Dodaj do ulubionych

Ciekawy wieczor sie zapowiada...

02.07.04, 11:11
Lapidarium PKiN (pl. Defilad 1)
02.07 g. 19 - WSJD (NewNewYorkers Festival) - AJEE (Jacek Kochan - drums,
Greg Osby - alto saxophone, Christian Spering - bass, Sorbee - live
electronics); Charlie Hunter Trio (Charlie Hunter - guitar, John Ellis -
saxophone, bass clarinet; Derek Phillips - drums)
Obserwuj wątek
    • foxy21 Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 02.07.04, 12:57
      Za dzisiejsza GW:



      Uznawany za czołowego nonkonformistę współczesnego jazzu gitarzysta Charlie
      Hunter oraz perkusista Bobby Previte nagrali wspólnie intrygujący album.

      Ta muzyka przywodzi skojarzenia z modnym, jazzowym clubbingiem, a transowe
      rytmy pozwalają umiejscowić granie Previte'a i Huntera gdzieś w rejonach nu-
      jazzu i muzycznego eksperymentu typowego dla dokonań Franka Zappy.
      Ciekawostką "Come In Red Dog..." jest to, że album zaadresowano do zwolenników
      ściągania płyt z internetowej sieci, w tym wypadku za pośrednictwem portalu
      wytwórni Ropeadope. Ale jest też wydanie "prawdziwe" dla tradycjonalistów. Z
      internetu czy na CD zdecydowanie polecam, bo warto posłuchać muzyki niepodobnej
      do czegokolwiek, co nagrano dotychczas. Co więcej, sam Hunter 2 lipca wystąpi w
      ramach Warsaw Summer Jazz Days.

      • jasiek_natolin Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 03.07.04, 08:24
        Dla mnie ten wieczór był kompletnie nijaki.Wysłuchałem tylko koncertu Kochana i
        wyniosłem się stamtąd mając serdecznie dość.Może to wina akustyki tego
        specyficznego miejsca,jakim jest dziedziniec za Kongresową?Ale i sama
        muzyka ,jaką zaserwowali goście zza wielkiej wody do spółki z Kochanem była
        wtórna ,a na dodatek pozbawiona choćby szczypty jazzowego pazura.Zresztą -
        jakiegokolwiek pazura.Nuuuda.
        • foxy21 Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 04.07.04, 14:56
          Jasku ja mam podobne odczucia,
          miejsce beznadziejne, brak atmosfery,
          nie to co Jazz na Starowce.

          Byles na Smietanie i Karen Edwards?
          To bylo lekarstwo na poprzedni koncert,
          rewelacja po prostu, napisalabym,
          ze bylo zajebiscie, ale Baky mnie zganismile

          Na Scofielda obowiazkowo!
          • jasiek_natolin Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 05.07.04, 00:06
            Na Śmietanie i Edwards byłem dosłownie kilka minut,akurat w czasie utworu,w
            którym w wokalistę przemienił się basista,co wychodziło mu całkiem nieźle.A
            kilka minut dlatego,że o 20 wyszedłem z pobliskiego kina i spieszyłem na
            Wolę,gdzie w Parku Sowińskiego w ramach Festiwalu New Yorkers miał zagrać
            Urbaniak,do którego mam pewien sentyment.Wiedziałem,że ten koncert stoi pod
            wielkim znakiem zapytania,bo nic się o nim w prasie nie pisało,ale mimo to
            chciałem wierzyć ,że się jednak odbędzie.W parku przywitała mnie jednak głucha
            cisza.
            Opuszczając Rynek słyszałem,jak Śmietana krzyczał,że jest świetnie,a będzie
            jeszcze lepiej.Wygląda więc na to,że mam czego żałować.
            • foxy21 Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 05.07.04, 11:52
              Steve Logan zaspiewal tak, ze wszystkie dziewczyny piszczalysmile)
          • baky Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 05.07.04, 09:38
            foxy21 napisała:

            .
            >
            ,
            napisalabym,
            > ze bylo zajebiscie, ale Baky mnie zganismile
            >
            Usmialem sie Foxy. Pisz, co chcesz, ja nie cenzor. (W Polsce cenzorem jest Pan
            Ksiadz). Do uslyszenia gdzie indziej i moze Fran sie podlaczy? pozdr.
            • jasiek_natolin Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 11.07.04, 08:27
              Za to wczorajszy wieczór wynagrodził w pełni zeszłotygodniowe
              rozczarowania.Najpierw Baron ze swoim zespołem zagrał bardzo przyjemnie na
              Starówce ( dobrych pianistów w Polsce nie brakuje - Tokaj jest coraz lepszy),a
              potem Henri Texier Strada Quintet dał na WSJD fantastyczny koncert.Już dawno
              nie słuchałem na żywo tak wspaniałych muzyków.
              Wiecie co ,jazzfani?Mam propozycję. Rzucajmy w przyszłości zgniłymi pomidorami
              we wszystkich pseudomuzyków,którzy absolutny brak muzycznej wrażliwości usiłują
              zatuszować elektronicznymi gadżetami.
              Didżeje i didżejopodobni do garaży!!!
              Francuzii pokazali,że można zagrać wspaniale bez pomocy elektroniki.I to w
              każdej przestrzeni.Gdyby mieli zagrać w psiej budzie,to by to pewnie zrobili z
              tak samo znakomitym efektem.
              Aż wstyd się przyznać,że nie znałem wcześniej tych artystów.
              • foxy21 Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 24.07.04, 13:02
                Koncert Scofielda znakomity!
                John przesympatyczny gosc, ma swietny kontakt z publika,
                a zagrali po prostu profesjonalisci, Bill Stewart - fantastyczny perkusista,
                na koniec zagrali moj ulubiony "Over Big Top", ale jak!

                • jasiek_natolin Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 25.07.04, 09:02
                  Na początku trochę pitolili moim zdaniem - taka muzyka bardziej pasowała do
                  jakiegoś gastronomicznego lokalu.Ale fakt - im bliżej końca,tym koncert był
                  lepszy - tak że na końcu grali juz naprawdę świetnie.
                  Może Scofield powinien robić dłuższą rozgrzewkę przed koncertem?
                  Poza tym Scofield okazał się być koncertowym gadułą,a ja wolę ,kiedy to muzyka
                  jest podstawowym środkiem ekspresji artysty.No - trochę narzekam,ale i tak był
                  to niezły koncert biorąc pod uwagę fakt,że na scenie nie było ani żadnego
                  dęciaka,ani pianisty.Trio z gitarzystą w roli lidera to ,muszę przyznać,nie
                  jest mój ulubiony skład.Zawsze bardziej cenię gitarzystów,gdy występują w roli
                  sidmenów.Znacie "So near,so far" Joe Hendersona ze Scofieldem właśnie na
                  gitarze?
                  Za tydzień zagra Możdżer i zobaczymy,cóż to za Dream Team.Zadziwiające są te
                  sportowe konotacje pianisty,bo Możdżer grywa też z triem,które nazwał Wunder
                  Team.Mnie się muzyka ze sportem raczej nie kojarzy,ale znając mozliwości
                  Możdżera i pamiętając ,jakim doskonałym basistą jest Danielssen,mam nadzieję,że
                  to będzie naprawdę wspaniały koncert.
                  Aha - Możdżer zagra też w poniedziałek w Centrum Sztuki Współczesnej razem z
                  orkiestrą Aukso Marka Mosia.Pewnie będzie problem z kupieniem biletów.
                  • foxy21 Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 25.07.04, 12:59
                    jasiek_natolin napisał:

                    Aha - Możdżer zagra też w poniedziałek w Centrum Sztuki Współczesnej razem z
                    orkiestrą Aukso Marka Mosia.Pewnie będzie problem z kupieniem biletów.

                    Jasiek: jak z biletami na jutrzejszy koncert? Po ile i gdzie?
                    Na ich stronie nie moge znalezc info, pozdr.
                    • jasiek_natolin Re: Ciekawy wieczor sie zapowiada... 25.07.04, 14:13
                      No właśnie,też mnie zdziwiło,że CSW nie uaktualnia informacji na swojej stronie.

                      W wyborczej jest napisane,że bilety kosztują 15 i 25 zł.
                      Gdzie i kiedy można je kupić?
                      Pewnie w dniu koncertu,ale zapewne nie dla wszystkich wystarczy.Jeżeli nie
                      będzie zagrożenia deszczowego,to koncert na pewno odbędzie się na dziedzińcu,a
                      wtedy widownia będzie dość duża; w przeciwnym wypadku muzycy zagrają w sali o
                      ograniczonej pojemności.
                      W zeszłym roku np. nie udało mi się kupić biletu na koncert Aukso i Stańki,bo
                      przyszedłem za późno.
                  • foxy21 Re: henderson 25.07.04, 13:50
                    Kiedys sluchalam tez plyty,(kolejna plyta, ktora musze kupic),
                    wspaniala, z kompozycjami Davisa, no ale Henderson to najwyzsza polka.
                    • baky Re: hendersonFOXY! 26.07.04, 09:53
                      Blagam, nie kupuj Hendersona!
                      Wszystko Ci przysle.
                      A wracajac do Scofielda ze Stewardem: chcialbym uslyszec j e d e n t a k t
                      gdzie ci faceci PITOLA. Pewnie poczatek siodmej Szostakowicza to tez pitolenie,
                      no, ale pozniej Szostakowicz sie rozgrzewa i na koncu jest calkiem extra...
                      • foxy21 Re: hendersonFOXY! 26.07.04, 12:09
                        baky napisał:

                        > Blagam, nie kupuj Hendersona!

                        A juz myslalam, ze go nie lubisz i nie polecaszsmile
                        • baky Re: hendersonFOXY! 26.07.04, 12:18
                          Plama! Nie mam "So Near, So Far", jest kilka innych plyt, przysle.
                          Dziewczyno, Joe Henderson? Jeden z kilku, moze kilkunastu, GIGANTOW saksofonu.
                          Polecam. Kupuj (czyt.: przegraj i przyslij) bez zastanawiania.
                          Kiedys slyszalem go z Alice Coltrane, hipnotyczno-wschodnio-mistyczne klimaty,
                          i slowo "TIME" powtarzane glosem niskim, sugestywnym. Ciekawe co to za plyta?
                          Chetnie bym tego posluchal teraz, zeby porownac swoje reakcje.
                          Wejdz na poczte.
                          • foxy21 Re: ??? 26.07.04, 12:39
                            Wyslij raz jeszcze, nic nie dostalam,
                            co do Hendersona, to poszukam, bo mam troche jego muzy.
                            • foxy21 Re: pitolenie 26.07.04, 20:30
                              Baky, to co na wstepie " Doll Of The Bride" tez pitola (ale jak cudnie, ten
                              flecik ...), a pozniej jazda bez trzymanek! Konanie po prostu!
                      • jasiek_natolin Re: hendersonFOXY! 26.07.04, 23:51
                        Szostakowicz ma tutaj dowartościować Scofielda?
                        Akurat Leningradzka to chyba nie jest najciekawsza kompozycja
                        Szostakowicza.No,ale nie znam się za bardzo,chociaż z pełnym przekonaniem mogę
                        powiedzieć,że ja - dyletant - uwielbiam kameralistykę Szostakowicza,podczas gdy
                        symfonie jakoś przechodzą obok mnie.
                        • foxy21 Re: Mozdzer - Dream Team 31.07.04, 10:20
                          To juz dzis o 19,
                          muzyka.onet.pl/jz,956530,wiadomosci.html
                          • jasiek_natolin Re: Mozdzer - Dream Team 31.07.04, 11:48
                            No i mam nadzieję na deszcz soczystego ,wspaniałego jazzu z przeróżnymi
                            pikantnymi domieszkami,które gwarantują improwizacyjne zdolności
                            pianisty,egzotyczne dla Europejczyka pochodzenie perkusisty i wirtuozeria
                            basisty. Oby tylko Możdżer nie bawił się w kokietowanie publiczności.
                            • jasiek_natolin Re: Mozdzer - Dream Team 01.08.04, 10:15
                              No i co,Foxy? Jesteś ukontentowana?
                              Prawda,że perkusjonista nie pasował do tej muzyki? Owszem, jeśli tylko dało się
                              go słyszeć,to wprowadzał ciekawe klimaty,ale generalnie był zagłuszany,więc
                              myślę,że w taym zespole powinien jednak grać perkusista na tradycyjnych
                              bębnach.Ale Zohar Fresco w innej konstelacji na pewno potrafiłby wprowadzić do
                              muzyki odrobinę magii. Wczoraj dał tylko próbki swego talentu.
                              Ale za "Smells like teen spirit" należą się zespołowi klapsy.Jak można grać
                              lirycznie ten pełen wśekłości i brudu song?!? Tylko momentami Danielsson z
                              Możdżerem próbowali wprowadzić trochę ognia,ale generalnie to lipa. A jak
                              Fresco zaczął nucić ,to był już niemal ekstremalny sentymentalizm.
                              Czy to była celowa parodia Nirvany?
                              • foxy21 Re: Mozdzer - Dream Team 02.08.04, 10:55
                                ha, ja w koncu nie bylam,
                                zmiana planow nastapila smile
                                • jasiek_natolin Re: Mozdzer - Dream Team 03.08.04, 22:06
                                  No to żałuj,bo jednak koncert był momentami porywający,zwłaszcza kompozycje
                                  Danielssona.
                                  Zastanawiam się tylko,dlaczego lata płyną ,a Możdżer gra ciągle praktycznie ten
                                  sam repertuar.Myślałem,że z tym składem zagra coś nowego.

                                  • foxy21 Re: kwartet cieslikowskiego 12.08.04, 11:57
                                    muzyka.onet.pl/jz,962014,wiadomosci.html
                                    ciekawe co zagraja Hubbarda?
                                    • jasiek_natolin Re: kwartet cieslikowskiego 15.08.04, 09:59
                                      Nic Hubbarda nie zagrali.Hubbard był chyba zbyt nowoczesny jak na koncepcję
                                      Cieślikowskiego.
                                      Ale Wojtasik ma ciąg!
                                      Chciałbym usłyszeć go w jakiejś mniej tradycyjnej odsłonie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka