maro76
22.01.05, 21:54
Słuchałem ostatnio symfonii Schuberta w wykonaniu
Klemperera i PO i przypomniał mi się pewien dowcip
chyba opowiedziany w radiu. Odtwarzam z pamięci.
Spotykają się Klemperer i Dietrich Fischer-Dieskau.
Dieskau mówi: Mistrzu, cieszę się że pana spotykam.
Muszę się pochwalić że ostatnio zacząłem trochę
publicznie dyrygować i zebrałem całkiem dobre recenzje.
Czyżby? - Klemperer wyraża powątpiewanie
Dieskau: Ależ tak. Nawet dziś wieczorem mam kolejny koncert
gdzie będę dyrygował. Może Mistrz by przyszedł i wyraził swoją
opinię na temat mojej gry?
Klemperer zamyślił się lekko i odpowiedział: Niestety dzisiaj nie
mogę, dziś mam w planach wysłuchanie koncertu pieśni w wykonaniu
Georga Szella...
pozdro