irkiel 29.08.08, 10:13 TO JAKIS ABSURD!!! TEN ARTYKUL MUSIAL BYC SPONSOROWANY, MIESZKANIA SIE ZUPELNIE NIE SPRZEDAJA!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bart Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 10:43 dokładnie, a to że budują je dalej na potęgę to tylko taka podpucha! Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ceny transakcyjne? A co to takiego? 29.08.08, 12:07 Jeszcze kilka miesiecy temu, kiedy pisalem ze ceny transakcyjne sa o 10-25% nizsze od ofertowych, to naganiacze mnie probowali wysmiewac, ze nie ma takiego bytu jak "ceny transakcyjne" - a tu prosze, nawet czolowi naganiacze zaczeli o nich wspominac... I co najciekawsze, skoro otwarty fajans ma dane o cenach transakcyjnych (jasne :P), to jak to sie stalo, ze w artykule "zapomnieli" podac dwoch, calkiem istotnych informacji: - ILE wynosily te ceny transakcyjne? - O ILE ceny transakcyjne byly nizsze od ofertowych? No, ale oczywiscie takich danych w artykule nie ma, ale miejsce dla "wiesci gminnej" jaka jest brak 1,5mln mieszkan (juz nie piec milijonow? w lutym tak pisali...) sie znalazlo... Usmiac sie mozna z tego nieudolnego naganiania :)))) Zal mi tylko tych biedakow, ktorzy kupili na gorce i uspokajaja swoje leki na forum powtarzajac "nie spada, nie spada, nie spada" - bo oni najbardziej na tym interesie straca, przez to ze za pozno wyjda... No, ale jak ktos lubi sam siebie oklamywac, nie mozna mu tego zabronic :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
cmoknij_mnie_w_pompe [...] 29.08.08, 12:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mzb Eksperci: Open Finance i Home Broker IP: *.crowley.pl 29.08.08, 12:19 i wszystko jasne :) Odpowiedz Link Zgłoś
mysle-wiec-jestem1 ?????Po co dyskutujecie z kretynofilem?????? 29.08.08, 13:36 Jest to czlowiek z ktorym dyskusja nie ma najmniejszego sensu. Zamiast argumentow uslyszycie wyzwiska. I po co Wam to? Jaki kretynofil jest kazdy widzi sam. Tracicie czas i zasmiecacie Forum. Do kretynofila: mozesz odpowiedziec, mozesz nie odpowiadac. Twoja odpowiedz mnie nie interesuje i tak jej nie przeczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To nawet Ci odpowiem :) 29.08.08, 13:41 Ja jestem gotow dyskutowac z kims, kto przedstawi argumenty. Jesli czyjas argumentacja brzmi: - mieszkania nie stanieja, bo ja tak chce, - mieszkania nie stanieja, bo kretynofil mieszka u mamusi, - mieszkania nie stanieja, bo kretynofil jest gupi (blad celowy), - mieszkania nie stanieja, bo kretynofil jest kompulsywnym onanista, - ... To taki ktos oberwie ode mnie po nosie. Chcesz dystkutowac? Zapraszam. Obiecuje ze w pierwszej odpowiedzi Cie nie obraze :) Co do drugiej - no coz, bedziesz musial miec argumenty :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kretynofilfil Kretynofil wyprowadz sie od mamusi starypierdzielu IP: *.seb.co.uk 29.08.08, 14:21 Mieszkasz u mamuski i pleciesz farmazony. Popyt na mieszkania w Polsce nadal jest bardzo wysoki. To, ze ludzie nie wykupuja mieszkan "na hurra" tak jak wtedy kiedy ceny byly niskie i szybowaly w gore nie znaczy, ze nie chcieliby kupic mieszkania. Wielu emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup mieszkania, rowniez coraz wyzsze zarobki powoduja proporcjonalny wzrost cen mieszkan. Takie skomlenie i zaklinanie rzeczywistosci o spadku cen slyszy sie juz od paru ladnych lat i oczywiscie nic z tego nie wychodzi, bo realia sa zupelnie inne. Dodam, ze kupilem swoje mieszkanie kilka lat temu za gotowke plus drugie na kredyt (wynajmuje je) niezle zarobilem a szczekacze krzyczeli, ze za drogo. Jakbym czekal to z pewnoscia nie mialbym szans na zakup w takiej dzielnicy i w takim standardzie obecnie. Szkoda mi Cie, ze straciles okazje na zakup po niskiej cenie, ale jezeli chcesz sie kiedykolwiek od mamusi wyprowadzic, to kupuj teraz bo taniej juz nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kretynofil wyprowadz sie od mamusi starypierd IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 14:24 > Wielu > emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup > mieszkania Hmmmm.. rozglądam się i takowych nie widzę, bo jesli wraca to bez pieniędzy, albo zostaje tam, jeśli ma pieniądze, bo znaczy, że nie pracuje w Tesco, tylko zarabia normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil I to sa, jak rozumiem, argumenty? 29.08.08, 14:35 I to jest typowy merytoryczny post niewinnego czlowieka, ktorego zaraz nieslusznie obraze, tak? To gratulacje :)))) > Mieszkasz u mamuski i pleciesz farmazony. Oczywiscie ze tak. Przeciez mozesz to potwierdzic, prawda? To ze kupilem jakis czas temu mieszkanie w ogole sie z tym nie kloci. Kupilem, a dalej mieszkam u mamuski. Na dodatek z zona i w Brukseli. Wszystko sie zgadza :)))) > Popyt na mieszkania w Polsce nadal jest bardzo wysoki (...) nie znaczy, ze nie chcieliby kupic mieszkania Rozumiesz pojecie popytu? Popyt to funkcja ceny, a jej wartosc liczy sie nie na podstawie CHECI, ale CHECI I MOZLIWOSCI zakupu przy danej cenie. Jak wielki jest popyt, mozna ocenic analizujac dane finansowe deweloperow, ich komunikaty dotyczace wstrzymywania budow, wreszcie ich bankructw. > Wielu emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup mieszkania, rowniez coraz wyzsze zarobki powoduja proporcjonalny wzrost cen mieszkan. Prosze bardzo, to ciekawostka. Masz jakies dane, ktorymi mozesz sie podeprzec, czy tak gadasz, bo Ci tak baba w miesnym powiedziala? Prosze, podeprzyj sie danymi, to pogadamy - ilu emigrantow wraca (podpowiedz: nie licz tych, ktorzy wyjezdzaja z UK do Skandynawii), z jakimi oszczednosciami i jak czesto kupuja za to mieszkania. A co do wzrostow zarobkow, to moze mi powiesz, kiedy ostatnio zarobki wzrosly o 150% w ciagu dwoch lat? Bo wiesz, sila nabywcza statystycznego Polaka byla w 2003 roku duzo wyzsza, jesli chodzi o mieszkania, a jakos wtedy sie tak dobrze nie sprzedawaly. Ciekawe, nie? > Takie skomlenie i zaklinanie rzeczywistosci o spadku cen slyszy sie juz od paru ladnych lat i oczywiscie nic z tego nie wychodzi, bo realia sa zupelnie inne. To znaczy jakie sa realia? Baba w miesnym dalej powtarza, ze ceny rosna? Deweloperzy nie obnizaja cen? Nie daja wartych kilkadziesiat tysiecy "gratisow"? Sprzedaz nie stoi? Deweloperzy nie bankrutuja? Ciekawe rzeczy prawisz... > niezle zarobilem a szczekacze krzyczeli, ze za drogo. No to jakbys kupil w czerwcu 2007 i dzisiaj sprzedal to bys sporo stracil. Ciekawe co wtedy bys gadal :) > Szkoda mi Cie, ze straciles okazje na zakup po niskiej cenie, ale jezeli chcesz sie kiedykolwiek od mamusi wyprowadzic, to kupuj teraz bo taniej juz nie bedzie. Bardzo merytoryczny argument. Jestem pod wrazeniem :)))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kain Ceny jak najbardziej rosną - tylko ofertowe :) IP: *.dot-com.net.pl 29.08.08, 17:03 > Deweloperzy nie obnizaja cen? Nie daja wartych kilkadziesiat tysiecy "gratisow" > ? Jeżeli chodzi o ścisłość to deweloperzy działają dwutorowo. W Lublinie np. pojawiły się już pierwsi którzy oferują mieszkania po więcej niż 6k za metr. Trąbią o tym w ogłoszeniach i kleją billboardy. Więc ofertowe ceny rosną a społeczeństwo ma tego pełną świadomość (i o to chodzi). Oczywiście zupełnie inną sprawą jest to, że spokojnie można się za nowe mieszkania przez telefon (!) targować do 4 i poniżej (eksperyment przeprowadzałem na sprzedających mieszkania na Dożynkowej). Niemniej jednak ogłaszanie coraz wyższych cen ofertowych tworzy szum informacyjny który potem mogą podchwycić "przyjazne" media serwując np. mapę cenową miasta albo artykuł "mieszkanie najlepszą lokatą kapitału". No i przecież to jest prawda, bo wszyscy wiedzą, że ceny idą ciągle do góry, prawda? Czysty marketing, a właściwie propaganda :) No ale jakoś z tych nabudowanych mieszkań trzeba zejść. Odpowiedz Link Zgłoś
arkaszka1 Re: Ceny jak najbardziej rosną - tylko ofertowe : 30.08.08, 12:15 Też mi wielka rewelacja, odpowiedź jest prosta, to tylko zgrabna manipulacja. Część kredytów to zamknięcie sprzedaży z roku 2007( 10/90, 3070) tyle trwa cykl budowy. Kupują ludzie dobrze zarabiający, których stać na mieszkania o wyższym standardzie, teraz mają duży wybór. Ci którzy mają mniejszy potencjał czekają, nie sprzedają się mieszkania najtańsze z drogich. Tak wygląda podejście statystyczne: ja i mój pies mamy statystycznie po 3 nogi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akip Re: I to sa, jak rozumiem, argumenty? IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:49 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Chyba jestes naganiaczem.. IP: *.sds.uw.edu.pl 29.08.08, 15:05 Gość portalu: Kretynofilfil napisał(a): > Mieszkasz u mamuski i pleciesz farmazony. Pracujesz w agencji nieruchomosci czy biurze posrednictwa kredytowego ? A moze u dewelopera? Beda zwalniac? Bo jakis takis nerwowy ... > Popyt na mieszkania w Polsce nadal jest bardzo wysoki. Nie jest - gdyby był to nie byłoby upustów, promocji, gratisów i podobnych... Miliony ludzi chciałoby większe mieszkanie - ale nie kupi go przy obecnych cenach - chcenie to nie popyt... Wiele osób ciągle stać na zakup (mnie) ale uważają że ceny są za wysokie. Średnia cena domu w UK spadła w lipcu do 650tys zł - ja musiałbym więcej dopłacić do swojego by istotnie poprawić swoje warunki (wyraźnie krótszy czas dojazdu do pracy). Czy warto ? Nigdy - wole pracować krócej i mieć wcześniejszą emeryturę niż wpakować dodatkowe 800tys w dom z którego mam bliżej do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kretynofil wyprowadz sie od mamusi starypierd IP: 81.210.253.* 29.08.08, 17:34 > w gore nie znaczy, ze nie chcieliby kupic mieszkania. Wielu > emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup > mieszkania, rowniez coraz wyzsze zarobki powoduja proporcjonalny Z tymi emigrantami to jakis nonsens. Jezeli ktos byl w stanie odlozyc 300tys EUR w ciagu paru lat, to znaczy ze ma naprawde dobra prace, i do PL raczej nie ma potrzeby wracac. A ktos komu za granica sie nie powodzi, nie odlozy na mieszkanie w PL nawet w ciagu 20 lat. A srednio zarabiajacy, ktorzy powiedzmy byliby by w stanie zaoszczedzic 100tys EUR, w PL kupia sobie tylko kawalerke, wiec ich standard zycia by sie pogorszyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIE -fil ani - fob Re: To nawet Ci odpowiem :) IP: *.han.telia.se 29.08.08, 14:27 Ale niech wreszcie dotrze do Twojej wybujalej wyobrazni, ze nikt nie ma ochoty dyskutowac z osoba niezrownowazona psychicznie, z obsesjami na tle emocjonalnym, a tym bardziej z brakiem kwalifikacji do jakiejkolwiek dyskusji merytorycznej, co wraz z kazdym swoim wystapieniem masz okazje udowodnic. Bye-bye kretynofob, pora sobie uswiadomic, ze i tak nikt Cie tu nie slucha i nie liczy sie z Twoim "zdaniem" !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Do tej pory, dziecko... 29.08.08, 14:37 ...zacytowalem w tym watku kilka artykulow, do ktorych podalem linki, przedstawilem swoje argumenty itd. A Ty w tym czasie co zrobiles? Nieudolnie starales sie mnie obrazic. I teraz mam pytanie - kto tu jest niezrownowazony psychicznie i gada na temat o ktorym nie ma pojecia? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pika Re: Do tej pory, dziecko... IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:48 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipka Re: Do tej pory, dziecko... IP: *.eranet.pl 02.09.08, 22:46 Ale pierdy. Nie szkoda ci czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simo Re: To nawet Ci odpowiem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 15:05 jakto sie nie liczy , kretynofil ma calkiem fajne posty i logiczne argumenty czekam kiedy w gazecie zamiast raportow open finance reas itp bedzie artykul wedlug najnowszego raportu kretynofila -polska nie jest jednak cudem gospodarczym w ktorym mieszkanai drozeja mimo ze wiekszosci spoleczenstwa na nie nie stac -ceny sprzedazy i wynajmu doszly do limitu przy ktorym pani w miesnym musi zarabiac 2000 netto aby moc wynajac mieszkanie w twoim miescie i dobrze wie ze niegdy nie bedzie ja stac na wlasne - polska ma malo wlasnego przemyslu i glownie jest tansza sila robocza w zagranicznych firmach jesli ktos wierzy w zrownanie zarobkow w polsce i w uk to jest marzycielem bo jesli te zarobki zaczna byc podobne to jak inen bedzie mialo utrzymanie fabryki w obvym kraju a nie u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntyPolityk Kłamstow powtórzone 100 razy staje się prawdą? IP: *.chello.pl 29.08.08, 18:26 Taka jest cel twoich wypowiedzi? Założę się że jesteś zwolennikiem PiS? Zgadłem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brodek123 Re: To nawet Ci odpowiem :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 09:02 > Bye-bye kretynofob, pora sobie > uswiadomic, ze i tak nikt Cie tu nie slucha i nie liczy sie z > Twoim "zdaniem" !!! Nie prawda, ja z uwagą przeczytałem co kretynofil ma do powiedzenia i powiem ci że bardziej mnie przekonuje jego argumentacja, aczkolwiek się nie znam. Także nie wyciągaj wniosków pochopnych że "nikt" go nie słucha. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: To nawet Ci odpowiem :) 02.09.08, 11:35 > Bye-bye kretynofob, pora sobie > uswiadomic, ze i tak nikt Cie tu nie slucha i nie liczy sie z > Twoim "zdaniem" !!! Nie histeryzuj. I tak jestes juz utopiony - dziecinne krzyki na nic sie zdadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzony Zobaczcie jak faktycznie te ceny "rosna"... IP: *.crowley.pl 29.08.08, 15:25 Deweloperzy do spolki z bankami i reszta instytucji finansowych zajmujacych sie kredytami mieszkaniowymi chca najzwyczajniej w swiecie sztucznie powstrzymac spadki takimi opowiesciami wyssanymi z palca jak ta - zobaczcie sami: www.domirynek.pl/ Ceny nieznacznie spadaja, trudno mowic o jakimkolwiek znaczacym statystycznie wzroscie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zobaczcie jak faktycznie te ceny "rosna"... IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 15:31 na wykresie widać np dla łodzi duże wahnięcie na rynku pierwotnym w lipcu, czyli pewnie sprzedano kilka droższych mieszkań. Tak duże wahnięcie w krótkim czasie na giełdzie występuje zazwyczaj przy małych obrotach, bo inaczej średnia tak nagle by nie skakała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIE -fil ani -fob Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: *.han.telia.se 29.08.08, 12:24 ...a kazda -filia (rowniez kretynofilia) to silne zachwianie psychiczne o podlozu emocjonalnym lub inaczej obsesja. Takze temu Panu juz dziekujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Super, kolego :) 29.08.08, 12:28 Gratuluje wpisu merytorycznego, na temat, wyczerpujacego temat. Jestem pod wrazeniem argumentacji, danych, faktow na ktore sie powolales! A tak na marginesie: deweloperzy juz tak cienko przeda, ze zatrudniaja do zasmiecania forow dzieci neostrady z wodoglowiem? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIE -fil ani -fob Re: Super, kolego :) IP: *.han.telia.se 29.08.08, 13:08 Z niezrownowazonymi psychicznie (a przeciez otwarcie do swojej przypadlosci sie przyznajesz) nie rozmawiam na powazne tematy, tylko szczerze wspolczuje. A za zasmiecanie Internetu sa odpowiedzialni tacy "znawcy" jak Ty, ktorzy nie maja z branza nic wspolnego, ale bezsensownie paplaja na forach zeby sie dowartosciowac, bo w realu nikt ich rad i przepowiedni nie chce sluchac. ps. Komentarz "na marginesie" na temat dostawcy uslug internetowych w oparciu o plamy na ksiezycu pokazuje Twoj aktualny stan posiadanej wiedzy, zas bezczelne drwienie i obrazanie osob cierpiacych na wodoglowie (a tacy pewnie tez zyja wokol nas) powinno bezwzglednie Cie zdyskwalifikowac z korzystania z wszystkich forow internetowych. A moze masz takie kompromitujace IP (.neostrada.pl), ze wlasnie nieswiadomie nazwales sie "dzieckiem neostrady"?? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Heh, biedactwo sie zirytowalo :) 29.08.08, 13:19 > Z niezrownowazonymi psychicznie (...) Nie wiem gdzie to wyczytales :) > A za zasmiecanie Internetu sa odpowiedzialni tacy "znawcy" jak Ty, ktorzy nie maja z branza nic wspolnego, ale bezsensownie paplaja na forach zeby sie dowartosciowac, bo w realu nikt ich rad i przepowiedni nie chce sluchac. Oj biedactwo, prowizje nie wpadaja, juz nawet na smalczyk do chlebelka brakuje, i tylko wylewanie frustracji na forum zostaje :) Na dodatek biedactwo tak sie produkuje w otwartym fajansie, a nikt go nie chce sluchac i mieszkan kupowac, buuuuu :) Wiesz, przykro mi, ale ja sie nie musze dowartosciowywac, bo wystarczy mi swiadomosc ze o tym co sie dzis dzieje na rynku pisalem jeszcze wtedy, kiedy wszyscy naprawde wierzyli naganiaczom, ze we wrzesniu 2008 srednie ceny w Warszawie przekrocza 15KPLN/m2. > zas bezczelne drwienie i obrazanie osob cierpiacych na wodoglowie Najwyrazniej masz problemy z czytaniem, bo ja drwilem z deweloperow, ktorych juz nie stac na bardziej skutecznych i przekonywujacych naganiaczy niz Ty :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaip Re: Heh, biedactwo sie zirytowalo :) IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:50 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesławczesław z kretynofilem jest naprawdę coś nie tak IP: *.jjs-isp.pl 29.08.08, 13:18 Ogólnie co do opisu zjawiska ma rację, ale chyba trzęsie się z podekscytowania na samą wzmiankę "ceny mieszkań"... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No pewnie ze jest nie tak :) 29.08.08, 13:21 A tak konkretnie - to moze wyjasnisz temu biednemu kretynofilowi, dlaczego w artykule zabraklo danych, na podstawie ktorych te "rewelacje" zostaly policzone? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: No pewnie ze jest nie tak :) IP: 213.77.0.* 29.08.08, 13:29 konkretnie zostały pominięte, bo jakby nie zostały pominięte to artykuł nie miałby żadnego sensu! Zresztą... mogli podać też wartości mijające się z rzeczywistością, może nie podali zakłamanych wartości, żeby nie dało się bezpośrednio wskazać palcem - o tu kłamiecie, bo naprawdę to wygląda tak a tak.. a w takiej sytuacji mogą powiedzieć że nadinterpretowali pewene dane albo coś innego.. zresztą, tak naprawdę nie wiem po co... Odpowiedz Link Zgłoś
saprafik Re: No pewnie ze jest nie tak :) 29.08.08, 13:37 Zabrakło tych danych, bo w Dzienniku z którego skopiowali ten tekst, tez zabrakło. Ale spoko, mamy googla: inwestycje.pl/nieruchomosci/ceny_transakcyjne_nieruchomosci__raport_;31915;0.html a tam ładnego excelika. Ten wzrost został skonsumowany przez inflacje + wzrost GDP. To taka moja osobista teoria: w dluższej perspoktywnie, ceny nieruchomości rosną o urealniony o inflacje GDP. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Dzieki za link i ciekawostka :) 29.08.08, 13:53 Na podstawie tego Excela: Ceny w Krakowie w roznych okresach: - czerwiec 2008: 6994 PLN/m2 - czerwiec 2007: 6847 PLN/m2 Rzeczywiscie, mamy wzrost o 2,15% w skali roku. Brzmi fajnie? Niemniej jednak, kretynofil jest wrednym niedowiarkiem i postanowil poszukac co na ten temat rok temu pisali naganiacze. Przeszukalem archiwum i oto co znalazlem: "Wyraźnie wzrosły też ceny w Krakowie. Średnia stawka za 1m2 nowego lokum wyniosła w maju [2007 r.] 7.993 zł." A tu link do artykulu: www.inwestycje.pl/nieruchomosci/jakie_ceny_mieszkan_w_najwiekszych_miastach_polski_;8504;0.html Na tym prostym przykladzie widac jak otwarty fajans radzi sobie ze spadkami cen - ja zreszta o tym mechanizmie pisalem juz jakis czas temu - po prostu dzisiaj zanizaja ceny sprzed roku, zeby zmniejszyc skale spadkow. Maja nadzieje ze jelonki cen nie pamietaja, i jednoczesnie sa tak durni, ze nie blokuja swojego archiwum :) Jakies pytania? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
saprafik Re: Dzieki za link i ciekawostka :) 29.08.08, 14:06 Rozjazd miedzy 6847 a 7993 jest mozliwy gdyz: 6847 jest z OF dla cen transakcyjnych 7993 jest z TabelaOfert dla cen, domyslam sie, ofertowych. ale najważniejsze; Jezeli zbiór OF jest mniejszy niz TabelaOfert i nazwijmy to struktura tych zbiorów jest rozna, to mozliwe sa rozbieznosci. Czy tak duże? Tak sie zastanawialem nad roznicami miedzy rynkiem akcji i rynkiem nieruchomosci. Jedna z roznic jest dostep do informacji dla potencjalnego gracza/klienta. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Istnieje minimalne prawdopodobienstwo... 29.08.08, 14:23 ...ze jest tak jak piszesz - ale to stawia dzisiejszy "artykul" w jeszcze gorszym swietle :) Na marginesie - to co otwarty fajans nazywa "cenami transakcyjnymi" to nawet nie sa ceny transakcyjne, tylko stawki wnioskow o kredyt (nawet nie udzielonych kredytow, tylko wnioskow o nie!). Tyz pikne :) A co do roznicy pomiedzy akcjami i nieruchomosciami, to masz racje i stad to zamieszanie. Gdyby mozna bylo przesledzic RZECZYWISTE ceny transakcyjne przez caly ten okres, to dawaloby sie cos powiedziec. Problem w tym, ze rynek nieruchomosci za bardzo sie rozni od gieldy - bo tam kupujesz identyczne jednostki, a mieszkan nigdy nie kupuje sie "srednich" tylko jakies konkretne, mniej lub bardziej od tej sredniej odbiegajace. Dlatego wlasnie potrzebna jest rzetelna analiza, najlepiej z podzialem na segmenty, ktora bedzie uwzgledniala ostatnich 10 lat. Tylko z tego moglby sie wylonic pelny obraz, ktory by przekonal dzisiejszych naiwnych napalonych na wieczne wzrosty. Problem w tym, ze takiej analizy sie nie doczekamy - bo glowna zaleta rynku nieruchomosci jest wlasnie jego podatnosc na manipulacje. Nikt nie podetnie galezi na ktorej siedzi :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opik Re: Istnieje minimalne prawdopodobienstwo... IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:51 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikop Re: Dzieki za link i ciekawostka :) IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:50 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokip Re: No pewnie ze jest nie tak :) IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:50 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Naganiacz Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: 195.245.90.* 29.08.08, 13:09 Masz jakies kompleksy? Ja tam kupilem sobie mieszkanko, mieszkam wygodnie i czasem tylku tu zajrze zpojrzec jak naplywowy gmin z Grojca czy innej wioski pisze frustrujace teksty ze mieskzania tanieja bo ich po prostu nie stac na kupno i mieszkaja w ciasnej kawalerce na Pradze w piec osob. Hahaha! Czekajcie ludzie do usr..ej jak to sie mowi a ja lece ogladac moja plazme w nowym mieszkanku. nara. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Hahahahaha :) 29.08.08, 13:15 Naganiacz przemowil - tylko ciezko powiedziec ktorym koncem przewodu pokarmowego :))) Nie, synek, ja sie nie frustruje, bo po pierwsze mam mieszkanie na tej wiosze, ktora nazywacie stolica, a po drugie mieszkam juz w cywilizowanym miescie i za Wasza wiocha nie tesknie :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naganiacz Re: Hahahahaha :) IP: 195.245.90.* 29.08.08, 13:18 Bierz sie do roboty kretynie czy jak ci tam bo nigdy nie zarobisz na te swoja kawalereczke w bloku z lat 50-tych. A internet wylacz bo korzytsac nie umiesz. Nie to co my naganiacze hahaha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: 212.160.172.* 29.08.08, 14:03 plazme? we lbie masz plazme. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: 213.17.162.* 29.08.08, 14:35 powiedz mi jaki jest powód że mieszkania w Polsce kosztują tyle co w UK? Czy ten nasz piękny kraj nad wisłą jest taki super to robienia interesów a może ludzie tak dużo zarabiają że koszt wytworzenia takiego mieszkania jest porównywalny z tym w UK? A może jest taki popyt że muszą być drogie, tylko dlaczego tak wiele mieszkań jest na sprzedaż i nikt nie chce kupować bo jest nadpodaż..... A propos, mam mieszkanie i w mam w gdzieś czy mieszkania będą tanie czy drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: begbie Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 02.09.08, 00:27 ja ci powiem. CHCIWOŚĆ Gość portalu: piter napisał(a): > powiedz mi jaki jest powód że mieszkania w Polsce kosztują tyle co w > UK? Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? 01.09.08, 16:16 a nie boisz sie, ze ci ta plasma spadnie z tej gipsowej sciany? Zeby miec dobry obraz musisz siedziec na balkonie czy w kuchni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kier01 Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 15:39 Jak w handlu nic nie jest jednakow. Jedni sa zadowoleni a drudzy bankrutuja. Ceny mieszkan spadaja glownie wielkij plycie gdzie wprowadzono na rynek kikadziesiat tys mieszkan nabytych za przyslowiowa zlotowe. Mieszkania nowe w dobrych lokalizacjach i standarcie wysokim jak na polskie warunki maja zwyzkowa cene. Glownymi nabywcami staja sie powracajacy z saksow i oni sa w stanie dolozyc by kupic wyzszy standart. To fakt iz latwiej jest kolejne lata pokatnie mieszkac u rodziny niz dokladac do trzymania pustostanu szczegolnie dla tych ktorzy wyrosli na wymuszaniu pomocy od spoleczenstwa. W rodzinie mam przyklad. Maja 12 hektarow dobrej ziemi ktora starzy sie opiekuja. Sami zachaczyli sie w stolicy na panstwowych skromnych posadach. Przez lata skomla i nagabuja wszystkie instancje o pomoc. Dostali mieszkanie komunalne 25 m2. Teraz idzie pod rozbiurke a wiec nowy etap wedrowek po urzedach. Wyprosili 35 m mieszkanie w dobrej lokalizacji a juz kombinuja jak by tu zamienic na znacznie wieksze, oczywiscie rownolegle proszac o mieszkania dla dwojki juz doroslych dzieci. Oczywiscie ze wyprosili. W ciagu tych kilkunastu alt mieszkania w stolicy ich potrzeby sie potroily a cena ich ziemi stukrotnie wzrosla. Jak widze ich wklad w gospodarke jest znikomy, polowe czasu pracy poswiecaja wizyta w urzedach w slusznej sprawie a pozostala czesc choroba i pilnowaniu dzieci samodzielnie sie wychowujacym. Twierdze ze w Polsce co drugi to kradnie lub kombinuje jesli tylko ma na to okazje to nie przepusci. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ceny nowych mieszkan tez spadaja... 29.08.08, 15:45 ...nawet tych w bardzo dobrych lokalizacjach, w prestizowych budynkach. Podawalem juz tutaj przyklad Sky Tower we Wroclawiu - mieszkania zostaly przecenione z 14KPLN/m2 do 10,5KPLN/m2 - czyli o 25%. I teraz mi powiedz - czemu tam ceny spadly? Przeciez wszedzie powinny spadac, tylko nie tam. A jednak... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fipok Re: Ceny nowych mieszkan tez spadaja... IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:52 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 15:45 Jest!!! Bingo!! Wiedziałem, że on się musi tu pojawić. To jest mój pewniak. Mój kochany mieszkaniowy guru. Na niego zawsze mogę liczyć. Dzień w dzień, godzina po godzinie siedzi na forum i wyczekuje, kiedy będzie mógł ponownie błysnąć. Póki co robi z siebie jedynie pośmiewisko, ale to nic. Kiedyś się odkuje. Może za 5 może za 10 lat, kiedy ceny mieszkań zaczną naturalnie spadać z powodu nasycenia rynku, ale to nic - on to uzna za swój osobisty sukces. ON TAK PRZEWIDZIAŁ!! To ON dostrzegł górkę, to ON wytropił spisek koła deweloperskiego, to ON ostrzegał. Daj już spokój człowieku i pogódź się w końcu z faktem, że godzina po godzinie Twój plan bierze w łeb. Wieszczysz coś od kilkunastu miesięcy, a tu wciąż klapa. No jak na złość wszystko w drugą stronę. Echhhh, te prawa rynku...... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Spoko loko, synek... 29.08.08, 15:49 Nie chcesz widziec ze ceny spadaja? Twoj wybor - im pozniej sie zorientujesz, tym bardziej umoczysz :) Milego "yyyynwestowania" zycze :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepewny Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: *.subscribers.sferia.net 29.08.08, 20:00 Mam pytanko - planuję zakup 60m po 6tys na Ursusie. Stan, oczywiście developerski. Jak myślisz, opłaca się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ofer Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 09:09 Wez pod uwage to ludzie zanizaja kwoty przy podpisaniu aktu notarialnego. Z jakiego powodu, ano takiego, ze trzeba odprowadzic od tego podatek i czasami zaplacic prowizje posrednikowi. I tak podam ci swoj przyklad. Sprzedawalem mieszkanie z garazem podziemnym za ktore chcialem 455 tys zl, umowilem sie z kupujacym na 450 tys zl. I kwote 450 tys otrzymalem. Ale na akcie notarialnym za mieszkanie widnieje kwota 380 tys. Jak to? ano tak ze garaz wpisany zostal osobno a mieszkanie osobno. Na akcie nie uwzglednilismy kwoty 40 tys zl wplaconej gotowka w poczet zaliczki. Jaki z tego wniosek? Minej podatku dla kupujacego, mniej prowizji dla posrednika z obu stron. A roznica papierowa i dla statystykow jest taka ze wartosc mieszkania spadla o 70 tys, czyli o ponad 25%. I wszystko sie toczy dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Alez oczywiscie, ze takie rzeczy sie zdarzaja... 02.09.08, 10:17 Problem jest jednak taki, ze jesli kupujesz na kredyt pokrywajacy 100% wartosci nieruchomosci, to taki numer nie przejdzie. Bank nie da Ci pieniedzy, ktorych wydatku nie udokumentujesz. Poniewaz wiekszosc mieszkan jest kupowanych wlasnie w ten sposob, Twoja obserwacja, jakkolwiek sluszna, nie rozciaga sie na calosc rynku. Pozdrawiam! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Alez oczywiscie, ze takie rzeczy sie zdarzaja IP: *.acn.waw.pl 02.09.08, 17:33 nic nie stoi na przeszkodzie, aby wziac kredyt na 100% na kwotę z aktu notarialnego, a pod stołem ileśtam procent wiecej placi sie faktycznie. Oprócz podatku bardzo waznym powodem jest posiadanie pieniedzy z nieopodatkownaych zrodel. Bank sie wtedy tez cieszy, bo klient kupil okazyjnie i zabezpieczenie jest wycenione jako bardziej wartosciowe niz kwota kredytu. Jak widac swiat nie jest taki prosty. Nawet ceny transakcyjne nie sa tak naprawde... cenami transakcyjnymi. Nie sadze, jednak zeby faktyczne ceny były dużo wyzsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kipa Re: Ceny transakcyjne? A co to takiego? IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:49 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kain Wszystkim którzy chcą teraz kupić mieszkanie.. IP: *.dot-com.net.pl 29.08.08, 17:10 ... polecam ten artykuł: www.nytimes.com/2005/12/25/business/yourmoney/25japan.html?_r=1&scp=1&sq=japan%20bubble%20real%20estate&st=cse&oref=slogin Czy sytuacja w Japonii z 91 roku nie przypomina Wam czegoś? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobi Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.era.pl 29.08.08, 11:03 Kompletna bzdura, ceny transakcyjne leca na potege. Myslalem, ze juz sobie agencje i deweloperzy darowali takie straszenie - nie te czase, to juz zadnego efektu nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:50 A co, nie kupiłeś rok temu "bo to bańka podkręcana przez developerów i dziennikarzy" i teraz płaczesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobi Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.era.pl 29.08.08, 12:17 Nie placze - wlasnie negocjuje kupno mieszkania - wczoraj obnizono mi cene o 50 tysiecy i czekam na kolejna obnizke. Stad wlasnie mam informacje na temat tych "wzrostow cen transakcyjnych" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naganiacz Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 195.245.90.* 29.08.08, 13:15 Poczekaj jeszcze troche to za darmo dostaniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobi Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.era.pl 29.08.08, 14:07 Wcale nie licze na to, ze dostane za darmo. Ale tez nie bede kupowal po zawyzonej cenie. Tak sie sklada, ze osoba od ktorej chce kupic ma troche rozsadku i zalezy jej na czasie wiec zeszla mi sporo z ceny - w tej chwili jej cena jest o 20% nizsza od sredniej ceny ofertowej podobnych mieszkan dla tej okolicy. I dlatego ma szanse to mieszkanie sprzedac. Jak rozumiem boli cie, ze nie sprzedales jeszcze wlasnego a kupcow nie ma. Mam dla ciebie mala rade - obniz cene moze ktos sie znadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosma.t Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 17:44 Jestem sprzedającym i moje doświadczenia są całkowicie zgodne z twoimi. Dopóki nie obniżyłem ceny mocno poniżej średniej ceny ofertowej z gratki itp. portali ogłoszeniowych, nie miałem ani jednego poważnego kupującego. Tylko paru zwiedzających przyszło i poszło. A teraz właśnie sprzedałem: równo 20% poniżej w/w średniej. Tanio, ale przez 8 miesięcy nikt nie dał więcej. Mogę więc powiedzieć, że realia rynku znam z autopsji - z realia dzisiejsze to zastój, marazm, brak popytu, nieuchronne spadki. PS. Rzecz dotyczy prawie nowej kawalerki w Krakowie, a sprzedaż była bez pośredników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobi Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.era.pl 30.08.08, 13:38 Mysle, ze bardzo madrze zrobiles, gdybys obnizyl do tej samej ceny za pare miesiecy to moglbys miec nadal problem ze sprzedaza. Rynek wciaz idzie w dol i mysle, ze zatrzyma sie za jakies 2 lata na poziomie 5 tys/m2 nowego mieszkania w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Brak mieszkan to jedno, zarobki to drugie 29.08.08, 12:17 Brak mieszkan to jedno, zarobki to drugie. To nie zadna rewelacje, ze w Polsce brakuje mieszkan i ze mlodzi ludzie mieszkaja z rodzicami. Wezmy pod uwage, ze ceny sa zbyt wysokie w stosunku do zarobkow. Polska to nie Hiszpania, ze mieszkania zaczna kupowac Szwedzi, Anglicy i stare niemieckie kartofle. Istnieje cos takiego jak elastycznosc popytu wzgledem cen i zarobkow. Przy zbyt wysokich cenach popyt siada. W tej ukladance jest jeszcze jeden haczyk. Nowe mieszkania od developerow to tak naprawde ulamek rynku mieszkaniowego. Wiekszosc obortu na rynku mieszkan to mieszkania z rynku wtornego. Nie oszukujmy sie, w Polsce najwiecej jest wielkiej plyty i wiekszosc kupujacych, szczegolnie mlodych ludzi kupuje wielka plyte. Jednak, jako dziwnym trafem, przez nagonke medialna zauwazylem, ze ludzie sprzedajacy wielka plyte tez chca wiecej niz mieszkanie jest warte. Co smiesniejsze, wielka plyta jest najdrozsza w miastach takich jak np. Lodz. Jest top prawodopodobnie wynikiem tego, ze deweloperzy omijaja takie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil em, pytanie: 29.08.08, 12:49 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=83977959&a=83988159 A co do braku 1,5mln mieszkan to kilka "drobiazgow": - sa to dane z 2004 roku, z okresu przed masowymi wyjazdami do UK, - wyliczone sa one na podstawie sredniej ilosci mieszkan na tysiac mieszkancow w Europie - i tu jest problem, bo 95% Polakow zarabia za malo zeby miec JAKAKOLWIEK zdolnosc kredytowa. Tak wiec, po pierwsze, tych mieszkan brakuje znacznie mniej, bo emigranci juz ich nie potrzebuja, a na ich masowe powroty nie ma co liczyc (zwlaszcze ze ludzie dalej wyjezdzaja), a po drugie, trzeba to szacowanie (1,5mln) przeskalowac do segmentu ludzi, ktorych stac na mieszkania. Optymistycznie zakladajac, bedzie to 10-15% Polakow, czyli brakowalo (nie brakuje!) okolo 150.000 - 225.000 mieszkan. A tyle, drodzy Panstwo, to jest obecnie w budowie, drugie tyle sie juz sprzedalo w ciagu ostatnich kilku lat. Wnioski kazdy moze wyciagnac sam... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
ot_byt Re: em, pytanie: 29.08.08, 12:53 Ha :) A tu Cię mam ;) Mieszkań w budowie jest powyżej 700k :) Takie są niedawne dane GUS. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie do konca... 29.08.08, 13:05 Piszesz o sumie mieszkan i domow jednorodzinnych, na ktore zostaly wydane pozwolenia. To jeszcze nie oznacza budowy. Niemniej jednak daje to obraz "prawdziwosci" wiesci gminnej o milijonowych brakach mieszkan. A doniesienia o bankructwach deweloperow, korektach planow finansowych nawet najwiekszych graczy, oraz prosta obserwacja ilosci wiszacych miesiacami ogloszen uzupelniaja ten obrazek... Obraz nedzy i rozpaczy dla niedzielnych inwestorow :) Ech, glupie ludki, ktore daja sie nabierac na takie bajki :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
ot_byt Re: Nie do konca... 29.08.08, 13:30 Ano właśnie nie. cytat z opracowania GUS za 1 kwartał 2008r.: "Mieszkania, których budowę rozpoczęto W I kw. 2008 r. rozpoczęto budowę 38086 mieszkań, tj. o 6787 mieszkań (o 21,7%) więcej niż w I kw. 2007 r. Wzrost liczby rozpoczynanych mieszkań odnotowano we wszystkich formach budownictwa, z tego w budownictwie indywidualnym – do 18778 mieszkań (wobec 15412 mieszkań w I kw. 2007 r), realizowanym na sprzedaż lub wynajem – do 16149 mieszkań (wobec 13753 mieszkań), spółdzielczym – do 1848 mieszkań (wobec 1269 mieszkań), komunalnym – do 570 mieszkań (wobec 131), zakładowym – do 84 mieszkań (wobec 80 mieszkań) a w budownictwie społecznym czynszowym – do 657 mieszkań (wobec 654 mieszkań). Mieszkania w budowie Szacuje się, że w końcu marca 2008 r. w budowie było 681,1 tys. mieszkań, tj. o 8,0% więcej niż w końcu marca 2007 r. Pozwolenia wydane na budowę mieszkań w nowych budynkach mieszkalnych W I kw. 2008 r. wydano pozwolenia na budowę 47703 mieszkań w 22905 nowych budynkach mieszkalnych (wobec 43027 mieszkań w I kw. 2007 r.). Wśród nich pozwolenia na budowę wydane inwestorom indywidualnym dotyczyły 22374 mieszkań w 20486 nowych budynkach mieszkalnych (wobec 19439 mieszkań w tej formie budownictwa w analogicznym okresie 2007 r.)" Teraz najpewniej jest już ponad 700k :) jak ktoś chce zobaczyć to tu jest link do opracowania GUS: www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_budownictwo_mieszk_1_kw_2008.pdf cytat ze strony 13-ej. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil A to ja przepraszam w takim razie :) 29.08.08, 13:37 Jak by nie bylo - wniosek jest prosty. Rynek nieruchomosci w Polsce okazal sie zbyt plytki, wystapila za duza nadpodaz mieszkan, ktora zbiegla sie z globalnym spowolnieniem gospodarki. Ceny beda sobie przez nastepnych kilka lat grzecznie jechaly w dol. I takie spadki, wbrew temu co sugeruje artykul wystepowaly juz wielokrotnie: dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html Kto wtopil to wtopil (niestety ja tez do tej grupy naleze), a kto zaczekal jest juz do przodu, i jesli zaczeka jeszcze dwa-trzy lata to naprawde na tym zyska :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klopik Re: A to ja przepraszam w takim razie :) IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:57 idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Nie do konca... IP: 213.77.0.* 29.08.08, 13:33 pewnie, na mokotowie stoi taki nowy bloczek ... jest reklama na nim że już ostatnie mieszkania w sprzedaży - wisi od roku, bo rok temu go skończyli, a światła w tym bloku zapalają się sporadycznie, chyba od mojej strony widokowej jedno mieszkanie jest zajęte, reszta zionie ciemnościami... co ciekawe obok tego budują następny... i to zaczęli miesiąc temu... Odpowiedz Link Zgłoś
jancio.wodnik Re: em, pytanie: 29.08.08, 18:31 i tu jest problem, bo 95% Polakow zarabia za malo zeby miec > JAKAKOLWIEK zdolnosc kredytowa. i tu sie mylisz ocena zdolności kredytowej zależy od banku, a nie od ciebie ;) wysokość zarobków jest tylko jednym z mierników owej zdolności, zważ że mało kto sam bierze kredyt, ludzie zwykle mają współkredytobiorcę albo nawet kilku - Polak potrafi :))) BTW w swoich spekulacjach zapomniałeś o mieszkaniach komunalnych, zw. mieszkaniach zakładowych, "wykupywanych" za złotówkę oraz TBSach Odpowiedz Link Zgłoś
pklimas Re: Brak mieszkan to jedno, zarobki to drugie 29.08.08, 13:05 Wlasne mieszkanie to podstawa. Czasy gdy mieszkało sie przez całe zycie z tesciami juz mineły. Nikt tak mieszkac nie chce. Jednoczesnie w Polsce istnieje 2-3 mln mieszkac z czasow przed 2 wojny swiatowej. Starych, zagrzybionych, niefuncjonalnych, nieocieplonych, w kiepskich lokalizacjach. Nikt ich nie chce, tak samo jak nikt nie chce kupowac wartburgow, trabantow czy duzych fiatow. A ty co bys wolal duzego fiata za 300 zl czy wspolczesne 3-4 letnie ayro za 30.000 zl? Popyt na mieszkania z lat 80-tych przez 10 lat nie wygasnie. Nowe mieszkania podobnie jaknowe samochody z salonu nie sa kierowane do tzw. Kowalskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Buachacha :) 29.08.08, 13:12 > Wlasne mieszkanie to podstawa. Czasy gdy mieszkało sie przez całe zycie z tesciami juz mineły. A czasy, kiedy ludzi nie stac na mieszkania juz minely? Bo wiesz, dane GUS na to jakos nie wskazuja... > Jednoczesnie w Polsce istnieje 2-3 mln mieszkac z czasow przed 2 wojny swiatowej. Niesamowite! Ponad szescdziesiecioletnie budynki! Przeciez tego nie ma nigdzie na swiecie :) Dla Twojej informacji - budynek w ktorym mieszkam w brukseli, ma prawie dwie setki, i nie jest zagrzybiony, a jego ocieplenie jest bardzo dobre... > Nikt ich nie chce, tak samo jak nikt nie chce kupowac wartburgow, trabantow czy duzych fiatow. Porownanie mieszkania do samochodu jest bardzo ciekawe. Mozesz mi w takim razie powiedziec, dlaczego ludzie nie biora trzydziestoletnich kredytow na Porsche? Przeciez to to samo :))))) Boszzzzz, ale duren :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Brak mieszkan to jedno, zarobki to drugie 01.09.08, 09:57 pklimas napisał: > Jednoczesnie w Polsce istnieje 2-3 mln mieszkac z czasow przed 2 > wojny swiatowej. Starych, zagrzybionych, niefuncjonalnych, > nieocieplonych, w kiepskich lokalizacjach. Zgadza sie: to sa budynki, ktore de fakto upanstwowiono, odbierajac wlascicielom prawo wyboru lokatorow i ustalania czynszow. Stad ich stan. Lokalizacja ich nie jest taka zla, jak piszesz. Bardzo czesto jest to centrum miasta! Lokatorzy tych mieszkan nigdy sobie nie kupia ani tego ani innego mieszkania. Jak nie uzbierali paru tysiecy za gierka, aby wstapic do spoldzielni mieszkaniowej, to trudno oczekiwac, aby dzisiaj ze swoich malych emerytur czy rent inwalidzkich pobieranych od "zawsze" mogli sobie pozwolic na ich zakup. W moim miescie rodzinnym udalo sie paru wlasciecielom , mieszkajacm zagranica, wykwaterowac wszystkich lokatorow z kilku budynkow. Jako ze domy sa z kamienia wap. i maja drewniane stropy ich remont jest nieoplacalny. Te rudery stoja i burmistrz jest bezradny: nie moze wydac ani nakazu rozbiorki ani urzedowo wyznaczyc termin zabudowy zgodnie z planem zagospodarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.netia.com.pl 29.08.08, 11:06 To jakieś bzdury, poczekajmy, zaraz się wyjaśni. Ja mam jedno pytanko tylko, skąd oni wzieli "ceny transakcyjne" ? Bo jeżeli naprawdę skądś je wzieli to byłby chyba pierwszy w historii Bolandy raport na twardych danych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.08, 11:49 a niech sobie rosna, jesli sa na nie kupujacy. Tyle, ze wedle tego co w tym artykuliku pisza, ceny niby dalej rosna, bo mieszkan brakuje. A jak troche mniej ich bedzie brakowac, co wtedy? Z kredytem na klitke moze ciezko byc juz kupic cos wiekszego. Swoja droga, tzw. pragnienie dobrobytu w ogole i za wszelka cene, za kilka lat nam wszystkim moze sie odbic czkawka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SF Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 212.160.172.* 29.08.08, 12:53 Jezu czy to takie trudne? Skoro wielu ludzi załatwia kredyty przez pośredników czy to z Open Finance czy Expandera, to wiadomo, że siłą rzeczy mają dostęp do danych transakcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 213.17.162.* 29.08.08, 15:18 firmy takie jak Open Finanse, Expander czy Home Broker nie są obiektywne. Im zależy na tym aby rozruszać rynek, więc tonący brzytwy się chwyta, czasami niezbyt uczcicie podając informacje lub nimi manipulując... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody to nich OF kupi moje m2 10000/m2 IP: 195.117.28.* 29.08.08, 11:47 czekam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QQryQ jak pisalem wczesna wiosna ze nie bezie taniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:49 to wszyscy chcieli zakrzyczec, ze juz tylko w dół.. nikt kto kupil nieruchomosc nie straci, nikt kto dzis kupi nieruchomosc tez nie straci..jeszcze sporo procent urosnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: jak pisalem wczesna wiosna ze nie bezie tanie IP: *.171.65.147.crowley.pl 29.08.08, 12:51 A może się założymy? Heh już jest taniej.Przykład dla m.Poznania.Rynek wtórny-ciężko cokolwiek sprzedać powyżej 5tys/m2 nawet w dobrej lokalizacji. Rynek pierwotny-oprócz luksusowych mieszkań o świetnej lokalizacji- spadki cen o około 20% w stosunku do jesieni 2007.Powyżej 6tys/m2 ciężko znaleźć kupca chyba,że mieszkanie ma 25-30m2 tu deweloper jeszcze może taką kwotę uzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokator Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.messagelabs.net 29.08.08, 11:50 ceny spadają a deweloperzy dalej inwestują. przecież im się nie opłaca. ceny spadają i wystarczy tylko poczekać. za 5, 6 lat będzie za półdarmo. tyle to na garnuszku u mamusi wytrzymam. były premier do tej pory czeka na okazje. trzeba brać przykład z niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miekka kaczuszka Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 12:05 > tyle to na garnuszku u mamusi wytrzymam. były premier do tej pory czeka na > okazje. trzeba brać przykład z niego. Mylisz się, nie dlatego czeka. Jak biedak ma kopić mieszkanie? Jak się pytam. Wszystko przez tych bezdusznych urzędników i te ich przepisy. Transakcje powyżej 15 000 euro, muszą być rejestrowane. Innymi słowy, przelew bankowy - tak ,kasa w kopercie - nie. Nieborak nie ma rachunku bankowego to i chaty kupić nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 213.77.0.* 29.08.08, 13:38 nie rozumiem, ale niech ci będzie że obraziłeś kaczyńskiego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SATAN Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:56 Raporty Open Finance i Home Broker są tak wiarygodne jak artykuły w Fakcie i Super Expressie. Home Broker zaproponował mi ostatnio pracę ( 5 lat dośw. w branży w tym 2 jako menager ) ale ich profesjonalizm - hm... szkoda komentować. A zarobki jakie zaproponowali to śmiech na sali. Działają ledwie z 2 lata a robią z siebie niewiadomo co. Z takim podejściem do ludzi i wiedzą o rynku nieruchomości nie wróżę błyskotliwej kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 194.196.236.* 29.08.08, 11:59 I co frustraci dalej liczycie na te spadki, trzeba podjąć męską decyzję kupić mieszkanie a nie mieszkać u mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slaby Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 192.165.213.* 29.08.08, 12:21 1. Nie każdy co nie ma własnego mieszkania, mieszka u "mamusi" 2. Ktoś kto nawet mieszka u mamusi nie martwi się, że za rok lub pięć zachoruje, a bank zlicytuje mu mieszkanie (i nic tu nie pomoże ubezpieczenie, wystarczy poczytać artykuły lub zajrzeć do polisy zakupionej o zgrozo obowiązkowo z kredytem) 3. Ten u mamusi szybciej zaoszczędzi na swoje M niż ty spłacisz je bankowi 4. Ryzyko niespłacenia kredytu nie ma nic wspólnego z "męską decyzją", bliżej mu do głupoty A artykuł jest tak wiarygodny, że po jego przeczytaniu polecę do OpenFinance lub HomeBroker i kupie dziś ze 3 mieszkania na kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę 29.08.08, 12:39 Tylko nie mieszkanie. Ja potrzebuję przestrzeni. I to atrakcyjnej wzrokowo, architektoniczna pstrokacizna chaotycznej zabudowy w stylu "polskim" (pomieszanie z poplątaniem) razi mnie boleśnie. Jeśli już to duża działka na wsi (ze dwa hektary) i własny dom (coś a la Dwór w Witley) z oranżerią i ogrodem w stylu francuskim. Żadnego budowlanego chłamu na horyzoncie, tylko lasy i pola z przelatującymi żurawiami. Byłem w Polsce w wakacje, widziałem z samolotu ogromne połacie Warszawy zabudowane nowymi osiedlami bloków. Kurde, nie wiedziałem że aż tyle tego nabudowali! Takie nowe osiedla mają wadę - brak zieleni. Zanim tam coś wyrośnie i zazieleni mury trzeba poczekać ze trzydzieści lat (chyba że nasadzą topól tylko że to gó.. nie drewno i się łamie przy byle wiaterku). Z kolei za trzydzieści lat te nowe domy już będą w gorszym stanie... To nie Edynburg i z kamienia się nie buduje. Gość portalu: Andrzej napisał(a): > I co frustraci dalej liczycie na te spadki, trzeba podjąć męską decyzję kupić m > ieszkanie a nie mieszkać u mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 13:38 A jak ktoś ma mieszkanie. Albo tak jak ty wynajmuje, tyle, że nie od banku, a od prywatnej osoby za mniejsze pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.chello.pl 30.08.08, 12:37 to daj szanse frustratom i sprzedaj im swoje mieszkanko o 30% taniej to znajdą się chętni. Do zakupu oprócz chęci potrzebna jest zdolność kredytowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pośrednik Niesmaczna manipulacja IP: *.centertel.pl 29.08.08, 12:00 Brutalna i karygodna manipulacja ze strony G-na. Ale jest nadzieja, że to wrzask rozpaczy na pustyni bezruchu. To jest tak prymitywne i proste, że widać gołym okiem, jak jest źle ze sprzedażą. Podaję ceny transakcyjne 1. Śródmieście 33m2 (cegła piętro 2/4) ciche do odmalowania 280 tys.zł. Muranów 37m2 (cegła 3/3) ciche po remoncie 290 tys.zł. Bielany 70 m2 (3/3) cegła, ciche, luksusowe 2001 545 tys.zł. Tak wygląda lipiec 2008 na rynku warszawski. Komu zależy na utrzymywaniu tej paranoii ( na 100% nie pośrednikom) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Re: Niesmaczna manipulacja IP: *.chello.pl 29.08.08, 12:05 Dziwne ze Deweloperzy maja coraz gorsze wyniki! Spada sprzedaz wszystkich spolek notowanych na gieldzie, zmniejszaja prognozy na nastepny rok. Ten Open fajans i Houme brker to smieciowe firemki ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek To "Dziennik" napisał, ślepoto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:39 I nawet sam tego nie wymyślił. > Brutalna i karygodna manipulacja ze strony G-na. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd to by sie zgadzalo, 5,5k za m2 dalej od centrum IP: *.chello.pl 29.08.08, 18:37 ceny moga sobie byc wysokie, ale jesli ktos chce sprzedac teraz to musi obnizyc. Co z tego ze jest masa mieszkan 40m2 za 340 tys, kiedy w takich okolicach sprzedadza sie te po 260-280. Albo che sie sprzedac, albo sprzedawac, to drugie mozna latami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CV* Re: Niesmaczna manipulacja IP: *.eranet.pl 30.08.08, 17:59 Ale to przecież pośrednicy podkręcają ceny na idiotyczne poziomy. Zobacz ogłoszenia na otodom, gratce - 95% tych chorych ofert (8000/m2 w blokowisku na obrzeżach Krakowa czy W-wy) jest wystawionych przez pośredników! Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę 29.08.08, 12:09 Mam propozycję do firm Open Finance i Home Broker. Zamiast wydawać krocie na "badania rynku" dot. cen mieszkań mogę im podac ceny mieszkan ( w szczególności - wzrost cen ) na podstawie własnych obserwacji. Rozśmieszają mnie do łez ci wszyscy "eksperci", "doradcy", którzy opowiadają dyrdymały w zależności od złożonego zamówienia. A media, niestety, jak papugi powtarzają te bzdury. Mam tylko jedno pytanie: na jakiej podstawie sądzono, że spadają ceny mieszkań, skoro gdzie nie zapytać jest (było) akurat odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stado... Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 194.181.189.* 29.08.08, 12:12 Zabawne jest to z jaką determinacją wielu użytkowników tego forum walczy z... faktami. Jeżeli brakuje już wszelkich racjonalnych argumentów by bronić tezy o wielkich spadkach cen pisze się, że artykuł był sponsorowany, Home Broker to nieudacznicy a dziennikarze to sługusy deweloperów. Żenujące. Ludzie, zamiast wierzyć w to co sami sobie wymyślicie zacznijcie patrzeć na rzeczywiste dane; w tym wypadku dane o cenach transakcyjnych (kto jak kto ale pośrednicy finansowi do takich danych akurat mają dostęp - każdy udzielony kredyt udokumentowany jest umową kupna-sprzedaży). p.s. Kretynofil jeszcze śpi?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie, biedna istoto, nie spi... 29.08.08, 12:22 A na jakich danych mamy sie oprzec? Na tych z artykulu? Bo wiesz, z tego artykulu wynika tyle: - rok temu ktos sprzedal jedna klitke na zadupiu, w stanie deweloperskim za 75% ceny ofertowej, - przedwczoraj udalo mu sie sprzedac druga klitke, do ktorej w miedzyczasie zdazyl wstawic kibel z promocji w praktikerze i doliczyl ten kibel do ceny mieszkania, ktora wyniosla 77% ceny ofertowej. W miedzyczasie dolozyl do tego kilka tysiecy zaliczek dla administracji - ale tego juz nikt nie uwzgledniono :) I jesli mamy na tej podstawie wyciagac jakies wnioski, to ja dziekuje :) Jak dla mnie fakty sa takie, ze np. we Wroclawiu cena OFERTOWA apartamentow w Sky Tower spadla o 25%, mimo znacznej redukcji liczby tych apartamentow na rzecz powierzchni biurowych. O takich faktach, jak mniemam, nie masz ochoty porozmawiac, co? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Nie, biedna istoto, nie spi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:55 I tu jest pies pogrzebany - artykuł nie podaje praktycznie żadnych dancyh, tylko to, że jakoby wzrosła średnia cen transakcyjnych. Jakoś wcześniej "analytycy" operowali cenami ofertowymi - tak było po prostu wygodniej. Nie ma nic o wielkości sprzedaży, nie ma nic o faktycznych cenach. To oczywiście zamierzone działanie - celem tej notatki nie jest podanie faktów, ale przemycenie przesłania. Skoro jest tak dobrze, ma rosnąć, brakuje milionów mieszkań itp. to dlaczego akcje deweloperów lecą na psyk, prognozy zysków się zmneijszają, a nowe inwestycje są ograniczane/zawieszane?? Przecież to głupota rezygnować z takiego ineteresu :D Dla ciemniaków napiszę proste porównanie: przyjmując powyższe standardy można śmiało napisać, że Polska to najbogatszy kraj świata, bo średnie zarobki wynoszą 50 tys. PLN miesięcznie. Prawda jak bogato?! Że dotyczy to zarobków brutto prezesów banków, ale tego już w notce nie piszemy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stado... Re: Nie, biedna istoto, nie spi... IP: 194.181.189.* 29.08.08, 13:17 Na danych z rynku, jeszcze biedniejsza istoto, mamy sie opierać. To, że podałeś jako przykład spadek ceny high top class apartamentów dla garstki bogaczy, ma się nijak do tego, jak wygląda sytuacja na rynku mieszkań popularnych. A z tymi klitkami i kiblami z praktikera - no cóż, fantazję masz wielką, wiedzę niestety mierną. Jak skoncentrujesz się na faktach, czyli na tym, co profesjonalna firma obliczyła na podstawie danych z tysięcy zawartych umów, a nie na swoim widzimisie, to może jakaś Twoja wypowiedź będzie miała sens (nie mylić z "sedes", bo chyba ten Ci dziś od rana chodzi po głowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Biedny kretynie: 29.08.08, 13:26 Rozumiem ze zyjesz mitami i wiara ze kiedys opchniesz te "apartamenta" przy trasie w warszawie za 30KPLN/m2 i kazda informacja, ktora sugeruje ze nastapi to jeszcze w tym stuleciu Cie podnieca tak bardzo, ze nie jestes w stanie przeczytac artykulu uwaznie. Chcialbym jednak zasugerowac, ze moze powinienec przeczytac go jeszcze kilka razy, az zauwazysz ze stwierdzenie... > Jak skoncentrujesz się na faktach, czyli na tym, co profesjonalna firma obliczyła na podstawie danych z tysięcy zawartych umów ...jest grubym naduzyciem, bo w artykule brakuje rowniez informacji dotyczacych ilosci i jakosci danych na podstawie ktorych zostaly te wartosci obliczone. Wiem, bardzo bys chcial zeby tam byly milijony transakcji - ale mniemam ze ich ilosc nie przekroczyla setki, i dlatego artykul o tym milczy. A czemu tak mniemam? Na podstawie wynikow sprzedazy deweloperow. Sa dostepne w Internecie. Droga wolna, poszukaj sobie... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdfsdf wiedza autorytarna IP: 192.16.134.* 29.08.08, 15:26 Ktos stwierdzil: "Jak skoncentrujesz się na faktach, czyli na tym, co profesjonalna firma obliczyła na podstawie danych z tysięcy zawartych umów" To znaczy ze ten ktos nie umie udowodnic tezy tylko przyjmuje ja z pewnik bo padla z ust autorytetow. Tak mysli tysiace. Jak cos uslysza w tv a jeszcze w dotatku przed nazwiskiem mowcy widniej "dr" to znaczy ze tak jest. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: +++ Re: Nie, biedna istoto, nie spi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:31 Sky Tower we Wrocławiu to rzeczywiście reprezentatywna próbka statystyczna. To że obniżyli cenę za m2 z 50 tys na około 40 to już świadczy o spadku cen. Według takiej statystyki to ja chodząc z psem na spacer mam średnio 3 nogi. Prawdą jest, że część developerów obniżyła ceny wywindowane w 2 połowie 2007 do stanu z 1 połowy 2007 ale na spadki w stylu amerykańskim nie ma co liczyć. To nie Ameryka. W Polsce nadal miliony ludzi mieszkają byle jak i byle gdzie. Jak tylko skończy się szum o spadkach ruszą kupować. teraz się wstrzymują bo wszyscy trąbią o ryzyku kursowym i spadkach które miały być a jakoś nie ma. To kiedy będą bo w marcu pisaliście że w maju, w maju że w lipcu. To jaka jest najnowsza wersja?? Listopad, Grudzień?? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Juz odpowiadam :) 29.08.08, 15:38 Co do Sky Tower, to sprawa jest prosta. Po pierwsze, to obnizki nie byly z 50 na 40 KPLN/m2, tylko wszystkie mieszkania za 14KPLN/m2 zostaly przecenione na 10,5KPLN/m2. To troche inny segment - ten dla bogatszej klasy sredniej. I tak, owszem, jest to obserwacja ciekawa. Zgadzam sie ze ten segment nie przeklada sie na caly rynek, ale zwroc uwage na jedna rzecz. Kiedy ceny zaczely spadac na poczatku roku, naganiacze mowili ze te spadki sa iluzoryczne, bo tanieje tylko wielka plyta (z widokiem na smietnik i bezdomnym na wycieraczce :P), ale mieszkania w lepszych lokalizacjach i w nowych budynkach nie tanieja, a wrecz beda rosly do nieba. Skoro najpierw mialo nic nie taniec ("taniej juz nie bedzie"), potem ceny zaczely spadac, ale nie wszedzie ("tanieje tylko wielka plyta, nowe nigdy nie tanieja!") - a potem okazalo sie ze tanieje nawet najlepszy (wedle wczesniejszego naganiania) adres we wroclawiu - to daje do myslenia. To obnaza klamstwa naganiaczy, ktorzy co chwile wciskaja w swoich, pozal sie boze, "analizach" sprzeczne ze soba klamstwa. > Prawdą jest, że część developerów obniżyła ceny No wlasnie. Dzisiaj jest juz prawda, ale rok temu pisaliscie ze to nie jest mozliwe. Dzisiaj piszecie ze dalsze spadki nie sa mozliwe. Tyle to Wasze gadanie warte co rok temu :) > ale na spadki w stylu amerykańskim nie ma co liczyć A konkretnie czemu? Bo jestesmy bogatszym spoleczenstwem? Bo nasza gospodarka jest w duzo lepszej kondycji? Bo u nas nie bylo takich wzrostow jak tam? Bo u nas nie daje sie kredytow, ktorych kredytobiorcy nie sa w stanie splacic (czesc bankow dawala kredyt, liczac koszt utrzymania jednej osoby przez miesiac za... 200 PLN!!!)? Powiedz mi, z jakiego powodu scenariusz amerykanski, japonski, niemiecki, hiszpanski, angielski, dunski itd. ma sie u nas nie powtorzyc? W czym tkwi nasza sila? > W Polsce nadal miliony ludzi mieszkają byle jak i byle gdzie. A wiesz tez moze czemu? BO SA BIEDNI. BO ICH, KU*WA, NIE STAC. I kto ma kupowac mieszkania po 15KPLN/m2? Ci, ktorych nie bylo stac, jak byly po 2,5KPLN/m2, tak? Wiesz co, naprawde, myslenie zyczeniowe masz opanowane do perfekcji :)))) > Jak tylko skończy się szum o spadkach ruszą kupować. Szum o spadkach sie skonczy gdzies w 2010-2012 roku. I masz racje, wtedy ludzie pobiegna na zakupy, tylko ze ceny beda gdzies w okolicach 60-70% dzisiejszych, czyli okolo 50% "gorki" z 2007r :) > spadkach które miały być a jakoś nie ma No to jak, naganiaczu? Jak typowy idiota z otwartego fajansu potknales sie o wlasne nogi :) Dwa cytaty z Twojej wypowiedzi: > Prawdą jest, że część developerów obniżyła ceny > spadkach które miały być a jakoś nie ma No to jak to jest? > To kiedy będą bo w marcu pisaliście że w maju, w maju że w lipcu. Pisalismy ze beda spadac w maju, czerwcu, lipcu, sierpniu, wrzesniu... Spadaly w maju, czerwcu, lipcu, sierpniu. Beda spadaly we wrzesniu, pazdzierniku... Poki co nasze przewidywania sie sprawdzaja. Chcialbym Ci natomiast przypomniec, ze wzrost cen w 2008 roku mial byc nadal dwucyfrowy - sami tak gadaliscie. I co? Gdzie te wzrosty? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
sendivigius I ja odpowiadam 29.08.08, 17:45 "Powiedz mi, z jakiego powodu scenariusz amerykanski, japonski, niemiecki,hiszpanski, angielski, dunski itd. ma sie u nas nie powtorzyc? W czym tkwi nasza sila?" Jak to w czym? Polska gospodarka jest w rekach Przenajswietszej Panienki i normalne reguly ekonomiczne jej nie dotycza. DOWOD: W scenariuszu amerykanskim, japonskim, niemieckim, hiszpanskim, angielskim i dunskim osiagnieto juz dawno rozwoj gospodarczy i wysoki poziom zycia. I to naprawde nie wiadomo z jakiego powodu. W scenariuszu polskim nie mozna zbudowac jednej autostrady ani przyzwoitego lotniska przez 60 lat. Ergo: reguly w Polsce nie dzialaja. Jest i druga mozliwa konkluzja: reguly dzialaja w Polsce w jedna strone. Czyli jak sie ma cos sp.... to sie sp.... . DLATEGO: Ceny mieszkan nie spadna w ciagu roku ani 5 lat. ALE: Ceny mieszkan spadna za 15 lat. ALEBOWIEM: Poniewaz nie dzialaja w Polsce prawa ekonomiczne ceny mieszkan nie sa ksztaltowanie przez sily rynkowe ale przez psychologie. Jak ktos sie przyzwyczail ze mieszka w mieszkaniu za 500 000 to juz tak ma i nic sie na to nie poradzi, jak chlop ziemi matki nie sprzeda chocby mial umrzec z glodu. Potrzeba wiec 15 lat aby do niego dotarlo ze za takie pieniadze to mozna kupic dom na Florydzie z widokiem na Ocean (i jeszcze zostanie). Dlatego dopiero za 15 lat ceny spadna do ca. 1- 2 tys. PLN/m2, bo tyle trzezwa osoba zaplaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Re: Nie, biedna istoto, nie spi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 15:26 czyżbyś mieszkał z rodzicami? ja na szczęście mam swój kąt i nie muszę sączyć jadu. spadek cen w Sky Tower to nic nadzwyczajnego. Przy takich cenach.... Odpowiedz Link Zgłoś
tepl Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę 29.08.08, 12:46 Nie od dziś wiadomo, że danymi statystycznymi można manipulować. I to wlaśnie robi Open Finance. Nie przedstawiono informacji o: 1)ilości transakcji ogółem w tym i poprzednim miesiącu (wiadomo, że na ryku panuje marazm) 2)udziału poszczególnych rodzajów nieruchomości (jeśli w czerwcu sprzedano 1000 mieszkań z wielkiej płyty i 100 apartamentów, a w lipcu proporcje były odwrotne, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby średnia cena transakcyjna wzrosła nawet i o 1000%, co nie ma nic wspólnego z rzeczywistym wzrostem cen poszczególnych rodzajów nieruchomości) 3) nie ma nawet informacji o tym, czy rzekomy wzrost dotyczy rynku wtórnego czy pierwotnego 4) jakich mieszkań dotyczą ceny: obecnie rezerwowanych, czy rezerwowanych 2 lata temu i teraz przekazywanych 5) o nominalnej cenie transakcyjnej I Ty ten stek wyrwanych z kontekstu przypadkowych informacji, połączonych z bełkotem przedstawiciela firmy żyjącej z kredytów nazywasz faktami? No nie żartuj. Przecież to czysta propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 13:55 Dokładnie. Biorąc pod uwagę, że kilku deweloperów ostatnio zrobili "promocję" i obniżyli ceny, to udział nowych mieszkań nowych wzrósł w stosunku do tych z rynku wtórnego, więc miał większy wpływ na cenę średnią. Dodatkowo na rynku wtórnym również znalazły się nowe mieszkania kupione jako inwestycja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gari Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:13 > TO JAKIS ABSURD!!! TEN ARTYKUL MUSIAL BYC SPONSOROWANY, MIESZKANIA SIE > ZUPELNIE NIE SPRZEDAJA!!! Nie chciałbym nikogo bronić, ale artykuł nie jest o tym czy mieszkania się sprzedają czy nie, ale o cenach. To, że sprzedaż maleje nie oznacza automatycznie że ceny spadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobi Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.era.pl 29.08.08, 12:20 Nie, oczywiscie to oznacza, ze ceny musza wzrosnac :) Zabawny jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnm Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.ists.pl 29.08.08, 18:33 to nie musi byc zabawne tak wyglada rynek w polsce. ludzie slysza ze ceny beda spadac to nie kupuja, wczesniej slyszeli ze bedzie drozej i kupowali wszystko chocby dziure w ziemi i sie przeliczyli. teraz tez sie moga nie doczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
dgr Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę 29.08.08, 12:36 Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem. Wg Ciebie antidotum na zmniejszającą się sprzedaż jest podniesienie cen ? Wprawdzie nie mam wykształcenia ekonomicznego, ale w skali światowej jest to chyba dosyć rewolucyjny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hegemon® ale sprawdza sie w perfumach i kosmetykach np IP: *.aster.com.pl 29.08.08, 12:53 zeby daleko nie szukac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobi Re: ale sprawdza sie w perfumach i kosmetykach np IP: *.era.pl 29.08.08, 13:11 Ale nie sprawdza sie w mieszkaniach co widac po wynikach sprzedazy developerow w 2008 roku wiec daruj sobie porownywanie gruszki do marchewki. Odpowiedz Link Zgłoś
dgr Re: ale sprawdza sie w perfumach i kosmetykach np 29.08.08, 13:14 Dodaj jeszcze że w przypadku luksusowych samochodów również ( ale też już nie zawsze ). Tylko co z tego wynika i jak to ma się do sprzedaży mieszkań ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xi0 Re: ale sprawdza sie w perfumach i kosmetykach np IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:23 Mechanizm bardzo prosty. Sprzedaż mieszkań za 10k spada. Jednocześnie na apartamentowce za 40k+ popyt nie maleje. Efekt? Ogólna sprzedaż spada, a średnia cena rośnie. Bo jak to mówią - są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:04 Facet ma rację. Tu nie chodzi o wpływ popytu na ceny, tlyko waertości nominalne. Przy zmikomym popycie średnia cen transakcyjnych może nawet wzrosnąć, ale to nie zmienia trendu rynkowego. Przykład: wystawionych jest na sprzedaż 100 mieszkań po 10k/m2 (ofertowa). W czerwcu sprzedało się 5 za 8000 (transakcyjna), w lipcu sprzedały się dwa po 8100 (transakcyjna - ktoś się gorzej targował, albo dostał np. garaż "gratis"). Mamy wzrost o 1,25% ("drastyczny wzrost cen mieszkań"), ale tak naprawdę rynek leży. W stosunku do ub. roku ceny spadły o 19%-20%, bo wtedy sprzedawało się wszystko i po cenie ofertowej. Ale o garażu, liczbie transakcji ani cenach ofertowych nic nie piszemy, piszemy tylko o wzroście cen ofertowych (tych samych, do których wcześneij analytycy nie mieli dostępu ;P). Ot taka mała manipulacja :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.wgt.com.pl 02.09.08, 09:48 Zgadzam się z przedmówcą. Ceny ofertowe i transakcyjne to dwie różne rzeczy. Jest jeszcze coś takiego, co się nazywa tzw. głębokością rynku. Pisząc obrazowo to że ktoś sprzedaje kilogram jabłek za 10 zł nie oznacza, że 5 ton jabłek też kosztuje 10 zł za kilogram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaje Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.nsn-inter.net 29.08.08, 12:18 to sa ostateczne podrygi kogucika z podcieta szyja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.tadeusz ceny transakcyjne IP: *.chello.pl 29.08.08, 12:20 ceny transakcyjne z Open Finance to średnie wartości z wniosków kredytowych składanych w OF. To chyba dość wiarygodne żródło - nie licząc problemu skali, nie wiadomo jaka część wszystkich transakcji na rynku mieszkaniowym jest obsłuygiwana przez OF - zakłądam, ze kilkanaście proc. a więc niewiele. niemniej to jest jedyne zródło danych opartych na cenach rzeczywistych. niestety - uśrednionych Dziennik publikuje dane Open Finance co najmniej od roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ciekawe, prawda? 29.08.08, 12:27 Bo skoro tak, to Otwarty Fajans ma te dane juz od dawna, a jakos zamiast skupiac sie na nich, to opierali sie wylacznie na cenach ofertowych - przynajmniej w opracowaniach cytowanych w GWnie :) Te jednak leca w dol, wiec postanowili sie skupic na cenach transakcyjnych - ale ich nie podali :) Boskie po prostu, manipulacja tak marna, ze przecietny idiota by sie zorientowal co jest nie tak :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
freemarsjanin Kretynofil, poradz. 29.08.08, 14:35 Sluchaj. Jakis czas temu polemizowalismy (kulturalnie oczywiscie). Widze, ze sie znasz na tym, o czym piszesz, wiec prosze o porade. Planuje zakup mieszkania (mam dwa, ale nie chce ich sprzedawac) i chcialbym kupic jakies okolo 140 m2. Budzet jakies 1,200,000. Pytalem niedawno odnosnie mieszkan na Mokotowie w tych nowych budynkach kolo Pol Mokotowskich, i ceny za 120-130 m2 wynosily okolo 1.3M-1.5M. Warto czekac wiec? Ile? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Warto czekac :) 29.08.08, 14:42 Wrzucalem to juz w tym watku, wrzuce jeszcze raz: dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html To co widzielismy do tej pory to tylko preludium do kryzysu w nieruchomosciach. A cena 10KPLN/m2 przy duzych mieszkaniach to juz komedia. Zapewniam Cie, ze kupisz takie mieszkanie za dwa lata za cene nie wyzsza niz odpowiednik dzisiejszych 600-700 tysiecy. Moze nawet taniej. Naprawde, nie spiesz sie. Jak akcje leca w dol to tez wszyscy sie boja, ze przegapia dolek, ale najlepsza metoda inwestowania to "kupowac za pozno, sprzedawac za szybko" :) Czekaj, czekaj. Nic Cie nie goni :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
freemarsjanin A zakup ziemii? 29.08.08, 14:58 A moze kupic ziemie i wybudowac cos samemu? Ale z drugiej strony, ziemia dostepna jest poza miastem i jak pomysle o 2h w samochodzie codziennie w jedna strone, to mnie trafia szlag. Dzis jechalem do biura 1.15, myslalem, ze sie po prostu przekrece w tym samochodzie. I ta nasz polska mentalnosc: byle sie wkrecic, juz chcialem wysunac glowe przez okno i opowiedziec im o Teorii gier Nasha... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil A gdzie Ci sie spieszy? 29.08.08, 15:18 Wlasnie problem polega na tym, ze poki nie ma infrastruktury, to nie wiesz ile bedziesz dojezdzal, zreszta ziemia tez poleci w dol. Poczekaj, jesli nie masz noza na gardle... Jesli jednak strata rzedu kilkuset tysiecy Cie nie zaboli, to kupuj :) Spokojnie, naprawde... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: A zakup ziemii? 01.09.08, 10:41 a jakie sa ceny w podwarszawskich miejscowosciach ze stacja PKP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucky luke Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 194.174.65.* 29.08.08, 12:25 Notka na GW (bo trudno to nazwać artykułem) jest beznadziejna, bo wyrywkowa, trzeba zajrzeć do "Dziennika", żeby powiedzieć coś więcej... ale mam wrażenie, że abstrahując od słuszności podejścia/metodologii takie wyniki są możliwe - tj. przeciętna cena metra kwadratowego rośnie, wynika to raczej ze zmieniającej się struktury sprzedaży. To prawda, ze na rynku nieruchomosci jest zastój, a jesli juz cos sie sprzedaje to sa to luksusowe duże mieszkania czy apartamenty na najwyższych pietrach, których nabywcy średnio sie przejmują wygorowaną ceną, raczej zależy im na luksusie czy idealnej lokalizacji. Sprzedaz takich lux mieszkan w połączeniu z niska ogolną wartością pozostałych transakcji powoduje, że średnia ważona cena metra w danym miescie może rosnąć... Mam wrażenie, że polski rynek nieruchomości bardzo trudno jest trafnie przeanalizować i jeszcze wiele niespodziewanych ruchów w tym temacie przed nami... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Brawo! 29.08.08, 12:30 Bardzo rozsadna i wywazona odpowiedz! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yans Jeśli OF nie przykłąda swojej analizy do IP: *.pawp.park.gdynia.pl 29.08.08, 12:38 wyników skali sprzedaży to faktycznie można powiedzieć, że cena metra rośnie. Teś podoba mi się wypowiedź przedmócy - wyważona jak niewiele. Słucham co mówi mój kolega z OF jak im padają statystyki sprzedaży coraz bardziej, jak komentuję kondycję klientów, ile ma odrzutów wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzida Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: 212.160.172.* 29.08.08, 13:03 Skoro znów jest tak fajnie i to skąd się biorą: - bezprecedensowe nakłady developerów na reklamę (3 lata temu nie do pomyslenia) - redukcje planów sprzedaży developerów - promocje i gratisy typu: wykończenie pod klucz, garaż, samochody, wycieczki itp (niekiedy wręcz desperackie) - spadki indeksów firm developerskich na giełdzie - masa nie sprzedanych mieszkań w inwestycjach, których termin oddania to 2008 lub poczatek 2009 - odkładanie nowych inwestycji i/lub sprzedaż gruntów (przynajmniej próba...) - odrzucanie wniosków konsumentów o kredyt mieszkaniowy i wniosków developerów na inwestycje (info od kumpla z banku) - nowy obyczaj, kiedy developer dzwoni i pyta czy nadal jestem zainteresowany po kilku miesiącach(kiedyś - nie chcesz to spadaj...) - niski kurs franka i wysokie stopy w PLN też nie pomagają w braniu kredytów teraz P.S. Mieszkanie kupiłem w 2006 po 4k za metr, nie mieszkam więc u mamy ani nie jestem frustratem. Nie będę się naśmiewał z tych co kupili na górce, albo mieszkaja u rodziców. Po prostu miałem trochę farta, trochę pomógł przypadek i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksy1978 Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę 29.08.08, 14:17 Kazda lokacja jest inna, kazde miasto jest inne. Trudno zdobyc rzetelna analize rynku. A Gabzdeta smaruje jakies puste naglowki dla osob niemyslacych. Szkoda slow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasneeee Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:34 BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA! Dziś zadzwonił do mnie developer w sprawie mieszkania którym byłem żywo zainteresowany 3 miesiące temu. Cena była o 30 tysięcy niższa i jeszcze zniżkę na garaż proponował. Potraktowałem go tak samo jak on mnie kiedyś. Kupiłem mieszkanie na rynku wtórnym ostatnio, wytargowałem że hoho na nim a niech się ten złodziej kisi. Artykuł oczywiście żenujący dla inteligentnych inaczej i do tego zakłamany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu no jak tam? Mieszkania coś Wam nie tanieją. IP: *.chello.pl 29.08.08, 12:36 Pisałem ostatnio min w wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=83734114 że nie ma szans na tanie mieszkania to mnie mało bidoki, które czekają na nie wiadomo jakie spadki powieszą. Marzenia ściętej głowy i radzę już teraz kupować mieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś
kolaabb Re: no jak tam? Mieszkania coś Wam nie tanieją. 29.08.08, 13:20 wsadź sobie takie rady bardzo głęboko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yans Rychu: weź kupo sobie gazetę i podzwoń IP: *.pawp.park.gdynia.pl 29.08.08, 13:50 ceny idą w dół - do mnie też niedawno zadzwonił developer - ostatni raz rzomawiałem z nim ponad ROK TEMU! w międzyuczasie znalazłem świetną działkę i dom na niej buduję - po prostu wolałem wydać jeszcze 300kPLN i mieć zamiast 85metrowego mieszkania z tarasem, piękny wolnostojący dom o pow. użytkowej 3x większej. Odpowiedz Link Zgłoś
ot_byt LOL 29.08.08, 12:39 Oczywiście, że ceny wzrastają ;) W zeszłym roku - sierpień i wrzesień - znajomi szukali mieszkania na Ursynowie albo Mokotowie. Ceny, jakie wołali ludzie za mieszkania 40m2 mieściły się w przedziale 10k-13k (i nie byli skłonni negocjować). Tak więc kupili mieszkanie pod Wa-wą. Teraz na gratce bezproblemowo znajdzie się mieszkania w cenie znacznie poniżej tej dolnej kwoty. Oczywiście mowa o cenach ofertowych (nie transakcyjnych, co do których nawet naganiacze przyznawali już, że są niższe niż ofertowe). Więc jeszcze raz się pytam: gdzie do kur.. nędzy są te wzrosty ? Chyba tylko w wyobraźni niektórych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę 29.08.08, 12:45 to co "niesie" artykuł przyrównać można tylko do kreatywnej księgowości czy agresywnego marketingi. Osobiście uważam, że są to ... tak jak ktoś to już zauważył ... ostatnie podrygi przed zgonem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AI Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:46 AGENCJA INWESTYCYJNA POZNAŃ JAGIEŁŁY. Przez pół roku sprzedali kilka mieszkań, a dalej nic... Za chwilę skończą inwestycję, wykonawcy trzeba zapłacić, a straty zapewne utopi się w czynszach mieszkańców Piątkowa. Tak kończą się sny o inwestowaniu przez towarzyszy z PSM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody Bawi mnie sposób pisania takich artykułów. IP: *.opi.org.pl 29.08.08, 12:47 Piszą że ceny wzrosły o 8% w stosunku do 2007, czyli dzisiaj jest 8500 w zeszłym roku było 8000. W 2009 napiszą że ceny wzrosły z 7500 w 2008 do 8500 w 2009. Przecież nikt nie pamięta ile kosztowały rok temu. Czy było to 8500 czy 8000. Tak samo można pisać że ceny spadły o 50%.W zeszłym roku były po 16000 a teraz są po 8000. Każdy artykuł jest dobry, w zależności od tego kto płaci Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend jest presja na zaklinanie rzeczywistosci 29.08.08, 12:47 zarowno na rzecz domniemanych wzrostow jak i pewnych spadkow. Z zycia wziete: jestem swiezo po transakcji, na ktorej opuscilem cene o cale .....6,5%, czyli mniej wiecej o tyle, ile mozna oczekiwac w NORMALNEJ sytuacji na rynku mieszkaniowym. Dodam, ze wynegocjowana cena przekroczyla moje minimum. Zainteresowanie bylo, oczywiscie mozna odsiac biura nieruchomosci. Moi drodzy, SPADKI BEDA i BEDA WZROSTY. W tym samym czasie. W roznych lokalizacjach. Fine Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: jest presja na zaklinanie rzeczywistosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:15 Ja również jestem po transakcji w Warszawie. W cale nie tak łatwo jest zbić cenę za atrakcyjne mieszkanie w dobrym miejscu. Na pewno ceny kiepskich lokali poszły w dół, szczególnie w nie najlepszych lokalizacjach, szczególnie z nie realną ceną. Ale ładne mieszkanie to naprawdę kilka procent rabatu - to wszytko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobi Re: jest presja na zaklinanie rzeczywistosci IP: *.era.pl 30.08.08, 18:10 Widocznie za bardzo Ci zalezalo na jakims konkretnym mieszkaniu i sprzedajacy to zauwazyl. Mi juz obnizono cene o 10% od wyjsciowej (ktora tez byla duzo nizsza niz aktualna srednia rynkowa) ale nadal sie targuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arko -5% -10% obniżki IP: 77.79.220.* 29.08.08, 12:57 Rosną? :) A przed moim oknem wiszą dwie flagi -5% -10% mówiące o obniżce u jednego z deweloperów. Budowa dość mocno zaawansowana ;) ...i garaż za połowę ceny, nastepna reklama u tego samego dewelopera w tym samym budynku - Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arko -5% -10% obnizki IP: 77.79.220.* 29.08.08, 12:58 Rosną? :) A przed moim oknem wiszą dwie flagi -5% -10% mówiące o obniżce u jednego z deweloperów. Budowa dość mocno zaawansowana ;) ...i garaż za połowę ceny, nastepna reklama u tego samego dewelopera w tym samym budynku - Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś