plytka je i basta.

          Ewentualnie jesli zaopatrujesz sie w produkty sypkie w jednym - dwoch
          miejscach, zeslij laskawie kontrole Sanepidu na sklep, ze wskazaniem, zeby
          sprawdzili probki platkow itd - dla Twojego i niestety ich dobra.
          • zyrafa46 Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 26.10.06, 22:46
            zeslij laskawie kontrole Sanepidu na sklep, ze wskazaniem, zeby
            > sprawdzili probki platkow itd - dla Twojego i niestety ich dobra.
            ==============================
            ...ale stracą na tym ptaki i robaki ;-))
            Ten sklep to SUPERmarket (market pewnie ma sie kojarzyć z DOBRĄ MARKĄ a nie z
            jakimś tam kupowaniem) E. LECLERC.
            Żyra
        • magdalena2lbn Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 26.10.06, 20:52
          Zyrafo mam bardzo podobne doswiadczenia do Twoich.
          Kilka miesiecy temu w ramach poszukiwania miejsca w szafkach wyprowadziłam z
          nich makarony.
          Zajmuja duzo miejsca,wiec oddałam im cała półkę wzdluz kuchni.Zakupiłam słoje
          ze szklanymi zamknieciami i załozyłam,ze bedzie to niejako ozdoba,w kazdym
          słoiku inny rodzaj makaronu.
          Jakiez było moje zdziwienie,dgy po niedługim czasie zobaczyłam
          łazanki ...dziurkowane.Na dnie był pył mączny a w słoiku drobniutkie robaczki
          ciemnobrazowe,prawie okragłe,o twardej dosyc skorupce,takie malutkie żuczki.
          Oprocz tych brazowych 1-2 larwy ,takie jak robaki w śłiwce,jabłku.
          Do słoika wprowadziły sie razem z makaronem,prosto ze sklepu.

          Masz więc racje,zjadamy rózne świństwa nie wiedzac o tym,a potem dziwimy
          sie "od czego tyjemy " :-D


          .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....
          • zyrafa46 Re: Skrzydlate łajzy w szafce z mąką 26.10.06, 22:51
            Same jajeczka to jeszcze pół biedy. Rozumiem, ze często nie wiemy nawet, ze je
            zjadamy, jeśli nie robimy sobie ozdób z makaronu lub kasz różnych ślicznych.
            Gorzej, gdy to co wyjdzie z jajeczek - zacznie w słoikach zostawiać przerobione
            już i przetrawione NASZE zakupy. No dobrze, one też zostały kupione - ALE
            gratis.
            Żyra
    • goskaa.l Mkliki 26.10.06, 07:55
      Mkliki - to właściwa nazwa tych owadów. Bardzo dobrym sposobem jest
      rozstawianiw pułapek feromonowych.
      Feromony płciowe są produkowane i wydzielane przez samice szkodników żyjących
      krótko (krócej niż miesiąc) i nie odżywiających się w okresie reprodukcji.
      Przykładem niech tu będzie pospolity u nas mklik mączny (Ephestia kühniella)
      lub omacnica spichrzanka (Plodia interpunctella). Szkodliwe w magazynach są
      larwy mklika i omacnicy, które zjadają przechowywane produkty i sklejają je
      przędzą. Owady dorosłe (motyle) żyją krótko, bo tylko 1-2 tygodnie. W tym
      okresie nie pobierają pokarmu. Po kopulacji składają około 200 jaj na
      przechowywane produkty lub w ich pobliżu (na opakowania) i to jest ich "główne
      zadanie". Aby samica mogła w tak krótkim okresie czasu złożyć jaja, musi jak
      najszybciej zwabić samca i musi nastąpić kopulacja. W tym celu samice
      wydzielają feromony płciowe, bardzo lotne substancje, na które reagują samce,
      nawet ze znacznej odległości.
      Polecam puiłapki feromonowe: sklepddd.ii.pl/shopping/?id=13
      Tak wygląsają ich larwy (to właśnie one niszczą nasze jedzzenie):
      zeberki.wer.pl/strony/podstrony/zywienie/mkliki.htm
      • zyrafa46 Re: Mkliki 26.10.06, 22:57
        No pięknie, Gosiu, wszystko sie zgadza. Z tymi feromonami to sama sprawdziłam
        doświadczalnie na brudnicy nieparce. Niesamowity efekt. Powiedz jednak gdzie (i
        dlaczego tak drogo? :) można w Polsce kupić te pułapki.
        Żyra
        • goskaa.l Do żyrafy 27.10.06, 08:10
          Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni wpis i kliknij na pierwszy link - to sklep
          internetowy.
      • illiterate Re: Mkliki 27.10.06, 00:42
        W dawnych czasach przed plytka Globol stosowalam pupapki feromonowe.
        Gumowy cycek nafaszerowany molimi feromonami przyklejony posrodku klejacego
        papieru udawal samice. I rzeczywiscie - zlatywaly sie do niego samce mola jak
        glupie i probowaly ten gumowy cycek uwiesc, i sie przyklejaly, poczym zdychaly.

        Jednak, bez obrazy, moja feministyczna duszyczka uznala to za nieetyczne.
        Biedne oglupione chemia samce konaly w bolu wiele godzin, probujac sie
        bezskutecznie oderwac od kleju i ponownie zajac sie gumowym cyckiem. Na
        okrucienstwo w polaczeniu z oszustwem w kuchni miejsca nie ma. Nienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka