Dodaj do ulubionych

Serial o Strawberry Fields ;)

07.08.05, 14:43
Mam propozycje.Na forum Muzyka był kiedyś taki wątek: Telenowela o forum Muzyka.
Może wskrzesimy go na Naszym forum ?
Obserwuj wątek
    • mechanikk Re: Serial o Strawberry Fields ;) 07.08.05, 22:51
      Akt I
      Scena II

      Sala tronowa, większy tron pusty, na mniejszym siedzi Ilhan vice pan i władca
      Wchodzi Miecio4 (minister),kłaniajac się, z kwiatami i sierpniowym numerem
      Teraz Rocka.

      Miecio4

      Władco ukochany, prasę Ci przynoszę
      I rozważyć prośbę moją bardzo proszę
      Przeczytałem właśnie że w zachodnim świecie
      Gra orkiestra Editors, a w naszym powiecie
      Dawno juz koncertu dobrego nie było
      Może by zagrali? Byłoby mi miło.

      Ilhan (ziewajac)

      Taak, słyszałem płytę, melodyjki ładne
      Ale naśladownictwo popełniają szkaradne
      Niech sobie nie myślą, że od samego rana
      Można tak papugować wokal Curtisa Iana
      Mój dobry kolega, co zwie sie Paul Banks
      Też tak umie, ale był pierwszy i ma większy wdzięk-s ;)
      Ale obiecuję, że dam odpowiedź do wtorku
      A tymczasem przeczytaj recenzję na Piczforku

      Miecio4

      Zaraz mnie ciekawa pochłonie lektura
      Niecierpliwie czekam na wieści od króla

      (kłania się, tanecznym krokiem wychodzi)

        • pszemcio1 Re: Serial o Strawberry Fields ;) 08.08.05, 09:13
          Nagle w rogu sali tronowej błysk i grzmot przeraźliwy. Wśród oparów i smrodu
          straszliwego pojawia się Wróżka - siostra króla, acz znienawidzona. Wszystko z
          powodu jej zgoła wstydliwych zachicianek. Otóż Wróżka kobietą będąc -
          mężczyzną stać się zapragnęła i przybierając dumne imię - Pszemcio - zamęt sieje

          Pszemcio

          (Uniżenie)

          Ach Witaj mój szczodry bracie i Władco
          Całej tej gawiedzi muzyczny Doradco
          Cóż to za dysputy i czasu trwaonienie?
          Toż to z założenia błedne jest myślenie
          Czyż i Interpol nie jest jeno kopią?
          Czyż uwielbienie dlań zaiste utopią?
          Toż ta dyskusja obiera zły kurs
          Wszak przed Interpol był - Psychedelic Furs!
          • tymbarski Wielka Improwizacja Cze 08.08.05, 10:50
            Cze - Wielka Improwizacja

            Ach, Boże Wszechmogący, Panie Wszechmuzyczny
            Pozwól raz choć odnaleźć wśród koncertów licznych
            Choćby cząstkę tego, czym lat byli wiele
            The Beatles z Lennonem, Genesis z Gabrielem!

            Toż w dzisiejszych czasach umarł rock i biada!
            Wznoszę k'Tobie okrzyk: O-bla-di, O-bla-da!
            Chroń, proszę, poddanych i mnie ochroń Panie
            Przed Kulkami z Łodzi i nu-metal graniem!

            Stwórz światu jak dawniej tworzyłeś Adama,
            Nowych Paulów i Johnów (ostatecznie Starra)
            A w ramach ofiary lód, Mój Dobrodzieju,
            Honor ma złożyć Ci owcę na Broadwayu.

            Zwraca Ci uwagę na rockową biedę
            Wyznawca, imię Jego - Cze67!
            Za milijony kocha i cierpi katusze
            Od mainstreamu wyznawców swych uwalnia dusze!

            Stwórco Wielki wybacz, że w noc mi się śni
            Świat wolny od fryzur i piania LaBrie!
            Pragnę dziś jak wody, pragnę jak powietrza
            Kolejnych rekrutów do sierżanta Pieprza!

            Tymczasem daj mi siłę, bym swoje owieczki
            Chronić umiał zawsze od popowej sieczki!
            Wiem, że przyjdzie mi kiedyś mimo woli słabej
            Spotkać Ciebie tam, na drodze zwanej Abbey.
              • pszemcio1 Re: Wielka Improwizacja Cze 08.08.05, 11:47
                W pokoju Cze (który właśnie doznał:) zjawia się Wróżka, która znowu mąci


                Wróżka (pszemcio)do Cze

                Rozmnnożą się gadów plemienia i żmije
                Boś nędznie utonął w klasyce po szyję
                Więc lepiej umykaj Górami, lasami
                Z gabrielem, King Crimson i Beatlesami
                Bo strącon będziesz Cze w otchłanie lochów
                Co nie zaznały nigdy twoich szlochów
                Gdyż Władca nasz - Ilhan - nadchodzi dostojnie
                Wznosząc groźne okrzyki o wojnie
                A hasło do walki brzmi, by tak rzec:

                VIVA POST PUNK ALA FUTUREHEADS
                • cze67 Re: Wielka Improwizacja Cze 08.08.05, 11:57
                  No, proszę Państwa, przy takim potencjale niektórych forumowiczów niezły nam
                  się poemat/sztuka/dramat kroi!

                  Dziękuję (i podziwiam) za to co do tej pory. I z niecierpliwością czekam na
                  jeszcze.
                  • braineater Interludium komiczne 08.08.05, 12:06
                    Na salę tłum błaznów wpada i pieśń zaczyna:

                    Błazny błaźnią niedościgle,
                    błazny robią błaźnie figle,
                    błaznów Ilhan nie zatrzyma,
                    błaznów szkoła - nie MiniMax.

                    Wasz Świata Kraniec,
                    ostatni szaniec
                    chorej muzyki,
                    w której wciąz krzyki,
                    wciąż gitar zgrzyty,
                    śpiew smutnej kobity,
                    Wasze Anthony,
                    Wasze Johnsony
                    - to temat przecież jest już skończony!

                    Teraz jest czas błaźniej muzyki,
                    nadchodzi era elektroniki!
                    Witajcie w czasach beatu i breaku,
                    rokendrol niech zdycha, mój panie dziejku.
                    Teraz więc błazny wyciągną decki
                    A Cze i Ilhan niech wezmą leki!
                    • tymbarski Wybory płyty tygodnia na zamku 08.08.05, 12:08
                      Zamek, godziny poranne, sala muzyczna. Zebranie społeczności Strawbery Fields w
                      celu przdstawienia królowi propozycji, która płyta będzie Power Play przyszłego
                      tygodnia.

                      Tymbarski:
                      Wszechmuzyczny władco, ośmielam się prosić
                      By przez tydzień chwałę pewnej płyty głosić
                      Album ten to pewne progresji jest varium.

                      Cze:
                      Rozumiem, zwie się?

                      Tymbarski:
                      Octavarium.

                      Cze:
                      Więc płyta, jak sądzę, ma związek z rybami?

                      Tymbarski:
                      Ależ nie! Muzycy tam malują dźwiękami
                      Całą swoją duszę, rockowi służąc wiernie.

                      Humbak:
                      Bez sensu zupełnie....

                      Cze:
                      Hmm, a nie za dużo tam kombinowania?

                      Dzieczyna:
                      Włanie! I wokalista nie ma nic z Ryana!

                      Tymbarski:
                      Muzycy przez technikę prezentują właśnie
                      Kunszt swój przeogromny....

                      Ilhan na boku do Ihope:
                      Patrz, król zaraz zaśnie...

                      Cze:
                      Jestem wychowany w kulturze klasyki
                      Nie przemawia do mnie dźwięków wysyp dziki
                      Przecież i Genesis progresję grał dzielnie
                      Czyż nieprawda?

                      Humbak:
                      Bez sensu zupełnie...

                      Grim:
                      Płyta nie jest zła, wokal mnie nie męczy
                      Jednak I walk beside you wyraźnie mnie dręczy
                      Toż to kpina, by zespół tak wielki
                      Z myślą o radiu takie wypluwał singielki!

                      Tymbarski:
                      Fakt, nie jest to zaleta tego dzieła, ale
                      O pięknym uczuciu tekst mówi wspaniale.

                      Cze:
                      Ech romanse w muzyce, tyle tego było
                      Klasyka góruje, gdy chodzi o miłość!
                      Weźmy dla przykładu John i Yoko Ono
                      To był wielki romans!

                      Ihope (nieśmiało):
                      Ja bym wolał Bono...

                      Tymbarski:
                      A Never Enough? Utwór pierwszej wody!
                      Co do tego utworu oczekuję zgody!

                      Grim:
                      Tak! Ten utwór tutaj rządzi niepodzielnie!
                      Jest zgoda! Co wy na to?

                      Humbak:
                      Bez sensu zupełnie...

                      Cze:
                      Płyta jak i zespół nie biorą mnie wcale
                      A na płytę tygodnia w sieczki całej nawale
                      Wybiorę coś z klasyki. O! Abbey Road może?
                      Po Beatlesach przecież było tylko gorzej!
                      Abbey Road Power Playem do przyszłej niedzieli!

                      Ilhan (pod nosem)
                      Piąty raz z kolei...

                      Cze:
                      Uczcie się od klasyków, czy jest rocka łono!

                      Ihope (nieśmiało):
                      Ja bym wolał Bono...
                          • bleri Re: Wybory płyty tygodnia na zamku 08.08.05, 13:05
                            Wtem Bleri wybiega z komnaty podziemnej
                            -nie było, nie będzie mądrzejszych ode mnie!
                            Wy błazny, co bity daremne sławicie,
                            odejdzcie z pokorą, vinyle skryjcie.

                            Niech władca Cze Beatlesów słuchania zaniecha,
                            niech odejdzie precz wielka muzyczna deprecha,
                            co to ją sławi Ilhan, o znawca,
                            Interpol, Oasis - koniec z tym, basta!

                            Niech się schowają ci heretycy,
                            głoszący chwałę wyspiarskiej gnojowicy,
                            niech w czeluść piekielną wpadnie ten śmiałek,
                            co to ogłasza - Bono jest panem!

                            Jedna jest tylko płyta tygodnia,
                            godna by zabrzmieć od nocy do dnia,
                            stworzyło ją pięciu zza wody rycerzy,
                            już słyszę wystrzał na wiwat z moździerzy.

                            Niech będzie jasne, wam o waszmości,
                            nie przewiduję żadnej litości,
                            "Ten" album, oto jest moje przesłanie,
                            a Pearl Jam niechaj kanonem się stanie!
                              • tymbarski Re: błazeńskie wyzwanie 08.08.05, 13:30
                                Ha, wyzwanie ci to nie lada
                                (i do pisania zasiada)

                                Grimsrund zwołuje zebranie
                                Kochani, niech więc się stanie!
                                Ta władza to przecież bzdura
                                Musimy obalić króla!
                                Genesis, Beatlesi - precz z nimi
                                Klasyki wyczerpał się limit!
                                To dżuma, cholera i trund!
                                Zakończył przemowę Grimsrund.

                                • braineater Re: błazeńskie wyzwanie 08.08.05, 13:46
                                  Grimsrunda mowa wstrząs wywołała,
                                  aż u posad zadrżała komnata cała.
                                  Oczyma wodząc po swych poddanych,
                                  powstał ze stolca władca kochany
                                  i tymi słowami do zdrajcy rzecze:
                                  "a opamietaj żesz sie człowiecze,
                                  rozumu nabądź, drogi Grimsrundzie
                                  wielkość The Beatles jak była, tak bundzie"
                                  I dumną wznosząc w powietrze prawice,
                                  walnął Grimsrunda wprost w potylicę...
                                • pszemcio1 Re: błazeńskie wyzwanie 08.08.05, 14:25
                                  Wrózka (pszemcio) ma wizję, widzi nadchodzącego mściciela


                                  Wróżka (pszemcio) do Cze:

                                  Mówiłam, wieszczyłam, krzyczałam już dawno!
                                  Śmierć nadejdzie nagle, mury w otchłań padną!!!
                                  Uciekaj Cze, zmykaj gdzie wiatry poniosą
                                  Wszak kres już Beatlesom i Genesis niosą?

                                  Cze:
                                  Któż to ? Ilhan? Pan surowy???

                                  Wróżka (pszemcio)
                                  Nie - Grismund - Mściciel nowy...


                                  • grimsrund Re: błazeńskie wyzwanie 08.08.05, 15:07
                                    O bijcież wy, dzwony, dzwońcie wy, kuranty
                                    Mściciel niechętny duma wciąż, zaparty
                                    W swych komnatach tajnych, mrocznych, zagadkowych,
                                    Czyliż ma przyjąć zaszczyt wyjątkowy

                                    Zmagać się z buntami, ciżbą skrytobójców
                                    Pochlebców zgrają i fałszywców tłuszczą?
                                    Azaliż godzien tych groźnych faworów
                                    Ten, któren poetyckich płodzić nie zwykł był utworów?
                                    • pszemcio1 Re: błazeńskie wyzwanie 08.08.05, 15:41
                                      Wróżka (pszemcio):
                                      "Och Cze Waleczny, Panie szalony
                                      Czyż to z uporu, czy z chęci mamony?
                                      Czemu wciąż zwleksz, czemu nie zmykasz
                                      Wszak Grismund krwawy wydaje już przykaz"

                                      Cze
                                      "Ja sie nie boje droga dziewico
                                      Ja ci nie wierzę boś - transwestytą!"

                                      Tymczasem...

                                      Grismund:
                                      "Oh dzielni Woje, moje dzieciecia
                                      Za Szable chwytać, dobić mi księcia
                                      Niech mi na zawsze znikną Beatlesi
                                      Genesis, Marillion i inne śmieci

                                      Znów chytra Wróżka macić zaczyna:
                                      "Brawo! Dobij go! dzielna dziecina!"




      • braineater Julella de Mon wejście pierwsze 08.08.05, 12:43
        W rogu komnaty błyszczy siekiera,
        oto niechybnie idzie Julella,
        a wzrok jej dziki, a włos zmierzwiony
        ktoś tu zostanie wypatroszony.

        Już dośc ma knucia samotnie w komnatach,
        juz nie chce tam siedzieć jak w kazamatach,
        już być chce pierwszą królestwa wroginią,
        już szybkie ruchy ręce jej czynią,
        juz Cze, władcę, siecią swą mota,
        Omota Ilhana, jak przyjdzie ochota...
    • jarecki32 konkurs na panegiryk 08.08.05, 13:53
      no, no kapitalne poki co, bravo, bravo

      Chce tylko dodac, ze w ktorym akcie (zakladam, ze leci akt pierwszy) `chcialbym
      chetnie sie zajawic jako zeus ex machina zamorski agent z konkursem na
      panegiryk dla Wielkiego Wladcy. Konkurs sponsorowany przez zamorska agencje
      muzyczna knujaca inny spisek salonowy. Pan Tymbarski raczy zrymowac ?
      • tymbarski Re: konkurs na panegiryk 08.08.05, 14:10
        Owszem, raczy zrymować:)

        Cze, jedyny, boski, luby znawco klasyki
        Po strunach Twej wiedzy zachwytu ciągną smyki
        Gdy puszczasz ustami w ruch Lennona historię
        Forum to wypełnia słuchanie pokorne
        Ty, wcielona muzyko, metrum ideale
        Uczucie do Abbey nigdy nienazwane
        Alter ego georga, johna, ringo, paula
        Historii muzyki tłumaczysz nam koła
        Oddaję Ci w opiekę mój gust, niech on dojrzewa
        Niech przez Ciebie muzyka będzie bliżej nieba.

        Niniejszym zgłaszam to, co popełniłem powyżej do konkursu


        • pszemcio1 Re: konkurs na panegiryk 08.08.05, 14:50
          dziewczyna mickiewicza dzis pięknie odziana
          idzie na spotkanie Boskiego Ryana
          i nie domysla się Boska dziecina
          Ze w jego objęciach już inna dziewczyna
          Piękna Julieta o sercu bojowym
          Dziś na Ryana urządziła łowy

          Tymczasem Wróżka o męskim imieniu
          będąc w zywiole mącenia i złości
          Śle złe podszepty obu dziewicom
          o utraconej właśnie miłości





        • jarecki32 Re: konkurs na panegiryk 08.08.05, 14:57
          cudowny panegiryk, ale nieco za szybko.
          Bo ten panegiryk mial byc rapem ! I w tym ten spisek palacowy, aby mianowicie
          przemycic rap do bastionu klasyki. Z tym, ze Wladca ma w scenariuszu wszystkich
          zaskoczyc i sam wezmie udzial w konkursie wykonujac panegiryk na swa wlasna
          czesc i oczywiscie wygra wprowadzajac wszystkich w zachwyt ale i w konfuzje.
          W Grand Finale .. ( na to jeszcze jest czas)
        • braineater Re: konkurs na panegiryk 08.08.05, 15:11
          Dla pana i władcy to panegiryk,
          który to pisze błazen-empiryk,
          by króla Cze w niebiańskiej krasie
          ku nauce potomnych opisać zasię.

          Otóz i władca mocarny i srogi,
          korzą się przed nim muzyki bogi,
          gitary ku niemu wzdychają jękliwie -
          ja się gitarom wcale nie dziwię.

          Gdyż powiedz przecie, człowieku drogi,
          któż dla pokoleń tak wiele zrobił,
          by w mrokach dziejów, w piwnicach Empików,
          nie zaginęło dzieł wielkich bez liku?

          Któż młódź naucza i we łby im wbija,
          że wszelkie disco, to wredna żmija?
          Że jeśli nie ma godzinnych solówek,
          to płyta zda się na żer dla mrówek?

          Że Lennon i Ringo to Archanioły,
          że cała reszta to jakieś warchoły,
          Że Crimson King, i że Genesis,
          to dźwięki zdrowe są dla młodzieży.

          Tak tedy wielki pan tego Krańca,
          prowadzi walkę w muzyki szańcach,
          broniąc co prawda straconej sprawy,
          lecz mając przy tym moc wielką zabawy.

          I na nic się zdają dzikie okrzyki,
          że techno, że hip-hop, że elektroniki;
          Władca wnet spojrzy, usmiechnie się smutnie
          i wagabundom puste łby utnie.

          /takoż tekst konkursowy:)/
      • glebogryzarka1 Re: konkurs na panegiryk 08.08.05, 15:35
        poczułem się wywołany do tablicy

        w CZEluściach ignorancji sCZEźlibyśmy pewnie
        mając za arcydzieło młodzieżowe brednie
        niedoświadCZEni, grzęznąc w wyCZEsanych bitach
        gdyby nie rzekł 'CZEkajcie, oto jest klasyka'
        gdy na truskawek pole przywleCZEm barachło
        on to wówczas CZErwone zapala nam światło
        nauCZEni na zawsze, skruszeni po trosze
        dziś żenujące dźwięki traktujemy moCZEm
          • tymbarski Knucie na zamku - scena sensacyjna 10.08.05, 09:09
            Głucha, ciemna noc. Ogrody zamku. Widać zarysy czterech postaci niedaleko
            ogrodowej altany.

            Humbak
            Cisza! Moi Drodzy! Chciałbym wam oznajmić
            Że jesteście zalążkiem mojej anty-armii.
            Bunt ogłaszam zatem, nie chcę więcej aby
            Przyczyniali się starcy do forum zagłady!

            Braineater
            Tak, to niemożliwe, by wśród kapel tylu
            Prym tu wiodły takie sprzed dekad tam iluś.

            Dziewczyna
            Młodość górą, samplery, sprowadźmy DJ-a!

            Julella
            Dajcie mi Revolver, sprzątnę McCartneya

            Humbak
            Spokój, nim świat weźmiem, najpierw po cichutku
            Porządek trza zrobić we własnym ogródku.

            Brain
            Racja! Spisek! Precz z królem! Władza w ręce nasze!

            Julella
            Jak? Królestwo silne... Trujemy ich haszem?

            Humbak
            Nie, to się nie uda! W haszu mają wprawę
            Tortury psychiczne! Tak będzie ciekawiej.

            Dziewczyna
            Myśl jest przednia! Mam plan. Dworska biblioteka!

            Julella
            Chcesz ją zniszczyć?

            Dziewczyna
            A gdzie tam! Wypalarka czeka.
            Wystarczy wypalić płytki z jakąś sieczką
            Podmienić! Przy słuchaniu króla skręci lekko,
            I cały dwór z nim razem. Oszaleją, a wtedy
            Strawberry odejdzie w artystyczny niebyt.

            Humbak
            Dobra myśl! Jestem za! Król w tym obłędzie
            Całą władzę zmuszony nam wszak oddać będzie!

            Braineater
            Dobrze. A więc zatem słucham propozycji
            Wypalamy płytę Markowskiej Patrycji?

            Julella
            Tak, to ich zabije! A ja ściągnę z Kaazy
            Linkin' Park, Limp Bizkit oraz trochę Shazzy.

            Dziewczyna
            Wiwat rewolucja! Precz klasyko wielka!
            Julella!

            Julella
            Tak słucham?

            Dziewczyna
            Dzwoń po Timberlake'a!

            Nagle w ogrodzie pojaśniało. Jakaś łuna wyłoniła się z ziemi, Pękła gleba w
            ogrodzie. Z gleby wyłoniła siępostać świecąca oślepiającym blaskiem.

            Humbak
            Co to znaczy? Kto to światło włączył?
            Koncert Jarre'a w Gdańsku już się przecież skończył!

            Braineater
            To Glebogryzarka! Anioł Stróż Strawberry
            Chodu! On ma moc Kombajnu razy cztery!

            Glegogryzarka
            Ha, ha, niecne dziatki! Spisku się zachciewa?
            Piękny rock chcieliście już wysłać do nieba?

            Glebogryzarka unosi ręce na wysokość oczu spiskowców i razi ich piorunującym
            blaskiem. Spiskowcy stoją zahipnotyzowani.

            Glebogryzarka
            No a teraz mówcie kto najlepiej gra?

            Spiskowcy
            Genesis oraz John Lennon i s-ka.

            Glebogryzarka
            A najlepszy album? Szybko mówić, żwiawiej!

            Spiskowcy
            Niech żyje w nas wiecznie Abbey, Abbey, Abbey!

            Glebogryzarka
            I co? Za funta chcieliście sprzedać to królestwo?
            Do wymiotów doprowadza mnie wasze jestestwo!
            Daruje wam winy, a w ramach pokuty
            Cały tydzień słuchacie Anawy i Grechuty!
            Może ta muzyka piękna i poważna
            Przywróci wam rozum. No już! Dalej! Jazda!

            Spiskowcy odchodzą powoli, wciąż zahipnotyzowani. Idą do dworskiej biblioteki,
            gdzie włączają Gechutę. Glebogryzarka uśmiecha się pod nosem i wgryza się w
            glebę.


            Oczywiście wszyscy wiedzą, że to żarty i nikt z PT Forumowiczów nie obrazi się
            za obsadzenie w którejś z powyżśzych ról.
              • braineater Zemsta błazna part one:) 10.08.05, 10:30
                Złamany Braineater, w czepcu swym błazeńskim
                wrzuca do playerki Grechuty śpiew męczeński,
                po czym, zgodnie z plundrophonii wszystkimi zasadami,
                traktuje odtwarzacz mocnymi kopami.
                Z drugiej zaś playerki głos słodki rozbrzmiewa,
                to boska Diamanda wciąz śpiewa i śpiewa.
                Oba dźwięku źródła połaczywszy w jedno,
                Braineater płytę montuje i w tym rzeczy sedno,
                gdyż śpiew postaci obu,
                Cze i Tymbarskiego wnet wpędzi do grobu.
                • tymbarski Skandal obyczajowy na dworze 10.08.05, 11:03
                  Zebranie w komnacie konferencyjnej. Prowadzi v-ce król imć Ilhan.

                  Ilhan:
                  Moi drodzy, zebrałem was w komnacie
                  Oto, co przekazać chcę w komunikacie.
                  W nocy z głównej auli zniknęło ze ściany
                  Zdjęcie króla Cze z platynowej ramy!

                  Humbak:
                  Ja rozumiem, podziw, uwielbienie,
                  ale zdjęcie kraść, zróbmy dochodzenie!

                  Tymbarski:
                  Ja w komnacie mam zdjęcie tylko Johna Wielkiego!

                  Dziewczyna:
                  Hmm, twego wielkiego Johna?

                  Tymbarski:
                  Nie, Petrucciego.

                  Ihope
                  Ja oświadczam, przyrzekam, iż nad łóżkiem moim
                  Wisi tylko Bono i co noc ból mój koi.

                  Dziewczyna:
                  Ja tam zdjęć nie lubię, a budzi mnie z rana
                  Stojący na stoliku posążek Ryana.

                  Ilhan:
                  Skoro wszyscy bez winy, gdzie jest zdjęcie króla?

                  Grim:
                  Zapuśćmy Beatlesów i samo przyhula!

                  Humbak:
                  Taki GPS, acz trochę średniowieczny
                  A może rewizja? Plan całkiem skuteczny.

                  Ilhan:
                  Nie chcę wśród zebranych, ludzi zaufanych
                  Dopuszczać się praktyk dawniej tu nieznanych

                  Ihope:
                  A gdzież król? Jakie w sprawie zajął stanowisko?

                  Ilhan:
                  Powiedział: To skandal! Zasnął i to wszystko.

                  Grim:
                  Spójrzmy racjonalnie, nikt nie zabrał ramy
                  Motyw rabunkowy wykluczony mamy.

                  Ilhan:
                  A więc ktoś zabrał zdjęcie kochanego króla
                  Z miłości do niego? W pożądania bólach?

                  Humbak:
                  Być może, król wszak to uosobienie
                  Czterech Beatlesów w jednym mężnym ciele.

                  Grim:
                  Zatem w naturalny sposób podejrzenie
                  Pada na kobiety! Róbmy dochodzenie!

                  Dziewczyna:
                  Ach, kobieca ma słabość, tego nie wytrzmam
                  Przyznam się! Ja skradłam i w sypialni trzymam.

                  Ilhan:
                  Ależ Dziewczyno! Po co? W jakim celu?

                  Dzieczyna:
                  Powód do zazdrości Ryanowi swemu
                  Dać chciałam. Niech wie, że na zamku
                  Też opływam wiecznie w tłum absztyfikantów.

                  Ilhan:
                  Nie wierzę mym uszom! Z tak niskich pobudek
                  Naraziłaś swój honor przed królewskim ludem?

                  Grim:
                  Cisza! Skoro śledztwo już dobiegło końca
                  Do pobudek moralnych nie trzeba się wtrącać
                  Niech Dziewczyna zdjęcie na miejsce odłoży
                  A za karę hołd posągowi Jaggera złoży
                  Niech facjata tego rockowego dziada
                  Co dzień podczas hołdu ból jej ciężki sprawia
                  Oprócz tego za karę aż do końca lata
                  Posągu Ryana nastapi konfiskata!

                  Dzieczyna:
                  Cóż, po prawdzie wyrok to surowy
                  Jak jednak nie stracić dla Ryana głowy!
                    • tymbarski Umizgi Sonii oraz jej dwóch córek 10.08.05, 12:43
                      Noc, komnata dla dam, a w niej księżniczka Sonia i jej 2 córki Julella i Aasiek

                      Sonia:
                      Córki moje drogie, doszłyście do wieku
                      W którym trudno was już otaczać opieką
                      Zdać sobie musicie przeto z tego sprawę
                      Z konieczności ożenku. A żywię obawę
                      Że nie bardzo znacie dworskie konwenanse

                      Julella:
                      Od plebejskich różnią się królewskie romanse?

                      Aasiek:
                      Matko droga, czy zatem już nigdy
                      Nie będziemy więcej uprawiać naszych dworskich figli?

                      Sonia:
                      Córki, zamążpójście to poważna sprawa
                      Trza się wżenić we władze! Trudna to jest sprawa.
                      Chodzi o to byście dzięki ożenkowi
                      Zyskały status rónwny v-ce królowi
                      Tytuł królowej zatem jednej z was przypadnie
                      A druga przejmie finanse, jeśli tylko zgrabnie
                      Uczucia swe skieruje na dworskiego skarbnika

                      Julella:
                      Ja wolę brać kasę, Ilhan mnie unika
                      Niech więc lepiej Aasiek do zastępcy króla
                      Smaruje w podskokach, na wdzięki uczula.

                      Aasiek:
                      Zalotom swym nadam rozmiar bizantyjski
                      Martwi mnie, że Ilhan trochę zbyt brytyjski...

                      Sonia:
                      Córko już do Cambridge dzwoniłam w tej sprawie
                      Przyjedzie profesor o światowej sławie
                      I co dzień będzie uczył Cię historii Blur
                      Oasis oraz świata tych brytyjskich sfer.

                      Julella:
                      Matko droga, a ty jakie masz plany?
                      W sferze uczuć swoich czy planujesz zmiany?

                      Sonia:
                      Zwierzę wam się córki moje w tajemnicy
                      Drzemie we mnie władza! Drzemią cechy lwicy!

                      Aasiek:
                      Czyżby więc obiektem twych uczuć miał zostać
                      Wielki król? Nasz władca? Posągowa postać?

                      Sonia:
                      Tak, już czynię wręcz przygotowania
                      Abacab w południe i Sierżant Pieprz z rana!
                      A wieczorem nawet puszczam dla oddechu
                      Abbey Road, jak dla mnie płyta sprzed trzech wieków.

                      Julella:
                      Matko, wszystko pięknie, ale co się stanie
                      Gdy uczucia chłopców sprzeczne będą z planem?

                      Sonia:
                      Ach, nawet tak nie myśl! Wiedz że już zaczyna
                      Podchody do władzy szykować Dziewczyna.
                      Miłość platoniczną do wielkiego Ryana
                      Zastąpić chce władzą u buku Ilhana!

                      Aasiek:
                      Nigdy! Prędzej umrę, niż ta panna z mokrą głową
                      Będzie się śmiała tytułować królową!
                      Pędzę! Kosmetyczka, fryzjer i stylista
                      Jutro nie ma Aasiek! Jest Evangelista!
                  • humbak Re: Skandal obyczajowy na dworze 10.08.05, 13:42
                    Genialne! cudowne!


                    (zrozpaczonym głosem)
                    Król jednak staruszek mało się pojawia
                    rzecz ta niezwykle mnie dziś zastanawia
                    Czemu mówi tak mało władca nasz kochany
                    dziwić się powinny wszystkie dworskie pany
                    Króla zawołajcie! Morale upada
                    znowuż nastąpi jakaś wielka swada
                    Sennym jest biedaczek Współczuje mu wielce
                    Powrotu jednak rządam choć z bolącym sercem
                    (w myślach)
                    Przewrót się nie udał... Ja jednak nie przestnę
                    spiskować na boku. Taka moja rola. Aby go obalić
                    i od starych ględzenia forum to nasze ocalić,
                    zrobię co w mej mocy. Na głowie wręcz stanę.
      • humbak Re: Serial o Strawberry Fields ;) 10.08.05, 21:28
        D84 w zamku zakamarkach siedzi wciąż zaszyty
        jak najdłużej przed wzrokiem innych ukryty
        Niczym masoni słynni potężny choć cichy
        na bieg historii dworskich wpływ ma nielichy
        Smieje się skrycie na spisku robicie
        we bowiem doskonale że takie przewroty
        zawsze przynoszą jedynie kłopoty
        Sam działa powoli ale o skutki wcale się nie boi
        Już wkrótce zmieni obliczę dworu królewskiego
        sławę zostawiając dla kogo innego

        No i zdemaskowałem cfaniaczka:P
        Kończę z kaleczeniem polszczyzny bo wstyd:)
        • tymbarski A tymczasem król 11.08.05, 13:23
          Król tymczasem samotnie w komnacie sypialnej
          Myślał -Moja kolej! Też coś rymem walnę!
          I kartkę do ręki biorąc rzekł te słowa
          -Powstanie wnet o forum piosenka rockowa!
          Zagram to na kwintach, dorzucę legato
          Tekst się sam ułoży, dość mam czasu na to.

          I tak oto spod pióra spływać nagle począł
          Potok słów, zwiastując piosenkę uroczą:

          (Cze sam rozumiesz, że bez Twej twórczości się nie obędzie)
          • cze67 Re: A tymczasem król 11.08.05, 13:40
            Niestety sen to był jeno, nie jawa
            Król się nagle zbudził,
            znikła rymów zjawa
            I Cze patrząc wokół bezradnie
            rzekł: zaśpiewam wam, kiedyś
            Gdy mnie wena dopadnie.

            I na powrót, w melancholię pogrążył
            się zadumał, wreszcie zasnął
            W sen, kojący smutek, podążył.
    • martolka :-))))))))) 11.08.05, 16:37
      muszę powiedzieć, że jestem zachwycona, a wręcz urzeczona przedstawioną tu
      twórczością - świetnie, koledzy, moje uznanie i gratulacje ;-D
      • luukasz4 Re: :-))))))))) 11.08.05, 20:04
        Rzekłbym nawet, że jest to ciekawsze od wspomnianej telenoweli, no i oczywiscie
        trudniejsze w pisaniu. Trudnośc polega tez na tym że telenowela może podążac w
        dowolnym kierunku, imoże nie trzymac sie kupy, natomiast dramat szekspirowski...
    • jarecki32 Wizyta Tajemniczego Goscia 12.08.05, 14:50

      Wtem na wielkim Harleyu z rykiem motoru wjezdza na dziedziniec zamku
      tajemniczy facet ubrany w czarny, skorzany stroj i z czarnym, budzacym groze,
      wielkim helmie na swojej glowie. Zgasiwszy motor gosc zsiada z Harleya,
      rozciaga rozkladany teleskopowo rog przymocowany do kierownicy, trabi
      kilkakrotnie na tym rogu, po czym wyciaga z
      jednej kieszeni butelke piwa, pociaga z niej, z drugiej kieszeni wyciaga zmieta
      kartke i czyta:

      Jarecki32

      Do Krola i szlachty : obwieszczenie robie
      ze konkurs oglaszam na krola osobie
      Kto piekniej opisze krolewskie zalety
      W nagrode otrzyma zlote epolety

      Do tego dochodzi nagroda specjalna:
      wycieczka na wyspe zwana Tycka Skalna
      Wyspa cudem natury jest wprost wyjatkowym
      a pobyt jest w zamku dziesiecio-gwiazkowym

      Jest jeden warunek ktory spelnic musza
      nadworni poeci co sie na to skusza
      Poemat dla krola, niechaj wiedza zatem
      ma byc wykonany w stylu zwanym rapem


      Na slowo "rapem" przez zebrany tlum dworzan przebiega szmer zgorszenia
      zmieszanego z odraza wszyscy zwracaja wyczekujacy wzrok na krola


      Cze (calkiem spokojnie)

      Kim jestes przybyszu i skad tutaj przybywasz ?
      czy wiecej niespodzianek w zanadrzu ukrywasz ?
      jezyka uzywasz nie calkiem polskiego
      wiec chyba nie jestes z krolestwa naszego ?

      Jarecki32

      (pociaga z butelki i odpowiada)

      Nie jestem z krolestwa truskawek czerwonych
      przybywam zza morza, z krajow oddalonych
      Wszak slawa SFF-u i do nas dotarla
      Na Bitels-muzyke oczy nam otwarla

      Lecz w naszym krolestwie, musisz wiedziec Panie
      inne jest spiewanie, inne takze granie
      I w ramach promocji naszej tej muzycki
      powstala idea z wyspa Skalnej Tycki

      Cze ( wyraznie zainteresowany)

      A zatem niech bedzie, idee zem kupil
      pomysl z ta promocja jest calkiem nieglupi
      Od dzisiaj za tydzien na dziedzincu zamku
      Konkurs sie odbedzie , rzeklem, czyli w banku



      Wsrod zebranych zaponowalo wyrazne odprezenie. Niektorzy z zainteresowniem
      ogladaja
      czarnego Harleya, szczegolnym zainteresowaniem darzac przytroczona do
      niego gitare oraz przedziwne amp-combo. Krecac z niedowierzania glowa rozchodza
      sie do swych zajec.




    • moore_ash Re: Serial o Strawberry Fields ;) 13.08.05, 21:04
      ja, ze wzgledu na moja niestety zadka obecnosc (nie z wlasnej winy) zgalszam si
      ena ochotnika do zagrania roli jakiegos niemowy o wygladzie quasimodo:) mam
      miec garba, krzywy zgryz i hemoroidy, czyli samo zycie:) mam sie platac po
      scenie i nic nie mowic, cos jak Felicjan Dulski:) moge wymachiwac rekami czy
      wykonywac inne gesty sugerujace nadpobudliwosc, moge murmurando odprawiac
      sugerujace zanik zwiazku z rzeczywistoscia, moge spac napruty pod wszelkim
      domostwem ze szczegolnym uwzgkednieniem wiezy w ktorej od stu lat zamknieta
      jest 23letnia krolewna:)

      pozdrawiam serdecznie.
      tb

    • jarecki32 konkurs na panegiryk 16.08.05, 03:01
      Minal tydzien. Zgodnie z rozkazem krola odbywa sie konkurs na panegiryk.
      Dziedziniec jest oswietlony reflektorem z Harleya, obok ktorego stoi Jarecki32
      trzymajac w jednej rece butelke piwa, a w drugiej cos jakby decybelomierz.
      Na dziedzincu jest takze zaimprowizowana niewielka scena dla uczestnikow
      konkursu.
      W lozach zasiadaja w swych wytwornie odziane Sonia, Juella i Aasiek rzucajac
      zalotne spojrzenia w wiadomym kierunku.

      Konkurs porzedzaja wystepy zamkowych bardow
      spiewajacych z duza biegloscia piosenki the Beatles.
      Wreszcie Krol daje znak reka, ze mozna zaczynac.

      Za pulpitem mikerskim widzimy Pagaja75, ktory bedzie podkladal muzyczne tlo
      rapujacym poetom.

      Mistrzem ceremonii jest nie kto inny tylko sam Humbak.


      Humbak:

      Milosciwy Krolu i droga publika
      przedstawiam pierwszego dzisiaj zawodnika
      Wybrany z elity jakze skromnej garstki
      Nasz Minister Skarbu, przezacny Tymbarski


      Tymbarski (machajac zamaszyscie rekami)

      Cze, jedyny, boski, luby znawco klasyki
      Po strunach Twej wiedzy zachwytu ciagna smyki
      Gdy puszczasz ustami w ruch Lennona historie
      Forum to wypelnia sluchanie pokorne
      Ty, wcielona muzyko, metrum ideale
      Uczucie do Abbey nigdy nienazwane
      Alter ego georga, johna, ringo, paula
      Historii muzyki tlumaczysz nam kola
      Oddaje Ci w opieke mój gust, niech on dojrzewa
      Niech przez Ciebie muzyka bedzie blizej nieba.

      wystep nagrodzony jest gromkimi brawami, Jarecki patrzy czujnie na
      decybelomierz i cos zapisuje.

      Po tym nastepuja popisy zonglerow, ktorzy do muzyki Genesis zongluja na zmiane
      winylowymi platami, kompaktami i wszystkim czym sie tylko da.

      Humbak

      Nasz drugi uczestnik, to tez nie ulomek
      Nasz Minister Wojny, we wlasnej osobie
      W wolnych chwilach uklada wiersze znakomite
      Chluba tego zamku , minister Braineater


      Braineater (koncentruje sie przez chwile na podkladzie muzycznym, po czym
      rozpoczyna tak: )

      Dla pana i wladcy to panegiryk,
      który to pisze blazen-empiryk,
      by króla Cze w niebianskiej krasie
      ku nauce potomnych opisac zasie.

      Otóz i wladca mocarny i srogi,
      korza sie przed nim muzyki bogi,
      gitary ku niemu wzdychaja jekliwie -
      ja sie gitarom wcale nie dziwie.

      Gdyz powiedz przecie, czlowieku drogi,
      któz dla pokolen tak wiele zrobil,
      by w mrokach dziejów, w piwnicach Empików,
      nie zaginelo dziel wielkich bez liku?

      Któz mlódz naucza i we lby im wbija,
      ze wszelkie disco, to wredna zmija?
      Ze jesli nie ma godzinnych solówek,
      to plyta zda sie na zer dla mrówek?

      Ze Lennon i Ringo to Archanioly,
      ze cala reszta to jakies warcholy,
      Ze Crimson King, i ze Genesis,
      to dzwieki zdrowe sa dla mlodziezy.

      Tak tedy wielki pan tego Kranca,
      prowadzi walke w muzyki szancach,
      broniac co prawda straconej sprawy,
      lecz majac przy tym moc wielka zabawy.

      I na nic sie zdaja dzikie okrzyki,
      ze techno, ze hip-hop, ze elektroniki;
      Wladca wnet spojrzy, usmiechnie sie smutnie
      i wagabundom puste lby utnie.

      nastepuje dlugotrwala owacja, wszyscy sa zachwyceni (Jarecki notuje wynik)

      w drugim antrakcie jest wystep choru zenskiego, ktory wykonuje "Yesterday"
      oraz "Michelle".

      Humbak

      A na zakonczenie tego widowiska
      jeszcze jedna slawa naszego zamczyska
      Mistrz walk poludnia, zna jezykow siedem
      To Glebogryzarka 001

      Glebogryzarka (tutaj wyglad i zachowanie na scenie znamionuja pelny
      profesjonalizm)

      w CZElusciach ignorancji sCZEzlibysmy pewnie
      majac za arcydzielo mlodziezowe brednie
      niedoswiadCZEni, grzeznac w wyCZEsanych bitach
      gdyby nie rzekl 'CZEkajcie, oto jest klasyka'
      gdy na truskawek pole przywleCZEm barachlo
      on to wówczas CZErwone zapala nam swiatlo
      nauCZEni na zawsze, skruszeni po trosze
      dzis zenujace dzwieki traktujemy moCZEm

      eksplozja oklaskow, publicznosc domaga sie bisu a Jarecki wyraznie zadowolony
      odczytuje wynik.


      Humbak

      I na tym sie konkurs dzisieszy zamyka
      Nich zyje poezja, niech zyje muzyka
      Zas werdykt oglosi nasz gosc specjalny
      Kto zostanie gosciem zamku Tyski Skalnej ?

      Jarecki

      publicznosc ma zawsze w takim sumpcie racje
      zwyciezce wybiera poprzez aklamacje
      a ze moj dB-meter to oklaskow miarka
      zwyciezca konkursu jest Glebogryzarka

      publicznosc nagradza zwyciezce owacja na stojaco, a tymczasem Humbak i Jarecki
      wymieniaja ukradkowe spojrzenia

      Humbak (mruczy cos pod nosem zlowrogo)

      niech sie tam kitlasi na swej Tysce Skalnej
      a my tu przewrocik sobie zaraz walniem

      ( Ciag dalszy intrygi palacowej, Pan Tymbarski, zapraszamy)
      • jarecki32 Re: konkurs na panegiryk 16.08.05, 03:33
        dla tych co wlasnie wlaczyli telewizor:
        stalo sie tak jak Humbak, Braineater tudziez zwerbowany z zzagranicy jarecki32
        uknuli: szef ochrony Cze : Glebogryzarka, nie mogl sie powstrzymac przed pokusa
        wziecia udzialu w konkursie, ktory jako spec od hip hoppu musial wygrac
        (Braineater wzial w nim udzial dla zmylenia przeciwnika). Teraz z Glebogryzarka
        zazywjaca kapieli slonecznych na wyspie Tyska Skalna droga do przewrotu
        palacowego jest otwarta.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka