Bohater tego wątku grał z wieloma gigantami saksofonu.Pozwolę sobie wymienić
kilku

rnette Coleman,Pharoah Sanders,Sam Rivers,George Adams, Hamiet
Bluiett, David Murray, Arthur Blythe, John Zorn.Czy macie swoje ulubione
konfiguracje? Ja osobiście polecam nagania z nieodżałowanym Georgem Adamsem
(grupa Phalanx).Inną interesującą pozycją jest "Crossfire".Grają tam Pharoah
Sanders i John Zorn.Moim skromnym zdanie ten pierszy zdecydowanie dominuje.
Zapraszam do dyskusji