Gość: Binio IP: 217.149.242.* 28.02.08, 11:43 I bardzo dobrze! Niech się chciwe skunksy deweloperskie nauczą, że biznes się robi na obrocie, a nie na jednostkowej cenie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
samozwaniec1 "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klientów 28.02.08, 11:45 Juz za rok-dwa ceny mieszkan spadna o 25%... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bankowiec Tyle samo pójda kredyty i guzik kupisz, buehehe IP: *.koelner.pl 28.02.08, 12:08 Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Nagle wszyscy wierzą analitykom z rednet i reas? 28.02.08, 12:33 A coż to za odmiana na forach GW - nagle forumowicze wierzą analitykom. A to ci nawrócenie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
merenguero Re: Nagle wszyscy wierzą analitykom z rednet i re 28.02.08, 12:37 No bo analitycy zaczeli wreszcie przewidywac to o czym wiekszosc forumowiczow juz dawno pisala. I kto tu przejrzal na oczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
bach2k Re: Nagle wszyscy wierzą analitykom z rednet i re 28.02.08, 13:25 po prostu rednet już nie może dłużej klamać bo wyjdą na idiotow Odpowiedz Link Zgłoś
sojowa A prezio JWConstruction sciemnia, ze +5% wzrosna 28.02.08, 13:26 ceny mieszkan na koiec roku. komisja gieldowa powinna sie mu przyjrzec, czy generuje swiadomie zafalszowane raporty prognoz zyskow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo Pewno,że sciemnia! Mieszkania bedą tanieć! W koncu IP: *.ruch.com.pl 05.03.08, 19:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TAK Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien IP: *.chello.pl 28.02.08, 13:27 Spadną ceny w wielkiej płycie, spółdzielczych itd. a że kredyty coraz droższe to nowe nie spadną tylko tam gdzie są najdroższe będą wolniej rosnąć, czasem dostaniesz "gratis" komórkę lokatorską lub upust 2-3% przy wpłacie całej kwoty, no i dolicz koszta urządzenia (średnio 1000/m2) ale zawsze będziesz mógł za pół ceny kupić w najgorszej dzielnicy i odrapanej klatce z sąsiedztwem z przydziału komunalnego, powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien IP: *.171.65.147.crowley.pl 28.02.08, 13:34 Jestem pewien,że się mylisz.Z hukiem spadną właśnie te najdroższe. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien 28.02.08, 13:49 >że kredyty coraz droższe to nowe nie spadną coz za cudowny belkot, czyzbysmy umoczyli ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania chyba jednak zależy od segmentu rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 15:01 A ja właśnie próbuję od ponad pół roku kupić takie drogie (tzn. 4-5 pokojowe, ponad 100 metrów, Stary Mokotów, Śródmieście Południowe, obojętne czy rynek wtórny, czy pierwotny, nie parter, nie poddasze, z windą, nie slums) i absolutnie ceny nie chcą spaść :-(((( Deweloperzy nawet komórki nie chcą dorzucić, o garażu nie wspominając; jeśli na wtórnym ktoś chce negocjować cenę, to na 100% coś z tym mieszkaniem jest nie tak. Nie miałabym nic przeciw spadkowi cen, ale nie mam na to zbyt dużych nadziei. A czy ceny na dalekiej Białołęce spadną czy nie, to mi wisi. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: chyba jednak zależy od segmentu rynku 28.02.08, 23:58 bo jest próba sił między popytem a podażą. Komu puszczą nerwy ten przegra. Więc deweloperzy zaklinają rzeczywistość i nie chcą spuszczać. Ale już są ukryte obnizki np. garaż gratis lub my płacimy VAT (czyli 7%). Odpowiedz Link Zgłoś
revelka Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien 28.02.08, 15:53 a ja myślę że o 50 i każdy sobie kupi mieszkanie, a nawet kilka .... tak jak samochody dzisiaj ... dobrze mówię - ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekin "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klientów IP: *.bas.roche.com 28.02.08, 11:47 Świat się wali. Co się stało że GW publikuje takie artykuły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 11:47 No to jedziemy w dół - zaklinanie rzeczywistości przez deweloperów i handlarzy na długo nie pomoże. Średnio 20% w doł w następnych kilkunastu miesiącach jak nic, gorsze miejscówki ponad 30%. Pytam ponownie - kto się założy o małego Zaporożca?? Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien 28.02.08, 12:47 deweloperka - mam nadzieje, ze to czytacie. za takie zachowanie lucyfer was nabije na swojego _____ :-) w koncu wroci normalnosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytać się nie da "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klientów IP: *.matrix.pl 28.02.08, 13:03 Jakie 30 tys mieszkań? Chyba dziur w ziemi....codziennie pojawia się albo punkt widzenia jednego albo drugiego lobby. Raz jedni piszą to raz drudzy to a cenę i tak ustali rynek niezależnie od układu fusów w herbacie autorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michaił Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien IP: *.toya.net.pl 28.02.08, 13:05 Z ciekawości spytam -jakie to lobby jest zainteresowane spadkiem cen nieruchomości w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 13:22 Wielomilionowe lobby potencjalnych nabywców , którzy mogliby kupić mieszkania za rozsądne ceny , a nie ceny dwukrotnie zawyżone przez pośredników i deweloperów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Klient jest tu nieistotny. IP: *.e-wro.net.pl 28.02.08, 15:43 To twoje "lobby" zwyczajnie guzik może. Nikt nie wytrzyma ciągłego mieszkania z kotem i matką... a nie! Zapomniałem, mamy taki jeden przypadek - ale jest on zupełnie odosobniony w skali kraju. Masa ludzi ciągnie do miast, gdzie jest praca. Naprawdę uważasz, że tam cokolwiek może potanieć? LOL :/ Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Klient jest tu nieistotny. 28.02.08, 15:52 Używasz kija ale zapominasz, że ma on dwa końce. Jeżeli ludzie przenoszą się do miast bo tam jest praca i lepsze życie to raczej nie myślą o zakładaniu pętli kredytowej na szyję. Przecież to oznaczało by właśnie pogorszenie warunków życia ... nie mówiąc już o takich błahych i nieistotnych rzeczach jak stres. Trzeba pamiętać, że w każdym szaleństwie jest granica rozsądku, której się nie przekracza. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: Klient jest tu nieistotny. 29.02.08, 00:00 przez ostatnie 15 lat tak było i ceny jakoś nie rosły o 50% rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien 28.02.08, 15:46 + drugie wielomilionowe lobby, które z chęcią przeniosło by się do większych mieszkań płacąc przy tym mniejszą różnicę ... w stosunku do zarobków. Tak więc jest komu promować spadki cen w nieruchomościach. Na drugiej szali pozostają tylko "inwestorzy" i "developerzy", którzy we wzrostach widzą kolosalne zyski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry czysta psychologia IP: *.chello.pl 28.02.08, 13:18 tak jak ceny szły ostro w górę z czysto psychologicznego powodu (owczy pęd). tak, z tego samego powodu będą spadać. może to być 15, 20, ale może i 50%. wszystko zależy od ludzi (owiec). jesli teraz czytam, ze ceny mogą spaść, to zrozumiałe, że czekam. pytanie brzmi gdzie jest poziom, na którym owce uznają, że znów warto kupować mieszkania. tego tak naprawde nikt nie wie. bo kto zrozumie, jakim tokiem myslenia kieruje sie owca lub dajmy na to baran. można mieć tylko nadzieję, że nawieksze owce i barany zostały ostrzyzone w zeszłym roku, choc nie wiem, czy to dobra pociecha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: czysta psychologia IP: *.171.65.147.crowley.pl 28.02.08, 13:40 Sadze,że tak będzie.Tylko jest jeszcze sprawa charakteru polaków.Nie sprzedadzą poniżej kosztów zakupu,chyba,że sytuacja życiowa się na tyle pogorszy,że trzeba będzie.Może wynajmą,może zamienią na mniejsze z drugim kretynem który przepłacił,ale choć część kasy będzie chciał odzyskać... Jak w tym dowcipie jak Baca sprzedawał psa za milion.Wszyscy się pukali w czoło,baca kto Ci to kupi za takie pieniądze...? No i w dniu targu wraca baca bez psa z workiem na plecach.Sąsiedzi pytają i co baca nie ma już pieska??ni chcieli kupić ,ale zrobiłem lepszy interes-zamieniłem na dwa koty po pół miliona!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: czysta psychologia 29.02.08, 00:04 wystarczy, że jeszcze trochę wzrośnie inflacja a więc koszty życia wzrosną oraz wzrosną stopy % mogą się zacząć licytacje komornicze tych 50m apartamentów. A banki nie będą sprzedawały jak najdrożej lecz jak najszybciej by odzyskać niespłaconą cześć kredytu. Wtedy może się zacząć panika. Co z tego, że kupili drożej ? Na giełdzie też tak było a panika była już na GPW z 2 razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piterek "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klientów IP: *.usr.onet.pl 28.02.08, 13:53 juz za rok-dwa ceny mieszkan beda o jakies 20-25% wyzsze - tak obstawiam Odpowiedz Link Zgłoś
poter1981 Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien 28.02.08, 14:19 Z mojej skromnej oceny wynika iż ceny jednak spadną i nie tylko z tego powodu że coraz mniej klientów stać na kredyt czy są skłonni zadłuzyć sie na resztę życia.Istotny jest przeciez takze kapitał który został zamrozony przez dewelopera który spodziewał sie ciągłego owczego zakupu i mozliwe że mocno przeinwestował w nowe lokale na sprzedaż.Pewnie pierwsze puszczą ceny z górnej półki które wiadomo że mozna obnizyć bez znacznej straty zysku a nastepnie niższe standardy które powstały u mniejszych deweloperów którzy nie posiadają silnego zaplecza finansowego dzieki któremu mogliby przeczekac.Jestem pewien że najwięksi deweloperzy obniżą ceny na końcu i dopiero wtedy odczujemy realny spadek cen.Zmiany przed lipcem,sierpniem znacznej pewnie nie bedzie ale w sezonie budowlanym kiedy sie okaze że nie ma za bardzo dla kogo budowac kto wie. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien 28.02.08, 17:08 obstaw u bukmachera - zarobisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien IP: *.klc.vectranet.pl 28.02.08, 17:16 Dałeś się ostrzyc w zeszłym roku? Smutne. Na ile m. kw. cię cwaniaczki dupnęły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kupię tanie M "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 14:24 Trochę żal będzie niektórych biednych ludzi co pożyczyli kilkaset tysięcy na kilkadziesiąt lat. To naprawdę może być trudne przeżycie, dowiedzieć się że spłacasz kredyt od np. dwóch lat i za to co zostało Ci do spłacenia teraz możesz kupić dwa takie mieszkania jakie masz.... No ale tak to w życiu jest: biednemu zawsze wiatr w oczy i ch... w du..pę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntyPolityk A co z tymi 3mln IP: 195.205.192.* 28.02.08, 14:31 co niby tak na gwałtu rety chcą kupić mieszkania? Przecież wszystkie analizy ekspertów mówiących o tym że ceny będą rosły bo brakuje 3mln mieszkań więc popyt jest większy niż podaż. O co więc chodzi? (wszystko to ironia dla niezorientowanych lub lekko głupich) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szach mat Re: A co z tymi 3mln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 14:42 Fakt dużo ludzi chętnych na mieszkania jest- pewnie kilka milionów. Tylko że te masy nie mają tyle kasy żeby kupić po 10 tys. za m2. Ceny zostały sztucznie wywindowane (są droższe niż w Berlinie, Paryżu, czy Barcelonie) i taka cena nie jest do zaakceptowania. To że dużo ludzi nie ma mieszkań to nie znaczy że od razu wszyscy się na nie rzucą nie zależnie od ceny. Gdyby było tak że liczba ludzi bez mieszkania decyduje o wielkości popytu to fakt ceny by fruwały w kosmos. Ale np. w Polsce 37 mln ludzi nie posiada kilkuset karatowych diamentów. Ale to nie oznacza że w Polsce jest ogromny popyt na diamenty na litość boską! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrrrrrrrrrrrr Wynajecie mieszkania w Berlinie IP: *.dyn.optonline.net 28.02.08, 15:40 ...250-400 Euro miesiecznie . W Wawie pewnie z 2000 pln. Warto sobie przejrzec oferty z Europy na Ebay. Za 150 tys euro , mozna kupic prawdziwe rarytasy , w pieknie polozonych miejscowosciach gorskich.A to , ze mieszkania czekaja na kupcow , to bardzo dobra wiadomosc. Moze w koncu ceny pooooooleca w dol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Wynajecie mieszkania w Berlinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 16:54 Co do ofert na ebay'u - mówią Ci coś nazwy tych miejscowości? Ja jestem warszawianką z dziada pradziada i doskonale wiem, gdzie są w Warszawie lokalizacje dobre, gdzie snobistyczne, a gdzie mniej bądź bardziej byle jakie - to się czasem zmienia w obrębie kilku ulic. Ale już w każdym innym mieście Polski nie mam szans na sensowny zakup bez pomocy agenta bądź zaprzyjaźnionego tubylca. Więc śmieszą mnie te oferty przytaczane z całego świata - jestem pewna, że w (szeroko rozumianej) Warszawie też znajdzie się mieszkanie za mniej niż 150 tysięcy PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Wynajecie mieszkania w Berlinie 28.02.08, 17:10 Pani "warszawianko z dziada pradziada" skoro tak znasz wawe podaj no oferty mieszkan za mniej niz 150 tys. Nawet w zapyzialej dzielnicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam śmieszą mnie porównania z Berliniem :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 17:21 trzeba być ultra ignorantem aby porównywać Berlin czy każde inne niemieckie miasto z Warszawą. Podstawowy problem, to zdecydowana nadpodaż mieszkań w Niemczech - dość powiedzieć, że tam są burzone !!! budynki z wielkiej płyty bo nikt tam nie chce mieszkać. Drugi powód to niesamowicie rozwinięta pomoc socjalna - wystarczy być obywatelem niemiec (lub na przykład urodzić się na Śląsku i mieć niemieckie korzenie), wyrobić sobie paszport, to dostaniesz mieszkanie oraz kasę od Państwa na czynsz (znam wiele takich osób). A w Warszawie na mieszkanie komunalne to ma najwyżej szanse burmistrz dzielnicy... Statystyczny warszawianin musi czekać i 20 lat na takie mieszkanie. Trzeci powód - to bajeczna wprost komunikacja wewnętrzna w berlinie (u bany s bany itd.). Tam nie ma znaczenia za bardzo gdzie mieszkasz - bo i tak szybko i komfortowo dostaniesz się do centrum. NIE WOLNO w ekonomii porównywać dwóch różnych rynków bez ich dokładnego poznania. ps - warszawianka tez napisała w tzw. warszawie, czyli całej aglomeracji - tak to rozumiem. a tu bez problemu znajdziesz mieszkanie za 150 tys zł. ps 2 - jasne - można kupić w "wielu uroczych" miejscach naszego globu mieszkania - tyle ze w większosci pięknie to one wyglądają na folderach - m.in. Red netu... pozdrawiam wszystkich porównywaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: śmieszą mnie porównania z Berliniem :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 19:35 Napisałam: w szeroko rozumianej Warszawie tzn. takiej rozciągającej się od Grójca po Legionowo ;-) Ale jeszcze kilka lat temu mój znajomy miał "uroczą" kawalerkę 17-metrową w okolicach Wawelskiej - no nie wiem, czy znalazłby się chętny na to cudo za więcej niż 150 tys. (estetyka klatki schodowej i całego budynku pozostawiała trochę do życzenia). Pamiętaj też, że w naszej europejskiej stolicy z pretensjami, są kamienice nieremontowane od czasów wojny, bez kanalizacji i różnych takich luksusów. Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Właśnie BErlin jest dobry porównaniem,,, 28.02.08, 20:05 > trzeba być ultra ignorantem aby porównywać Berlin czy każde inne > niemieckie miasto z Warszawą. Trzeba mieć 0 wyobraźni by tego nie robić. > Podstawowy problem, to zdecydowana nadpodaż mieszkań A przyczyny tego ? Boom budowlany napędzony przez wyż demograficzny i dziki szał budowy w latach 90tych po wejściu NRD do UE. Brzmi znajomo? > Drugi powód to niesamowicie rozwinięta pomoc socjalna Hmmm i ponieważ u nas nei ma dodatkowej kasy to ma być drożej? Wydawało mi się że tam gdzie jest mniej kasy powinno być taniej... > Trzeci powód - to bajeczna wprost komunikacja wewnętrzna w berlinie To się u nas poprawi. Poza tym gdyby to był kluczowy czynnik to Białołeka była duuużo tańsza niż Berlin a centrum droższe... A aż takiej rozbieżności w cenach nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Właśnie BErlin jest dobry porównaniem,,, 06.03.08, 12:09 junk92508 napisała: > > trzeba być ultra ignorantem aby porównywać Berlin czy każde inne > > niemieckie miasto z Warszawą. > > Trzeba mieć 0 wyobraźni by tego nie robić. W Niemczech nie dostaniesz kredytu na 100% wartości. Trzeba mieć ok 20%. To bardzo duża różnica. > > Podstawowy problem, to zdecydowana nadpodaż mieszkań > > A przyczyny tego ? Boom budowlany napędzony przez wyż demograficzny > i dziki szał budowy w latach 90tych po wejściu NRD do UE. > Brzmi znajomo? Przyczyna to ucieczka ludzi na zachód i tysiące pustostanów w okolicach Berlina. W Polsce poza Warszawą budowało się bardzo mało. Teraz doszły 3 miasta. Ale w reszcie Polski buduje się nieznaczne ilości. Teraz pewnie inwestorzy się przeniosą do mniejszych miast. > > Drugi powód to niesamowicie rozwinięta pomoc socjalna > > Hmmm i ponieważ u nas nei ma dodatkowej kasy to ma być drożej? > Wydawało mi się że tam gdzie jest mniej kasy powinno być taniej... Pomoc socjalna która daje za friko mieszkanie więc nie trzeba go kupować. Tak jest w Niemczach więc i ludzie nie mają motywacji by kupować własne m. W Polsce mieszkania komunalne to 80 letnie zaniedbane sumsy Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: A co z tymi 3mln 28.02.08, 17:09 to tak apropos braku mieszkan : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76234276&a=76258204 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Az Re: A co z tymi 3mln IP: *.bpl.vectranet.pl 28.02.08, 15:12 Takie zapotrzebowanie owszem, było, ale zanim polacy uderzyli "w plener". Część zapewne wróci, ale nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Za rok będzie 100 000 IP: *.klc.vectranet.pl 28.02.08, 17:09 Frajerzy który wzięli kredyty dorzucą kilkadziesiąt tysięcy mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.eranet.pl 28.02.08, 23:50 Od dłuższego czasu obserwuję sytuację na rynku nieruchomości. Z mojej analizy wynika, że przesłanki spadku cen nieruchomości są ewidentne, jednak: 1. Średnia cena jest tylko ceną średnią, ceny w jednym miejscu mogą spadać, podczas kiedy w innych miejscach mogą rosnąć w tym samym czasie. Jeśli ludzi nie stać na mieszkania po zawyżonych cenach to kupią mniejsze lub gorzej zlokalizowane. Nie będą czekać w nieskończoność bo... 2. Nie wszyscy kupujący tak bardzo przejmują się cenami. Gdybym chciał kupić komputer wtedy kiedy będzie najtańszy, jeszcze bym go nie miał. Pytanie czy warto całe życie czekać na lepsze ceny, czy może lepiej mieszkać wygodnie. Samochody w 99,9% przypadków tylko tanieją i to szybko, a mimo wszystko je kupujemy. 3. W pewnych lokalizacjach nie istnieje granica przy której ceny przestają być rozsądne. Niektórzy zarabiają na tyle dużo, że ewentualna strata 30 minut na dojazd do pracy uzasadnia zakup mieszkania nawet za 100 000 za metr kwadratowy. Inni są snobami i jeśli na dodatek ich stać... 4. Jeśli cena zacznie spadać, zaktywizuje się ogromny popyt. Gdyby ceny spadły o 20%, z pewnością wiele osób zdecydowałoby się na zakupy. Rynek wróciłby do równowagi już przy znacznie mniejszych spadkach. 5. Naturalnie nie da się ukryć, że niektóre mieszkania muszą tanieć. Jeśli mieszkanie kosztuje 9 000 za metr, a obok można wybudować takie samo mieszkanie za 5 000 za metr to cena, że tak powiem nie ma prawa się utrzymać. Z tego względu nie poleciłbym nikomu na przykład inwestycji na warszawskim Wilanowie. Ale już nawet mieszkanie w 16 piętrowym blokowisku z wielkiej płyty w centrum, może nie stanieć (choć uważam, że również stanieje). 5. Nie wiemy jak będą ewoluować produkty finansowe. Kto powiedział, że przeciętny Polak musi być w stanie spłacić całe mieszkanie za swojego życia. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spłacił jedną trzecią, a potem mieszkanie można sprzedać (za jedną trzecią ceny i z kredytem), kolejna osoba również spłaca tylko część kredytu, który po jej śmierci "przejmuje" kolejna osoba. Na prawdę da się to zorganizować. 5. W przeszłości bardzo mała cześć ludzi dorabiała się istotnych fortun w Polsce, jednak w przyszłości będzie się to zdarzać coraz częściej. Sytuacje typu pradziadek nie pozostawił dziadkowi nic, ale dziadek ojcu mały domek, a ojciec swojemu synowi duży domek, a syn swojemu synowi już domek i trzy mieszkania w śródmieściu nie będą należeć do rzadkości. PODSUMOWUJĄC: Ceny większości mieszkań trochę spadną, jednak nie znacznie i zastanówcie się czy na prawdę chcecie czekać. Możecie po prostu kupić, nie sprawdzać cen (żeby się nie denerwować) i żyć długo i szczęśliwie w wygodnych mieszkaniach. Dobre lokalizacje mogą drożeć w nieskończoność. Normalne mieszkania mogą stanieć trochę lub minimalnie zdrożeć. Kiepskie mieszkania będą spadać, obniżki będą dotkliwe, jednak nie będzie to upadek z wielkim hukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: Za rok będzie 100 000 29.02.08, 00:11 a ceny runą, runą, runą w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 00:38 Te Arturro masz coś do sprzedania? Zrozum wreszcie, że nie o czekanie tu chodzi tylko po prostu nikogo nie stać na te mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.eranet.pl 29.02.08, 01:26 Nie, nie mam nic do sprzedania. Gdybym chciał coś sprzedać to zrobiłbym to pół roku temu, bo już mniej więcej od roku wiem, że mieszkania nie są już dobrą inwestycją. Na lokacie zarabia się teraz 5%, na mało którym mieszkaniu uda się podobnie zarobić, a czynsz trzeba płacić... Natomiast mieszkań tańszych będzie coraz więcej bo: 1. ceny słabszych mieszkań spadną, bo muszą 2. deweloperzy będą teraz budować trochę tańsze mieszkanie z powodu o którym piszesz Nie oznacza to jednak, że ceny mieszkań w Warszawie w Eko Parku (Eco Parku?) będą spadać, bo nie będą, bo to dobra lokalizacja i (podobno) niezłe mieszkania. Moim zdaniem jeleniem nie jest ten kto kupuje w Eco Parku po 12 000 (nie jestem pewien czy tyle akurat tam kosztują, ale tak mi się wydaje, że coś koło tego), ale ten jest jeleniem kto kupuje wielką płytę po 9 000. A to dlatego, że dobre i nowe mieszkania będą drożeć, natomiast kiepskie będą tanieć. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Za rok będzie 100 000 29.02.08, 10:55 > 2. Nie wszyscy kupujący tak bardzo przejmują się cenami. Gdybym chciał kupić > komputer wtedy kiedy będzie najtańszy, jeszcze bym go nie miał. Pytanie czy > warto całe życie czekać na lepsze ceny, czy może lepiej mieszkać wygodnie. > Samochody w 99,9% przypadków tylko tanieją i to szybko, a mimo wszystko je kupu > jemy. Kompletnie od czapy analiza. Komputer czy samochod to nie mieszkanie - dobra zupelnie innej kategorii - samochod splacasz 2-5 lat a jezdzi i taki za 10tysiecy jak i za 100 tysiecy wiec przedzial i pole wyboru jest ogromne, rynek mieszkan jest taki ze deweloperom poprzewracalo sie w d... i za byle co chca ogromnych pieniedzy. Mieszkanie oprocz tego splacasz 30-40 lat - ryzyko i awersja jest wiele wieksza. > 3. W pewnych lokalizacjach nie istnieje granica przy której ceny przestają być > rozsądne. Niektórzy zarabiają na tyle dużo, że ewentualna strata 30 minut na > dojazd do pracy uzasadnia zakup mieszkania nawet za 100 000 za metr kwadratowy. Kolejna bzdura. 1) bogaci zwykle sa bogaci od jakiegos czasu (nie od roku czy dwoch) wiec zwykle tego rodzaju dobra posiadaja - poza tym im bogatszy tym bardziej oglada co wydaje. A znajdz mi _duza ilosc_ takich co chca przeplacic.... znajdziesz 100 ? 1000 ? jaki to ma wplyw na rynek ? > 4. Jeśli cena zacznie spadać, zaktywizuje się ogromny popyt. Gdyby ceny spadły > o > 20%, z pewnością wiele osób zdecydowałoby się na zakupy. Rynek wróciłby do > równowagi już przy znacznie mniejszych spadkach. Kolejna bzdura - mieszkania spadna z 9000 do powiedzmy 7000 tysiecy za metr i ruszy lawina zakupowa ? dlaczego zatem nie widac jej poczatkow po poczatkach spadkow ? Ludzie zaczna kupowac gdy podaz zetknie sie z mozliwosciami popytowymi. Tylko wtedy - a te sa duzo ponizej 3000/m (co nie znaczy ze tak spadna - daje przyklad kiedy ruszyla by lawina....) > 5. Nie wiemy jak będą ewoluować produkty finansowe. Kto powiedział, że > przeciętny Polak musi być w stanie spłacić całe mieszkanie za swojego życia. Ni > c > nie stoi na przeszkodzie, żeby spłacił jedną trzecią, a potem mieszkanie można > sprzedać (za jedną trzecią ceny i z kredytem), kolejna osoba również spłaca > tylko część kredytu, który po jej śmierci "przejmuje" kolejna osoba. Na prawdę > da się to zorganizować. Co zorganizowac ? Smierc wlasciciela ? bo nie rozumiem tego hiperpomyslu o przejeciach ? > 5. W przeszłości bardzo mała cześć ludzi dorabiała się istotnych fortun w > Polsce, jednak w przyszłości będzie się to zdarzać coraz częściej. Sytuacje typ > u > pradziadek nie pozostawił dziadkowi nic, ale dziadek ojcu mały domek, a ojciec > swojemu synowi duży domek, a syn swojemu synowi już domek i trzy mieszkania w > śródmieściu nie będą należeć do rzadkości. Nie bedzie ich 10 a bedzie ich 150-ciu ? I co ? jak to wplynie na rynek ? Za duzo filmow typu "pierwszy milion" a za malo np "Wiadomosci" i wiedzy dlaczego ludzie strajkuja czy opuszczaja Polske. > PODSUMOWUJĄC: > Ceny większości mieszkań trochę spadną, jednak nie znacznie i zastanówcie się > czy na prawdę chcecie czekać. Możecie po prostu kupić, nie sprawdzać cen (żeby > się nie denerwować) i żyć długo i szczęśliwie w wygodnych mieszkaniach. > Dobre lokalizacje mogą drożeć w nieskończoność. Normalne mieszkania mogą stanie > ć > trochę lub minimalnie zdrożeć. Kiepskie mieszkania będą spadać, obniżki będą > dotkliwe, jednak nie będzie to upadek z wielkim hukiem. Wybacz brzmisz jak naganiacz - brak jakiegokolwiek obiektywizmu pozwala mi zalozyc ze pracujesz w PR dewelopera z tym "drozec w nieskonczonosc" (slyszales o starzeniu sie spoleczenstwa i spadku populacji ??) >Możecie po prostu kupić, nie sprawdzać cen (żeby > się nie denerwować) i żyć długo i szczęśliwie w wygodnych >mieszkaniach. szczesliwie z rata 3000 / mc ? Nie sprawdzac ? Zalosne rady Podsumowujac : z analizy PALA, sila przekonywania PALA, ogolna ocena : PALA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.eranet.pl 01.03.08, 00:35 Moja analiza jest dobra. 1. Komputer jest do niczego po 3 latach, samochód po 5 latach (choć akurat mój jest starszy), a w mieszkaniu lub domu można mieszkać nawet 100 lat. Jeśli Kowalski zapłaci za mieszkanie 900 000 i będą mieszkały w tym mieszkaniu 3 osoby przez 100 lat to wychodzi... 250 złotych miesięcznie za osobę. Mieszkać gdzieś musisz, a bez komputera i samochodu można się obyć. Tak więc zgadzam się, że mieszkanie to zupełnie inne dobro. 2. Deweloperzy są racjonalni, dlatego sprzedają po takich cenach, które ich zdaniem maksymalizują ich zyski. Ceny nie wynikają z tego, że komuś się gdzieś poprzewracało. 3. Sprawdź ceny w najlepszych lokalizacjach w Moskwie, potem sprawdź ile procent ludzi wpada w 2. i 3. próg podatkowy i zastanów się jakie kredyty mogą wziąć i co mogą kupić, a następnie przestań pisać bzdury. Nie trzeba być na liście najbogatszych Wprost, żeby kupić mieszkanie po obecnych cenach. 4. Absolutnie przy spadku znacznie mniejszym niż 20% ruszy lawina zakupów. Oczywiście Ty i Twoi potomkowie możecie wynajmować albo mieszkać kątem u mamy do końca świata, ale zakup, nawet po obecnych cenach wyjdzie Wam TANIEJ (moim zdaniem). 5. Mieszkania po 3000 są i to bardzo komfortowe. Ale nie w centrach miast. Na starość na pewno sobie takie kupię, a mieszkanie oddam dziecku. 6. Jeśli nie wiesz na czym mają polegać tzw. przez Ciebie hiperpomysły na przejęcia sprawdź jak działają towarzystwa mieszkaniowe w USA. Mogłoby to funkcjonować w podobny sposób. 7. Może źle się wyraziłem pisząc "istotnych fortun", bo żeby mieć trzy mieszkania nie musisz być multimilionerem. Jeśli małżeństwo zarabia 8000 PLN netto, to za pewne mogą odłożyć 4000. Oznacza to, że w ciągu 15 lat spłacą kredyt w CHF na 550 000 PLN. Jeśli będą zarabiać 12000 PLN i odłożą 6000, w ciągu 10 lat spłacą kredyt w CHF na 600 000 PLN. I nie pisz mi, że nikt nie zarabia 8000 ani 12000 i nie chce również czytać, że zakup mieszkania nie powinien wymagać wyrzeczeń, bo nie będę dyskutował z takimi argumentami. Jeśli w największych miastach jest do sprzedania X nowych mieszkań, to nie musi być na nie stać każdego Polaka. Wystarczy, że będzie na nie stać X osób zainteresowanych zakupem. Co więcej nie trzeba brać kredytu na 10 lub 15 lat - można również na 50. 8. Twoje założenie, że pracuje w PR dewelopera jest błędne, podobnie jak założenie, że obiektywne są tylko osoby myślące tak jak Ty. Podaj sensowne przesłanki spadku cen o więcej niż 10% w nowych blokach i 20% w wielkiej płycie to być może mnie przekonasz. 9. Społeczeństwo może się przestać starzeć, a populacja może przestać spadać" - nic nie trwa wiecznie. A na ceny mieszkań w najlepszych lokalizacjach ma wpływ mniej niż 0,1% społeczeństwa więc akurat starzenie nie ma tu nic do rzeczy. 10. Tak, z ratą 3000 / mc da się być szczęśliwym. A to dlatego, że płacąc te raty po jakimś czasie stajesz się właścicielem dobra, które które może być używane przez wiele lat, może być sprzedane lub podarowane dzieciom. Rozsądni ludzie potrafią zmotywować się do wyrzeczeń, bo potrafią przewidzieć pozytywne efekty swoich działań w przyszłości. Można gniewać się na świat, że żyjemy w czasach kiedy mieszkania są drogie, ale można też z tym żyć i dobrze sobie z tym radzić, czego gorąco Ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.aster.pl 01.03.08, 10:06 Można gniewać się na świat, że żyjemy w czasach kiedy mieszkania są drogie, ale można też z tym żyć i dobrze sobie z tym radzić. Wszystkie produkty tanieją. Jeszcze 2-3 dekady temu ludzie w PRL byli gotowi wydac swoje roczne dochody (dochdy nie oszczednosci) na malego fiata. Dzisiaj za polowe mniejsze pieniadze kupujemy 2x lepsze samochody. Czy w budownictwie nie ma postepu technicznego i konkurencji? Dlaczego mamy zyc z kosmicznymi cenami tego akutat produktu? Poradzic sobie z tym mozna najprosciej przez wieksza konkurencje i podaz a one zawsze sa skutkiem nadzwyczajnych zyskow jakie dzisiaj powstaja w budownictwie. To tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.eranet.pl 01.03.08, 18:53 > Wszystkie produkty tanieją. Jeszcze 2-3 dekady temu ludzie w PRL > byli gotowi wydac swoje roczne dochody (dochdy nie oszczednosci) na > malego fiata. Dzisiaj za polowe mniejsze pieniadze kupujemy 2x > lepsze samochody. Nie wszystkie produkty tanieją. Na przykład niektóre mieszkania drożeją. > Czy w budownictwie nie ma postepu technicznego Jest i wyraża się między innymi tym, że nowe domy można ogrzać 4 razy taniej niż starsze, buduje się szybciej, a nowe materiały z nie są szkodliwe dla zdrowia. Komfort życia w przeciętnym nowym domu lub mieszkania jest wyższy niż w przeciętnym starym. > i konkurencji? Deweloperów są setki. Poza tym podaż tworzą również osoby sprzedające swoje mieszkania. Na rynku jest bardzo duża grupa sprzedających i bardzo duża grupa kupujących. Z tego względu deweloperzy są tak na prawdę biorcami cen. Mogą sprzedawać po takich cenach, jakie obowiązują w danej chwili na rynku. Nawet jeśli jesteś Dom Development i połączysz się z JW Construction to nie będziecie mogli sprzedawać po 9000 jeśli na rynku wtórnym mieszkania będą chodzić po 6000. Rynku nie da się oszukać. > Dlaczego mamy zyc z kosmicznymi cenami tego akutat > produktu? Bo są takie jakie są, a przecież nie popełnimy zbiorowego sepuku. > Poradzic sobie z tym mozna najprosciej przez wieksza > konkurencje i podaz a one zawsze sa skutkiem nadzwyczajnych zyskow > jakie dzisiaj powstaja w budownictwie. To tylko kwestia czasu. No to może zostaniesz deweloperem i wybudujesz tańsze mieszkania? Przecież każdy może sam wybudować sobie dom, więc skoro uważasz, że można to zrobić taniej to dlaczego nie skrzykniecie się z grupą osób, które myślą podobnie i nie wybudujecie mieszkań na przykład po 5000 PLN w centrum Warszawy? Ten czas już nadszedł. Masa ludzi zajęła się działalnością deweloperską i wybudowała mniej lub więcej domków czy bloków. Mimo wszystko nie jest tego tak wiele, żeby ceny mogły spaść o połowę Postęp techniczny prowadzi do tego, że tanieją samochody i odtwarzacze DVD, ale jednocześnie do tego, że czas staje się coraz bardziej cenny. Ilość gruntu w najatrakcyjniejszych lokalizacjach jest ograniczona. Kto chce zaoszczędzić czas musi mieszkać blisko miejsca pracy, żeby nie tracić czasu na dojazdy. Skoro samochody są coraz tańsze, to drogi są coraz bardziej zakorkowane. Każdy kilometr kosztuje coraz więcej czasu. Dlatego mieszkania w dobrych lokalizacjach są warte coraz więcej. Być może kiedyś zostaną zrealizowane zaplanowane w latach 50. inwestycje w infrastrukturę i wtedy ludzie będą mogli przenieść się na przedmieścia. Do tego czasu jednak na istotne spadki cen w dobrych lokalizacjach nie ma co liczyć. Z drugiej strony, na pewno będzie pojawiać się coraz więcej _popularnych_ (trochę gorzej zlokalizowanych) mieszkań w cenie akceptowalnej dla większej grupy osób. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Za rok będzie 100 000 01.03.08, 11:38 poniewaz nie mam czasu na pisanie wypracowani krotko : > 1. Komputer jest do niczego po 3 latach, samochód po 5 latach (choć akurat mój > jest starszy), a w mieszkaniu lub domu można mieszkać nawet 100 lat. Jeśli > Kowalski zapłaci za mieszkanie 900 000 i będą mieszkały w tym mieszkaniu 3 osob > y > przez 100 lat to wychodzi... 250 złotych miesięcznie za osobę. kolejny argument "od czapy" wybacz - pierwszy raz widze takie zestawienie, moze jeszcze zestaw ile miesiecznie wyjdzie uzyttkowanie 1cm2 - bedzie mala suma..... tylko o czym ma swiadczyc ? > 8. Twoje założenie, że pracuje w PR dewelopera jest błędne, podobnie jak > założenie, że obiektywne są tylko osoby myślące tak jak Ty. Podaj sensowne > przesłanki spadku cen o więcej niż 10% w nowych blokach i 20% w wielkiej płycie > to być może mnie przekonasz. sposob w jaki piszesz i w jaki naganiasz o tym mowi... co do przeslanek - radze poczytac to forum - jest ich mnostwo. > 9. Społeczeństwo może się przestać starzeć, a populacja może przestać spadać" - > nic nie trwa wiecznie. A na ceny mieszkań w najlepszych lokalizacjach ma wpływ > mniej niż 0,1% społeczeństwa Po pierwsze mylisz sie - ten proces trwa od wielu lat i jesli sie odwroci to nie odwroci sie w ciagu roku pieciu czy dziesieciu lat - zmiana trendu moze wymagac wielu pokolen, dodatkowo wysokie ceny mieszkan sa raczej mechanizmem napedzajacym UJEMNEGO przyrostu naturalnego, nie odwrotnie, po drugie przeczysz sam sobie piszac ze na ceny ma wplyw maly procent spoleczenstwa - z tego wynika ze na te tansze ma wplyw moze wiekszy ale tez b. maly procent (przy obecnych cenach) wiec samo to jest argumentem ze wysoka cena mieszan oderwana od realiow ekonomicznych nie utrzyma sie dlugo. > 10. Tak, z ratą 3000 / mc da się być szczęśliwym. A to dlatego, że płacąc te > raty po jakimś czasie stajesz się właścicielem dobra, które które może być > używane przez wiele lat, może być sprzedane lub podarowane dzieciom Chyba nie wiesz co piszesz, prawda ? Mozna byc szczesliwym zyjac na skraju wyplacalnosci ? Odmawiajac sobie wakacji, wyksztalcenia dzieciom ? Stajesz sie wlascicielem ? Majac 70 lat, splacajac 3 krotna wartosc klitki ktora w tym czasie ma szanse duzo stracic (ujemny przyrost naturalny) > Rozsądni > ludzie potrafią zmotywować się do wyrzeczeń, bo potrafią przewidzieć pozytywne > efekty swoich działań w przyszłości. daruj sobie _brzmisz_ jak marketingowiec dewelopera. Zyc trzeba madrze i w danej chwili madrze wybierac, kiedy trzeba trzeba kupowac a kiedy nie trzeba przeczekac. Tylko glupiec kupuje na gorce kierujac sie blizej nie okreslonymi pobudkami i sluchajac hasel tego typu. Wyjatkiem sa tu ludzie ktorzy musza... > zainteresowanych zakupem. Co więcej nie trzeba brać kredytu na 10 lub 15 lat - > można również na 50 chyba nie do konca rozumiesz jakie sa wady dluzszych kredytow - prawda ?? > 5. Mieszkania po 3000 są i to bardzo komfortowe. Ale nie w centrach miast. Na > starość na pewno sobie takie kupię, a mieszkanie oddam dziecku. zabijasz mnie ? wiesz ? za co sobie kupisz jesli przez 40 lat (lub 50 jak sam zakladasz) bedziesz zyl "na styk" splacajac przewartosciowane mieszkanie ?? Dostaniesz kredyt w wieku 80 lat ? Poprostu mnie zabijasz brakiem logiki swoich argumentow.. > 3. Sprawdź ceny w najlepszych lokalizacjach w Moskwie, potem sprawdź ile procen > t > ludzi wpada w 2. i 3. próg podatkowy i zastanów się jakie kredyty mogą wziąć i > co mogą kupić, a następnie przestań pisać bzdury. Nie trzeba być na liście > najbogatszych Wprost, żeby kupić mieszkanie po obecnych cenach. co to za argumenty ? co ma cena Moskwy ? (ktora notabene jest wyjatkowo specyficznym miastem - nie wiesz dlaczego?) Nie trzeba byc na liscie wprost ale trzeba zarabiac ... Powtorze pytanie z poprzedniej wiadomosci - ogladasz wiadomosci ? czy zyjesz w swoim swiecie pelnym ludzi z 3-go progu ? > Oczywiście Ty i Twoi potomkowie możecie wynajmować albo mieszkać kątem u mamy d bez wycieczek osobistych bo sie jeszcze bardziej skompromitujesz. > 2. Deweloperzy są racjonalni, dlatego sprzedają po takich cenach, które ich > zdaniem maksymalizują ich zyski. Ceny nie wynikają z tego, że komuś się gdzieś > poprzewracało. pomyliles czasy ... sprzedawali. > 4. Absolutnie przy spadku znacznie mniejszym niż 20% ruszy lawina zakupów. > Oczywiście Ty i Twoi potomkowie możecie wynajmować albo mieszkać kątem u mamy d > o jeszcze raz zapytam ? zyjesz w realnym swiecie ? Obnizki powyzej 10% sa juz codziennoscia i gdzie ten popyt ? Mialo byc krotko wyszlo dluzej Ocena za drugie wypracowanie : PALA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.eranet.pl 01.03.08, 16:39 1. > jeszcze zestaw ile miesiecznie wyjdzie uzyttkowanie 1cm2 > - bedzie mala suma... Ależ to bardzo dobry pomysł. Ale może za m2. Jeden metr kwadratowy w dobrej lokalizacji kosztowałby 2,5-3 PLN miesięcznie na osobę. 2. > co do przeslanek - radze > poczytac to forum - jest ich mnostwo. Zgadzam się, jest więcej przesłanek małego spadku niż wzrostu. Ceny trochę spadną, jednak wtedy popyt ruszy. Duże spadki (czyli nawet 20%) są możliwe jedynie w wielkiej płycie, nieatrakcyjnych lokalizacjach i tam gdzie można budować nowe mieszkania taniej). 3. Jeśli demografia byłaby tak ważna, to moglibyśmy założyć, że ceny wzrosną bo wyż demograficzny uzyskuje właśnie zdolność kredytową. Uważam jednak, że demografia nie ma tak dużego wpływy na ceny, wiesz to nie jest tak, że całe pokolenie zginęło na wojnie, albo wszyscy młodzi ludzie się sklonowali. 4. Pamiętaj o tym, że pieniądze tracą na wartości, a w normalnej sytuacji dochody ludzi w długim okresie rosną (choć zazwyczaj występują pewne fluktuacje) Nawet jeśli dziś 3000 to dla Ciebie dużo (a właściwie 1500, bo na ratę zazwyczaj płacisz na pół z żoną lub mężem) to za 10 lat nie będzie to już dla Ciebie tak duże obciążenie. 5. Koszt wybudowania 1 m2 bez ziemi to jakieś 3000. Dodaj koszt ziemi. Owszem w Koziej Wólce mieszkania mogą być tanie, bo koszt ziemi jest pomijalny. Zupełnie inaczej jest w centrach miast, gdzie koszt ziemi może znacznie przewyższać koszt wybudowania na nim nieruchomości. Dlatego tam, gdzie można zbudować kolejne mieszkania, niższy kosztem ceny będą spadać, natomiast w dobrych lokalizacjach spadną tyko troszeczkę (bo część osób, które chciały kupić mieszkanie w centrum za 12000 zdecyduje się na mieszkanie na przedmieściach z uwagi na DUŻA różnicę w cenie. 6. Niektórzy jak nowe mieszkania były w Warszawie po 4000 mówili tak samo jak ty dziś, że ceny są kosmiczne i spadną i wiesz co? Oni wtedy też nie musieli kupić. Część z nich musiała kupić niedawno, gorsze i 2x drożej. 7. Jak ktoś żył w czasach kiedy maluch był bardzo drogi, to albo go wtedy kupił, albo go wtedy nie miał. A jeśli mieszkania stanieją jak Ty będziesz miał 50 lat a Twoje dzieci 25 i nie będą już chciały z Tobą mieszkać to też będziesz uważał, że warto było czekać? 8. > chyba nie do konca rozumiesz jakie sa wady dluzszych kredytow - prawda ?? Bardzo dobrze wiem jakie są wady i zalety długich kredytów. Tak się głupio składa, że akurat na tym znam się bardzo dobrze. 9. > za co sobie kupisz jesli przez 40 lat (lub 50 jak sam z > akladasz) bedziesz zyl "na styk" splacajac przewartosciowane > mieszkanie ?? Bzdura, nic takiego nie zakładam. Kredyt się bierze na 40 albo 50 lat z 2 powodów. Po pierwsze na wszelki wypadek żeby nie płacić wysokiej raty jak się chce pojechać na wakacje. Po drugie dlatego, że zazwyczaj biorą je osoby młode, na początku kariery zawodowej, które nie mogą jeszcze płacić tak wysokich rat, jakie będą mogli płacić w przyszłości. 10. > Dostaniesz kredyt w wieku 80 lat ? Poprostu mnie zabijasz > brakiem logiki swoich argumentow.. Nie w wieku 80 lat, tylko znacznie wcześniej i nie będę już potrzebował kredytu, bo będę miał oszczędności;-) W ostateczności dziecko kupi mi ten tani domek na wsi, a samo zamieszka w drogim mieszkania. Nie martw się;-) 11. > Powtorze pytanie z popr > zedniej wiadomosci - ogladasz wiadomosci ? czy zyjesz w swoim swiecie pelnym lu > dzi z 3-go progu ? Wiadomości nie oglądam, podobnie jak Klanu bo nie mam telewizora, ale czytam prasę. Kiedyś pracowałem przez 5 miesięcy za darmo, potem zarabiałem 1200/mies. potem 2000 itd., a docelowo zamierzam kiedyś być w 3. progu (choć wtedy będą już pewnie tylko 2). Podobnych ludzi jest wiele. Nowych mieszkań w największych miastach jest 30 000, a nie 40 000 000. Ja wiem, że mamy masę bezrobotnych i bezdomnych, ale chyba nie oczekujesz, że mieszkanie będzie można kupić za gotówkę odkładając przez rok z zasiłku od pomocy społecznej? 12. > bez wycieczek osobistych bo sie jeszcze bardziej skompromitujesz. Ja się tu w ogóle nie kompromituje. Po prostu mam własne zdanie, które akurat różni się od Twojego. Podobnie jak Ty, mam prawo mieć swoje zdanie. 13. > > Deweloperzy (...) sprzedają po cenach, które ich > > zdaniem maksymalizują ich zyski. > pomyliles czasy ... sprzedawali. Po pierwsze nie pomyliłem czasów, to Ty nie doczytałeś. Napisałem "ich zdaniem". Po drugie, uważam, że mają rację, bo każda obniżka prowadzi do oczekiwań dalszych obniżek. A te nie są w ich interesie. 14. > jeszcze raz zapytam ? zyjesz w realnym swiecie ? Może po prostu sam się zastanów czy Ty dostrzegasz złożoność świata w którym żyjesz i zastanów się czy na ceny mają wpływ tylko ludzie myślący tak jak Ty. 15. > Obnizki powyzej 10% sa juz codziennoscia i gdzie ten popyt ? Masz na myśli obniżki cen ofertowych, które były od czapy. Ja też mogę wystawić 50 m2 w wielkiej płycie za 1 000 000, a potem obniżyć cenę do 500 000. Być może wtedy powiesz, że cena spadła o połowę;-) Mam na myśli obniżki rozumiane jako SPADEK CEN PO KTÓRYCH ZAWIERANE SĄ TRANSAKCJE. 16. > Ocena za drugie wypracowanie : PALA Sam oceniam się na bardzo dobry z minusem;-) A Tobie nie wystawiam oceny, żebyś się nie zniechęcał, może w końcu znajdziesz dobre argumenty, żeby mnie przekonać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.centertel.pl 01.03.08, 20:41 Arturro! Miły z Ciebie gość i nie do zdarcia. I jak wszyscy, którzy podzielają Twoje pogląduy nie masz nic do sprzedania. Być może będzie nawet premia od szefa. Ale daj już spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Za rok będzie 100 000 IP: *.eranet.pl 01.03.08, 22:27 Gdybym miał coś do sprzedania, to puściłbym pół roku temu - już pisałem. Tak się składa, że chce kupić. Żeby przewidzieć jak będą kształtować się ceny analizuje między innymi opinie i argumenty. Tzw. przez Gazetę "eksperci" mają zazwyczaj interes w tym żeby ceny rosły. Zazwyczaj ślepo wierzą we wzrosty i ignorują przesłanki spadku cen. Niektórzy wypowiadający się na forum ślepo wierzą w duże spadki, tym samym trochę przypominając analityków deweloperów i pośredników (ślepa wiara i ignorowanie argumentów strony przeciwnej). A ja na swoje potrzeby przeanalizowałem sytuację i wyciągnąłem wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: Za rok będzie 100 000 04.03.08, 16:14 Gość portalu: Arturro napisał(a): > Bardzo dobrze wiem jakie są wady i zalety długich kredytów. Tak się głupio > składa, że akurat na tym znam się bardzo dobrze. Niesłusznie być może uważacie, ze Arturro jest od developerów. Czyżby pracował w kredytach hipotecznych? Istnieje zapewne korelacja między liczbą zawieranych transakcji kupna-sprzedaży mieszkań a liczbą kredytów - skoro popyt na mieszkania zmalał to i liczba udzielanych kredytów zapewne też ... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bzdury pleciesz... 04.03.08, 18:10 > Ależ to bardzo dobry pomysł. Ale może za m2. Jeden metr kwadratowy w dobrej lokalizacji kosztowałby 2,5-3 PLN miesięcznie na osobę. Produkt wart swojej ceny sprzedaje sie dobrze bez takiej manipulacji. To, ze ona jest konieczna, dowodzi jego przewartosciowania. > Zgadzam się, jest więcej przesłanek małego spadku niż wzrostu. Ceny trochę spadną, jednak wtedy popyt ruszy. Duże spadki (czyli nawet 20%) są możliwe jedynie w wielkiej płycie, nieatrakcyjnych lokalizacjach i tam gdzie można budować nowe mieszkania taniej). To znaczy co? Spadnie malo (?) i wtedy, jak juz okaze sie ze mieszkania potrafia tracic na wartosci, ludzie sie na nie rzuca? No tak, slynny argument "gdzies trzeba mieszkac" :) Zaraz do tego dojdziemy :) Pytanie, z ktorym taki Tytan Intelektu jak Ty nie bedzie mial zadnego problemu: w jaki sposob ceny maja sie utrzymac, skoro gdzies mozna budowac taniej? Bo wiesz, to jest tak, ze ja czytalem, ze ceny w Polsce beda rosnac, bo Polska sie rozwija - i to jest bzdura do kwadratu, bo jak Polska bedzie sie rozwijac, poprawi sie infrastruktura, to sie okaze, ze nie trzeba juz kupowac w samym centrum miasta, zeby szybko do pracy dojechac. Pytanie za sto punktow - jak to wplynie na ceny w centrum, gdzie przeciez bedzie roslo, bo nic nie mozna dobudowac? > Pamiętaj o tym, że pieniądze tracą na wartości, a w normalnej sytuacji dochody ludzi w długim okresie rosną (choć zazwyczaj występują pewne fluktuacje) Nawet jeśli dziś 3000 to dla Ciebie dużo (a właściwie 1500, bo na ratę zazwyczaj płacisz na pół z żoną lub mężem) to za 10 lat nie będzie to już dla Ciebie tak duże obciążenie. Masz racje, Ty nie pracujesz dla dewelopera, ani agencji nieruchomosci. Nawet oni maja jakies wymagania co do inteligencji kandydatow na pracownikow... Zaraz napisze cos, co Cie zaskoczy, wiec usiadz i zlap sie poreczy krzesla! Wlasnie o to chodzi ze stopami procentowymi i odsetkami, ze jesli pensje zaczna nam rosnac do tego stopnia, ze 3000 straci powaznie na wartosci, to spowoduje to wzrost stop procentowych i w efekcie wzrost wysokosci raty. Co do podzialu na dwie osoby - dlaczego nie wliczasz dzieci i psa? Wiem, brzmi niewiarygodnie :) To teraz pomysl. Wiem, ze trudno Ci to przychodzi, ale sie postaraj. Kredyty w zlotowkach byly tanie (ok. 3.5%) pod koniec 2005 roku - ale pensje staly w miejscu lub spadaly juz od 5 lat. Teraz, kiedy place zaczely rosnac, to nagle stopy procentowe wzrosly i kredyty sa oprocentowane na ok. 6%. I teraz najlepszy dowcip - place wzrosly o 10%, raty kredytow o 30%. Co bedzie dalej? > Koszt wybudowania 1 m2 bez ziemi to jakieś 3000. Brawo! Wzorowe naganianie, sliczne klamstwo, w ktore idioci wierza juz od jakiegos czasu. Podany przez Ciebie koszt, ze strony GUSu, UWZGLEDNIA KOSZT ZAKUPU ZIEMI! Mozesz to sprawdzic :) > Niektórzy jak nowe mieszkania były w Warszawie po 4000 mówili tak samo jak ty dziś, że ceny są kosmiczne i spadną i wiesz co? Oni wtedy też nie musieli kupić Odbijam pileczke: jak w Warszawie mieszkania byly po 2500 PLN/m2 to tez bylo ciezko o kupujacego. To sytuacja z 2001 roku. Wiem co mi napiszesz - ze wtedy bylo inaczej. Bylo: - kredyty byly drogie (zaraz znowu beda), - Polska nie byla w Unii (wlasnie - teraz mozna wyjechac i kupic taniej nawet w Nicei), - ludzie byli znacznie mniej optymistycznie nastawieni i dlatego nie chcieli kupowac (ponownie, zaraz znowu beda - bezrobocie wzrosnie, ceny pojda do gory, etc.). > Bardzo dobrze wiem jakie są wady i zalety długich kredytów. Tak się głupio składa, że akurat na tym znam się bardzo dobrze. Albo klamiesz tu, albo sklamales wtedy, gdy pisales o 3000 PLN. Jedno z dwoch - ale prawda jest taka, ze Ty nie prezentujesz pogladow, tylko klamiesz i naganiasz. > Kiedyś pracowałem przez 5 miesięcy za darmo, potem zarabiałem 1200/mies. potem 2000 itd., a docelowo zamierzam kiedyś być w 3. progu (choć wtedy będą już pewnie tylko 2). Podobnych ludzi jest wiele. Ta wypowiedz o Tobie sporo mowi. Po pierwsze, jestes golodupcem z awansu spolecznego, a tacy z reguly wymadrzaja sie na tematy o ktorych nie maja pojecia. I teraz przejdziemy do kwestii popytu - zycze Ci wszystkiego najlepszego, obys kiedys dostal sie do mitycznego trzeciego progu, chociaz moim zdaniem nikt nie bedzie az tak szalony, zeby Ci tyle zaplacic (wspomniane wczesniej braki w inteligencji). Otoz, pisales na tym forum, ze przy zarobkach 8000-12000 netto mozna sobie pozwolic na zakup drugiego mieszkania. Super. Takich ludzi w Polsce jest kilkaset tysiecy (okolo 550.000, za GUS) - w tym momencie w budowie (lub pozwolenie zostalo wydane) jest okolo 400.000 mieszkan. W ciagu ostatnich kilku lat udalo sie sprzedac okolo 300.000 mieszkan. Nie wiem jak Tobie, ale mi to sie przestaje zgadzac - bo wyglada na to, ze te mieszkania beda kupowac ludzie, ktorych dzisiaj nie stac. Ciekawe, ze nie zauwazasz, ze tak samo jak mieszkania nie mozna nie kupic, tak nie mozna go nie sprzedac. Co, Twoim zdaniem, zrobi deweloper, ktory zostanie z mieszkaniami i kredytem do splacenia? Zamknie je w magazynie? Zostawi? Bedzie trzymal? Mysle ze odpowiedz jest jasna... Inna sprawa - podaj mi jeden powod dla ktorego ambitny mlody czlowiek ma sie meczyc w Polsce za 8000-12000 netto, skoro jako specjalista (sprzataczki tyle nie zarabiaja) moze wyjechac i zarobic bardzo duzo w kraju gdzie ceny sa nizsze, ludzie uprzejmi, nie ma Nowych Ruskich, pogoda lepsza, wszedzie blisko i wygodnie? Podaj mi taki powod :) Mala podpowiedz - sam znam sporo ludzi ktorzy tak w Polsce zarabiali, bo sam tyle zarabialem - fajnie im sie mieszka w UK, Francji, Belgii, Holandii, Niemczech... > Masz na myśli obniżki cen ofertowych, które były od czapy. Ja też mogę wystawić 50 m2 w wielkiej płycie za 1 000 000, a potem obniżyć cenę do 500 000. Być może wtedy powiesz, że cena spadła o połowę;-) Nie, on ma na mysli to, ze deweloperzy sprzedaja mieszkania po kilkanascie do agencji (po jakiej cenie - nie wiadomo), ktora sprzedaje je okolo 15% taniej niz deweloper. To sa ceny transakcyjne, ktore na dodatek nie wplywaja na srednia cen mieszkan u dewelopera (bo ten, oficjalnie, niczego nie obnizyl). > Może po prostu sam się zastanów czy Ty dostrzegasz złożoność świata w którym żyjesz i zastanów się czy na ceny mają wpływ tylko ludzie myślący tak jak Ty. Coz, drogi kolego, problem polega na tym, ze o zlozonosci swiata nie masz pojecia. Jestes typowym wsiowym szczurem z awansu spolecznego, ktory naczytal sie analiz naganiaczy i wydaje mu sie ze tak jak dzis, bedzie zawsze. Widzialem takich sporo w zyciu, i raczej slabo wypadali... To co dowodzi Twojej glupoty i, co naprawde komiczne, braku pojecia o zlozonosci swiata, jest to, ze nie potrafisz sie w swoich "analizach" odwolac sie do historii dalszej niz 2-3 lata. Jest to typowe dla ludzi, ktorzy dopiero co wyczolgali sie spod traktora i wydaje im sie, ze wlasnie pambuka za nogi zlapali... Jesli poczytasz troche tego forum, zainteresujesz sie jak wyglada rynek nieruchomosci na calym swiecie na przestrzeni kilkudziesieciu lat, to naprawde sie zdziwisz jak malo o nim wiesz :) I, prosze Cie, nie pisz ze Cie obrazam. Tak juz jest, ze niektorych ludzi mozna obrazic po prostu cytujac ich wypowiedzi... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Bzdury pleciesz... IP: *.eranet.pl 05.03.08, 01:36 > Produkt wart swojej ceny sprzedaje sie dobrze bez takiej > manipulacji. Sprawdź w google co to jest manipulacja;-) Nie mam żadnych produktów do sprzedania. > To znaczy co? Spadnie malo (?) i wtedy, jak juz okaze sie ze > mieszkania potrafia tracic na wartosci, ludzie sie na nie rzuca? Nie, jeśli mieszkania będą taniały o 1% rocznie przez najbliższe 100 lat to nikt nie kupi mieszkania przez 100 lat Tak samo jak ludzie nie kupują innych towarów które tanieją;-) Jak bułki zaczną tanieć to też nie będę jadł. > tak, slynny argument "gdzies trzeba mieszkac" :) To Twój argument, więc pewnie go zbijesz, ja go nie wymieniłem, bo jest dosyć głupi. > W jaki sposob ceny maja sie utrzymac, > skoro gdzies mozna budowac taniej? Ja wyraźnie napisałem, że ceny będą spadać tam gdzie można dalej budować. A to, że _gdzieś_ można taniej budować nie ma znaczenie tak długo jak nie można się teleportować. > Bo wiesz, to jest tak, ze ja czytalem... Ale ja tego nie pisałem, więc dyskutuj sobie z autorami, a nie cały czas z samym sobą, udając, że ze mną. > bo jak Polska bedzie sie rozwijac, poprawi > sie infrastruktura, to sie okaze, ze nie trzeba juz kupowac w samym > centrum miasta, zeby szybko do pracy dojechac. Pytanie za sto > punktow - jak to wplynie na ceny w centrum, gdzie przeciez bedzie > roslo, bo nic nie mozna dobudowac? Wiesz co, jak wybudują te wszystkie drogi to wtedy się wyprowadzę na wieś i zapewniam Cię, że nie będę biadolił jeśli cena będzie trochę niższa niż cena zakupu (mimo, że akurat nie będzie). Ja wiem, że Ty radzisz kupować tylko tam gdzie jest tanio, czyli teraz na wsi, bo za 20 lat będą tam drogi, a pewnie za 20 lat w centrum, bo wtedy tam będzie tanio... Ja natomiast nie mam zamiaru przez całe życie czekać na zrealizowanie planów budowy dróg z lat 50., bo niektórzy od lat 50. na to czekają już 50 lat i zdążyli się już w tym czasie zestarzeć. Gdybyś miał kogoś ważnego w swoim życiu to być może chciałbyś, żeby miał lub miała swój dom. > Wlasnie o to chodzi ze stopami procentowymi i odsetkami, ze jesli > pensje zaczna nam rosnac do tego stopnia, ze 3000 straci powaznie > na > wartosci, to spowoduje to wzrost stop procentowych i w efekcie > wzrost wysokosci raty. Gratuluję przenikliwości. Tak się głupio jednak składa, że ta przenikliwość jest jednak ograniczona. Wytłumaczenie w oddzielnej wiadomości. I teraz przeczytaj je kilka razy do czasu aż zrozumiesz, a następnym razem jak ktoś pisze, że się na czymś zna, to zastanów się zanim zaczniesz z nim dyskutować. > Co do podzialu na dwie osoby - dlaczego nie > wliczasz dzieci i psa? Bo jestem racjonalny i wiem, że dzieci i pies nie zarabiają. > Wiem, brzmi niewiarygodnie :) To teraz pomysl. Wiem, ze trudno Ci > to > przychodzi, ale sie postaraj. bez komentarza > Kredyty w zlotowkach byly tanie (ok. > 3.5%) pod koniec 2005 roku - ale pensje staly w miejscu lub spadaly > juz od 5 lat. Teraz, kiedy place zaczely rosnac, to nagle stopy > procentowe wzrosly i kredyty sa oprocentowane na ok. 6%. I teraz > najlepszy dowcip - place wzrosly o 10%, raty kredytow o 30%. Co > bedzie dalej? W jakiej walucie te kredyty? Bo w Polsce ludzie brali zazwyczaj w CHF. USD, GBP i EUR też się osłabiły. Jeśli nawet Twoje dane byłyby prawdziwe to jeśli rata wzrosła z 2000 do 2600 (30%) a wynagrodzenie o 10% z 5000 do 5500 to wiesz, kredytobiorca jakoś sobie poradzi. Średnie podwyżki o 10% nie oznaczają, że przeciętny kredytobiorca dostał dokładnie o 10% więcej. Pewnie nie wiesz jaka była struktura wzrostów. Polska to nie USA, kredytów nie udzielało się u nas nigdy od czapy. Banki to nie "Gruby windykacja Sp. z o.o.", licytacji nie będzie. > > Koszt wybudowania 1 m2 bez ziemi to jakieś 3000. > Brawo! Wzorowe naganianie, sliczne klamstwo, w ktore idioci wierza > juz od jakiegos czasu. Podany przez Ciebie koszt, ze strony GUSu, > UWZGLEDNIA KOSZT ZAKUPU ZIEMI! Mozesz to sprawdzic :) Nie piszę o średniej GUS tylko z własnego doświadczenia. Przyjedź do Polski i buduj taniej. Za 2000 można wybudować stan surowy zamknięty w małym polskim miasteczku, bez ziemi. Trochę inaczej buduje się wielokondygnacyjne bloki w dużych miastach. > Odbijam pileczke: jak w Warszawie mieszkania byly po 2500 PLN/m2 to > tez bylo ciezko o kupujacego. To sytuacja z 2001 roku. Wiem co mi > napiszesz - ze wtedy bylo inaczej. Nic takiego Ci nie napiszę. Cena zależy od popytu i podaży. Podasz w pewnych lokalizacjach jest ograniczona a w innych nie. Dlatego część mieszkań będzie drożeć, a inne będą tanieć. Kropka. > > Bardzo dobrze wiem jakie są wady i zalety długich kredytów. Tak > się głupio składa, że akurat na tym znam się bardzo dobrze. > Albo klamiesz tu, albo sklamales wtedy, gdy pisales o 3000 PLN. Przeczytaj moją odpowiedź w oddzielnym liście dostatecznie wiele razy. A w przyszłości zastanawiaj się chwilę zanim zarzucisz komuś kłamstwo. > Jedno z dwoch - ale prawda jest taka, ze Ty nie prezentujesz > pogladow, tylko klamiesz i naganiasz. Tak się głupio znowu składa, że tylko jeden z nas wie jaka jest prawda, a drugi jest w błędzie. Zagadka logiczna dla Ciebie, który? > > Kiedyś pracowałem przez 5 miesięcy za darmo, potem zarabiałem > 1200/mies. potem 2000 itd., a docelowo zamierzam kiedyś być w 3. > progu (choć wtedy będą już pewnie tylko 2). Podobnych ludzi jest > wiele. > Ta wypowiedz o Tobie sporo mowi. Po pierwsze, jestes golodupcem z > awansu spolecznego, a tacy z reguly wymadrzaja sie na tematy o > ktorych nie maja pojecia. Tak jasne, dzieci bardzo bogatej szlachty lub króla, które oczekują na objęcie tronu, do których się z pewnością zaliczasz w pierwszej pracy dostają kokosy. To dlatego, że płynie w nich niebieska krew. Pytanie wiec, dlaczego w ogóle interesujesz się cenami skoro odziedziczyłeś królestwo i zamek;-) > wspomniane wczesniej braki w inteligencji bez komentarza > Otoz, pisales > na tym forum, ze przy zarobkach 8000-12000 netto mozna sobie > pozwolic na zakup drugiego mieszkania. Super. Nie pisałem tak. Nawet gdybym tak napisał to nie ma to znaczenia. O wiele ważniejsze jest, że osoby o O WIELE niższych zarobkach mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania (pierwszego lub drugiego, jeśli pierwsze już mają). > Takich ludzi w Polsce > jest kilkaset tysiecy (okolo 550.000, za GUS) - w tym momencie w > budowie (lub pozwolenie zostalo wydane) jest okolo 400.000 mieszkan. Chyba nie sugerujesz, że osoby, które są w pierwszym progu nie będą w ogóle kupować mieszkań??? > Ciekawe, ze nie zauwazasz, ze tak samo jak mieszkania nie > mozna nie kupic, tak nie mozna go nie sprzedac. Napisałem w moim mailu, którego widocznie nie czytałeś zbyt dokładnie, że kiepskie mieszkania będą tanieć. W Warszawie w tej chwili są do sprzedania głównie paskudne blokowiska, które wybudowano w czasie kiedy handlowało się byle czym. I to spadnie. Ale nie ma to nic wspólnego z cenami ładnych nowych mieszkań w dobrych lokalizacjach. > Co, Twoim zdaniem, > zrobi deweloper, ktory zostanie z mieszkaniami i kredytem do > splacenia? Mieszkasz za granicą, a ja tu w Polsce. Znam masę ludzi, którzy mają gdzie mieszkać, ale szukaj czegoś lepszego. Nie wiem czy czytasz gazety, ale ciągle pojawiają się artykuły o cenach mieszkań. A wiesz dlaczego? Bo ludzi to interesuje, bo najwyraźniej są zainteresowani zakupem. > Inna sprawa - podaj mi jeden powod dla ktorego ambitny mlody > czlowiek ma sie meczyc w Polsce za 8000-12000 netto Bo tu ma rodzinę i nie czerpie energii życiowej jedynie z obrażania ludzi na forach? > nie ma Nowych Ruskich Ale Ty jesteś... > Jestes typowym wsiowym szczurem z awansu spolecznego, ... > To co dowodzi Twojej glupoty i, co Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Bzdury pleciesz... IP: *.eranet.pl 05.03.08, 02:04 KRETYNOFILU, Chciałbym wytłumaczyć Ci jak to jest z wartością pieniądza w czasie i inflacją, bo chyba nie było Cię na tym wykładzie, a byłoby szkoda gdyby ktoś został przez Ciebie wprowadzony w błąd. Zakładając, że 3000 będą co roku tracić na wartości 5%, po piętnastu latach 3000 PLN będą warte mniej niż teraz 1500 PLN. Nawet gdyby inflacja wynosiła tylko 2,5% po 15 latach, 3000 PLN byłyby warte tylko tyle ile w tej chwili 2100 PLN. Po 30 latach tyle co teraz 1440 PLN. Nawet jeśli stopy procentowe i inflacja są stale na bardzo niskim (ale dodatnim) poziomie pieniądz traci na wartości. W takich sytuacjach z jaką mamy do czynienia obecnie pieniądz traci na wartości stosunkowo szybko, a zwiększona wysokość raty kredytu w PLN odzwierciedla szybszy spadek wartości pieniądza w czasie. Marża banku ani rata kapitałowa nie ulegają zmianie. Nie będę cytował z wiadomych przyczyn;-) Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bzdury pleciesz... 05.03.08, 10:27 Kretynofil - daj sobie z gosciem spokoj. Mnie rozwalilo tylko jedno : Najpierw gosc mowi o tym ze dzieciom zostawi mieszkanie a sam sobie kupi drugie (jak pisalem ciekawe za co skoro splacal 50 lat kredyt) a za chwile mowi, ze to dzieci mu maly domek kupia (ciekawe za co jesli ich nie wyksztalcil bo splacal zbyt duzy kredyt i jeszcze zabezpieczenie) - jak w bajce i beda zyli dlugo i szczesliwie.... podsumowujac : szkoda na ta farmazeony czasu - gosc plecie takie bzdury ze szkoda pradu na polemike. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Bzdury pleciesz... IP: *.171.65.147.crowley.pl 07.03.08, 11:56 heh przytoczone przez Arrturrro :) kwoty mogą sugerować,iż rozważania były prowadzone dla bardzo specyficznego rynku jakim jest Warszawa.Już samo ten fakt dyskwalifikuje te "rozważania". Różnica jest podstawowa: Warszawiak powie: te 3% oprocentowania kredytu więcej to TYLKO 300zł na racie.Reszta kraju o k***a kredyt poszedł o 3% to AŻ 300zł. Rzucane przez autora kwoty zarobku rzędu 4-7-10-15tys netto moga sugerować,iż piszący pracuje w jakiejś mniejszej lub większej korporacji i z opowiadań /sam ma z 3-4tys/ wie,że tak ludzie zarabiają w firmie/firmach.Wypowiedź,że małżeństwo zarabiając 8tys łącznie odłoży 4tys /he he he/sugeruje,że kolega nie ma pojęcia o życiu bo najprawdopodobniej a) jest w okresie narzeczeństwa b) raczej jest bezdzietny c) nie ma więcej niż 30lat. Oczywiście odłożenie tych 4 klocków jest możliwe nawet dla małżeństwa z 2 dzieci ,gdy np. mamy mieszkanie "po dziadkach" lub tato z lewej kasy nam kupił,mamy auto służbowe,dzieciaki nie chorują i są w wieku jeszcze małych potrzeb /1-4klasa podstawówki/ jednak w 90% przypadków dla rodzin w Warszawie przy 8klockach odłożysz z 2 jak przyciśniesz pasa... Odpowiedz Link Zgłoś
he.wlo "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klientów 01.03.08, 19:31 Jak podał Dziennik/?/cena metra kw.w Warszawie jest znacznie wyższa niż w Berlinie.Ceny nieruchomości spadły w Wielkiej Brytani tak zna- cznie,ze Polacy zamiast w kraju,kupują nieruchomości na wyspach.Dom z kilkoma supialniami na Florydzie można kupić /na licytacji/ za 70 tys.dolarów.Również w Hiszpani nieruchomości tanieją od ponad dwóch lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee_tam Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien IP: *.aster.pl 01.03.08, 20:15 eee tam. rynek nieruchomosci jest znacznie bardziej lokalny niz rynek np. samochodow czy mydla. Czyli mozesz sobie kupic tanie mieszkanie w Berlinie czy gdzie tam i co dalej? Przeprowadzisz sie do Berlina? Poszukasz tam pracy? Poza funduszami inwestycyjnymi etc malo osob sie interesuje cenami w innych miastach... Tak wiec klne na korki w Warszawie, ohydna architekture miasta, ale ciesze sie ze mam tutaj dobra prace, przyjaciol i tu chce kupic sobie mieszkanie, a nie w jakims Berlinie czy Londynie. L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntyPolityk Efekt psychologiczny i otwarty rynek pracy. IP: *.chello.pl 01.03.08, 20:59 "Dlaczego niby mam kupować mieszkanie/dom/działkę skoro taniej są w starej unii, a do tego lepiej płacą tam?" "wstrzymam sie z kupnem bo przecież w Berlinie jest taniej!!" etc. etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alonso A w Lodzi prawie nie ma wolnych nowych mieszkan IP: *.toya.net.pl 03.03.08, 18:25 wiec ten artykol to troche sciema.Dopiero sie buduja,wiekszosc bedzie skonczona za okolo 2 lata,i prawie wszystkie zostaly juz sprzedane. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: A w Lodzi prawie nie ma wolnych nowych mieszk 03.03.08, 19:21 bzdura. W Łodzi mogę podać ci kilka inwestycji gdzie nadal jest sporo lokali do kupienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Griszka Re: "Rz": W Polsce jest więcej mieszkań niż klien IP: *.telsat.wroc.pl 03.03.08, 20:25 Biznes się robi na czym się da. Najlepiej na frajerach. Polacy naiwni, to kupują co każą analitycy i inni "obiektywni" i "niezależni" "analitycy" na garnuszku deweloperów i banków, albo szybko.pl. "Kupuj szybko, bo będzie drożej" - jak sie znajdzie wystarczająco dużo wypłoszonych to będzie. Dopóki ludzie będą cenić wyżej obcy marketing od własnego rozumu to tak będzie. A chciwość jest podstawą kapitalizmu - trudno krytykować, chyba że wyznawcom Marksa. Kupcie środową Wyborczą i zobaczcie kto się tam reklamuje. I przestańcie się w końcu dziwić i pomstować, że gazeta jest nieobiektywna. Jak ktoś chce, żeby za niego myślał redaktor na wierszówce to proszę bardzo. Tylko proszę nie mówić, że kredyt 500 000 na mieszkanie warte 300 000 to wina mediów i deweloperów. Sami sobie ludziska stryczki zakładają. Ja czekam na kolejny artykuł typu rośnie podaż i koszty kredytu dlatego niehybnie do końca 2008 będzie drożej o 20 %, co przepowiedział niejaki J. Wojciechowski - znawca rynku nieruchomości. Mam kalkulator i swoje zdanie. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TSZ Co za bzdura !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 16:07 A ni by za co mają kupować te mieszkania ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: totalizator Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przyglupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 17:10 Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przyglupy pojda pod mlotek. Wreszcie moze zrozumieja co to jest transakcyjna wartosc nieruchomosci. Mysle ich nastepcy beda mieli troszke wiecej rozumu. Jeszcze moze ostrzezenie dla kupujacych: Kupujcie dom calkowicie wykonczony. Jezeli kupicie dzure w ziemi to kiedy deweloper zbankrutuje, po waszych pieniadzach zostanie tylko wspomnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwuje sobie Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl IP: 81.190.126.* 04.03.08, 23:21 Czytam tak sobie te komentarze, obserwuje rynek nieruchomości od jakiegoś roku i mam takie wrażenie, że niektórzy zajmują sie tylko zaklinaniem rzeczywistości. Właśnie w grudniu kupiłam dom wybudowany przez dewelopera, koleżanka kupiła dom w styczniu za prawie 2 mln a dwie kolejne kupiły mieszkania tak z głupia frant. Sprzedałam swoje poprzednie mieszkanie, acha i właśnie w lutym kupiłam kawalerkę, takie 35 m w budynku z 2001 roku. Gdybym miała tak jak wy roztrząsać i zastanawiać się latami to do dzisiaj mieszkałabym płacąc za wynajem. W międzyczasie dawno spłacilam kredyt za swoje pierwsze mieszkanie. A tak swoją drogą to kredyt nie jest żadną przeszkodą przy sprzedaży mieszkania, kupujący wpłaca na dwa konta i kredyt zostaje zamknięty. Nie trzeba od razu traktować zakupu mieszkania jako docelowego, jeżeli coś się zmieni można sprzedać. Więc jakoś są ludzie, który kupują, sprzedają i nie czekają na cud i prezenty. I zaznaczam, że nie mam nic wspólnego z deweloperami, agencjami i bankami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wist Albo naganiaczka albo bogaczka. Pzdr. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 04:00 Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl 05.03.08, 10:23 Czytam tak sobie te komentarze, obserwuje rynek nieruchomości od jakiegoś roku i mam takie wrażenie, że niektórzy zajmują sie tylko zaklinaniem rzeczywistości. Właśnie w grudniu kupiłam dom wybudowany przez dewelopera, koleżanka kupiła dom w styczniu za prawie 2 mln a dwie kolejne kupiły mieszkania tak z głupia frant. [ciach] zabierz ten belkot i lepiej jedz do kolezanki na kawe w jej domu za 2 mln. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwuję sobie Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl IP: 81.190.126.* 05.03.08, 11:56 :)) czekaj dalej tylko żeby ci życia starczyło :) A może lepiej wziąć się do pracy zamiast ciagle marudzić na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl 05.03.08, 14:09 > :)) czekaj dalej tylko żeby ci życia starczyło :) A może lepiej > wziąć się do pracy zamiast ciagle marudzić na forach. a ty wciaz tutaj ? kolezanki kupujace domy z glupia frant i za 2 miliony nie wyciagnely na plotki ? idz juz i przestan takimi tekstami forum bawic Odpowiedz Link Zgłoś
meadowpane Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl 05.03.08, 14:16 Pytanie zasadnicze : bogata z domu czy dajesz d... jakiemus podstarzałemu bankierowi ? Bo ze ty i twoje koleżanki dorobiłyście sie domów po 2 mln to raczej nie uwierze. Leć na pedikir bo jeszcze mężusia nie nakręcisz wieczorem i za wsiarz z domu wywali bo zacznie obracać sekretarkę. Zaradna jesteś ale jak sie zmarszki pojawią to z tą zaradnościa gorzej będzie co ???? Uwielbiam takie bzdury pisania o zaradności - długo zaradna polowałaś a może jak napisałem wyżej tatuś z przekrętów kupił co by odpisać od podatków ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwuje sobie Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl IP: *.szczecin.mm.pl 05.03.08, 22:47 Pytanie zasadnicze : bogata z domu czy dajesz d... jakiemus podstarzałemu banki > erowi ? Bo ze ty i twoje koleżanki dorobiłyście sie domów po 2 mln to raczej nie uwierze. > Leć na pedikir bo jeszcze mężusia nie nakręcisz wieczorem i za wsiarz z domu wywali bo zacznie obracać sekretarkę. Tak właśnie wygląda poziom forum, na którym brylują nieudacznicy.W takich ograniczonych umysłach to na pewno nic mądrego nie zakiełkuje. Dobrze, że chociaż macie na komputer ( może ktoś dał w prezencie czy służbowy?). Żałosne! Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl 06.03.08, 10:11 ok pomijajac kulture wypowiedzi pana powyzej, w zadej sposob nie ustosunkowalas sie do tego co napisal. Powiedz mi jaka to zaradnosc mlodej kobiety pomaga w kupnie domu za 2 miliony ? czy mieszkania z glupia frant ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daj spokój Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl IP: *.eranet.pl 06.03.08, 19:08 Ciekawe dlaczego ktoś poważny miałby odkrywać się i opowiadać skąd bierze pieniądze na forum dotyczącym nieruchomości zapytany przez osobę, która przez całe życie nic nie osiągnie, bo woli wmawiać sobie, że uczciwie nie można nic osiągnąć, a jej kultura osobista kwalifikuje ją do odizolowania od społeczeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Czekam - juz niedlugo te deweloperskie przygl 07.03.08, 11:23 to albo dyskusje rozpoczyna roztaczajac argumenty jako to latwo i przyjemnie kupuje sie domy po 2 milony albo niech odpusci sobie od poczatku - troche konsekwencji. Niech calemu "glupiemu i leniwemu" forum pokaze jaka to zaradnosc i pracowitosc pozwala na takie luksusy. Odpowiedz Link Zgłoś