Dodaj do ulubionych

GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu...

IP: 121.230.89.* 16.01.09, 17:27
TYLKO jedno pytanie: czy oddane mieszkania oznaczaja to samo, co
sprzedane?
Obserwuj wątek
    • Gość: niekwacz CUD TUSKA!!! IP: *.ext.dsm-group.com 16.01.09, 17:36
      Nastepny cud naszego kochanego premiera :)
      • Gość: Prudent Lecz się IP: 212.160.172.* 16.01.09, 17:54

        Masz manię prześladowczą?

        Domy budują ludzie a nie rządy.
        Tusk mi nie obiecywał, że zbuduje trzy miliony mieszkań tylko że nie
        będzie mi przeszkadzał.

        Na razie nie przeszkadza.
        • Gość: marian "Nie przeszkadza" ?? IP: *.bredband.comhem.se 16.01.09, 17:59
          Przywyczailes sie do obecnego stanu i wydaje ci sie ze pasntwo ci nieprzeszkadza.

          A skoro tusk nie zwieksza rezimu fiskalnego( mimo ze zwieksza posrednio przez urkyte podatki ) to mowisz ze ci nieprzeszkadza.


          Prowadzisz spolke/dzialalnosc czy etat?
          • miguell "Nie przeszkadza" !! 16.01.09, 18:52
            > A skoro Tusk nie zwiększa reżimu fiskalnego( mimo ze zwieksza
            > posrednio przez ukryte podatki ) to mowisz ze ci nieprzeszkadza.

            A tak wzrosła akcyza na auta z silnikami powyżej dwu litrów, ale:

            -opracowany jest projekt o likwidacji pozwoleń na budowę,
            -obniżone znacznie są progi uprawniające do dopłat do kredytów
            mieszkaniowych
            -odrolnienie wszystkich gruntów rolnych w miastach nie weszło bo
            Lech zawetował

            Podsumowując ten właśnie rząd wykonał kilka pozytywnych kroków

            • znajomy_jennifer_lopez Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność 16.01.09, 18:59
              Gazety Wyborczej doprawdy zastanawiająca. Ciekaw jestem kto dobierał cytaty z artu Gazety Prawnej. To i ja wybiorę, jakoś dziwnym trafem zabrakło ich w GW, kto chce cały art:

              biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/107002,mieszkania_stanieja_w_tym_roku_o_kolejne_10_proc.html,3
              I co ciekawsze cytaty z którymi sie w wiekszosci zgadzam:

              "Mieszkania w blokach z lat 70. mogą potanieć nawet o 70 proc."
              Od szczytu spadki moga być poteżne. Już w tej chwili duze mieszkania w płycie we Wroc staniały w porównaniu ze szczytem bańki o 35-50%.

              "Eksperci są zgodni, że mamy teraz klasyczny rynek kupującego. Klient dysponujący gotówką lub kredytem, który może przeznaczyć na kupno nieruchomości, to dzisiaj prawdziwa rzadkość."
              Śmiem twierdzić ze bez szybkiego odkrecenia kurka kredytowego (a na to sie NIE zanosi) rynek wkrótce poleci, transakcyjny. Kto bedzie zdecydowany sprzedać bedzie musiał kupcowi zaproponowac cud miód i orzeszki czyli atrakcyjną cene jesli bedzie chciał szybko ujrzeć gotówkę w swojej kieszeni.

              "- Słyszałem o deweloperach, którzy kupowali działki po maksymalnych cenach i z tego powodu teraz sprzedają mieszkania z minimalną marżą. Jeśli sytuacja jeszcze się pogorszy, to niedługo będą też tacy, którzy będą sprzedawali poniżej kosztów wybudowania - mówi Sobański."
              To że developer przepłacił nie znaczy jednak że mamy zrobić to samo.


              I na koniec opinia prezesa ZBP. Nie dziwi bo nie tacy bankierzy juz krecili rynek.

              OPINIA KRZYSZTOF PIETRASZKIEWICZ prezes Związku Banków Polskich
              W ostatnich trzech latach sektor bankowy udzielał rocznie od 290 tys. do 320 tys. kredytów. To bardzo duża liczba. W ubiegłym roku wartość udzielonych kredytów była prawdopodobnie rekordowo wysoka i wyniosła 68 mld zł. Od pewnego czasu sygnalizowaliśmy, że to są wielkości rekordowe i raczej należy spodziewać się w kolejnych latach nieco mniejszej liczby nowych kredytów nie tylko na nowe mieszkania, ale też na mieszkania na rynku wtórnym. Poziom około 250 tysięcy kredytów w 2009 roku wydaje się realny.

              IMHO>> To poziom bardzo optymistyczny, myśle że 200 tys byłoby szałem jąder. Realnie oceniam na 150 tys. i na duzo mniejsze kwoty. Zresztą nie ilośc jest ważna a wartośc tych kredytów. Ilośc pieniądza wprowadzonego na rynek<<

              Jeśli chodzi o wartość tych udzielonych kredytów, to według wstępnych szacunków nie powinna ona przekroczyć 55-60 mld zł,

              IMHO>> Oplułem sie ze śmiechu. Pan prezes kpi czy o drogę pyta? Sukcesem bedzie każda kwota większa niż 20 mld zł. Realnie oceniam że może to być 10-20mld, może bliżej 20mld ale raczej nie więcej.

              ale w dużej części będzie to zależeć od dostępu banków do środków zgromadzonych na depozytach i od tego, czy rzeczywiście zostaną obniżone rezerwy obowiązkowe, które banki muszą odprowadzać do NBP.

              IMHO>>Tego nie chce nawet komentowac, rozsądnych odsyłam po prostu do danych, tam cieżko walić farmazony.
              twoja opinia nie ma tu nic do rzeczyIP: *.publikator.com.pl
              • Gość: aaa Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.piastlan.net 16.01.09, 19:29
                > "Mieszkania w blokach z lat 70. mogą potanieć nawet o 70 proc."
                > Od szczytu spadki moga być poteżne. Już w tej chwili duze mieszkania w płycie w
                > e Wroc staniały w porównaniu ze szczytem bańki o 35-50%

                Nie znam Wroclawia ale znam Poznan i tutaj sprawa wyglada jasno. Jezeli osiedle
                jest blisko centrum, dobrze skomunikowane, zielone i z bardzo dobra
                infrastruktura to mieszkania w blokach z ocieplonej plyty kosztuja wiecej niz za
                kilkuletnie lub nowe mieszkania w dalszej odleglosci od centrum.
                Duzo nowych mieszkan ma podobne wady jak duza plyta np. nie izolujace dzwiekow
                sciany. Ale !!! dochodza do tego jeszcze:
                -mieszkananie okno w okno zs sasiadem
                -brak infrastruktury
                -padadoksalnie gorsza jakosc materialow i wykonczenia
                -brak piwnicy
                -aneks kuchenny - jeden z glupszych wymyslow
                -brak placow zabaw dla dzieci
                itd.

                Na koniec odwieczna prawda: LOKALIZACJA LOKALIZACJA PO TRZYKROC LOKALIZACJA :)
                • Gość: ddd Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.xdsl.centertel.pl 17.01.09, 01:11
                  Mówisz, że 48 m norka na Piastowskim z desce z biedronką na dole
                  będzie trzymała cenę? Wątpię... Sami emeryci, te osiedla wymrą... No
                  i studencki syf...
                  • Gość: aaa Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.piastlan.net 17.01.09, 01:56
                    Deska nie ale reszta (niskie bloki) mi.in tez dzieki studenta z PP trzyma sie
                    calkiem dobrze.
                    Porownuje blokowiska w Poz i okazuje sie ze Dolne Rataje trzymaja sie dobrze w
                    stosunku do Piatkowa (bliskie trzyma sie tez OK) czy tez Kopernika.
                    Sam sie zdziwilem kiedy inne mieszkania wisza pol roku a Dolne Rataje jednka
                    schodza.
                    Jednak to 15 min pieszo do Rynku + dobra komunikacja + infrastruktura + zielen.
                    Niezapominaj ze dobre 200 tys poznaniakow mieszka w plycie. 50% towaru na rynku
                    nie moze byc odrzutem.
                    • Gość: miś 0d 1.01 aby odebrać budynek trzeba mieć świadectwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 09:07
                      energetyczne. Nikt nie lubi wydawać kasy na bzdety, więc i deweloperzy się
                      uwinęli i co się dało oddali w 2008.
                • Gość: Andrzej Wielka płyta we Wrocku IP: *.chello.pl 17.01.09, 08:34
                  Mieszkam w wielkiej płycie we Wrocku.
                  Blok trzypiętrowy, osiem rodzin. 15-20 minut tramwajem do centrum (bez korków,
                  bo tramwaj ma linię bezkolizyjną).
                  Do poziomu 2. piętra wyrosły już drzewa. Latem mam zielono.
                  Mieszkanie 73 m kw. + balkon + piwnica (ok. 10 m kw)
                  Dom ciepły, w sypialni nigdy nie odkręcamy kaloryferów, podczas mrozów minus 25
                  st. C bez trudu w dużym pokoju osiągamy temp. 24 st C.
                  Sąsiedzi? OK! Mili emeryci, jakaś młoda parka etc. W całej klatce mamy jedno
                  10-letnie dziecko, więc jest cisza.
                  Dużo miejsca na parkowanie, ale nie ma garażu - i to jest jedyny minus.

                  Pzdr
                  Andrzej
                  • Gość: areq Re: Wielka płyta we Wrocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 11:58
                    I tym tramwajem odwozisz dzieci do szkoły lub przedszkola?
                    Same chodzą? :)
                    Ale co ma ta wypowiedź w związku ze spadkiem cen mieszkań we wrocku?
                    Gratulujemy wyboru,zależy za ile kupiłeś,bo mieszkania właśnie we
                    wrocławiu i krakowie były najbardziej przewartościowane w stosunku
                    do srednich wynagrodzeń w mieście...
              • Gość: Andrzej Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.chello.pl 17.01.09, 08:43
                Jeśli mają być 70% spadki, no to policzmy. Na górce za 50 m kw. w wielkiej
                płycie płacona 350 tys (około). 70% spadku oznacza, że mieszkanie będzie warte
                ok. 50 tys.
                Powiedzmy, że to prawda. Kredyt w złotówkach na 50 tys. na 20 lat to rata ok.
                500 zł (w wielkim przybliżeniu).
                Zatem wszyscy którzy mają pensję zbliżoną do średniej krajowej bez trudu kupią
                sobie w Polsce mieszkanie. ;) ;) ;)

                Muszę przyznać, że porażająca jest logika niektórych wypowiedzi!!!!
                • Gość: zJLo Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.chello.pl 17.01.09, 08:57
                  Muszę przyznać że niektórzy nawet nie potrafią sobie procentu policzyć. To o czym tu dyskutować...
                  • Gość: zJLo Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.chello.pl 17.01.09, 09:06
                    A, jeszcze coś synu. W Niemczech, w zachodnich landach, nie NRDowie (Dortmund), takie okropne wiezowce jak u nas widziałem po 600euro/m2. Za jakiś czas i u nas ludzie nie bedą chcieli płacić nawet 200 000 za taką norę. Jeśli kryzys sie przedłuży, a zwłaszcza słaba dostępność kredytów to ci którzy będą mieli zdolnośc/pieniądze bedą przebierać i wybierać. Jesli ktoś bedzie chciał sprzedać taka płytę bedzie musiał to pchnąć b.tanio. Człowiek bedzie wolał dołozyc te 500-1000zł na metrze i mieszkać w normalnym bloczku niż w zawalającym sie 40-letnim wieżowcu.
                    Stad spadek do 2000-2500zł/m2 jak najbardziej możliwy, choć to "czarny" scenariusz. W optymistycznym (!) cena takich płyt może zatrzymać sie na poziomie 2500-2800zł
                    • Gość: Adam Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.telpol.net.pl 17.01.09, 09:22
                      Jest w Polsce pare modnych miast w ktorych ceny sie oderwały, ale
                      90% Polakow placi calkiem inne pieniadze za mieszkania. Na Slasku
                      mieszkanie po remoncie w ocieplonym bloku z lat 80-tych z
                      wymienionymi oknami mozna kupic w cenie 1600 zl/m2 czyli mniej niz
                      400 euro/m2, przy srednich zarokach 3600 brutto (2400 netto).
                      Z jednej sredniej wyplaty mozna kupic 1,5 m2 mieszkania. Jesli ceny
                      jeszcze spadna to wskaznik zarobki/cena 1 m2 wyniesie 2. Znasz inne
                      takie kraje w Europie (obszar dawnego DDR pomijam)?
                    • Gość: Andrzej Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.chello.pl 17.01.09, 09:40
                      Córeczko,
                      wieżowiec to wg ciebie 3-piętrowy blok, w którym mieszkam? I jeszcze jedno:
                      oblicz mi 70% z 350...
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 10:40
                        70% z 350 tys to 245 tys, więc jeśli ceny by spadły o 70% to zostaje 105 tys,
                        czyli ponad dwukrotnie więcej niż podałeś.
                        • Gość: Andrzej Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.chello.pl 17.01.09, 10:51
                          A, rzeczywiście! mój błąd: nie 50 tys, a 105 tys
                          Więc rata złotówkowa na 20 lat to jest ok. 700 zł do maksimum 1000 zł przy
                          niekorzystnej ofercie.
                          W tym momencie na mieszkanie nie będzie stać jedynie bardzo nisko zarabiających.
                          Wszyscy, którzy mają powyżej 2 tys. na rękę we Wrocku będą mogli przy takich
                          założeniach kupić mieszkanie - i to od razu po studiach.
                          • Gość: muniek Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.acx.pl 17.01.09, 11:27
                            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                            > A, rzeczywiście! mój błąd: nie 50 tys, a 105 tys
                            > Więc rata złotówkowa na 20 lat to jest ok. 700 zł do maksimum 1000 >zł przy
                            niekorzystnej ofercie.
                            > W tym momencie na mieszkanie nie będzie stać jedynie bardzo nisko zarabiających.
                            > Wszyscy, którzy mają powyżej 2 tys. na rękę we Wrocku będą mogli przy takich
                            > założeniach kupić mieszkanie - i to od razu po studiach.

                            Robisz błąd logiczny. Ceny mieszkań mogą dojść do takiego poziomu, ale banki
                            będą wymagały pewnie z 20% wkładu własnego. Więc nawet jeśli mieszkanie będzie
                            po ok. 100tys, to potrzebujemy (licząc z różnymi opłatami) ok. 25-30 tys.
                            zaoszczędzonej gotówki.
                          • steady_at_najx Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność 17.01.09, 12:29
                            Zapomniales synus ze kredyty na 100% to bedzie przeszlosc. Teraz kredyt dostana wszyscy ktorzy w tym przypadku beda mieli po 20 tysiecy oszczednosci.
                      • Gość: zJLo Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność IP: *.chello.pl 17.01.09, 11:27
                        Zabawni są goście którzy świat postrzegają jedynie przez pryzmat swojej miedzy. "Do 70%" stanieją stare wieżowce, inne bloki, zwłaszcza rama H i dobra lokalizacja może staniec duzo mniej. Ale kmieć woła "a ja mieszkam w 3pietrowcu z dębami wokoło i ogolić sobie wąsów nie pozwole" i nie kuma że jesli "stara płyta z lat 70tych do 70%" to oznacza stare wiezowce, a nie wszystko, np przyzwoite bloczki które stanieją pewnie o 20-50%.
                        ps. Przykre że nawet po zwróceniu uwagi gościu nadal nie potrafi sobie policzyć procentów i nie wie "ale ocochhodzi". Zapraszam do szkoły na matematykę a potem ew. do dyskusji. Bez odbioru.
                      • steady_at_najx Re: Gazeta Prawna przewidywała -10%? - rzetelność 17.01.09, 12:19
                        > oblicz mi 70% z 350...

                        wg matematyki 245 wg ciebie 300... _musisz_ sie douczyc
            • Gość: blood Re: "Nie przeszkadza" !! IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 17.01.09, 11:14
              nie bedzie pozwoleń na budowę? no rewelacja ale uwierze w to jak to zobaczę.

              zlikwidujcie jeszze obowiązek zatrudnienia kierownika budowy i będzie git.
    • arkaszka1 Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn 16.01.09, 17:48
      A sprzedaż warszawskich deweloperów w IV kwartale 2008 to 700
      mieszkań, oj będzie się działo, te z deweloperów który nie obniży
      znacznie cen i nie skusi nielicznych kupujących popłynie, kto
      pierwszy ten lepszy, a najgorsze jeszcze przed nimi 2-3 lata to dużo
      czasu.
      • Gość: Marek Wielbgo Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.aster.pl 16.01.09, 17:58
        Wg zgodnych opinii ekspertów Open Fajanse, Mani i kilku prezesów, związku z dużą nadpodażą ceny mieszkań o wartości powyżej 300tys. mogą spaść nawet o jedną średnią pensję krajową.

        Wpis w cenie ryczałtowej.
      • 4v bo nie ma to jak kolejny kłamliwy tendencyjny art. 17.01.09, 00:27
        albo taki, któremu zablokowano komentowanie, bo przecież świadomych czytelników
        w kwestii nieruchomości jest już z 80-90%.....



        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,6170121,Ceny_mieszkan_na_rynku_wtornym_w_wiekszosci_miast.html


    • Gość: v taniej nie będzie !!! IP: *.osiedle.net.pl 16.01.09, 17:55
      taniej nie będzie, kupujcie, kupujcie ! ;)
      • Gość: Naganiacz Re: taniej nie będzie !!! IP: *.aster.pl 16.01.09, 18:02
        W związku z kryzysem, od dzisiaj do końca 2010 obowiązuje ta sama stawka za artykuły sugerujące, że maksymalna obniżka cen mieszkań, to 25%
        My, naganiacze, nie możemy obniżyć cen artykułów manipulujących rzeczywistością rynkową, ze względu na koszty oczu i wysokiego stopnia upokorzenia w oczach forumowiczów.
    • Gość: marian Wzrost podazy o 80% spadek cen o 10%! IP: *.bredband.comhem.se 16.01.09, 17:57
      pozdr
    • Gość: swoboda_t GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 18:07
      "Białymstoku odnotowano 6,5-proc. spadek, a w Łodzi 4,3-proc. Za
      metr kw w tych miastach trzeba było zapłacić odpowiednio 4 tys. 444
      zł i 4 tys. 361 zł" - po sąsidzku jest artykuł o cenach w różnych
      miastach w oparciu o ogłoszenia na którymś z portali. Jst tam taki
      tekst. O tyle to śmieszne, że w innym mijescu gazety.pl jest tekst o
      rynku łódzkim, z którego wynika, że przy cenach powyżej 3000/m2
      ciężko tam cokolwiek sprzedać. Tak się maja te śmieszne raporty n/t
      marzeń sprzedającyh do faktycnzych cen na rynku. Kiedy wreszcie
      doczekamy się w PL rzetelnych raportów opartych o ceny transakcyjne??
      • Gość: bti Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.toya.net.pl 17.01.09, 00:56
        te 4300 w Łodzi to przeciętna cena ofertowa z portali ogłoszeniowych. Ceny
        nowych mieszkań zaczynają się od 4200/m - też cena ofertowa więc można
        ponegocjować. Logiczne jest, że mieszkanie na rynku wtórnym w cenie powyżej
        3200/m ma marne szanse na sprzedaż. Można więc śmiało uznać, że ceny na rynku
        wtórnym w Łodzi spadły o więcej niż 4,3 procent, tylko sprzedający jeszcze o tym
        nie wiedzą ;-)
    • Gość: A1 obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.chello.pl 16.01.09, 18:21
      bilanse za 2008, no i w ogóle w 2009 duuuużo
      się wybuduje a maaało sprzeda chyba że wreszcie
      te ptasie mózgi zrozumieją co to znaczy
      dęcie balona albo inaczej piramida kredytowa....
      • Gość: jasio Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: 195.93.135.* 16.01.09, 18:43
        jesli tylko pojawi sie artykul o nieruchomosciach to zaraz mozna
        liczyc na obecnosc kilku osob: znajomy j.lo, steady i pare innych
        ktore prawia o olbrzymich spadkach. czekamy czekamy oby wasze
        prognozy sie sprawdzily bo jak nie to dalej bede gniotl sie ze
        starymi.
        • Gość: ff Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.sotn.cable.ntl.com 16.01.09, 18:52
          sprawdza sie sprawdza... nie mart sie

          dom na florydzie z krytym basenem 4 sypialnie 3 lazienki garaz na 2 auta

          lato caly rok, zarobki 4x wyzsze niz w pl

          cena: 150 tys $

          Nic wiecej nie trzeba mowic.
          • Gość: inwestor Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.sileman.net.pl 16.01.09, 19:35
            No to sprowadź mi go do Polski albo "dolatuj" z Florydy do pracy w Warszawie.
            Jakie ma to znaczenie, jaka jest cena na Florydzie, Paryżu czy Berlinie? Za
            granicą nieruchomości mogą być nawet tańsze o połowę - nie ma to prawie żadnego
            wpływu na ceny krajowe!
            • Gość: a Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.eranet.pl 16.01.09, 19:50
              Czy tak nie ma wpływu na krajowe ceny to można podyskutować. O kwestiach
              związanych z kryzysem ekonomicznym i bańką na rynku nie ruchomości. Ceny na
              innych rynkach pokazują też do granic jakiego absurdu zostały napompowane ceny,
              oraz jak spadają...

              PS Poza tym po kiego grzyba mieszkając na pięknej Florydzie przylatywać do Polski?

              Gość portalu: inwestor napisał(a):

              > No to sprowadź mi go do Polski albo "dolatuj" z Florydy do pracy w Warszawie.
              > Jakie ma to znaczenie, jaka jest cena na Florydzie, Paryżu czy Berlinie? Za
              > granicą nieruchomości mogą być nawet tańsze o połowę - nie ma to prawie żadnego
              > wpływu na ceny krajowe!
            • Gość: aaa Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.piastlan.net 16.01.09, 20:02
              Zabawny jestes inwestorze. Zgadzam sie z Toba ze: ;)
              -wartosc indeksow gield swiatowych nie ma wplywu na WIG20
              -stan gospodarki swiatowej nie ma wplywu na nasza gospodarke
              -polityka swiatowa nie ma wplywu na sytuacje wPolsce
              i na koniec czytaj uwaznie bo nie bede sie powtarzal
              -na swiecie wzrost cen mieszkan moze byc typowa banka spekulacyjna ale
              w Polsce jest to normalne zachowanie rynku
              LOL

              p.s. Ze tez jeszcze Ci sie kogos tu przekonac ze spadkow nie bedzie
              skoro sam w to nie wierzysz :)
              • Gość: inwestor Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.sileman.net.pl 16.01.09, 21:05
                Średnie ceny domów w Polsce. Jakoś nie widzę korelacji ze spadającymi cenami w
                USA www.domirynek.pl/chart/time_avgprice/house/-/-/-/sndhand/-/ - cena
                wzrosła o prawie 8% w ciągu roku!
                • Gość: A1 Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.chello.pl 16.01.09, 21:09
                  > Średnie ceny domów w Polsce. Jakoś nie widzę korelacji ze spadającymi cenami w
                  > USA www.domirynek.pl/chart/time_avgprice/house/-/-/-/sndhand/-/
                  - cena
                  > wzrosła o prawie 8% w ciągu roku!

                  żeby to jeszcze prawda była... zawsze jak widzę takie słupki
                  to mnie ciekawi skąd oni dane mają... z sufitu?
                  • Gość: robot Zieeew, zapewne ceny ofertowe IP: *.aster.pl 16.01.09, 21:24
                    > żeby to jeszcze prawda była... zawsze jak widzę takie słupki
                    > to mnie ciekawi skąd oni dane mają... z sufitu?

                    Tak :) - z ofert, czyli z marzeń sprzedających. W Polsce niestety nie ma
                    wiarygodnego źródła danych o cenach transakcyjnych.
                  • Gość: aaa Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.piastlan.net 16.01.09, 21:35
                    www.muratorplus.pl/images/aab_3.jpg
                    Masz tu jeszcze inwestorze za dyche ceny materialow budowlanych ktore polecialy
                    na leb na szyje.

                    p.s.ostatnie dane (Wprost) szykuje sie 40000 tys zwolnien w sektorze budowlanym.
                    Wniosek - ekipa budowlana bedzie tansza -> cena domu spadnie.
                  • Gość: pepe Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 23:07
                    Dane o cenie supertaniej hacjendy z basenami to pewnie wzięte z aktu
                    notarialnego ... Buhahaha !!!

                    Ależ wy som wszechwiedzący!
                • Gość: aaa Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.piastlan.net 16.01.09, 21:29
                  1)Ale ceny mieszkan spadaja
                  www.domirynek.pl/chart/time_avgprice/flat/pozna%C5%84/-/-/sndhand/-/
                  2)Ceny domow sa bezposrednio zwiazane z cenami materialow a te spadly o
                  kilkadzisiat %. Podobnie bedzie z ziemia
                  3)Polska gospodarka idzie z opoznieniem w stosunku do USA i Europy Zach. Oni
                  zapomna o kryzysie a my jeszcze bedziemy lizali rany. U nas zaczyna dopiero
                  siadac dynamika PKB
                  4)Nadal nie jestes w stanie podac kontrargumentu ze dynamika cen nieruchoimosci
                  w Polsce jest typowa dla banki spekulacyjnej
                  • sselrats Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali 16.01.09, 23:42
                    My jeszcze lizemy rany z II-giej wojny swiatowej. I I-szej.
                  • Gość: wojtek Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: 121.230.61.* 17.01.09, 11:54
                    Tak, zgadza sie. Czesc podstawowych materialow spadla o 70%.
                • Gość: muniek Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.acx.pl 17.01.09, 11:47
                  Gość portalu: inwestor napisał(a):

                  > Średnie ceny domów w Polsce. Jakoś nie widzę korelacji ze spadającymi cenami w
                  > USA www.domirynek.pl/chart/time_avgprice/house/-/-/-/sndhand/-/
                  - cena
                  > wzrosła o prawie 8% w ciągu roku!

                  Widzę jeden problem z tym wykresem. Otóż portal domirynek.pl nie ma dostępu do
                  cen sprzedaży mieszkań i domów w Polsce. Skoro nie mają dostępu do tych cen, to
                  napisz mi proszę, jak powstał ten wykres?
            • Gość: robot A co powiesz na to? IP: *.aster.pl 16.01.09, 21:30
              >No to sprowadź mi go do Polski albo "dolatuj" z Florydy do pracy w Warszawie.

              A po co? Jeśli już, to mogę próbować szukać pracy tam na miejscu. Nie jest to
              niemożliwe, szczególnie jeśli mówimy o Niemczech.

              > Jakie ma to znaczenie, jaka jest cena na Florydzie, Paryżu czy Berlinie?

              A ma - nawet nie biorąc pod uwagę emigracji, mechanizmy rynkowe są podobne
              wszędzie. Dlaczego w Polsce współczynnik m2/średnia pensja miałby być 3x wyższy
              niż w Berlinie?
            • Gość: Andrew Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.09, 09:32
              A ty bez Warszawki nie umiesz żyć?
            • Gość: AntyPolityk Jakto nie ma znaczenia? IP: *.chello.pl 17.01.09, 09:34
              Jak ceny szły w górę to tłumaczono nam że musimy wyrównać z UE.
              Jak lecą w dół to nie ma znaczenia?
            • Gość: ff Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.sotn.cable.ntl.com 17.01.09, 11:21
              Jakie ma to znaczenie, jaka jest cena na Florydzie, Paryżu czy Berlinie?

              -
            • arkaszka1 Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali 17.01.09, 14:12
              Za
              > granicą nieruchomości mogą być nawet tańsze o połowę - nie ma to
              prawie żadnego
              > wpływu na ceny krajowe!
              A na szczycie bańki tacy sami specjaliści mówili ze musi być drogo
              bo zagranica jest drożej i równamy do Europy, bo Warszawa musi być w
              cenie Londynu czy Madrytu.
          • Gość: anna Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: 195.93.135.* 16.01.09, 19:59
            floryda? sypialnia emerytow i wysokie bezrobocie moze dlatego taka
            cena co? w illinois taki dom kosztuje 2 razy tyle bo jest praca i
            mozna zarobic. podobnie zachodnie wybrzeze la i sf. wiec nie pie...l
            mi tu o florydzie.floryda sux
            • Gość: aaa Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.piastlan.net 16.01.09, 20:08
              i co z tego ze w innych miastach USA spadki sa nizsze jak i tak znaczace.
              Polecam zapoznac sie z artykulami:
              en.wikipedia.org/wiki/United_States_housing_bubble
              en.wikipedia.org/wiki/Economic_bubble
              en.wikipedia.org/wiki/British_property_bubble
              i najciekawsze na koniec
              en.wikipedia.org/wiki/Polish_property_bubble
              Mamy w Polsce olbrzymia banke na rynku nieruchomosci i nie da sie tego ukryc. A
              a jak z kazda banka w pewnym mocie jest BUUUM!!! :)
            • Gość: ff Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.sotn.cable.ntl.com 17.01.09, 11:19
              >>floryda? sypialnia emerytow i wysokie bezrobocie moze dlatego taka
              cena co?

              W takim razie ciekawe co powiesz o Polsce? Raj na ziemi?

              Tak na marginesie bezrobocie na florydzie wynosi 7%. Rzeczywiscie tragedia sie
              tam dzieje.
          • Gość: gg Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 23:03
            Rozumiem, że Ci amerykańscy budowniczowie juz czekają w kolejkach by
            budować duuużo tańsze domy w Polsce.
            A może juz pobudowali? ff - masz juz taki? ... Mądralo
            • Gość: aaa Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.piastlan.net 16.01.09, 23:14
              Polskie ekipy (40000 tys ludzi w budownictwie ma stracic prace) beda sie mniej
              cenily bo w 2007 to byl absurd i spadajace materialy
              rowna sie nizsze ceny domow w Polsce

              p.s. nie zapominajmy o bance spekulacyjnej na ziemi
        • Gość: zJLo Re: obstawiam 60 tys w styczniu bo picowali IP: *.chello.pl 16.01.09, 22:10
          Jeśli masz kasę to doczekasz, jeśli liczysz na kredyt 100% możesz sie przeliczyć.

          Gość portalu: jasio napisał(a):

          bo jak nie to dalej bede gniotl sie ze
          > starymi.
    • Gość: e Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.chello.pl 16.01.09, 18:39
      > TYLKO jedno pytanie: czy oddane mieszkania oznaczaja to samo, co
      > sprzedane?

      nie
      • sselrats Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn 16.01.09, 23:45
        A wrecz przeciwnie. Oddane mieszkania to wystawione na rynek.
        Ludzie, kupcie co. Obnize cene!
    • Gość: :-) GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu... IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.09, 19:11
      To juz wiemy.
      Te 10% to bedzie jednak minimum 20%, jesli nie wiecej, w zaleznosci
      od atrakcyjnosci miejsca, projektu, standardu i zamoznosci
      mieszkancow danego miasta.
    • Gość: dfvb GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 19:24
      powód oddania przed końcem roku tylu mieszkań to wprowadzona z początkiem roku
      konieczność załączenia do dokumentów odbiorowych świadectw energetycznych -
      wymysł eurobiurokratów za który zapłacą kupujący mieszkania
      • maniek_ok Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn 16.01.09, 20:45
        he he, i wszystko jasne. W Polsce nie ma niczego bez przyczyny ;)
      • Gość: u214 Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.chello.pl 16.01.09, 21:06
        > powód oddania przed końcem roku tylu mieszkań to wprowadzona z początkiem roku
        > konieczność załączenia do dokumentów odbiorowych świadectw energetycznych -
        > wymysł eurobiurokratów za który zapłacą kupujący mieszkania

        chyba błądzisz.... świadectwo jest potrzebne przy sprzedaży
        nie przy odbiorze...
        • Gość: amator Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.chello.pl 16.01.09, 21:24
          > > powód oddania przed końcem roku tylu mieszkań to wprowadzona z
          początkiem
          > roku
          > > konieczność załączenia do dokumentów odbiorowych świadectw
          energetycznych
          > -
          > > wymysł eurobiurokratów za który zapłacą kupujący mieszkania
          >
          > chyba błądzisz.... świadectwo jest potrzebne przy sprzedaży
          > nie przy odbiorze...

          i tu się mylisz. Świadectwo jest potrzebne i do dopuszczenia do
          użytkowania i do sprzedaży. Tyle, że przy sprzedaży kupujący może
          powiedzeić, że kupuje pomimo braku świadectwa a w przypadku odbioru
          nowego, po prostu takiego nie będzie, bo przepis wymaga tego
          papierka jako jednego z dokumentów niezbędnych do decyzji o
          pozwolenoiu na użytkowanie....
          • Gość: bbb Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.111.191.62.static.crowley.pl 17.01.09, 10:41
            potwierdzam, potrzebne przy odbiorze
    • Gość: rt dlaczego brak info ile miesięcy średni buduje się IP: *.aster.pl 16.01.09, 20:14
      u nas mieszkanie - 24 miesiące temu zaczęto średnio?
    • Gość: kombi SALE SALE SALE 30 procent mniej IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.09, 23:06
      Tylko kwiaciarki nie wzieły sie za budowanie mieszkań jak koszt
      wynosił 3 tys a znajdowali sie jelenie co płacili po 9 tyś.
      To była bańka spekulacyjna która peka jak dziurawy materac.
      Powietrze z niej będzie uchodzić przez 3-5 lat.
      Ceny zejda poniżej 5 tys nawet w Warszawie. W innych duzych miastach
      nawet na 3,5 tyś. To i tak ponad 1 tys USD co jak na taki biedny
      kraj całkeim sporo. Co może niemożliwe???? no to sie przekonacie.
      • sselrats Re: Sale SaleSale 30 procent mniej 16.01.09, 23:49
        $1K za m2 to zdecydowanie przegiecie w Polandzie.
        • Gość: pozdr dokladnie IP: *.bredband.comhem.se 17.01.09, 00:08
          Ja dzwonie caly czas po kozakach z polski co chaty gonia. I gadam im ze za 1K euro kupuje co tam maja z miejsca. Typy sie smieja mi w twarz i mowia ze 2K euro/metr to zajebista cena jak na wschodnia europe.

          Gdzie sam taknaprawde nawet niewiem czy 1K euro to nie zaduzo za jakies klity we wschodniej europie.

    • Gość: Dziecko Developera Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 00:39
      Ceny spadną, ale dopiero na początku 2010. Na razie developerzy i
      prywatni z wtórnego kiszą mieszkania licząc na odwrócenie się
      koniunktury. Pierwsi co się przełamią i sprzedadzą o 15% mniej
      dopiero zapoczątkują rzeź cen o 30-50%, ale na to trzeba poczekać.
      Psychologia biznesu - giełda to ma co 5 lat.
      • smok_sielski Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn 17.01.09, 07:58
        Racja - trendy w budownictwie mieszkaniowym sa dluzsze niz trendy gieldowe ze
        wzgledu na wieksza "bezwladnosc" tego rynku (latwiej i szybciej mozna
        kupic/sprzedac akcje niz dom).
        smok
    • Gość: koalowa GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu.. IP: *.sa.bigpond.net.au 17.01.09, 08:19
      O statystykach
      • Gość: stat Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.elartnet.pl 17.01.09, 10:24
        A największa liczba przestępstw na głowę mieszkańca jest
        odnotowywana w (?) ......................... Watykanie. To tyle o
        statystyce.
    • comrade Zastanawiające!! 17.01.09, 09:12
      Zauważyliście jedną rzecz?

      Przybyło 166 tys mieszkań, zakładając że w 1 mieszkaniu mieszkają średnio 3
      osoby (rodzinka 2+1) to w ciągu jednego roku przybyło miejsc zamieszkania dla ok
      500 tysięcy ludzi. Odejmując wyburzenia starych ruder itp. niech to będzie
      przyrost netto miejsc zamieszkania dla 400 tysięcy ludzi.

      Tymczasem jak kształtuje się ludność Polski? Ano stoi w miejscu! Nasuwa się mi
      pytanie: dla KOGO te wszystkie nowe mieszkania są budowane skoro ludzi w Polsce
      w ogóle nie przybywa?
      • Gość: Andrew Re: Zastanawiające!! IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.09, 09:20
        Zacznij się leczyć. Jeszcze nie jest za późno.
        • steady_at_najx Re: Zastanawiające!! 17.01.09, 12:14

          Stary ty natomiast pocieszaj sie dalej ta rudera w wielkiej plycie.

          Co tam kredyt, co tam przeplacony m2 ktory wkrotce poleci, przeciez nie musisz odkrecac kaloryferow. I ci sasiedzi!

          A ceny mieszkan spasc nie moga bo przeciez kazdy by mogl kupic! Toz to argument dopiero przeciwko spadkom! Moze Grzabka go wykorzysta.
      • Gość: z Re: Zastanawiające!! IP: *.chello.pl 17.01.09, 09:21
        -wojsko
        -kibice Euro2012
        -fundusze inv z USA (za ostatnie dolce)
        -urzędy miejskie
        -emigranci
        -emeryci z Niemiec i UK
        -"inwestorzy" z kredytem CHF
        -developerzy (Szanacja mowi ze to okazja teraz)
        • comrade Re: Zastanawiające!! 17.01.09, 09:27
          > -wojsko
          > -kibice Euro2012
          > -fundusze inv z USA (za ostatnie dolce)
          > -urzędy miejskie
          > -emigranci
          > -emeryci z Niemiec i UK

          Powyższe to co najwyżej garstka w tym morzu podaży.

          > -"inwestorzy" z kredytem CHF
          > -developerzy (Szanacja mowi ze to okazja teraz)

          Ale ci przecież nie będą tam mieszkać! Mieszkanie w którym nikt nie mieszka nie
          sensu :) Wciaż zostaje pytanie: Jeśli co roku powstają mieszkania dla kilkuset
          tysięcy ludzi a populacja Polski ani drgnie, to jak długo taki stan się może
          utrzymać? Dom czy blok stoi zazwyczaj znacznie dłużej niż życie jednego
          pokolenia, nie ma tak że wraz z odejściem jednego pokolenia idzie do wyburzenia
          analogiczna liczba mieszkań.
      • Gość: ff Myślenie ma przyszłość IP: *.chello.pl 17.01.09, 09:31
        W punktach:
        1) ludność Polski się zmniejsza ale rośnie ilość gospodarstw domowych (więcej
        singli, rozwodników, mniej dzieci) - trend oczywiście bardzo społecznie negatywny,
        2) w Polsce jest olbrzymi deficyt mieszkaniowy z poprzednich lat (mieszkanie z
        teściami itp). Nie wiem dokładnie ile ale gdzieś koło miliona mieszkań,
        3) ciekawe założenie, że buduje pięc razy więcej niż się wyburza. Taki dobry
        jest stan istniejących budynków w Polsce?

        Nadal uważasz, że w Polsce się za dużo buduje?
        • comrade Re: Myślenie ma przyszłość 17.01.09, 09:48
          > W punktach:
          > 1) ludność Polski się zmniejsza ale rośnie ilość gospodarstw domowych (więcej
          > singli, rozwodników, mniej dzieci) - trend oczywiście bardzo społecznie negatyw
          > ny,

          Nie wierzę że gospodarstw przybywa w takim stopniu w jakim przybywa mieszkań.
          Ludność PL ani drgnęła w 2008, a przybyło 166 tys nowych mieszkań. To znaczy że
          musiałoby przybyć 166 tys gospodarstw domowych!

          > 2) w Polsce jest olbrzymi deficyt mieszkaniowy z poprzednich lat (mieszkanie z
          > teściami itp). Nie wiem dokładnie ile ale gdzieś koło miliona mieszkań,

          Jeśli jest tak gigantyczny popyt to dlaczego wszyscy zgadzamy się że obecnie
          rynek mieszkań to rynek kupującego bo popytu nie ma? Jeśli rzeczywiście są
          chętni na milion mieszkań i 'mieszkań brakuje' to ceny nie powinny praktycznie w
          ogóle spadać!

          > 3) ciekawe założenie, że buduje pięc razy więcej niż się wyburza. Taki dobry
          > jest stan istniejących budynków w Polsce?

          Bloki PRLowskie czyli główne źródło mieszkań w PL postoją jeszcze wiele lat.
          Kamienice w centrach miast raczej się remontuje niż wyburza. W Polsce
          praktycznie nie ma spektakularnych wyburzeń całych osiedli.

          > Nadal uważasz, że w Polsce się za dużo buduje?

          Tak. Nadal tak uważam, zresztą to jest oczywista przyczyna dlaczego ceny obecnie
          spadają i będą spadać nadal.
          • Gość: ciećzpodwórka myślenie naprawdę ma przyszłość IP: *.iitd.pan.wroc.pl 17.01.09, 10:02
            Piszesz tak:
            "Jeśli jest tak gigantyczny popyt to dlaczego wszyscy zgadzamy się
            że obecnie rynek mieszkań to rynek kupującego bo popytu nie ma?
            Jeśli rzeczywiście są chętni na milion mieszkań i 'mieszkań brakuje'
            to ceny nie powinny praktycznie w ogóle spadać!"

            POPYT JEST WYPADKOWĄ ZAPOTRZEBOWANIA I DOSTĘPNOŚCI CZYLI RELACJI
            CENY DO DOCHoDÓW PRZECIęTNEGO KOWALSKIEGO.
            Ludzie się gniotą z rodzicami albo ex-małżonkami. Chętni na milion
            mieszkań są, tylko z tego miliona pewnie 500 tys chciałby te chaty
            kupić po (a niech to będą duze miasta) 2 tysiące od metra a
            pozostałe 500 tys dostać za darmo.
            Jeszcze 5-6 lat temu tej pierwszej połowie pewnie by sie udało. Jak
            ceny nie spadną (a IMO nie spadna albo prawie nie), to z tego
            miliona chętnych na własne M znajdzie się te 160 tysiecy (16%!),
            którzy wysupłają oszczędności własne i rodziny, wyżebrają kredyt w
            banku- i kupią.
            • comrade Re: myślenie naprawdę ma przyszłość 17.01.09, 10:26
              > POPYT JEST WYPADKOWĄ ZAPOTRZEBOWANIA I DOSTĘPNOŚCI CZYLI RELACJI
              > CENY DO DOCHoDÓW PRZECIęTNEGO KOWALSKIEGO.
              > Ludzie się gniotą z rodzicami albo ex-małżonkami. Chętni na milion
              > mieszkań są, tylko z tego miliona pewnie 500 tys chciałby te chaty
              > kupić po (a niech to będą duze miasta) 2 tysiące od metra a
              > pozostałe 500 tys dostać za darmo.
              > Jeszcze 5-6 lat temu tej pierwszej połowie pewnie by sie udało. Jak
              > ceny nie spadną (a IMO nie spadna albo prawie nie), to z tego
              > miliona chętnych na własne M znajdzie się te 160 tysiecy (16%!),
              > którzy wysupłają oszczędności własne i rodziny, wyżebrają kredyt w
              > banku- i kupią.

              No dokładnie. Czyli moja teza jest prawdziwa. Fizycznie NIE DA SIĘ zbudować 500
              tys mieszkań po 2k/metr i kolejnych 500k do oddania za darmo. Możemy mówić tylko
              o tych które realnie się buduje.
              • Gość: AntyPolityk Jak górale mawiają są dwie prawdy IP: *.chello.pl 17.01.09, 10:44
                prawda i gó... prawda
                więc gó... prawda to:
                > No dokładnie. Czyli moja teza jest prawdziwa. Fizycznie NIE DA
                > SIĘ zbudować 500 tys mieszkań po 2k/metr
                Prawda to:
                >i kolejnych 500k
                > do oddania za darmo. Możemy mówić tylko
                > o tych które realnie się buduje.
            • steady_at_najx Re: myślenie naprawdę ma przyszłość 17.01.09, 12:25
              Dawno widzialem postu tak pelnego sprzecznosci

              >POPYT JEST WYPADKOWĄ ZAPOTRZEBOWANIA I DOSTĘPNOŚCI

              a za chwile:

              >Jak
              > ceny nie spadną (a IMO nie spadna albo prawie nie),

              i to jest jeszcze fajne :

              >to z tego
              > miliona chętnych na własne M znajdzie się te 160 tysiecy (16%!),
              > którzy wysupłają oszczędności własne i rodziny, wyżebrają kredyt w
              > banku- i kupią.

              hehehehehe

              160 tysiecy rodzin ktore nie majac mieszkania "wysuplaja oszczednosci" lub "wyzebraja kredyt"

              hehehehe

              rany czasami komedianci sie trafiaja niesamowici.
          • Gość: ff Re: Myślenie ma przyszłość IP: *.chello.pl 17.01.09, 10:11

            > > W punktach:
            > > 1) ludność Polski się zmniejsza ale rośnie ilość gospodarstw domowych (wi
            > ęcej
            > > singli, rozwodników, mniej dzieci) - trend oczywiście bardzo społecznie n
            > egatyw
            > > ny,
            >
            > Nie wierzę że gospodarstw przybywa w takim stopniu w jakim przybywa mieszkań.
            > Ludność PL ani drgnęła w 2008, a przybyło 166 tys nowych mieszkań. To znaczy że
            > musiałoby przybyć 166 tys gospodarstw domowych!

            Nie wiem ile gospodarstw domowych przybyło. Na pewno przybyło i to jest
            odpowiedź na argument, że ludzi w Polsce ubywa. W idealnej sytuacji każde
            gospodarstwo domowe miałoby swoje mieszkanie. A więc teoretyczny popyt na
            mieszkania w Polsce rośnie.

            > > 2) w Polsce jest olbrzymi deficyt mieszkaniowy z poprzednich lat (mieszka
            > nie z
            > > teściami itp). Nie wiem dokładnie ile ale gdzieś koło miliona mieszkań,
            >
            > Jeśli jest tak gigantyczny popyt to dlaczego wszyscy zgadzamy się że obecnie
            > rynek mieszkań to rynek kupującego bo popytu nie ma? Jeśli rzeczywiście są
            > chętni na milion mieszkań i 'mieszkań brakuje' to ceny nie powinny praktycznie
            > w
            > ogóle spadać!

            Co ma jedno do drugiego? Deficyt mieszkań jest olbrzymi co nie znaczy, że ci co
            nie mają mieszkań kupią je za każdą cenę. Niektórych nie będzie stać na
            mieszkania/domy nawet dziesięciokrotnie tańsze.

            > > 3) ciekawe założenie, że buduje pięc razy więcej niż się wyburza. Taki do
            > bry
            > > jest stan istniejących budynków w Polsce?
            >
            > Bloki PRLowskie czyli główne źródło mieszkań w PL postoją jeszcze wiele lat.
            > Kamienice w centrach miast raczej się remontuje niż wyburza. W Polsce
            > praktycznie nie ma spektakularnych wyburzeń całych osiedli.

            Poprzez olbrzymi deficyt mieszkań i brak środków na nowe utrzymuje się wiele
            budynków (głównie starych domów na wsi) które powinny być już wyburzane. Nie
            wiem jaki jest ich stosunek do nowobudowanych ale podejrzewam, że powinno być
            wyburzanych na pewno więcej niż jedna piąta z nowobudowanych.

            > > Nadal uważasz, że w Polsce się za dużo buduje?
            >
            > Tak. Nadal tak uważam, zresztą to jest oczywista przyczyna dlaczego ceny obecni
            > e
            > spadają i będą spadać nadal.

            To nie jest żadna przyczyna. Idąc twoim tokiem rozumowania to dwa lata temu gdy
            ceny rosły w kosmos budowało się za mało.

            Ceny pewno jeszcze spadną choć nie dramatycznie. Rynek będzie dążył do równowagi
            (jak zawsze) pomiędzy wielkim deficytem na rynku mieszkań w Polsce a siłą
            nabywczą Polaków.
            • comrade Re: Myślenie ma przyszłość 17.01.09, 10:37
              > Nie wiem ile gospodarstw domowych przybyło. Na pewno przybyło i to jest
              > odpowiedź na argument, że ludzi w Polsce ubywa. W idealnej sytuacji każde
              > gospodarstwo domowe miałoby swoje mieszkanie. A więc teoretyczny popyt na
              > mieszkania w Polsce rośnie.

              No właśnie. Teoretyczny. A ja nie mówię o popycie teoretycznym ale o
              praktycznym. Teoretycznie to jest popyt na milion nowych mercedesów za 10
              tysięcy złotych.

              > Co ma jedno do drugiego? Deficyt mieszkań jest olbrzymi co nie znaczy, że ci co
              > nie mają mieszkań kupią je za każdą cenę. Niektórych nie będzie stać na
              > mieszkania/domy nawet dziesięciokrotnie tańsze.

              Tak jak piszę - niektórych nie byłoby stać nawet na nowego mercedesa za 10
              tysięcy złotych. Czy to znaczy że istnieje ogromny deficyt nowych mercedesów i
              że nowych mercedesów wytwarza się za mało?

              > Poprzez olbrzymi deficyt mieszkań i brak środków na nowe utrzymuje się wiele
              > budynków (głównie starych domów na wsi) które powinny być już wyburzane. Nie
              > wiem jaki jest ich stosunek do nowobudowanych ale podejrzewam, że powinno być
              > wyburzanych na pewno więcej niż jedna piąta z nowobudowanych.

              Cokolwiek byś mówił: czas użytkowania mieszkania jest znacznie dłuższy niż czas
              życia jednego pokolenia.

              > To nie jest żadna przyczyna. Idąc twoim tokiem rozumowania to dwa lata temu gdy
              > ceny rosły w kosmos budowało się za mało.

              Nie :) W tym cały problem: już wtedy budowano za dużo!! Tylko że cały cykl
              budowy mieszkania trwa co najmniej 2 lata (często w przypadku wiekszych
              inwestycji jest to znacznie dłużej). Przyczyną wszelkich baniek i kryzysów są
              właśnie OPÓŹNIENIA między biznesowymi decyzjami o danej inwestycji a realnym
              powstaniem finalnego produktu (czy to mieszkanie, czy fabryka samochodów).
              Dlatego np nigdy nie będzie bańki np. na rynku chleba, bo chleb robi się i
              sprzedaje w 1 dzień. Jeśli piekarz widzi że nie zeszło mu 100 chlebów to
              następnego dnia spokojnie zrobi o 100 mniej albo od razu obniży cenę (i na odwrót).

              Natomiast w przypadku mieszkań sprzedajesz za 2-3 lata od rozpoczęcia całego
              procesu inwestycji. Na rynku jest ogromna inercja, przez ten 2-3 letni czas
              jeśli wystąpi zwiększony popyt to przedsiębiorcy zaczną inwestować na wyścigi
              żeby go zaspokoić, ale to zaspokojenie będzie odłożone w czasie. W obliczu
              niepełnej informacji o popycie i podaży (na rynku nigdy nie masz pełnej
              informacji) zaczynają inwestować i budować ZA DUŻO, ale o tym zorientują się
              dopiero po tych 3 latach kiedy banieczka zacznie pękać.
              • Gość: ff Re: Myślenie ma przyszłość IP: *.chello.pl 17.01.09, 10:54
                ebiznes24eu i comrade eficyt na rynku mieszkań jest pojęciem bardzo prostym.
                Deficyt nie zależy od ceny i w Polsce jest olbrzymi. Jeśli nie chcecie przyjąć
                do wiadomości podstawowego pojęcia w tej dyskusji to jaki sens mają wasze
                wypowiedzi?
                • comrade Re: Myślenie ma przyszłość 17.01.09, 10:57
                  > ebiznes24eu i comrade eficyt na rynku mieszkań jest pojęciem bardzo prostym.
                  > Deficyt nie zależy od ceny i w Polsce jest olbrzymi. Jeśli nie chcecie przyjąć
                  > do wiadomości podstawowego pojęcia w tej dyskusji to jaki sens mają wasze
                  > wypowiedzi?

                  Bo ty słowa 'deficyt' czy 'popyt' rozumiesz psychologicznie, a my rozumiemy je
                  ściśle ekonomicznie. Psychologicznie to jest permanentny i gigantyczny deficyt
                  nie tylko na nowe mieszkania ale też na nowe porszaki, mercedesy, ferrari ...

                  • Gość: ff Re: Myślenie ma przyszłość IP: *.chello.pl 17.01.09, 11:12
                    comrade napisał(a):

                    > > ebiznes24eu i comrade eficyt na rynku mieszkań jest pojęciem
                    bardzo prost
                    > ym.
                    > > Deficyt nie zależy od ceny i w Polsce jest olbrzymi. Jeśli nie
                    chcecie pr
                    > zyjąć
                    > > do wiadomości podstawowego pojęcia w tej dyskusji to jaki sens
                    mają wasze
                    > > wypowiedzi?
                    >
                    > Bo ty słowa 'deficyt' czy 'popyt' rozumiesz psychologicznie, a my
                    rozumiemy je
                    > ściśle ekonomicznie. Psychologicznie to jest permanentny i
                    gigantyczny deficyt
                    > nie tylko na nowe mieszkania ale też na nowe porszaki, mercedesy,
                    ferrari ...
                    >


                    1) Deficyt jest jeden i nie ma różnych podejść do deficytu (dlatego
                    jest też inne słowo popyt dla odróżnienia. A we wcześniejszym poście
                    nie bez kozery użyłem słowa "teoretyczny" przy popycie)

                    2)Jak powiedziałem wcześniej DEFICYT NIE ZALAŻY OD CENY ale DEFICYT
                    WPŁYWA NA CENĘ - ze wszystkimi tego konsekwencjami

                    3)Porównywanie dóbr różnego rodzaju to spory błąd (elastyczność
                    cenową soli i samochodów też wrzucisz do jednego worka?)
                    • comrade Re: Myślenie ma przyszłość 17.01.09, 11:27
                      > 1) Deficyt jest jeden i nie ma różnych podejść do deficytu (dlatego
                      > jest też inne słowo popyt dla odróżnienia. A we wcześniejszym poście
                      > nie bez kozery użyłem słowa "teoretyczny" przy popycie)

                      Deficyt ja rozumiem jako nadwyżkę popytu nad podażą przy czym popyt i podaż
                      rozumiem jako pojęcia rynkowe. Popyt jest wtedy jak ludzie SĄ ZDOLNI kupić dane
                      dobro a nie jak "chcą" czy "marzą" o tym żeby je kupić.

                      > 2)Jak powiedziałem wcześniej DEFICYT NIE ZALAŻY OD CENY ale DEFICYT
                      > WPŁYWA NA CENĘ - ze wszystkimi tego konsekwencjami

                      To dlaczego nowy mercedes nie kosztuje tysiąc złotych? Merole po tysiaka
                      schodziłby jak świeże bułeczki.

                      > 3)Porównywanie dóbr różnego rodzaju to spory błąd (elastyczność
                      > cenową soli i samochodów też wrzucisz do jednego worka?)

                      Mechanizmy ustalania ceny w oparciu o popyt i podaż są identyczne dla każego
                      rodzaju produktu. To co się różni to opóźnienia jakie występują w danej branży
                      między decyzją o inwestycji a wypuszczeniem finalnego produktu.
                    • steady_at_najx Re: Myślenie ma przyszłość 17.01.09, 12:32
                      2)Jak powiedziałem wcześniej DEFICYT NIE ZALAŻY OD CENY ale DEFICYT
                      WPŁYWA NA CENĘ - ze wszystkimi tego konsekwencjami


                      pod warunkiem istnienia super taniego pieniadza jakim byly kredyty na 100 czy 120% wartosci nieruchomosci przy zafalszowanej zdolnosci kredytowej. Jesli taki tani pieniadz istniec nie bedzie deficyt nie ma tu zadnego znaczenia, dlatego ze nie bedzie istnial deficyt mieszkan bo nie bedzie istnial nadmiar osob ktore zalozenia zakupu spelnia.
            • steady_at_najx Re: Myślenie ma przyszłość 17.01.09, 12:26
              >A więc teoretyczny popyt na
              mieszkania w Polsce rośnie.


              radze poszukac roznicy miedzy popytem "teoretycznym" - zglaszanym a realnym
        • ebiznes24eu skończcie bredzić o deficycie mieszkań 17.01.09, 10:33
          skąd wziąłeś 1 mln brakujących mieszkań ? TO bzdura. W Polsce nie ma deficytu
          mieszkań. Ludzie mają gdzie mieszkać. A to, że ktoś ma chęć mieć mieszkanie to
          co innego.
          Wiesz, że w Polsce jest deficyt 2 mln Porsche ? I co z tego wynika ? Nic.

          Więcej rozwodników ? I co biegną kupować mieszkania za 10k m2 ? Nie. Mieszkają
          nadal razem.

          Wyburzenia ? Może poprzez argument jakimiś statystykami ?
        • steady_at_najx Re: Myślenie ma przyszłość 17.01.09, 12:18
          Stary z tymi argumentami to szoruj do PR deweloperow - zatrudnia na rzecznika!

          1)1) ludność Polski się zmniejsza ale rośnie ilość gospodarstw domowych (więcej
          singli, rozwodników, mniej dzieci)

          Fakt, teraz kazda rozwodzaca sie pare stac na to zeby zamiast 1 mieszkanie splacac dwa.... no i ten argument "mniej dzieci" tez dobry ....

          2) w Polsce jest olbrzymi deficyt mieszkaniowy z poprzednich lat (mieszkanie z
          > teściami itp). Nie wiem dokładnie ile ale gdzieś koło miliona mieszkań,

          to jest wlasnie twoj problem "nie wiesz dokladnie" - ale za to uzywasz tego jako argumentu. Chociaz za dokladnie nie wiesz.

          > 3) ciekawe założenie, że buduje pięc razy więcej niż się wyburza. Taki dobry
          > jest stan istniejących budynków w Polsce?

          a co ma ilosc wyburzanych do ilosci realnego popytu ? Znowu nie wiesz za dokladnie.
      • eksperciunio Re: Zastanawiające!! 17.01.09, 11:02
        Odpowiedź prosta : Nowe mieszkania buduje się głownie w dużych
        miastach. Tam ludzi przybywa, a wielu zamożniejszych chce podnieść
        sobie standard. Konsekwencją będzie m. in. pojawienie sie coraz
        większej liczby mieszkań nie mających żadnej wartości rynkowej.
        Wyobraź sobie blok z wielkiej płyty na osiedlu PGR gdzie większość
        mieszkańców nie pracuje i nie ma oficjalnych dochodów. Na to by był
        nadmiar mieszkań w dużych miastach trzeba jeszcze długich lat.
        Oczywiście mieszkań za 2/3 obecnych cen, bo po obecnych cenach
        mieszkań jest nadmiar w każdym zakątku Polski.
    • Gość: Darek Znowu stado frustratów na forum IP: *.lukman.pl 17.01.09, 09:47
      Ze też macie czas pisać o tych waszych mitycznych spadków, już czekacie na nie dwa lata i nic z tego, teraz może spadnie o 5% a za rok z powrotem ceny zaczną rosnąć, tylko że już nie będzie mieszkań stopy w złotych spadną do 4% dalej mieszkajcie u mamusi
      • Gość: aa Re: Znowu stado frustratów na forum IP: *.chello.pl 17.01.09, 10:15
        2 lata temu to byl szczyt banki.. spada dopiero okolo pol roku tak naprawde
      • Gość: aa Re: Znowu stado frustratów na forum IP: *.chello.pl 17.01.09, 10:18
        , oczywiscie wszedzie spadaja ceny tylko nie w Polsce:)

        byuahhahahahahahaa
      • Gość: AntyPolityk Dareczku, chłopczyku drogi, pamięć ci odjęło? IP: *.chello.pl 17.01.09, 10:50
        2 lata temu jak się odezwałem na forum że ceny mieszkań zastopują a później
        zaczną spadać, to o mało mnie nie zlinczowali, wyzwali od wariatów idiotów
        nawet nie podawałem terminu, tylko napisałem że w końcu tak będzie, przecież
        według prawie wszystkich ceny miały rosnąć w nieskończoność
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Znowu stado frustratów na forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 11:22
        Czy www.lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/946426.html to mit?
        Do mamusi mam kilkadziesiąt kilometrów, do teściowej kilkaset.
      • Gość: DUw Re: Znowu stado frustratów na forum IP: *.e-wro.net.pl 17.01.09, 11:56
        Darek nie pier..l juz
      • steady_at_najx Re: Znowu stado frustratów na forum 17.01.09, 12:21
        Polglowku, dwa lata temu to byl srodek bańki.

        >teraz może spadnie o 5%

        tak, kazdego miesiaca.

        >tylko że już nie będzie mieszkań

        trzesienie ziemi ma byc ?
    • lronia GUS 17.01.09, 10:32
      Dane GUSu mówią o oddanych mieszkaniach, zostały one w większości sprzedane w
      2006/07 r podczas gorączki mieszkaniowej i ułatwień kredytowych.
      Niesprzedane to "chłam", ktoś to tak nazwał:
      ciemne klity z jednym oknem, z kuchniami w saloonie, dłuugie apartamenty- dla
      anakondy, szczytowe w poddaszu, niejednopoziomowe, albo ogromne powierzchnie,
      bez infrastruktury.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: GUS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 11:25
        Ciekawe czy tak sprzedane jak wiele innych - gdzie przechodzę, mieszkania stoją
        puste, a oddane i sprzedane już jakiś rk, półtorej temu. Co jakis czas pojawia
        się ogłoszenie o sprzedaży jakiegoś mieszkania w stanie deweloperskim w takim
        miejscu przez osobę prywatną.
    • Gość: bbb GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu... IP: *.111.191.62.static.crowley.pl 17.01.09, 10:39
      to przez konieczność uzyskania certyfikatów energetycznych od stycznia, dziwię
      się że gazeta o tym nie pisze
    • Gość: lesiofromdublin GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu.. IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 17.01.09, 10:41
      cichy glos z daleka, zarabiam 'niewielkie' pieniazki tak wiec nie
      mam co marzyc o mortage, to jest dla ludzi z dochodami sporo powyzej
      sredniej
      jednak za te 'niewielkie' pieniazki wynajmuje mieszkanie co stanowi
      jakies 25% wynagrodzenia, czyli da sie przynosic dochod wlasciciela
      nieruchomosci a przy okazji rowniez w miare przyzwoicie zyc
      ciekaw jestem czy w polsce jest mozliwe wynajecie mieszkania za 25%
      przecietnego wynagrodzenia, jesli nie to wydaje mi sie ze ceny
      nieruchomosci stoja 'na glowie'
      ps. mam tez dom w polsce ktory wynajmuje, i przynosi on dodatkowe
      pieniazki mojej mamie, wszystko fajnie, tylko troche niefajnie jest
      z prawem obrony lokatorow
      • terion Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn 17.01.09, 11:14
        > ciekaw jestem czy w polsce jest mozliwe wynajecie mieszkania za 25% przecietnego wynagrodzenia, jesli nie to wydaje mi sie ze ceny
        nieruchomosci stoja 'na glowie'

        W Krakowie jest to absolutnie niemożliwe. Dwa pokoje da się wynająć, według forumowiczów umoczonych w mieszkania, za 100% średniego krakowskiego wynagrodzenia. W rzeczywistości jest to trochę mniej(1000 - 1500PLN + 300opłaty), ale i tak ceny z kosmosu.
      • seiw83 Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn 17.01.09, 11:21
        odpowiedz - nie da sie, bo w polsce rynek jest inaczej skonstruowany i tyle, co
        do mieszkan i ich niedoboru, na ryneku jest i wchodzi pokolenie wyzu
        demograficznego, kazdy chcialby mieszkac sam. do tego dochodzi naplyw ludnosci
        ze wsi do duzych miast, ostatnie przegrzanie i taki wrost cen to nic innego jak
        nagle zwiekszony popyt przy minimalnej podazy.chetni na te 160 tys mieszkan
        napewno by sie znalezli, problemem jest cena, ci co mieli srodki to je wydali,
        teraz jednak nie wkraczamy w faze rownowazenia sie rynku bo przy takiej
        nietrafnosci inwestycji developerzy wstrzymuja projekty(taka sama sytuacja jest
        np w uk) i za jakis czas znowu bedzie niedobor miszkan, tak jak ktos pisal
        problemem nieruchomosci jest duza bezwladnosc, proces inwestycyjny to nie tylko
        budowa ,ale tez wczesniejsze przygotowanie projektowe, a te ciezko zrobic w
        jeden zsezon.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 11:32
          > odpowiedz - nie da sie, bo w polsce rynek jest inaczej skonstruowany i tyle, co
          > do mieszkan i ich niedoboru, na ryneku jest i wchodzi pokolenie wyzu
          > demograficznego, kazdy chcialby mieszkac sam

          Pokolenie wyżu w większości weszło kilka lat temu, stąd m.innymi tyle jelonków
          było, ale liczba jelonków jest zbiorem ograniczonym i liczba elementów tego
          zbioru gotowych kupić bez patrzenia na cenę została bardzo zredukowana (bo
          większość już ma kredyt mieszkaniowy). Dodatkowo wiele elementów z tego
          podzbioru nie ma zdolności kredytowej w ogóle, a część ma, ale za ceny niższe.

          > np w uk) i za jakis czas znowu bedzie niedobor miszkan

          Tzn tak, teraz np nie ma niedoboru, ale jak zmniejszą liczbę budowanych
          mieszkań, to nagle zrobi się niedobór? Czyli jeśli jakaś osoba umiera, to
          zabiera mieszkanie ze sobą do grobu? I pewnie w ogóle nie buduje się domów,
          budują jedynie deweloperzy?
        • steady_at_najx Re: GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudn 17.01.09, 12:39
          >odpowiedz - nie da sie, bo w polsce rynek jest inaczej skonstruowany

          co za gniot.... w polsce to rynek byl inaczej skonstruowany w latach 45-85

          > do mieszkan i ich niedoboru, na ryneku jest i wchodzi pokolenie wyzu
          > demograficznego

          wyzy sie wlasnie koncza :
          www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.jpg
          za chwile na rynku pojawia sie roczniki nizu

          > nietrafnosci inwestycji developerzy wstrzymuja projekty(taka sama sytuacja jest
          > np w uk) i za jakis czas znowu bedzie niedobor miszkan,

          rany koles łyka argumenty deweloperow jak pelikan... musieli by nie budowac z 5 lat nic zeby na rynku to sie odczulo, a zareczam ze budowac beda... taniej i szybciej. Albo wroca na stragan
    • Gość: ZiomisławPaliblant To tylko główny urząd statystyczny... IP: *.e-wro.net.pl 17.01.09, 11:17
      To tylko GUS, nie ma się czym przejmować, ceny raczej się utrzymają wysokie.
      Wg. GUS kiedyś metr kosztował 2700 zł, podczas gdy faktycznie 7200 zł :)
      • Gość: ekonom Ceny a liczba mieszkań IP: *.aster.pl 17.01.09, 11:25
        > To tylko GUS, nie ma się czym przejmować, ceny raczej się utrzymają wysokie.

        Ile umoczyłeś w mieszkania? Pryznaj się, nie będziemy się zbytnio śmiać.

        > Wg. GUS kiedyś metr kosztował 2700 zł, podczas gdy faktycznie 7200 zł :)

        Cena mieszkania to nie liczba mieszkań, łatwiej zafałszować statystyki,
        szczególnie że nikt nie zbiera cen transakcyjnych. Swoją drogą szkoda, bo
        upadłby oparty na cenach "ofertowych" mit, że ceny spadają tylko nieznacznie.
        • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Ceny a liczba mieszkań IP: *.e-wro.net.pl 17.01.09, 14:56
          > Ile umoczyłeś w mieszkania? Pryznaj się, nie będziemy się zbytnio śmiać.

          Ani złotówki. Ja się już pogodziłem z faktem, że nigdy nie będzie mnie stać na mieszkanie. Obecnie wynajmuję (jak 80% ludzi na tzw. Zachodzie)

          Ale wy widzę jeszcze się oszukujecie.
          • steady_at_najx Re: Ceny a liczba mieszkań 17.01.09, 18:33
            >Ale wy widzę jeszcze się oszukujecie.

            to co "my" tu prezentujemy to zwykle analiza oparta na faktach i zdrowym rozsadku.

            Za to "wy" uzywacie jedynie emocjonalnych haselek i argumentow nie trzymajacych
            sie kupy.
      • Gość: muniek Re: To tylko główny urząd statystyczny... IP: *.acx.pl 17.01.09, 12:01
        Gość portalu: ZiomisławPaliblant napisał(a):

        > To tylko GUS, nie ma się czym przejmować, ceny raczej się utrzymają wysokie.
        > Wg. GUS kiedyś metr kosztował 2700 zł, podczas gdy faktycznie 7200 zł :)

        GUS podaje tylko koszt wybudowania metra. Skoro tak podawali, to pewnie taki
        był. Jak byli skłonni zapłacić na metr z narzutem ponad 160%, to ich sprawa.
        Jedna liczba nie wyklucza drugiej.
      • steady_at_najx Re: To tylko główny urząd statystyczny... 17.01.09, 12:34
        >> To tylko GUS, nie ma się czym przejmować, ceny raczej się utrzymają wysokie.


        bo naganiaczu ? bo "tak ci sie wydaje" Ale wydaje ci sie to juz od dawna a tu patrz, ceny spadaja....

        >> Wg. GUS kiedyś metr kosztował 2700 zł, podczas gdy faktycznie 7200 zł :)

        ta.. zwlaszcza jak naganiaczu zestawiesz srednia cene krajowa i cene w centrum...

        to tyle.
    • Gość: Fred GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu... IP: *.nat0.sta.nsm.pl 17.01.09, 12:26
      kto te tytuły wymyśla ?
      nie rok do roku, ale miesiąc do miesiąca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka