Dodaj do ulubionych

Czynszówki mogą uratować rynek

IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.08, 12:11
Wiadomo,ze ci ktorzy koncza budowy, lub wlasnie je skonczyli, budowali na
drogich gruntach kupionych w czasie tzw banki spekulacyjnej. Co oczywiscie
podnosi mocno cene/metr ich mieszkan.
Dzisiaj te same grunty mozna kupic znacznie taniej, cena robocizny idzie tez w
dol, przez co wybudowac mozna mieszkanie nawet -szacunkowo - 30-40% taniej.
Nie martwmy sie wiec tymi co wybdowali drogie mieszkania i pozwolmy im
zbankrutowac. Sam zaczynam niedlugo inwestycje w Bydgoszczy i bede w stanie
sprzedawac mieszkania w stanie deweloperskim po 2,5-3 tys za metr.
Obserwuj wątek
    • clepsydra Re: Czynszówki mogą uratować rynek 29.11.08, 12:14
      Jak ktos nie potrafi zarzadzac firma oraz finansami to niech bankrutuje. Przyjda
      tacy, co potrafia.
      • znajomy_jennifer_lopez Hehe, Marek Wielgo chce developerom wykopać grób? 29.11.08, 12:23
        To ciekawe, na początek mała złośliwa dygresja - jak to sie dzieje że skutek pomysłów (rzeczywiste intencje?) są odwrotne do tego co pisze.
        Czynszówki to odroczony ale grób do trumny developerów, choć i normalizacja. Jak bedzie dużo TANICH czynszówek czy mieszkań spółdzielczych jak w DE, (prawie) nikt nie bedzie chciał kupować od developerów mieszkań nie tylko po 8 000zł ale i po 5000zł.

        Sam pomysł ciekawy średnio, czynszówki niech budują np spółdzielnie. Państwo niech sie nie miesza (trzeba a)zabrać obywatelowi b)dać urzednikow c)dac drugiemu urzednikowi który pilnuje pierweszego d) i tak połowe tu mieszkań zgarną znajomi królika e) łapówki)

        Niech rząd sie zajmie uproszczeniem przepisów, SIŁOWYM (kary finansowe) zmobilizowaniem samorządów do uchwalenia MPZP na swoim terenie i odbiurokratyzowaniem przepisów - teraz dom wielomieszkalny buduje sie 4 lata z czego 3 to załatwienie papierzysk!
        • Gość: Zed W czynszówki rząd niech się nie miesza bo spieprzy IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.08, 13:25
          Przecież to już było pod postacią TBSów. I pomysł nie wypalił tak
          jak był pierwotnie zakładany. Ponadto na takie mieszkanie żaden bank
          nie da kredytu, bo nie jest się właścicielem. Lepiej niech już robią
          wszystko żeby kredyty złotówkowe były tańsze. Akurat załatwiam
          kredyt w kilku bankach, spływają pierwsze decyzje, część banków
          proponuje mi na 100% LTV tak jak chciałem, ale w złotówkach, przy
          tym złodziejskim oprocentowaniu raczej nie skorzystam, na szczęście
          jeden z banków dał pozytywną decyzję we frankach z uczciwą marżą 2,0
          ale z wkładem własnym. Na głowie stanę, żeby zdobyć ten wkład, ale w
          złotówkach nie wezmę. Rozważyłbym złotówki, ale przy oprocentowaniu
          max 7%.
          • znajomy_jennifer_lopez Re: W czynszówki rząd niech się nie miesza bo spi 29.11.08, 15:12
            Gość portalu: Zed napisał(a):

            Akurat załatwiam
            > kredyt w kilku bankach, spływają pierwsze decyzje, część banków
            > proponuje mi na 100% LTV tak jak chciałem, ale w złotówkach, przy
            > tym złodziejskim oprocentowaniu raczej nie skorzystam,

            Nie dziw się, skoro nie potrafisz uskładać choćby 10% wartości mieszkania to jak chcesz spłacić 200-250%? (kredyt+odsetki)?
            Duże ryzyko, duże oprocentowanie (zysk za ryzyko)

            na szczęście
            > jeden z banków dał pozytywną decyzję we frankach z uczciwą marżą 2,0
            > ale z wkładem własnym. Na głowie stanę, żeby zdobyć ten wkład,

            Pracujesz w cyrku?
            Można po prostu zarobić, do tego nie potrzeba szpagatu.

            ale w > złotówkach nie wezmę. Rozważyłbym złotówki, ale przy oprocentowaniu > max 7%.

            Łaskawca, kolejny gołodupiec wydający swoje (oby) przyszłe 20 letnie zarobki
        • Gość: Gość Re: Hehe, Marek Wielgo chce developerom wykopać g IP: *.chello.pl 29.11.08, 15:32
          Doskonała prawda ,i Developerzy, dobrze wam tak?
        • mara571 mieszkania czynszowe czy socjalne? 01.12.08, 09:48
          znajomy_jennifer_lopez napisał:
          Czynszówki to odroczony ale grób do trumny developerów, choć i normalizacja. Ja
          k bedzie dużo TANICH czynszówek czy mieszkań spółdzielczych jak w DE.
          Wydaje mi sie, ze mylisz pojecia mieszkanie czynszowe do wynajecia z mieszkaniem
          socjalnym.
          O budowe mieszkan socjalnych powinny starac sie gminy. I one beda klientami
          bankow. Mieszkania w takich domach powinni otrzymac wylacznie ludzie z niskimi
          dochodami i rodziny wielodzietne. Czesc takich mieszkan powinna byc przstosowana
          dla osob niepelnosprawnych.
          Wysokosc czynszu czyli oplaty za wynajmowanie w mieszkaniach socjalnych musi byc
          zwiazana z kontrola dochodow i ustalana co roku na nowo.
          Mieszkania pod wynajem to zupelnie inna sprawa. W DE mieszkaja w nich ludzie,
          ktorzy jeszcze nie zebrali 20-30% wkladu na kupienie domu segmentu czy
          mieszkania i ludzie, ktorzy chca lub musza byc mobilni: dzisiaj miejsce pracy w
          Koblencji jutro w Hamburgu.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mieszkania czynszowe czy socjalne? IP: *.dialog.net.pl 01.12.08, 10:03
            W Łodzi czynszówki tez są znane. Zazwyczaj w prywatnych kamienicach. Jedyna
            wada, że o ile ta kamienica, jest wyremontowana, to te obok nie i w tych obok
            mieszkańcy mogą być uciążliwi. W zamian do centrum miasta idzie się spacerkiem....
    • arahat1 ani zlotowki tym dorobkiewiczom: mieszkania warte 29.11.08, 12:22
      z metra 4000 sprzedawali po 8 albo i wiecej..
    • Gość: Miśka W końcu sensowny artykuł IP: *.xdsl.centertel.pl 29.11.08, 12:27
      dający po nosie deweloperom. Niech idą do piekła!
    • Gość: felix Czynszówki mogą uratować rynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 12:35
      Hehe, najlepszym sposobem na uratowanie rynku jest obniżenie cen do
      poziomu zapewniającego równowagę popytu i podaży. Świnie zwane
      deweloperami powoływały się na prawa rynku za każdym razem, gdy ktoś
      zarzucał im, że marże rzędu 300% i zarobki pracowników na poziomie
      1200 PLN są nie w porządku. Teraz nagle prawa te przestały im się
      podobać? A to heca!
      • Gość: rozsądny Re: Czynszówki mogą uratować rynek IP: *.izacom.pl 29.11.08, 12:43
        Rozumiem, że Ty też sprzedajesz po kosztach to, co wytworzysz jako
        producent? I nie doliczasz sobie żadnego zarobku? W takim razie
        zadam proste pytanie: kto Cię utrzymuje?
        • Gość: jacek rynek polega na tym, ze jak ktos nie potrafi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 13:16
          zbudowac taniej niz inni - a pobudzony darmowymi kredytami popyt
          znikl - to po prostu bankrutuje

          masz za wysokie koszty - robisz byle jak, za drogo, za dlugo -
          bankrutujesz

          zamiast wlasnej rodziny utrzymasz rodzine komornika
        • mara571 Re: Czynszówki mogą uratować rynek 01.12.08, 09:51
          jesli wyprodukowales towar, ktorego nie mozesz sprzedac na rynku masz dwie
          mozliwosci: sprzedac ponizej kosztow produkcji i ta jak najszybciej, aby
          ograniczyc starty (kredyt bankowy musisz w koncu obslugiwac) albo nie robic nic
          i zbankrutowac.
        • Gość: belfegor A żebyś wiedział IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.08, 15:44
          > Rozumiem, że Ty też sprzedajesz po kosztach to, co wytworzysz jako
          > producent? I nie doliczasz sobie żadnego zarobku?

          Chłopie, kto nie wie kiedy sprzedać ze stratą, ten nie utrzyma się nawet na
          straganie z pietruszką. Zamiast odzyskać choć połowę kwoty, zostanie z nic
          niewartą kupą kompostu.

          > W takim razie
          > zadam proste pytanie: kto Cię utrzymuje?

          Rezerwa utworzona w czasach wzrostów. Ojej, pan biznesmen wierzył w wieczne
          wzrosty? Przykro nam, zapraszamy do innych zajęć.
    • Gość: p Panie Marku, co się stało??! IP: *.net-serwis.pl 29.11.08, 12:50
      Nie spodziewałem się takiego tekstu.
      Czyżby pora na zmianę frontu?
      Deweloperom brak funduszy na sponsoring?
    • Gość: nick Czynszówki mogą uratować rynek IP: *.icpnet.pl 29.11.08, 13:07
      "Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że PZFD kieruje troska nie o
      klientów, ale o własną skórę. Wielu deweloperów zbudowało bądź
      buduje mieszkania, na które nie ma chętnych, bo są za drogie. Te
      firmy niech wypiją piwo, którego nawarzyły. Nikt nie będzie płakał
      po tych, którzy sądzili, że na mieszkaniach można w krótkim czasie
      zbić fortunę."
      Dzięki kolego za odwagę i szcerość, pozdrawiam
    • 12jarek12 cena 1 metra = 1 średnia pensja w danym mieście 29.11.08, 13:35
      cena 1 metra = 1 średnia pensja w danym mieście,
      to jest recepta na uratowanie branży deweloperskiej.
      Jak tacy spece jak Wielgo będą tak infantylnie naganiać to branża
      padnie z głośnym hukiem
    • Gość: nonzest Popieram zmianę przepisów w 100% IP: 89.108.250.* 29.11.08, 13:37
      Przepisy dotyczące najmu trzeba zmienić żeby ucywilizować rynek najmu. Obecnie
      sprytny wynajmujący może mieszkać na koszt właściciela lokalu. Efekt jest taki,
      że ceny najmu są wysokie (część ludzi mających wolne mieszkanie nie decyduje się
      na ich wynajęcie co ogranicza podaż a reszta wlicza w czynsz podjęte ryzyko).
      Również obecne przepisy chroniące lokatorów działają na ich niekorzyść -
      przykład: wynajęcie mieszkania przez kobietę w ciąży graniczy z cudem. Zasady
      powinny być proste: płacisz = mieszkasz, nie płacisz = nie mieszkasz.
    • Gość: ni-e Czynszówki mogą uratować rynek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.08, 14:24
      to jest tak albo uratujemy albo nie będzie mieszkań hihihi a powiem ze z racji ze mam wplanach za 5 lat wyprowadzkę z polski to mi się podoba brak mieszkań bo sprzedam swoje drogo :P
    • Gość: Kupujący Czynszówki mogą uratować rynek IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.08, 15:29
      Tak wesprzyjmy deweloperów dajmy im zarabiać 8-12 tys na metrze kw. mieszkania.
    • warszawa229 Cena 4000-5000zl za m2 w Warszawie i kryzys znikni 29.11.08, 15:35
      e.

      NIestety pazernosc deweloperow jest olbrzymia. Ale chodzi o
      olbrzymia kase wiec i lapowki dla politykow sa olbrzynmie.

      Wystarczy ze taki jeden posel dostanie w prezencie mieszkanie w W-
      wie 4 pokojowe...

      ZADNEJ POMOCY OD PANSTWA NIE POWINNI DOSTAWAC!!

      JAK sprzedali mieszkania z 200% marza to bylo ok, teraz nagle nikt
      nie chce kupowac i jest problem biednych deweloperow.
    • placebo99 Skierować deweloperów do kopania rowów 29.11.08, 15:38
      Kopanie rowów melioracyjnych byłoby rozwijającą pracą dla tych
      wszystkich deweloparów chciwych knurów odbytniczych.
    • Gość: mx Nie ma problemu, ze sprzedażą!!! 3-3,5 tys za m2 IP: *.chello.pl 29.11.08, 15:45
      i sprzedadzą, a że chcą 3x tyle to niech bankrutują!!! czemu ktoś
      (podatnik - ja, ta pani i ten pan!) miał by im dawać pieniądze!?!
    • warszawa229 Czy rzad winien mnie wspomoc?Oczywiscie ze tak! 29.11.08, 16:21
      Ja np. chce dostac milion albo najlepiej dwa miliony EURO - oczekuje
      od gazety wyborczej uzasadanienie dlaczego mi rzad winien dac te
      pieniadze za darmo oczywiscie.
      informuje jednoczesnie ze wydam te pieniadze tylko i wylacznie
      niestety poza PL:(. Ale bede rzadowi wdzieczny do konca zycia. Co
      wiecej maja moj pewny glos...niestety ode mnie nic poza glosem nie
      dostana... co innego od deweloperow:) i tym sie rozni szary czlowiek
      od politycznych kolegow z DD /JWC i innych firm utuczonych na
      panstwowej kasie.
    • sammler Czynszówki mogą uratować rynek 29.11.08, 20:19
      Cytat:

      "Czy rząd powinien wesprzeć budownictwo mieszkaniowe w związku z kryzysem
      finansowym? Oczywiście, że tak."

      A dlaczego głosi Pan tak kategoryczne tezy? Dlaczego w jakikolwiek sposób
      Państwo miałoby pomagać wybranej branży, w dodatku takiej, która przez
      ostatnie lata wypracowywała niebywałe zyski?

      Dlaczego Państwo w ogóle miałoby przejmować na siebie odpowiedzialność
      prywatnych przedsiębiorców i ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej.
      Przecież to jest właśnie istotą działalności - branie na siebie pewnego ryzyka.

      Zresztą, pomijając już rozważania o roli Państwa w gospodarce, spójrzmy na
      fakty. A fakty są następujące: deweloperzy, podejmowali - jak się okazuje -
      błędne decyzje gospodarcze. Budują lokale w beznadziejnych lokalizacjach, w
      tragicznym standardzie, o fatalnej jakości. Żądają za swój towar niebotycznych
      cen, stosując niczym nieuzasadnione narzuty. Prowadzili przez ostatnie lata
      politykę lekceważenia klienta, zrywając umowy, podnosząc ceny, nie wywiązując
      się ze swoich zobowiązań odnośnie przekazania własności mieszkania na nabywcę
      (stosowne zapisy w księgach wieczystych).

      Obecnie, gdy okazuje się, że król jest nagi, starają się za wszelką cenę
      zachować status quo i pozory "normalności", bo wiedzą, że ta sama siła (banki
      i ich "moral hazard"), która wywindowała ceny do dzisiejszych poziomów może
      zmieść je do poziomów dla wielu z nich nieakceptowalnych. W efekcie, jak
      wszystko na to wskazuje, mamy do czynienia ze zmową cenową, choć nie ja jestem
      od tego, by takie sądy wydawać (gdzie jest UOKiK?).

      Jaki jest więc dzisiejszy obraz sytuacji: mamy dziesiątki tysięcy
      niesprzedanych mieszkań na rynku pierwotnym i deweloperów, którzy uparcie
      bronią swojego stanu posiadania. To DO NICH należy teraz ruch w tej grze.
      Zasoby popytu (efektywnego, nie potencjalnego) przy obecnych cenach dawno i na
      długo się wyczerpały i ceny te zwyczajnie nie są cenami równowagi. Dlaczego
      panowie deweloperzy udają, że nie rozumieją tego podstawowego prawa rynków?
      Kluczowe jest jednak to, że piłka jest po ich stronie boiska i do nich należy
      kolejne zagranie. To od samych deweloperów zależy, czy swoją sytuację
      poprawią, czy nie. Od deweloperów, panie Wielgo, nie od rządu. I ja wiem, że
      Pan to dobrze wie. Gdyby w tej sytuacji rząd w jakikolwiek sposób próbował
      pomóc tej branży, byłby to po prostu skandal, bowiem mogłoby co najwyżej
      wpłynąć na sztuczne zwiększenie popytu przy sztywnych cenach ustalonych przez
      stronę podażową powyżej poziomu równowagi. Czym ta sytuacja - co do zasady -
      różniłaby się od sceny z najnowszego Bonda, gdzie nowy prezydent kraju
      podpisuje zobowiązanie do zakupu wody po sztywnej cenie ustalonej przez jej
      dostawców?

      Sam.
      • Gość: mx 10/10, panie Wielgo przeczytaj Pan ten wpis! IP: *.chello.pl 30.11.08, 18:16
        podpisuję się pod obiema rękami
    • Gość: X Czynszówki mogą uratować rynek IP: *.acn.waw.pl 30.11.08, 11:15
      Rząd nie da developerom ani złotówki "pomocy", bo wie, że jeśli da,
      to będzie politycznym trupem. Rząd nie jest od tego, żeby finansować
      z Budżetu Państwa prywatne firmy mające problemy(jakiekolwiek
      problemy). Ja płacę podatki po to(40% pensji), żeby Rząd
      reprezentował w kraju także moje interesy, a tym samym tak zarządzał
      krajem, żeby każdy miał szansę kupić swoje wymarzone M. Miał szansę
      oznacza, że ma do dyspozycji środki, które mu to umożliwią, i
      dodatkowo będzie miał możliwość normalnego funkcjonowania w
      społeczeństwie(obywatela stać na godne życie). Funkcjonowanie
      państwa nie ma wyglądać w ten sposób, że za miesiąc ktoś się
      dowiaduje, że mu rata za kredyt mieszkaniowy została podwyższona o
      60%. Jeśli tak się robi w cywilizowanym Państwie, to Państwo wymaga
      terapii wstrząsowej. Już pan Balcerowicz kiedyś podniósł
      kredytobiorcom oprocentowanie do 80%. Pana Balcerowicza nie chcemy
      znać za takie numery. Developer nie ma żadnego prawa sięgać po
      państwową pomoc. Jeśli developer ma jakieś problemy, niech je sobie
      rozwiąże we własnym zakresie. Jego nie obchodzi, skąd ludzie wezmą
      pieniądze na mieszkania,a ludzi nie obchodzi, czy developer się
      utrzyma na rynku, czy zbankrutuje. Zbankrutuje jeden, przyjdzie
      następny, może rozsądniejszy, może nie. Życie nie znosi próżni.
    • Gość: gogo Czynszówki mogą uratować rynek IP: 89.108.212.* 30.11.08, 15:56
      Zgadzam się z tą tezą.Los sprawił ,ze nie mamy z mężem nic.Wszystko czego się
      dorobiliśmy poszło w mgnieniu oka.Jesteśmy po 50-tce,zostaliśmy bez dachu nad
      głową i bez meldunku/dowody już też mamy bez adresu.Obecnie wynajmujemy,ale
      lada chwila będziemy żyć pod mostem bo wciąż są podwyżki wynajmu.Ja pracuję i
      zarabiam 1.600 zł. netto,mąż ma rentę czasową od 10 lat/dają na pól roku,na
      rok i tak w kółko-nie może przy tym podjąć żadnej pracy-zresztą nie da rady z
      protezami/ renta po 30 latach pracy 756 zł.Ja obecnie też choruję i leki nasze
      pochłaniają duże kwoty/kupujemy te najważniejsze/.Za mieszkanie płacę 1200 zł.
      plus liczniki/remonty we własnym zakresie/.Wyć się chce bo nie mam na chleb
      mimo,że ciężko pracuję już od ponad 20 lat w jednej firmie. Kredytu nie
      dostaniemy,zresztą nie chcemy,bo sami nie wiemy ile jeszcze pożyjemy.Pragniemy
      mieszkanka małego ,nisko,w którym doczekamy starości.Niestety z socjalu nie
      dostaniemy bo przewyższamy próg i przyznane na jedną osobę,kredytu też nie bo
      za mało zarabiamy.Takie jak jest mowa bardzo by nam odpowiadało i to na
      już.Dom starej jesieni za mieszkanko chce odstępne,wpisowe ok. 50 tys,zł. skąd
      mam to wziąć.Też nie mamy szans.Tylko most zostaje.Z tego powodu wpadłam już w
      taką deprechę,że chciałam popełnić samobójstwo gdyż wciąż nie mamy żadnego
      wyjścia.
      • Gość: titooo Re: Czynszówki mogą uratować rynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 12:48
        Tak to jest liczyć na nasze Państwo po 30 latach pracy.

        Najlepiej w tym kraju jest zrobić 4-5 dzieci, za każde dostać becikowe i w ogóle
        nie pracować. Czynsz za mieszkanie zapłaci opieka + jakaś kasa za każde dziecko
        na życie.

        Niestety w tym kraju uczciwie pracujący obywatel po 30 latach pracy to się może
        co najwyżej dorobić pieniędzy na leki, ale jak widać często i na to nie starcza.
    • bogulo2 No p. Wielgo 30.11.08, 18:36
      Już nikt nam nie powie, że "białe jest białe a czarne jest czarne" :D
    • Gość: USA Rynek wynajmu jest chory !!!!!! IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 30.11.08, 21:17
      Chory kraj! Jak to jest mozliwe ze nie mozna wyzucic nie-placocego z
      wynajmowanego mieszkania? Jesli ktos nie placi rachunku usluga mu
      sie nie nalezy. Jak historia uczy tylko wolny rynek dzila (z mamymi
      wyjatkami) Niczego jeszcze czlowiek nie wymyslil lepszego od
      kapitalizmu i wolnego rynku. Utrudnienia dotyczace eksmisji blokuja
      rozwoj sektora mieszkaniowego w Polsce. czemu? Po prostu gdyby
      przepisy eksmisji byly jasne nie jeden by zainwestowal w kupno
      mieszkania pod wynajem. jakie sa z tego kozysci? Developerzy mieli
      by ruch w interesie, banki by zarobily na porzyczkach, glod
      mieszkaniowy by sie zmniejszyl, ceny wynajmu by spadly bo dzialalo
      by prawo konkurencji. Teraz chroni sie tych ktorzy nie placa kosztem
      rozwoju sektora budownictwa. Relikt z czasow socjalizmu by chronic
      cwaniakow i kombinatorow. Panstwo powinno budowac schroniska dla
      bezdomnych a nie mieszkania dla bezdomnych. Mieszkania sa dla
      uczciwych i placacych rachunki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka