Gość: Anna
IP: *.chello.pl
02.10.07, 21:53
Ceny spadna, bo:
- ceny materialow juz spadly do poziomu stabilnego realnego i boom
minal
- w tym roku pozwolen na budowe wyszlo, jak dobrze pamietam, o ponad
40% wiecej, niz w zeszlym (!!!)
- im wiecej mieszkan i ofert, przy tej samej sile nabywczej (bo nas
sie nagle nie namnozy), to wieksza konkurencja na rynku i
zdemopolizowanie rynku deweloperskiego
- ci, ktorych bylo stac, juz zdazyli podpisac umowy, i albo juz
zamieszkali albo czekaja na koniec budowy
- za rok, dwa, ci, ktorzy kupowali pod inwestycje, beda chcieli je
zfinalizowac, a kto wie ile mieszkan wplynie na rynek, kiedy wszyscy
Irlandczycy, Anglicy, Polacy, Niemcy itd... beda chcieli sprzedac
swoje inwestycje?
- juz teraz widac tendencje wzrostowa, wystawiania mieszkan na
sprzedaz. Czesc z nich bedzie do odbioru za pare tygodni/miesiecy -
wiec wiadomo, czemu ich kupno mialo posluzyc
- oferty z drugiej reki utrzymuja sie w ogloszeniach zbyt dlugo. To
juz fakt, a fakt trzeba potraktowac jako sygnal do kolejnej lawiny
- u deweloperow coraz czesciej spotykane sa hasla typu; promocja -
dostaniesz ogrodek za darmo, garaz w cenie mieszkania czy cos w ten
desen. Do tego kilka mieszkan promocyjnych, wieksze metraze mozna
cenowo negocjowac. Tego NIE BYLO rok temu (!!!)
- kupowanie w szale cenowym grozi fuszerka. Mieszkania, ktore
wlasnie sie buduja, maja duza szanse na usterki i niedopatrzenia.
Czesc ludzi niestety, bedzie zawiedziona. Czesc bedzie szczesliwa,
ze kupila po nizszej cenie. Bo do cen sprzed paru lat nie wrocimy.
Ale ceny spadna o 20-30 %
- obecnie marze deweloperskie to 100-200% czystego zysku na m2
mieszkania. Jak sie zmniejszy popyt (czyli ludzie nie beda
wariowac), wowczas deweloperzy takze beda zarabiac (a wiec wciaz
beda budowac bo im sie bedzie to oplacalo) tyle, ze klient nie
bedzie juz frajerem, ktory leci na leb na szyje dla paru cegiel.
;)