burt Bacharch jest najlepszy

IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 23:48
kto nie zna niech żałuje.
    • ron_obvious Re: burt Bacharch jest najlepszy 29.10.04, 09:43
      Tak, Burt jest świetny!
      • Gość: baret Ale w jakiej konkurencji?? IP: *.chello.pl 29.10.04, 10:31
        mysle że troche jego gwiazda przygasła. West Side story jest wspaniałe.
        Kompozycje które spiewała jego "nadworna" pisenkarka Dionne warwicke także. Ale
        ostatnio (w okresie kilku ostatnich lat) raczej nic szczególnego nie
        popełnił... Tak mi sie wydaje. więć skąd ten zachwyt? czy mozesz uzasadnić
        swoją odkrywcza myśl?
        • Gość: Musashi Re: Ale w jakiej konkurencji?? IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.10.04, 13:32
          Do "West Side Story" muzykę napisał L. Bernstein.
          ----
          Natomiast wracając do tematu najwspanialsze są jego klasyczne utwory, wciąż
          fantastyczne. Ma swoje ważne miejsce w panteonie najważniejszych gwiazd muzyki.
          Kolego Baret masz zbyt ograniczoną percepcję... Co dla Ciebie jest godne zachwytu?
          • Gość: baret Re: Ale w jakiej konkurencji?? IP: *.chello.pl 29.10.04, 14:05
            jasne ze Bernstain... to moje poranne zaćmienie umysły. Dzięki Musashi smile))))
        • silesius.funkulo Re: Ale w jakiej konkurencji?? 29.10.04, 21:45
          A powiedz mi barecie, ileś ty tego Bacharacha się nasłuchał. Bo po tej wpadce z
          WSS, podejrzewam żeś edukował się co najwyżej na jakimś "greatest hits", albo
          po prostu na słowie pisanym. Twoja wypowiedź wydaje się jeszcze zabawniejsza,
          gdy przypominam sobie, że kiedyś usiłowałeś udowodnić mi wiekopomność
          twórczości niejakiego Stinga (zestawiając go z Mozartemsmile.
          • Gość: baret Re: Ale w jakiej konkurencji?? IP: *.chello.pl 29.10.04, 22:29
            sting z mozartem? to nie byłem ja... nie przypominam sobie.
            Bacharacha słuchałem... jesli mozna go słuchac bo przecież jego autorskich płyt
            w zasadzie nie ma. Leksykony podają coś z koncem lat 70-tych.
            wiec tak naprawde mozna było słuchać poprzez wykonawców jego kompozycji -
            przede wszystkim Dionne Warwicke, ale takze Toma Jonesa, 5th Dimension (byłem
            na koncercie w Kongresowej), Shirelles, sandie Show.. i innych.
            ale zauważ ze od 80-tych lat ukazuja sie składaki z jego wczesnej twórczosci (z
            lat 60-70) spróbuj wymienić coś nowego co Bacharach napisał od np. 1995 roku do
            dzis. Ile mozesz wymienić płyt?
            Nie czepiaj sie mnie ... bo to ty wydajesz sie zabawny. Poprzyj merytorycznie
            zdanie ze Bacharach jest najlepszy. Bo nie odpowiedziałeś - w jakiej kategorii?
            Uwielbiam słuchac jeszcze z winylu podwójny album koncertowy warwicke "trough
            the years/decade of gold" mający na 2 płytach 120,5 minut muzyki!!! (strony
            maja po ok. 30 minut - co wydaje sie rekordem na winyl).
            The Beatles które uwielbiam tez jest najlepsze - ale też sie zastanawiam - w
            jakiej kategorii - nie ma ich od ponad 30 lat. Jesli mówimy kto jest najlepszy
            to przyjmujac być moze Twój punkt widzenia, najlepszy jest Mozart, Frank
            Sinatra, Cout Besie Orchestra.. itede. Ale przyjmując takie kryteria najlepszy
            w siatkówce jest zespół Huberta Wagnera, w skoku o tyczce Kozakiewicz..itede.
            Czujesz o co chodzi? jesli ktos jest najlepszy - to musisz go porównywac w
            czasie rzeczywistym, a nie historycznie.
            • silesius.funkulo Re: Ale w jakiej konkurencji?? 30.10.04, 00:39
              Przeczytaj uważnie mój post powyżej, nie napisałem, że Bacharach
              jest "najlepszy" bo po prostu nie uznaję klasyfikacji w
              dziedzinie "najlepszość". Niemniej B. to jedna z ważniejszych postaci w
              historii muzyki rozrywkowej i z jego twórczością, otwartością na różne muzyczne
              rejony, dorobkiem producenckim a przede wszystkim wpływem jaki wywarł na innych
              powinno się go stawiać (i stawia się) w szeregu z takimi tuzami jak
              Stockhausen, Davis, Brown, Moog, The Beatles (choć dla mnie bacharachowskie
              melodie biją na głowę te autorstwa spółki Lennon/McCartney) etc.
              Pisząc o "greatest hits", miałem na myśli wydawniczy szajs, z reguły non-label,
              rzeczywiście z utworami B. jednak dobranymi przypadkowo i bez koncepcji, często
              w wykonaniach poślednich pop-gwiazdek.
              Jeżeli chodzi o solowe płyty - jest ich rzeczywiście niewiele i są to głównie
              rzeczy o charakterze kompilacyjnym jak np. "Make It Easy for Yourself", "Reach
              Out" - w sumie do końca lat 70tych było ich kilka (ja natomiast zasłuchiwałem
              się ostatnio retrospektywną "Instrumental Side of" wydaną chyba całkiem
              niedawno). Pamiętaj jednak że talent Bacharacha zasadza się na _pisaniu_
              muzyki, nie jej wykonywaniu.
              Poza tym czynisz B. trochę niedorzeczny zarzut powtarzalności i braku weny -
              daj spokój, on już swoje zrobił, powiodło mu się artystycznie i komercyjnie (co
              się niewielu przytrafia), a tak na marginesie wskaż mi artystę, który przez
              całe swoje życie twórcze tworzyłby same ponadczasowe dzieła.

              PS. I żeby nie było, że byłem gołosłowny:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=16071852&a=16093709 wink
              • Gość: baret Re: Ale w jakiej konkurencji?? IP: *.chello.pl 30.10.04, 23:22
                no, i tu sie zgadzam. Ale.. Twój wywód potwierdza moją teze... Druzyna
                Górskiego jest najlepsza w piłce noznej, a kozakiewicz najlepszy w skoku o
                tyczce. Zgadzam sie z jednym - dla wielu Bacharach teraz jest odkryciem,
                nowoscią, powiewem świeżosci.. dla mnie to odległa historia, niestety... ale
                lubie posłuchac jego kompozycji. I z przykrością stwierdzam zę niewielu moze mu
                dorównac - obecnie!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja