Dodaj do ulubionych

Buchbinder

22.03.05, 22:44
A ja się chciałem wyżalić... Bo byłem dziś w kasie FN i okazało się, że nie ma
już biletów na Buchbindera sad
Obserwuj wątek
    • maro76 Re: Buchbinder 22.03.05, 23:41
      Próbuj do ostatniej chwili, często zdarzają się
      zwroty. To ze dzisiaj nie ma nie oznacza że nie
      będzie jutro albo w czwartek. Powodzenia.

      pozdro
      • schaetzchen Re: Buchbinder 23.03.05, 06:08
        Jak to nie ma????? Ja też jeszcze nie kupiłam!!!! Ale na pewno będą wejściówki
        żeby zapełnić puste miejsca po sponsorach którzy dostali zaproszenia a wybrali
        inne rozrywki.
    • kanarek2 Brahms 1+2, Buchbinder, Wit, FN 25.03.05, 00:11
      Jestem bardzo zadowolony, że przyznam z zadowoleniem.
      Koncerty grane byly w odwrotnej kolejnosci, czyli najpierw 2 potem 1.
      IMHO wszyscy stanęli na wysokości zadania.

      Dużą satysfakcję sprawiała świetna współpraca Buchbindera z Witem, który z kolei
      zdyscyplinował orkiestrę, ku radości sluchacza. I o ile pierwsza część 1ego
      koncerty sprawiała na mnie wrażenie sztywności pewnej, to już od drugiej wszyscy
      się rozegrali. Czwarta część mnie zachwyciła, i Wit i B. mają oba koncerty
      bardzo przemyślane, B. zagrał to lekko, zaś Wit wydobył z nut więcej niz Szell
      (ktorego cenię wielce).
      Po przerwie koncert pierwszy, gdzie jak myślę zderzyły się dwie koncepcje,
      statyczno-refleksyjna Wita (którą przedstawił we wspaniałym nagraniu z Idil
      Biret) z emocjonalną grą solisty. Co mogło się źle skonczyć, lecz wyszło całości
      na dobre: orkiestra pełniła niejako rolę choru greckiego, czy zdystansowanej
      przeciwwagi do fortepianu.

      Najbardziej podobało mi się jak Buchbinder udawał że zaraz zemdleje przed co
      drugą solówą.
      • bwv1004 Re: Brahms 1+2, Buchbinder, Wit, FN 25.03.05, 00:31
        Ja podziwiałem jego zacięcie wokalistyczne, większość obu koncertów (zwłaszcza
        drugiego granego jako pierwszy (dgjp)) prześpiewał. Miny i omdlenia były
        boskie, tak przekonujące, że z początku bałem się ze coś nie tak i nie dożyje
        do przerwy smile

        Miałem wrażenie, że w dgjp był troszkę mniej udany niż pgjd. W pierwszej części
        dgjp jakby byli troszkę niedogadani i nie słuchali się nawzajem (orkiestra i AW
        z RB). Miałem też wrażenie - może mylne? - że w dwóch czy trzech miejscach RB
        poplątały się paluszki. I było... no właśnie, troszkę sztywno. Pamiętali
        świetnie, że Brahms to power, nieźle - że precyzja, wcale - że także poezja.
        Nie podobała mi się koncepcyjnie częśc druga - moim zdaniem lepiej brzmi gdy
        jest zagrana bardzo jednolicie, natomiast tu brzmienie orkiestry było
        zindywidualizowane, wyskoki blachy etc. Trzecia piękna, choć wolałbym widzieć
        solo wiolonczeli bardziej na pierwszym planie, a pianistę i szczególnie
        orkiestrę bardziej z tyłu i dookoła. Ale oczywiście marudzę, dgjp był bardzo
        przyzwoity moim zdaniem, miejscami świetny.
        Natomiast pgjd kompletnie mnie zaczarował - było mi bosko. Były wszystkie 3p i
        12 w 10-stopniowej skali. Przynajmniej jak na moje amatorskie ucho smile. Po
        prostu nie jestem w stanie nic powiedzieć - byłem jak w transie. Zasłużyli na
        stojącą i nikt nie uciekał podczas tejże do szatni. Kto nie był, niech żałuje :-
        )
      • maro76 Re: Brahms 1+2, Buchbinder, Wit, FN 25.03.05, 00:34

        > Najbardziej podobało mi się jak Buchbinder udawał że zaraz zemdleje przed co
        > drugą solówą.


        o to to, bardzo sugestywnie się pochylał, jakby już już miał
        opaść na klawiaturę

        no ale summa summarum jakoś dotrwał do końcasmile

        pozdro
      • jdrk Re: Brahms 1+2, Buchbinder, Wit, FN 25.03.05, 00:54
        Dokładnie tak samo odebrałem te dwa koncerty. Trochę żałuję, że miałem kiepskie
        miejsce (całkiem po lewej) i słabo słyszałem wilonczele i kontrabasy, ale i tak
        cieszę się, że udało mi się dostać na koncert smile W pierwszej części trochę
        drażniły mnie zbyt hałaśliwe blachy, ale później albo się przyzwyczaiłem, albo
        odrobinkę stonowali i było już ładnie. A Wita oglądało się z przyjemnością,
        całym sobą kierował orkiestrą i nawet wciągało mnie to dyrygowanie, kilka razy
        złapałem się na tym, że się bujam w rytm muzyki smile No i trochę śmieszyło mnie
        jak w skupieniu słuchał solówek Buchbindera smile

        A kto nie był, niech żałuje!
    • maro76 Re: Buchbinder 25.03.05, 00:30
      No i po Buchbinderze. Zasługuje artysta ów na medal "za ofiarność
      i odwagę". Dwa koncerty LIszta na raz - rozumiem, no Beethovena, Mozarta, ale
      Brahmsa - to już trzeba mieć kondycję.

      Słyszałem że kiedyś (chyba w latach 70) Richter zagrał 2 koncert Brahmsa i na bis powtórzył go w całości. Było to na festiwalu w Baalbek a nagranie jest
      legendarne (sam nie słyszałem,dopiero poluję nań).

      No i teraz Buchbinder.
      Na pierwszy ogień B-dur, podobał mi się mniej. Miałem wrażenie że
      nie do końca było to grane zgodnie z tym co w partyturze, ale nie jestem
      specjalistą i mogę się mylic. Przypuszczenia opieram na podst porównania
      z nagraniami których ostatnio słuchałem - Barenboim/Barbirolli i Serkin/Szell.
      Ładna trzecia część, wiolonczele dostały brawa.

      D-moll bardzo fajny. Chyba Wit wziął sobie do serca te uwagi o niedostatkach
      pianasmile (w kontekście VII symfonii Beethovena granej przez NDR) i w środkowej częśći starał się jak mógł aby usubtelnić gre orkiestry - w efekcie było
      bardzo nastrojowo.

      Ogólnie trzeba powiedzieć,że Buchbinder potrafi rąbnąć w klawisze,troche
      gorzej jest z liryką. Fortepian brzmiał bardzo porządniesmile

      Na koniec tradycyjnie standing owejszyn, no i bez bisów -widownia zachowała
      się humanitarniewink

      Jeszcze apropos przyszłorocznego Festiwalu - rozdawane były po koncercie
      minifoldery awizujące wykonawców i niektóre utwory które będą wykonywane
      (nie było jednakowoż podane kto będzie grał co ).

      No i w tym folderze stoi ni mniej ni więcej że w roku 2006 Rudolf
      Buchbinder wykona podczas festiwalu wszystkie koncerty Beethovena.
      Chyba jednego wieczora nie da rady ale zakładał się nie będęsmile


      Poza tym sporo ciekawych nazwisk: Anderszewski (może zagra wariacje Diabellego,jest ten utwór w programie), Vladimir Ashkenazy,Christoph Eschenbach, Gidon Kremer, Mihaela Ursuleasa. Wiele ciekawych orkiestr i zespołow. No ale to
      dopiero za rok.

      pozdro



      • bwv1004 Re: Buchbinder 25.03.05, 00:37
        A jak Wam się podobał destrukcyjny stosunek Maestra AW do sprzętu
        elektroakustycznego? wink
        • maro76 Re: Buchbinder 25.03.05, 00:45
          bwv1004 napisał:

          > A jak Wam się podobał destrukcyjny stosunek Maestra AW do sprzętu
          > elektroakustycznego? wink

          a co się stało, bo siedziałem w 21 rzędzie i nie wszystko widziałem
          zaplątał się maestro w sieć mikrofonów rozpietą nad jego głowąsmile???
          • bwv1004 Re: Buchbinder 25.03.05, 08:49
            Na początku dgjp przyłożył z rozmachem batutą w jeden z nich. Po przerwie
            rzeczony mikrofon wisiał już sporo wyżej...
            • schaetzchen Re: Buchbinder 25.03.05, 09:16
              No to ja żałuję, bo nie byłam.
              Nawet nie miałam siły posłuchać transmisji - a mogło być ciekawie z racji
              bliskich kontaktów dyrygenta z mikrofonami...
              Co do Buchbindera i Koncertów Beethovena - jakieś 3 czy 4 lata temu grał je na
              festiwalu w Krakowie - dwa wieczory to były - bardzo mi się podobało. Grała
              Sinfonietta Cracovia niestety, trochę za dużo było "boków", ale pomysły
              (zwłaszcza brzmieniowe) które miał Buchb. bardzo mi się podobały. Na fortepianie
              grał "na staro", nawet posunął się do tego, żę kładł jakieś papierki czy coś na
              struny, że brzmiało to jak pianoforte. Ciekawe jak będzie za rok.
              Ktoś się wybiera dzisiaj? Ja nie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka