Gość: Kilroy
IP: *.kleosin.sdi.tpnet.pl
10.07.02, 13:18
Jestem lekko rozczarowany, ale nie tym że album jest słaby (bo
jest znakomity). Wolę jednak RHCP z czasów BloodSugarSexMagik,
płyty mocno zakręconej i kipiącej energią, żywiołowością,
szaleństwem i radością. Widać (a raczej słychać), że muzycy
dojrzeli i dzisiaj robią inną, dużo spokojniejszą muzykę, która
jednak też może powalić słuchaczy.