Dodaj do ulubionych

Paula Cole

IP: *.poch.com.pl 10.01.04, 13:29
Powiem krótko: twórczość tej pani bardzo lubię. A wątek startuję z chęci
zadania prostego pytania czy znajdą się jeszcze jacyś fani jej dokonań?
Bo odnoszę wrażenie że pomimo tego że udziela się wokalnie od jakichś 10 lat
(3 płyty na koncie) to (w Polsce przynajmniej) nie została za bardzo
zauważona... A może się mylę? smile

Pozdr.,
Stagger Lee
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Paula Cole 10.01.04, 13:58
      Została zauważona przeze mnie, kiedy na koncertach w 1992 bodajże roku
      wspomagała Petera Gabriela co zostało uwidocznione na wspaniałym filmie z tej
      trasy "Secret World LIve". Zauroczony jej pięknym głosem oraz (nie ukrywam)
      urodą nabyłem płytę "This Fire", która mi się na początku tak sobie podobała
      (pewnie podskurnie wyobrażałem sobie coś w stylu Gabriela), potem - bardziej.
      Czasem słucham sobie tej płyty, ale nie ciągnie mnie do zakupu kolejnych.
    • vulture Paula Cole- zmarnowany talent 10.01.04, 14:18
      Tak samo jak Cze, zauważyłem Paulę jako "zastępstwo za Kate Bush" na koncertach
      Petera Gabriela, promujących album "Us". Od razu kupiłem jej płytę "This Fire",
      gdy tylko się ukazała. Poza wielkim hitem "Where Have All The Cowboys Gone"
      zawiera na ogół nastrojowe piosenki, w tym śliczny duet z samym
      Gabrielem, "Hush, Hush, Hush".

      Niestety, Paula Cole zafascynowała się później soulem lat siedemdziesiątych,
      Marvinem Gaye itp. (nie żebym coś do tej muzyki miał, ale nie pasuje ona do
      estetyki, proponowanej przez Cole) i nagrała album "Amen" podpisany PAULA COLE
      BAND. Kupiłem kasetę z przeceny i jestem w stanie powiedzieć tylko tyle, że
      były to 4 złote wywalone do śmieci. Singiel "I Believe In Love", dość średni
      popowy utwór z niewyraźną linią melodyczną i cienkim refrenem, który usypia po
      pierwszych 20 sekundach, okazał się najlepszy na całym albumie.

      Potem Paula Cole brała udział w serii koncertów Lilith Fair, niby-
      feministycznych festiwali z udziałem amerykańskich "intelektualistek
      poprockowych" typu Sarah McLachlan, Sheryl Crow czy Stevie Nicks. Nie wiem czy
      po "Amen" dokonała jeszcze jakichś nagrań studyjnych.
      • Gość: Stagger Lee Re: Paula Cole- zmarnowany talent IP: *.poch.com.pl 10.01.04, 14:31
        Cóż, ja miałem trochę odwrotnie - najpierw słuchałem Harbringer i This Fire,
        dopiero potem - pod wrażeniem - doszedłem do live z Peterem Gabrielem... smile
        W sumie nie wiem co było pierwsze - Koncert z Gabrielem czy Harbringer bo obie
        ukazały się w 1994 roku.
        I również muszę przyznać że Amen wymienionym wyżej dwóm wcześniejszym płytom do
        pięt nie dorasta. A obecnie mamy 5 rok milczenia pani Cole i duży znak
        zapytania kiedy i czy w ogóle coś jeszcze wyda... Ale jak to ma być kontynuacja
        Amen to może lepiej że się nie spieszy... smile

        Pozdr.,
        Stagger Lee
        • vulture A co jest ciekawego na "Harbringer"? 10.01.04, 14:50
          Bo tego tytułu nie posiadam ani nie znam...
          • Gość: Stagger Lee Re: A co jest ciekawego na "Harbringer"? IP: *.poch.com.pl 10.01.04, 14:57
            Cóż, tytułami kawałków z pamięci nie rzucę... smile
            To pierwsza płyta P.Cole, jak dla mnie lepsza od This Fire - a muzycznie bardzo
            zbliżona. Jeśli podoba Ci się This Fire to mogę ją z czystym sumieniem polecić.
            Aczkolwiek ze znalezieniem jej w jakimś sklepie może być duży problem...

            Pozdr.,
            Stagger Lee
            • vulture hmmmm 10.01.04, 15:09
              No to poszukam jakoś inaczej. "This Fire" lubię za specyficzny klimat, no i za
              obecność PG, ale nie powiem, żebym wracał często do tego albumu, bo czegoś mi
              brakuje w kompozycjach, a "Harbringer", jak znajdę, z tzw. ciekawości
              poznawczej posłucham. Dzieki za info.
              • Gość: Kosiak Harbringer IP: *.autocom.pl 11.01.04, 01:34
                Harbringer jest znakomity - szczegolnie "Watch The Woman's Hands", troche w
                stylu Kate Bush (moze dlatego PG zwrocil na PC uwage) i "Hitler's Brothers...
                • vulture Re: Harbringer 12.01.04, 23:05
                  Z Harbringera nic nie mogę dorwać, niestety, ale zauważyłem, że pani Cole
                  rozmieniała się strasznie na drobne i naprodukowała masę pojedynczych nagrań na
                  jakieś składanki i soundtracki... szkoda, fajny głos i brak pomysłów na siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka