Dodaj do ulubionych

Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.)

29.12.04, 11:21
Nasi sąsiedzi mają wiele bardzo ciekawych zespołów":

Lumen - legenda noise, chyba jedyne skojarzenie, które pozwoli cokolwiek
przybliżyć ich muzę to Neurosis, ale to wciąż nie to...
Ember - noise-punk, płyta "Seven Samurais"
Sunshine - noise-punk, troszkę spopowiały, nagrali kilka płyt
Thema11 - noise-punk, gdzieś coś pokroju Lumena, ale bardziej gitarowo i
mniej monumentalnie
Cechomor - czadowe spojrzenie na czeski folk, czasem sentymentalnie, czasem
radośnie, wyprzedają wielotysięczne koncerty
Jaromir Nochavica - bard od gitary i ważnych tekstów, czeski Bob Dylan
Vypsana Fixa - pop-rock gitarowy a'la angielskie kapelki

jest jeszcze kilka innych, ale jeszcze nie zgłębiłem wink
znacie coś czeskiego wartego posłuchania?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: behemoth Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 11:24
      XIII Stoleti - gotyk
    • spokojni1 Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 29.12.04, 11:42
      Z wymienionych kapel znam Lumen (pobieżnie) i Sunshine. Oba uważam za
      rewelacyjne. Z określeniem Sunshine jako "spopowiały noise-punk" się nie
      zgadzam. Z noisu to ja tam nic nie słyszę, określiłbym ich raczej
      jako "znowofalowiały punk", nowoczesny, mocno rock'n'rollowy punk z duuużym
      wpływem starej "nowej fali". Wokal nawet momentami kojarzy mi się z Robertem
      Smithem z The Cure. Jak zwał tak zwał - grają wypierdziście!

      Była kiedyś taka czeska kapelka hardcorowa: Radegast ale nie słyszałem muzyki.

      No i chyba najbardziej znana (na całym świecie) kapela czeska czyli: Plastic
      People of The Universe - legenda czeskiego undergroundu mająca koneksje z
      legendami czeskiej opozycji. Zaczynali jescze w latach 70-tych (a może już
      nawet 60-tych? może ktoś wie)
    • roar Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 29.12.04, 12:22
      > znacie coś czeskiego wartego posłuchania?

      Wszystko, co lubię, już wymienione...

      ...poza Butami. Ale to jest chyba taka oczywista dla wszystkich nazwa, że nie ma sensu nawet o nich wspominać, prawda?
      • oratio Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 30.12.04, 13:38
        roar napisał:

        > > znacie coś czeskiego wartego posłuchania?
        >
        > Wszystko, co lubię, już wymienione...
        >
        > ...poza Butami. Ale to jest chyba taka oczywista dla wszystkich nazwa, że nie
        m
        > a sensu nawet o nich wspominać, prawda?
        >

        JEST! cóż to za band? naprawdę nie kojarzę!
        pozdro
        • Gość: jabba Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 14:06
          obowiazkowo: Plastic People Of The Universe,
          opcjonalnie: Ser Un Peyjalero,
          • Gość: new! Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.chello.pl 30.12.04, 16:34
            warto wspomnieć jeszcze band o nazwie: Krabathor - czeska wersja Vadera o ile
            można tak powiedzieć

            z rzeczy śmiesznych polecam Maniac Butcher - czeski black metal. ubawiłem sie
            do łez
        • roar Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 30.12.04, 19:24
          > > ...poza Butami. Ale to jest chyba taka oczywista dla wszystkich nazwa, że
          > > nie ma sensu nawet o nich wspominać, prawda?
          >
          > JEST! cóż to za band? naprawdę nie kojarzę!

          Serio? Kilka lat temu o tej grupie była duża szansa u nas usłyszeć - grał ją RMF, Program Trzeci, chyba nawet raz w Sopocie wystąpili... (znaczy, na festiwalu smile
          To jest taki specyficzny pop-rock - słychać tam country, trochę bluesa, czeskiego folku... wszystkiego po trochę. To co prawda nie dokładnie to samo, co Cechomor (trochę bardziej mainstreamowi są), ale kiedy tych ostatnich pierwszy raz usłyszałem, od razu pomyślałem o Butach. Summa sumarum ten sam niepowtarzalny czeski klimat.
        • Gość: ren Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.adsl.highway.telekom.at 05.02.05, 23:27
          BUTY TO NIESAMOWITY ZESPOL, Voc. Radek zagral w filmie Sveraka "Jízda" gdzie
          zreszta w sciezce dzwiekowej byly Buty......taki pop-rock, super przyjemne
          sluchanie smile
    • Gość: kosiak Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 20:09
      Obowiazkowo! - Czeskie i Slowackie: Collegium Musicum, Blue Effekt (Modry
      Effekt), Fermata, Free Faces, a z solistow przede wszystkim Iva Bittova.
    • szarykot Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 30.12.04, 20:37
      > Jaromir Nochavica
      noHavica - przez samo H!! (od nogawki smile

      co by tu dorzucić - čertůf punk (punkrock), mňága a žďorp (ee... taki lightrock,
      bardzo przyjemna muza), slobodná európa (punkrock).
      • Gość: wilk s Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 30.12.04, 21:03
        milo ze ktos zna czeska muzykesmile z kapel gitarowych jeszcze Landmine Spring i
        Ravelin 7,Tara Fuki , -123 min. .Lvmen-szkoda ze juz nie istnieje...pozdr
        • spokojni1 Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 31.12.04, 09:50
          O! Lumen już nie istnieje? To smuteczek...
          • Gość: Toomasz Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.net26.pl / *.net26.pl 31.12.04, 11:17
            Gotyk - XIII Stoleti
            Punk - Houba, Zemelzuc
            Metal - Krabathor, Citron, Turbo(widziałem w jakimś komisie winyl pt. "Tezka
            Woda", więc to raczej nie "nasze" Turbosmile, Root, Hypnos
            Ciekawostka: w Krabathorze śpiewa obecnie Paul Speckman znany z Master(podobno
            nawet mieszka w Czechach)
            • Gość: new! Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.chello.pl 31.12.04, 23:46
              Speckman ma nawet żone Czeszke - taki z niego gość. w Krabathorze gra już ze
              trzy lata. ale ja za typem nie przepadam. najlepiej szło mu w abomination, ale
              jak dle mnie bez rewelacji
        • oratio Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 03.01.05, 14:34
          Gość portalu: wilk s napisał(a):

          > milo ze ktos zna czeska muzykesmile z kapel gitarowych jeszcze Landmine Spring i
          > Ravelin 7,Tara Fuki , -123 min. .Lvmen-szkoda ze juz nie istnieje...pozdr

          Możesz coś wiecej napisać o Landmine Spring, bo się kiedyś do nich
          przymierzałem, ale wydawali się bardzo ostrzy. O ttych pozostałych też coś
          opowiedz. Dzięki.
          Lumen to wielki zespół był smile))

          Aha, gdzieś się potknąłem z ortografią. Oczywiście NoHavica smile
          Pozdrawiam
    • Gość: i Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.chello.pl 31.12.04, 23:47
      znam tylko support lesbiens.
    • Gość: jaija Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.01.05, 02:48
      Zdecydowanie z jednych klimatów Nohawica (polecam film Rok diabła), a z innych -
      XIII Stoleti
      • Gość: x Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.01.05, 20:00
        Sunshine, Lvmen - to naprawdę świetne zespoły
        Thelma 11, Ravelin - też sobie radzą

        generalnie czeska szeroko pojęta scena niezależna jest zdecydowanie bardziej
        interesująca od polskiej sad.

        aha, przypomniała mi się jeszcza Davova Psychoza - klasyka, taki czeski
        (słowacki) Dezerter.
        • Gość: Michal -123 min IP: 195.94.205.* 03.02.05, 11:04
          -123 min. spiewnay po angielsku, mieszajacy m.in blues funk rock...dobre płyty
          i re we la cy jne koncerty. naprawde trzeba ich zobaczyc na zywo. na plytach
          graja 3minutowe kawalki ktore na zywo rozrsatsaja si edo dlugich improwizacji.
          tylko ze one zupelnie nie nudza. sa niesamowici
    • Gość: As Stromboli IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 10.01.05, 21:16
      W latach osiemdziesiątych ciotka przywiozła mi ze Związku Radzieckiego podwójny
      winylowy album czeskiego metalowego zespołu "Stromboli". Ponoć był wtedy na
      topie. Niestety, ja wówczas byłem na etapie Modern Talking i czeskich wyjców
      słuchać nie chciałem. A teraz gramofon mam popsuty indifferent
    • homohedonistus Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 10.01.05, 23:15
      Orlik ze swoją pierwszą płytą był pionierem sceny oi! w Czechach (a może i w Europie Wschodniej). Po drugiej za to został uznany za zespół faszystowski, tak słyszałem. W sumie to ciekawe, ich lider Daniel Landa jest całkiem znaną osobą w Czechach, nawet nie ukrywa swoich narodowych poglądów i nic. Czeskiego nie znam, więc trudno mi się do tych zasłyszanych opinii ustosunkować. Pierwszą płytę słyszałem i polecam. W każdym razie, jako ciekawostkę, podam tekst z drugiej płyty Orlika.

      Bílá liga

      Nic ve zlim proti turistům
      když se sem chtěj podívat
      jenže není možný tady žít a taky pracovat
      co to bylo za ránu,
      kdo nám to sem z palmy spad
      černý oči, černý tělo to není můj kamarád.

      Bílá liga, bílá síla
      bílá liga, bílá síla
      bílá liga je bílá bílá
      vyčisti si boty, přijde tvoje síla
      bílá síla mě zaslepila, černou duši mi
      vybělila.

      Morálku maj jinou
      vychování taky
      jak my nikdy nebudou
      nevěř na zázraky
      a za křivý slovo to tě nožem pobodaj
      tak proč nám sem zabijáky posílaj.

      Bílá liga, bílá síla
      bílá liga, bílá síla
      bílá liga je bílá bílá
      vyčisti si boty, přijde tvoje síla
      bílá síla mě zaslepila, černou duši mi
      vybělila.

      Morálku maj jinou
      vychování taky
      jak my nikdy nebudou
      nevěř na zázraky
      a za křivý slovo to tě nožem pobodaj
      tak proč nám sem zabijáky posílaj.

      Bílá liga, bílá síla
      bílá liga, bílá síla
      bílá liga je bílá bílá
      vyčisti si boty, přijde tvoje síla
      bílá síla mě zaslepila, černou duši mi vybělila.
      • Gość: wilk Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.02.05, 00:23
        ktos pytał o Landmine Spring....niezla kapela saportowala min Fugazi , czesto
        odwiedza Polske , min na festiwalu barak w Wołowie.rzeczywiscie ciezsze klimaty,
        ale thema 11 przeciez bardziej pojechana jestsmile
    • bombadil zapomnieliście K.KRYLA! 03.02.05, 09:27
      Jako szcześliwy posiadacz ponad 10 płyt tego Artysty brak go tu to duzy
      dysonans.
      Jeśli ktoś zna Kaczmarskiego Gintrowskiego to wie o czym mówię.
      Te same klimaty a moze jeszcze smutniejsze.

      Pamiętacie może o miłosniczce z polski czyli Antoninie Krzysztoń czy o
      kabarecie Salon Niezaleznych.

      No i juz wspominaliście XIII Stoleti.
      Niezłe knedliki co?

      bob.
    • Gość: monikson Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:34
      Ja bym dorzuciła jeszcze Chinaski smile Wesołe i takie... czeskiewink))
      Z wymienionych już uwielbiam Nohavicę i te klimaty z "Roku d'abla"
      I jeszcze coś bardziej w klimacie rockowym ale z jajem - Wanastovi Vjecysmile
      Jak sobie coś jeszcze przypomne to dopisze..
    • Gość: ren Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) IP: *.adsl.highway.telekom.at 05.02.05, 23:33
      chyba wszyscy zapomnieli o jednym z najlepszych czeskich rockowych zespolow,
      czyli Mňága & Žďorp , polecam RE-WE-LA-CJA
    • oratio Re: Czeska muzyka... (z wyłączeniem Gotta itp.) 13.02.05, 23:11
      chyba nie wspominałem jeszcze o GAIAH MESJAH - trzy dziewczyny i facet na
      będbnach (z Czechomora zresztą) - rozsądny czadzik z melodyjnym, a czasem post-
      cavalerowskim wokalem.
      oczywisćie polecam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka