Moje najnowsze odkrycie, które zasługuje na specjalne względy, choćby ze
względu na nazwę

Grupa nazywa się Marr i pochodzi z Niemiec. Co prawda na
ich stronie można przeczytać, że są "less Johnny than wallpaper-art project",
no nie wiem... Ale i tak fajnie grają - dużo hałaśliwych gitar, ale i
melodyjności. Trochę przypomina to twórczość Tomte, co w zasadzie jest
zrozumiałe bo o ile się nie mylę dwóch muzyków jest jednocześnie członkami
Tomte, ale Marr to chyba nie jest jakiś jednorazowy projekt tylko zanosi się
na coś poważniejszego. Grupa dopiero niedawno podpisała porządny kontrakt i
dzisiaj ukazała się ich pierwsza płyta (przedtem były tylko EP-ki) "Express
and Take Shape." To co zwraca od razu uwagę to głos wokalisty - z braku
lepszego określenia można by nazwać go histerycznym - trochę świdruje w
uszach, ale da się wytrzymać i w sumie pasuje do nerwowej muzyki granej przez
zespół.
Jak ktoś ma ochotę posłuchać to kilka utworów jest do ściągnięcia ze strony:
www.marr-music.de/offthewall.htm