Dodaj do ulubionych

Domowa ekologia, czyli oszczędzanie od kuchni

10.10.07, 19:43
Ja dodam jeszcze, że zużyte baterie (już takich nie posiadam w domu;
przerzuciłem sie na akumulatorki) należy wrzucać do specjalnych
pojemników. Tak samo stare leki i termometry. U nas w Radomiu od lat
prowadzona jest selektywna zbiórka tych właśnie wyjątkowo
szkodliwych odpadów. Może wreszcie stanie sie to codziennością w
innych miastach.

Pozdrawiam

Aha, swietlówki też oddajemu po zuzyciu do sklepu!!! :)
Obserwuj wątek
    • teta1985 Domowa ekologia, czyli oszczędzanie od kuchni 10.10.07, 19:46
      Ja dodam jeszcze, że zużyte baterie (już takich nie posiadam w domu;
      przerzuciłem sie na akumulatorki) należy wrzucać do specjalnych
      pojemników. Tak samo stare leki i termometry. U nas w Radomiu od lat
      prowadzona jest selektywna zbiórka tych właśnie wyjątkowo
      szkodliwych odpadów. Może wreszcie stanie sie to codziennością w
      innych miastach.

      Pozdrawiam

      Aha! Zużyte świetlówki też oddajemy do sklepów!!! :)
    • Gość: NieAdams... Kolacja przy swietlowkach jak w rodzinie Adamsow IP: *.netcologne.de 10.10.07, 21:52
      Kolacja przy swietlowkach energoosczednych wygladala jak w rodzinie
      Adamsow. Wszyscy mielismy trupi blado-zielonkawy odcien cery.
      Wrocilismy do zwyklych zarowek...
      • emeryt21 Re: Kolacja przy swietlowkach jak w rodzinie Adam 10.10.07, 22:30
        U nas tez zainstalowali pojemnik na zuzyte baterie.Widzialem jak
        pracownicy firmy oczyszczania oprozniali ten pojemnik i wrzucili
        baterie do smieciarki razem z innymi smieciami.
        Kupilem na probe zarowke energo-oszczedna,ktora miala zastapic 100
        watowa zarowke.Swiecila bladym,jednokolorowym swiatlem o wiele
        slabszym niz "setka",bez kontrastu.Musialem szybko przeprosic sie z
        normalna "setka".Pomijam juz ekonomiczna strone tej "inwestycji" w
        garazu.Zwrot nakladow nastapi po 30 latach!!!
        • emeryt21 Re: Kolacja przy swietlowkach jak w rodzinie Adam 10.10.07, 22:38
          P.S.Dodam,ze w garazu uzywam tradycyjnych swietlowek (2x20W)
          ze "swiatlem dziennym" i jestem b.zadowolony.Swiatlo
          jest "kontrastowe" i mozna cos przy nim robic.Zarowki "energo-
          oszczedne" to wyrazna pomylka.Razem mam zainstalowane 40 W z te
          super zarowki mialy miec zuzycie 14 W dla setki.To jest oszustwo.
      • Gość: elektrykamator Re: Kolacja przy swietlowkach jak w rodzinie Adam IP: 217.153.224.* 11.10.07, 11:10
        To nie trzeba kupowac najtanszych swietlowek energooszczednych z biedronki tylko
        porzadne (Osram, Philips, nawet drozsze polskie sa przyzwoite, sam uzywam). Nie
        ludzmy sie tez ze swietlowka 13 W zastapi zarowke 100W, ja osobiscie jako
        zamienniki "setki" polecam swietlowki o mocy pow. 20W.
        Co do "mocy swiecenia" jej miara jest strumien swietlny podawany w lumenach -
        warto zeby swietlowka ktorej chcemy uzyc jako zamiennika miala co najmniej taki
        jak zarowka, ktora ma zastapic.
        A w ogole najwieksza wydajnosc swietlna, wspolczynniki oddawania barw itd. maja
        obecnie lampy metalohalogenkowe. Maja jednak wady - cene (poprzez m.in.
        koniecznosc stosowania skomplikowanych elektronicznych zaplonnikow) i dosc wolny
        czas rozpalania, ale taka lampa o mocy 150W ma strumien swietlny odpowiadajacy
        10 zarowkom 100W (rzedu np. 14 tys. lm).
        Polecam rowniez lekture: swiatlo.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?4
    • Gość: Daniel Re: Domowa ekologia, czyli oszczędzanie od kuchni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.07, 08:18
      Najlepiej od razu się powiesić i kazać zakopać na polu, wtedy będziemyu
      najbardziej ekologiczni.
    • sven_b Domowa ekologia, czyli oszczędzanie od kuchni 11.10.07, 10:08
      Pelna ekologia to bedzie jak z ulic zniknie wyekspoloatowany szrot drogowy,
      który jakimś cudem wciąż jest dopuszczany do ruchu.
    • Gość: ricemice a propos zmywarek do naczyn IP: 86.43.92.* 11.10.07, 10:52
      a propos zmywarek do naczyn ok fajna sprawa taka zmywarka
      bardzo chetnie ulatwilabym sobie zycie i ja kupila
      ale mieszkajac w bloku i majac malutka kuchnie po prostu nie mam jej
      gdzie wstawic (moi rodzice rowniez)- i to jest chyba gowny problem
      dlaczego polacy nie kupuja zmywarek tu juz nawet nie chodzi o cene
      tylko o to ze nie ma na nia miejsca.
      kiedys byly jakies minimalne normy na kuchnie w blokach i nikt tam
      nie przewidywal takich urzadzen, teraz deweloper oszczedza na kazdym
      m2 i kuchnie nadal sa za male.
      deweloperzy i projektanci powinni puknac sie w glowe nie kazdego
      stac na duze mieszkanie ale male tez powinny byc funkcjonalne czasem
      spotykam mieszkania w ktorych ludzie nie maja jak wstawic do kuchni
      np lodowki i stoi potem toto w przedpokoju, o pralce w lazience nie
      wspomne- moim zdaniem nie powinna sie tam znajdowac - ale cóz
      pomarzyc moge....
    • Gość: SOP78 Domowa ekologia, czyli oszczędzanie od kuchni IP: *.biol.uni.lodz.pl 11.10.07, 11:23
      Wszyscy możemy, a właściwei moglibyśmy, gdyby nie geniusze z Sejmu,
      nieco powstrzymać efekt cieplarniany. Chodzi o jazdę samochodem ze
      światłami w warunkach tzw. dobrej widoczności, tzn. w dzień, gdy nie
      pada deszcz lub śnieg i nie ma np. mgły. W takich warunkach jazda z
      włączonymi światłami pozycyjnymi, mijania, oświetlenia tablicy
      rejestracyjnej, deski rozdzielczej itd. jest całkowicie bez sensu,
      nie poprawia bezpieczeństwa ruchu drogowego, a wręcz pogarsza, bo
      mniej zauważalne dla kierowcy jadącego z tyłu światła hamowania
      pojadu przed nim, nie mówiąc o gorszej sytuacji "nieoświetlonych"
      pieszych i rowerzystów. Statystki wypadków za zeszły rok, gdy zimą
      trzeba było włączać światła, a latem nie, wyraźnie pokazują, że
      włączenie lub nie świateł w dzień nie zmienia ilości wypadków na
      drogach (58% wypadków miało miejsce w ciągu 7 miesięcy czyli 58%
      roku, a pozostałe 42% wypadków przypadało na pozostałe 42% roku).
      Natomiast pamiętać trzeba o dodatkowym zuzyciu paliwa (i zapewne
      dodatkowych zyskach koncernów paliwowych!) powodująćym zwiększoną
      emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Prąd w samochodzie, o czym
      zdaje się nie pamiętać większość naszego społeczeństwa, nie bierze
      się z "powietrza", lecz ze spalania benzyny. Niech ktoś sensownie
      przekona mnie, że stojące w korkach lub pełznące ze śrdnią
      prędkością 15 km/h samochody w wielkich miastach muszą dla
      zwiększenia bezpieczeństwa ruchu mieć włączone światła! Absurd, ale
      polarne niedźwiedzie daleko, a dodatkowe miliony wpływające do
      kieszeni sprzedawców paliw, żarówek, akumulatorów itp. są całkiem
      niedaleko.
    • pawwe Coś tu nie gra! 11.10.07, 13:28
      Obliczenia dla kapiącej wody i zużywanej do mycia zębów są
      niespójne. Ktoś tu coś przekręcił.

      Poza tym w większości domów woda jest twarda i zapycha osadem
      perlatory komu będzie się chciało to czyścić. U mnie po każdym
      wyłączeniu wody mam super eko-perlatory, w 100% oszczędzają wodę.
      Woda po prostu nie leci ba wylewki są zapchane piaskiem i innym
      mineralnym "gruzem"

      Z innej beczki: wiecej CO2 emitują samochody stające na czerwonym
      świetle, a stoją bo światła nie są zsynchronizowane tzn. nie
      ma "zielonej fali".

      Sygnalizacja śietlna na skrzyżowaniach typu rondo - po co? To są
      skrzyżownia "samorozładowujące" się. Ruch jest płynny gdy nie ma
      świateł i jest bezpieczniejszy przejazd. Sprawdźcie na rondzie ze
      światłami kiedy jest awaria - nikt nie stoi, wszystkie pojazdy jadą,
      wolniej ale jadą.
    • Gość: Marcin Domowa ekologia, czyli oszczędzanie od kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 15:12
      Moim zdaniem oszczędzanie energii w Polsce może sie obrócić przeciwko nam. Jak
      wszyscy wiemy wszelkie dostarczane do nas media kosztują a w ich cenie znajdują
      się podatki, które wpływają do kasy naszego kochanego taniego państwa. Jeżeli
      zbyt wielu obywateli zacznie oszczędzać energię, to wpływy spadną - zarówno do
      kasy państwa jak i do producenta energii. I co wtedy ? na pewno nastąpi podwyżka
      podatków ( VAT i akcyza ) a i producent energii też będzie chciał nie dopuścić
      do spadku przychodów ( wyższe ceny ) i koło się zamyka. Owszem na początku
      państwo będzie wspierało ekologię - zakup żarówek energooszczędnych, oszczędnego
      sprzętu AGD czy promocja ekologicznego ogrzewania ale do czasu. Producenci
      również nabiją swoje kieszenie. Przykład ? ogrzewanie gazowe lub olejem opałowym
      - koszt gazu i opału jest tak wysoki, że ludzie wracają do palenia węglem. Drugi
      przykład ? LPG - mniej zanieczyszcza środowisko, moje pierwsze tankowanie w 2002
      r. 1,18 PLN a teraz 2,20-2,30 PLN.Natomiast kwestię segregacji odpadów popieram
      w 100 %.
    • Gość: Olga Mój Świat jest EKO IP: *.osiedle.net.pl 30.08.09, 18:36
      Bardzo interesujące i przydatne informacje! Powinniśmy wspierać podobne
      inicjatywy. "Mój ŚWIAT jest eko" - ogólnopolska akcja proekologiczna traktuje
      o ekologii w domowej skali, ale nie tylko... Organizatorom i Partnerom „Mój
      Świat jest EKO” zależy na stworzeniu przestrzeni, w której każdy z nas, ale
      też producenci, dystrybutorzy, designerzy, niezależnie od tego jaką markę
      reprezentują, jaką mają strategię promocji będą mówić jednym, wspólnym głosem.
      Bardzo ważna jest płaszczyzna integracji i porozumienia, są to elementy
      niezbędne do tego, aby w Polsce wykształciła się – nie moda, nie snobistyczna
      zachcianka, tylko znajdujący poparcie w wiedzy i faktach proekologiczny styl
      życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka