Gość: oldfan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.08.04, 08:28
Chciałbym się od was dowiedzieć, jakie sa dzisiejsze kryteria sukcesu
w muzyce rockowej?
Kiedyś nasz podziw budzili wybitni instrumentaliści. Słuchaliśmy
wirtuozowskich popisów Jimiego Hendrixa, Jimmy Page`a, Alvina Lee, Keitha
Emersona czy Iana Andersona. Artysta musiał dać z siebie wszystko, aby zdobyć
popularność.
Wydaje się, że muzyka rockowa nie podniosła się do dziś po swoistym
kontrataku kiczu, jaki miał miejsce w końcu lat 70-tych. Obecnie wystarczy
chwytliwy refren, 2-3 banalne zwrotki i przebój gotowy. Czy mam rację?