Dodaj do ulubionych

Zanim wtopisz....

IP: *.aster.pl 07.05.09, 21:09
Ludzie!
Przy aktualnych wycenach, nieruchomości to najgorsza inwestycja
jaką można sobie wyobrazić. I to zarówno w krótkim jak i długim
okresie.
Kupując teraz, właściwie gwarantujemy sobie solidną stratę (30-
50%).
Pisałem o tym wielokrotnie, ale jak widzę z kilku wątków mit
nieruchomości jako finansowego perpetum mobile nadal pokutuje w
umysłach ludzi.

Dlatego przed wydaniem ciężko zarobionych pieniędzy proponuję
przeczytać chociaż te kilka postów (linki poniżej). Ja wiem, że
niektóre z poniższych wypowiedzi są długie a niektórzy
przedstawiciele "pokolenia sms-ów" miewają opory przed czytaniem
dłuższych tekstów niż 160 znaków, ale może jednak wydatek rzędu
kilkuset tysięcy uzasadnia wysiłek przeczytania nieco dłuższej
analizy. Miłej lektury :)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=93941140&a=93941140
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=94227484
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=94093346&a=94093346
Obserwuj wątek
    • Gość: areq Re: Zanim wtopisz.... IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.05.09, 08:36
      Zdecydowanie popieram.Może zbyt pesymistyczne jest,moim
      zdaniem,Twoje podejście do skoku inflacyjnego i reakcji RPP.
      • Gość: osiol Re: Zanim wtopisz.... IP: *.trans.net.pl 08.05.09, 12:41
        pseudozanwcy sie znależli - najgorsza inwestycja ????
        nieruchomości ? kazdy czas jest dobry tylko tzeba to robić z
        głowa ! do roboty sie lepiej wezcie pseudo eksperci zamiast bzzdury
        przytaczac
        • Gość: mx Re: Zanim wtopisz.... IP: 84.38.22.* 08.05.09, 13:00
          "kazdy czas jest dobry"

          przecież to nie prawda
          • Gość: templariusz Re: Zanim wtopisz.... IP: *.netia.com.pl 08.05.09, 14:28
            Zaczytuję ekspertów z CEE Property.
            "Czy na nieruchomościach można stracić ? Odpowiedź jest prosta:
            NIE !"

            widzicie ? Eksperci są zgodni.
          • steady_at_najx Re: Zanim wtopisz.... 09.05.09, 15:50
            > przecież to nie prawda

            alez prawda, w retoryce ynwestorow umoczonych na gorce albo tuz przed to szczera
            prawda.
    • Gość: Ness Re: Zanim wtopisz.... IP: *.chello.pl 09.05.09, 08:40
      Interesujący jest wątek dotyczący inflacji.
      Ale czy nie oznacza to, że mimo wszystko nie warto zapakować się w
      nieruchomości teraz?
      To znaczy tak:
      * przyjmijmy ze w Polsce nie bedzię się dodrukowywać pieniedzy
      * pakujemy się w krechę we franku
      * dodruk franka powoduje ze franek się osłabia w stosunku do złotego
      * oczywiscie pewnie tez libor rosnie, co podnosi rate krechy
      * zamieniamy krechę z franka na złotego

      Rozumiem, że zamiast krechy w nieruchomości mogłaby być inna krecha,
      bezpieczniejsza. Ale czy jest tu jakaś pułapka?

      Inna sytuacja - zbliżona do mojej. Mam kase na mieszkanie, którą
      musze docelowo zamienić na nieruchomość. Mój chytry plan jest taki:
      * poczekam na spadki cen
      * do czasu wynajmę mieszkanie
      * haracz z wynajmu będą mi pokrywać odsetki od kasy która mam
      (wrzucę na lokate, pospekuluje na gieldzie itp).
      * jak już będzie dołek, zakupie nieruchomość

      I ten mój chytry plan bierze w łeb, kiedy skoczy inflacja.
      Spec - masz dla mnie jakieś rady?
      • Gość: spec Re: Zanim wtopisz.... IP: *.aster.pl 09.05.09, 09:38
        > I ten mój chytry plan bierze w łeb, kiedy skoczy inflacja.

        A to dlaczego?

        Jak skoczy inflacja, NBP podniesie stopy procentowe powyżej
        inflacji (aby walczyć z inflacją realna stopa procentowa musi być
        mocno dodatnia), co spowoduje wzrost oprocentowania lokat
        bankowych. Tak więc Twój przychód odsetkowy będzie rosnąć w
        szybszym tempie niż inflacja.
        Odniesiesz też dodatkową korzyść - wzrost oprocentowania kredytów a
        co za tym idzie wysokość rat, spowoduje masową niewypłacalność
        obecnych kredytobiorców (więcej mieszkań z windykacji na rynku
        wtórnym) oraz ogólny spadek dostępności kredytów, co spowoduje
        ostateczne załamanie popytu i drastyczny spadek cen mieszkań.
        • Gość: Ness Re: Zanim wtopisz.... IP: *.globalintech.pl 11.05.09, 10:01
          > Jak skoczy inflacja, NBP podniesie stopy procentowe powyżej
          > inflacji (aby walczyć z inflacją realna stopa procentowa musi być
          > mocno dodatnia), co spowoduje wzrost oprocentowania lokat
          > bankowych. Tak więc Twój przychód odsetkowy będzie rosnąć w
          > szybszym tempie niż inflacja.

          No tak, w sobotę rano zrobiłem sobie wolne od myślenia ;)
          Kwestią otwartą pozostaje to, jak zachowa Polska i NBP. O ile faktycznie dotknie nas kryzys, będzie recesja, to albo trzeba będzie dławić gospodarkę wyższymi podatkami, próbować się zapożyczać lub dodrukować pieniądza. Albo próbować wszystkiego na raz.

          Co do Twoich analiz Spec - bardzo je sobie cenie i w większości się zgadzam, ale jest kilka rzeczy, które wziąłbym pod uwagę:
          * Demografia - powolny, pokoleniowy, ale jednak proces wychodzenia z biedy ludzi, proces powiększania się klasy średniej. To tego mimo wszystko ludziom żyjącym poniżej poziomu socjalnego to państwo zaspokaja potrzeby mieszkaniowe. Czyli tej grupy też nie można do końca wyłączać popytu.
          Przykład - w moim mieście jest budowana nowa droga, cześć komulałek jest wyburzanych. Miasto dla tych ludzi kupuje bądz buduje nowe mieszkania na nowych osiedlach.
          * Migracja - w Polce, tak jak w innych rozwiniętych państwach ujemny przyrost naturalny będzie uzupełniany migracją zewnętrzną. Ci ludzie będą musieli gdzieś mieszkać (napędzą prawdopodobnie rozwój budownictwa pod wynajem).

          A co do bieżącej sytuacji:
          Faktycznie sytuacja ludzi zapakowanych w kredyty nie jest łatwa. Sam mam znajomych załadowanych w kredyty we franku po ca 2 zł.
          Ja sam uciekłem spod noża - udało mi się cudem nie musieć sfinalizować transakcji zakupu przewartościowanego mieszkania.
          Ruch w dół się już zaczął, widzę to np. po nieruchomości, którą oglądałem rok temu. Wtedy właściciel chciał 750 tyś, byłem gotów dać 50 tyś mniej ale nie doszliśmy do porozumienia. Na dzisiaj jego cena to 650 tyś i cały czas nie może znaleźć nabywcy.
    • frusto Re: Zanim wtopisz.... 18.05.09, 14:34
      Spec, ja nie piszę, że nie ma pan racji. Ale:
      1) Ludzie przenoszą się z małych miast i wsi do przedmieści wielkich miast i do
      miast. Domów i mieszkań nie zabiorą ze sobą.
      2) Wielu sprzedawcow moze trzymac mieszkania i dzialki całe lata. "Ziemia jesc
      nie wola", a mieszkania mozna wynająć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka