IP: *.chello.pl 24.07.02, 17:22
dzisiaj moj kolega z pracy uzyl mniej wiecej tych oto slow:

gotykowcy to zmodyfikowani genetycznie milosnicy discopolo, ktorzy roznia sie
od nich tym, ze wydaje im sie, ze sa ambitniejsi. w gruncie rzeczy to ten sam
motloch. juz chocby okreslenie "rock gotycki" jest zalosne, nie mowiac o
gatunku, ktory od dobrych 15 lat w zaden sposob nie wyewoluowal. nie bedziemy
przeciez wspominac o tych smiesznych kompilacjach gotyku z metalem.

dla wyjasnienia dodam, ze moj kolega slucha glownie King Crimson i w ogole
tego typu klimatow
Obserwuj wątek
    • Gość: ugugunan o progresywie... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 24.07.02, 19:32
      Gość portalu: komubije napisał(a):

      > dzisiaj moj kolega z pracy uzyl mniej wiecej tych oto slow:
      >
      > gotykowcy to zmodyfikowani genetycznie milosnicy discopolo, ktorzy roznia sie
      > od nich tym, ze wydaje im sie, ze sa ambitniejsi. w gruncie rzeczy to ten sam
      > motloch. juz chocby okreslenie "rock gotycki" jest zalosne, nie mowiac o
      > gatunku, ktory od dobrych 15 lat w zaden sposob nie wyewoluowal. nie bedziemy
      > przeciez wspominac o tych smiesznych kompilacjach gotyku z metalem.
      >
      > dla wyjasnienia dodam, ze moj kolega slucha glownie King Crimson i w ogole
      > tego typu klimatow

      "Fani tzw. rocka progresywnego to zmodyfikowani genetycznie miłośnicy rocka
      gotyckiego, którym się wydaje, że są nie tylko mądrzejsi od wymienionych ale
      także, że są najmądrzejsi wogóle... W gruncie rzeczy... Już samo pojęcie rocka
      progresywnego to żałosna kpina... Sir Fripp rzeźbi w g*wnie po dziś dzień,
      tymczasem jego najlepszy okres skończył się ćwierć wieku temu... Próby
      przearanżowania dzieł muzyki poważnej to kabaret w najczystej formie...

      Tako rzecze moja sąsiadka z góry - słucha przede wszystkim Bayer Fulla a jest
      SKROMNĄ i poczciwą starowinką...

      Twój kolega ma od niej pozdrowienia... Ode mnie też... *-)

      Ugugunan - meloman...
      • Gość: pardolow Re: o progresywie... IP: *.pardolowka.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 20:09
        Gość portalu: ugugunan napisał(a):

        > Gość portalu: komubije napisał(a):
        >
        > > dzisiaj moj kolega z pracy uzyl mniej wiecej tych oto slow:
        > >
        > > gotykowcy to zmodyfikowani genetycznie milosnicy discopolo, ktorzy roznia
        > sie
        > > od nich tym, ze wydaje im sie, ze sa ambitniejsi. w gruncie rzeczy to ten
        > sam
        > > motloch. juz chocby okreslenie "rock gotycki" jest zalosne, nie mowiac o
        > > gatunku, ktory od dobrych 15 lat w zaden sposob nie wyewoluowal. nie bedzi
        > emy
        > > przeciez wspominac o tych smiesznych kompilacjach gotyku z metalem.
        > >
        > > dla wyjasnienia dodam, ze moj kolega slucha glownie King Crimson i w ogole
        >
        > > tego typu klimatow
        >
        > "Fani tzw. rocka progresywnego to zmodyfikowani genetycznie miłośnicy rocka
        > gotyckiego, którym się wydaje, że są nie tylko mądrzejsi od wymienionych ale
        > także, że są najmądrzejsi wogóle... W gruncie rzeczy... Już samo pojęcie
        rocka
        > progresywnego to żałosna kpina... Sir Fripp rzeźbi w g*wnie po dziś dzień,
        > tymczasem jego najlepszy okres skończył się ćwierć wieku temu... Próby
        > przearanżowania dzieł muzyki poważnej to kabaret w najczystej formie...
        >
        > Tako rzecze moja sąsiadka z góry - słucha przede wszystkim Bayer Fulla a jest
        > SKROMNĄ i poczciwą starowinką...
        >
        > Twój kolega ma od niej pozdrowienia... Ode mnie też... *-)
        >
        > Ugugunan - meloman...

        Fani "progresywu" w ten sposób rozumianego, nie mają wiele wspólnego z fanami
        gotyku. Oba gatunki, nie miały wspólnych sympatyków, zanim nie wyczerpały
        wszystkich środków wyrazu.
        Twórcy "progresywni" tamtego okresu starali się naśladować jeden schemat
        muzyczny, grając takimi a takimi instrumentami i nagrywając kawałki o minimum
        takim a takim czasie trwania. Gotykowcy tworzyli zupełnie inne, głównie mroczne
        klimaty...

        Więc jeśli zestawiasz progresywnych z gotykowcami, to chyba masz na myśli fanów
        rocka, który łączy różne elementy (także gotyk), a taki właśnie się rozwija!
        (tak twierdzi moja papuga)

        A ja wcale nie oceniałbym ich negatywnie!
        • Gość: ugugunan Niech papuga zagada... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 24.07.02, 20:48
          Gość portalu: pardolow napisał(a):

          > Fani "progresywu" w ten sposób rozumianego, nie mają wiele wspólnego z fanami
          > gotyku. Oba gatunki, nie miały wspólnych sympatyków, zanim nie wyczerpały
          > wszystkich środków wyrazu.
          > Twórcy "progresywni" tamtego okresu starali się naśladować jeden schemat
          > muzyczny, grając takimi a takimi instrumentami i nagrywając kawałki o minimum
          > takim a takim czasie trwania. Gotykowcy tworzyli zupełnie inne, głównie
          mroczne
          >
          > klimaty...
          >
          > Więc jeśli zestawiasz progresywnych z gotykowcami, to chyba masz na myśli
          fanów
          >
          > rocka, który łączy różne elementy (także gotyk), a taki właśnie się rozwija!
          > (tak twierdzi moja papuga)
          >
          > A ja wcale nie oceniałbym ich negatywnie!


          Przekażę uwagi Twojej papugi mojej zaawansowanej wiekowo sąsiadce - może się
          zreflektuje...

          A co sądzi ptaszysko, o zestawieniu przez kolegę autora wątku gotykowców z
          discopolowcami? Chętnie poznam jej opinie - wydaje mi się, że przeoczyła ten
          problem...

          Ugugunan - dociekliwy... *-)
          • Gość: pardolow Re: Niech papuga zagada... IP: *.pardolowka.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 12:03
            Papuga straciła głos gdy usłyszała o porównaniu disco-polo z gotykiem...
            ...biedaczka sad
            • ugugunana Ratuj ptaka! 25.07.02, 12:17
              Gość portalu: pardolow napisał(a):

              > Papuga straciła głos gdy usłyszała o porównaniu disco-polo z gotykiem...
              > ...biedaczka sad

              Zatkało ją? Spróbuj jej puścić coś Budgie - to ostatnia deska ratunku...*-)
              • Gość: pardolow Re: Ratuj ptaka! IP: *.pardolowka.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 12:30
                "Nude Disintegrating" to jej ulubiony kawałek! : )))) Myślę, że poskutkuje; te
                basy we wstępie, działają kojąco na jej struny głosowe!
    • Gość: Argus Re: o gotyku IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 21:20
      Dzisiaj do rocka progresywnego zalicza się np.Tool'a. Granice pomiędzy
      gatunkami raczej się pozacierały. Nie ma sensu udowadnianie co lepsze-czy rock
      gotycki czy progresywny. Ja jak wspomniany wyżej kolega za największą grupę
      wszechczasów uważam King Crimson, co nie przeszkadza w uwielbieniu dla
      Lacrimosy czy "Siostrzyczek" czy XII Stuleti.Dobra muzyka sama się broni.
    • trueblue Re: o gotyku 25.07.02, 00:20
      Czy to ważne jak się co nazywa?
      Wazniejsze chyba jaka jest muzyka?
    • Gość: Japa Re: o gotyku IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 10:23
      Twój kolega to dupa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka