Dodaj do ulubionych

Klemperer - dowcip

22.01.05, 21:54
Słuchałem ostatnio symfonii Schuberta w wykonaniu
Klemperera i PO i przypomniał mi się pewien dowcip
chyba opowiedziany w radiu. Odtwarzam z pamięci.

Spotykają się Klemperer i Dietrich Fischer-Dieskau.

Dieskau mówi: Mistrzu, cieszę się że pana spotykam.
Muszę się pochwalić że ostatnio zacząłem trochę
publicznie dyrygować i zebrałem całkiem dobre recenzje.

Czyżby? - Klemperer wyraża powątpiewanie


Dieskau: Ależ tak. Nawet dziś wieczorem mam kolejny koncert
gdzie będę dyrygował. Może Mistrz by przyszedł i wyraził swoją
opinię na temat mojej gry?

Klemperer zamyślił się lekko i odpowiedział: Niestety dzisiaj nie
mogę, dziś mam w planach wysłuchanie koncertu pieśni w wykonaniu
Georga Szella...


pozdro



Obserwuj wątek
    • jazzbaky1 Re: Klemperer - dowcip 07.02.05, 10:08
      Wolałbym:
      "Czyżby? - Klemperer z powątpiewaniem."
      • zamek Szczególarz ;P 07.02.05, 10:11
        Przy okazji mi się przypomniało - stare, ale jare:
        Próba w Filharmonii Narodowej. Krenz dyryguje, Czyż się przysłuchuje. W przerwie:
        - Coś pan tu krenzi - Czyż do Krenza.
        - Czyżby? - odpowiada Krenz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka