Dodaj do ulubionych

Kobiety tez potrafia grac

05.07.04, 16:37
Nie mowie tu o sobie, ale o kobietach jazzu,
i tez nie o tych, ktore fantastycznie spiewaja, jak chociazby
Billie Holiday (ktorej chyba nalezy sie osobny watek),
ale o tych grajacych i komponujacych.

Jedna z nich jest wspaniala Marilyn Mazur, ktora mialam przyjemnosc
widziec i slyszec podczas ubieglorocznego koncertu Garbarka, wspanialego
zreszta. Do nagranie plyty zaprosil ja min. Davis (Aura), niestety nie znam
jej solowych albumow.
Ciekawa jestem czy sa jeszcze kobiety grajace na instr. perkusyjnych
badz innych.
Macie jakies ukochane kobitki? (poza prywatnymi rzecz jasna)

ps. Pominmy moze Candy Dulfer (z calym szacunkiem dla niej, ale trudno to
nazwac jazzem).
Obserwuj wątek
    • jasiek_natolin Re: Kobiety tez potrafia grac 05.07.04, 18:01
      A mnie się Candy Dulfer bardzo podoba.Zwłaszcza w tym teledesku,w którym
      prześlicznie pląsa z saksofonem.
      A jeśli chodzi o prawdziwe jazzmanki ( jazzwomen - tę formę pewnie wolą
      feministki),to wypada mi zacząć od Satoko Fuji,której wydana w zeszłym roku
      płyta sprawiła,że oniemiałem.Dała też świetny koncert w Warszawie.
      Eliane Elias - podobno jest też wokalistką,ale ja znam ją głównie ze wspaniałej
      płyty Joe Hendersona,gdzie gra na fortepianie.Ostatnio wyszła jej płyta,ale nie
      słuchałem jej.Związana jest chyba przede wszystkim z jazzem latynoskim,którego
      też czasami chętnie słucham.
      Carla Bley - jej październikowy koncert w Warszawie zapisał się na zawsze w
      mojej pamięci.Elegancja,pewność siebie,żadnego egocentryzmu i zdystansowanie od
      najnowszych mód - to walory jej pianistyki.
      Francesca Tankslay - pianistka grająca w kwintecie Billy'ego Harpera,z którym
      niedawno koncertowała w Polsce.Czemu nie w Warszawie????
      Jest i perkusistka,owszem - Susie Ibarra - znam ją z jednej płyty świetnego
      saksofonisty Davida Ware'a.Byłaś na jego koncercie na ubiegłorocznych WSJD?
      Rewelacja.Ale grał wtedy bez niej.
      Kto słucha audycji Ptaszyna-Wróblewskiego nie może nie znać aranżerki Marii
      Schneider.
      No i chyba wszystkie panie,jakie mam w tej chwili w pamięci.Nie jest ich
      wiele.Jazz jednak facetami stoi.
      • gregkor Re: Kobiety tez potrafia grac 06.07.04, 12:40
        Przyszła mi do głowy Leni Stern - gra na gitarze, mam nagrany na video jej
        koncert m.in. z Gary Peackok'iem.

        Apropos Elanie Elias mam jej płytę nagraną wspólnie z Randy Breckerem "Amanda"
        gram tam na instr. klawiszowych, zresztą niezła płyta.

        Terri Lyne Carrington gra na bębnach na koncercie Hancocka "Future to Future"
        uwiecznionym na DVD, ale dużo o tej kobiecie nie wiem. Natomiast wie ona na
        pewno do czego służy perkusja.
        • baky Re: Kobiety tez potrafia grac 06.07.04, 14:17
          gregkor napisał:

          > Apropos Elanie Elias mam jej płytę nagraną wspólnie z Randy
          Breckerem "Amanda"
          >

          E. Elias jest zona R. Breckera, przynajmniej byla. Wiesz, to sie moglo zmienic.
          Mam gdzies kasete z DeJohnettem i E. Gomezem, wporzo. Pozdrawiam.
      • foxy21 Re: Kobiety tez potrafia grac 06.07.04, 13:12
        jasiek_natolin napisał:
        > Jest i perkusistka,owszem - Susie Ibarra - znam ją z jednej płyty świetnego
        > saksofonisty Davida Ware'a.Byłaś na jego koncercie na ubiegłorocznych WSJD?
        > Rewelacja.Ale grał wtedy bez niej.

        Na tym koncercie nie bylam.
        Chyba jednak najczesciej kobiety graja na fortepianie,
        Shirley Horn, Karen Edwards, czy C.Wilson,
        czy Abbey Lincoln tez gra, czy "tylko" spiewa?
    • baky Re: Kobiety tez potrafia grac 06.07.04, 10:11
      Toshiko Akijoshi, Gerri Allen, Terri Lynn Carrington, Betty Carter...
    • ashanti5 Re: Kobiety tez potrafia grac 06.07.04, 17:22
      Eliane Elias świetnie się zaprezentowała w filmie Calle 54 (zresztą, mój
      ulubiony film).
      Musze koniecznie przypomnieć o ukochanej ś.p. Ninie Simon.
      • jasiek_natolin Re: Kobiety tez potrafia grac 07.07.04, 21:46
        Pamiętam,że w czasie projekcji tego filmu na Festiwalu Filmów
        Latynoamerykańskich w Muranowie atmosfera była,jak na koncercie jazzowym.Po
        zakończeniu każdego utworu burza braw,zupełnie jakby muzycy grali na żywo!Też
        lubię ten film.Obok Elias świetnie zgrali Gato Barbieri i Michel Camilo.
        • baky Re: Kobiety tez potrafia grac 08.07.04, 10:12
          Z Camilo gral ("Ulica 54") na bebnach Horacio "El Negro" Fernandez, znakomity
          palker, taki kubanski Steve Gadd, a pod koniec filmu z Tito Puente na congach
          rewelacja - nie ma lepszego na planecie - Giovanni Hidalgo (gral z McCoy
          Tynerem, z Gillespiem w United Nation Orchestra i z DeJohnettem w Montrealu).
          Oczywiscie w bandzie Gillespiego spiewala Flora Purim - wracajac do tematu.
          • ashanti5 Re: Kobiety tez potrafia grac 08.07.04, 17:36
            Publiczność reagowała tak samo również w Ottawie i Montrealu, bo tam tez
            chodziłam kilkakrotnie na ten film smile)) Uwielbiam go po prostu.
            Mi z kolei baaaardzo podobał sie kawałek z Tomatitem. Fortepianowe flamenco
            było RE WE LA CYJ NE!
            • foxy21 Re: Kobiety tez potrafia grac 08.07.04, 18:49
              Czeste sa rowniez zwiazki wsrod znanych muzykow (wiadomo wspolna pasja),
              chociazby wspomniana Flora Purim, czy Carla Brey.
              Ciekawe dlaczego mimo wszystko to o Carli, a nie jej mezu, znakomitym pianiscie-
              Paulu Bley, jest tak glosno? Zreszta to on ja podobno wypromowal.
              Pamietam jak ktos kiedys na forum napisal o Carli, ze to stara kurwa i trzeba
              poznac muzyke Paula Bley.
              • jan.kran Re: Kobiety tez potrafia grac 08.07.04, 19:46
                foxy21 napisała:

                > Czeste sa rowniez zwiazki wsrod znanych muzykow (wiadomo wspolna pasja),
                > chociazby wspomniana Flora Purim, czy Carla Brey.
                > Ciekawe dlaczego mimo wszystko to o Carli, a nie jej mezu, znakomitym
                pianiscie
                > -
                > Paulu Bley, jest tak glosno? Zreszta to on ja podobno wypromowal.
                > Pamietam jak ktos kiedys na forum napisal o Carli, ze to stara kurwa i trzeba
                > poznac muzyke Paula Bley.

                Osiagniecia Carli sa mi znane od lat. Zwlaszcza Escalator over the hill i Jej
                dzialalnosc wswpolnie z Hadenem.
                O mezu slyszalam tylko ze Jej dal nazwisko. Moze Ona sie lepiej
                reklamuje...albo jest lepszym muzykiem smile))) K.

                • baky Re: Kobiety tez potrafia grac 09.07.04, 10:56
                  Caly Jarrett z Bleya, to zreszta jego guru, co slychac wyraznie. Wiesz, czasem
                  potwornie kiepscy malarze sa znani tylko dlatego, ze maluja nogami. Uklony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka