*
No wlasnie, czy macie? Nie mysle o takich, ktore skladaja sie z 2 czy 3 plyt
bo to sprawa prosta. Ale np. czy ktos ma pelny Yes, The Beatles, Pink Floyd,
Led Zeppelin (to chyba latwo), Queen, Dylana, .....
Sam mam kilka prawie pelnych, czesto brakuje koncertowych. Ale tak naprawde
to chyba nie mam nawet jednej pelnej, duzej dyskografii.
pzdrw
soso