Dodaj do ulubionych

Podchorążówka

29.07.05, 10:25
Jutro i pojutrze ostatnie koncerty w warszawskich Łazienkach, zorganizowane
przez Filharmonię im. Romualda Traugutta poświęcone pieśni kompozytorów
polskich. Sobotni przedstawi pieśni Fryderyka Chopina z udziałem solistów
Warszawskiej Opery Kameralnej: Marty Boberskiej oraz Artura Rucińskiego. Przy
fortepianie Beata Szebeszczyk. Niedziela - Jan Gall. Wykonawcami będą:
Krzysztof Kur, Kazimierz Pustelak, Ryszard Cieśla. Akompaniować będzie Ella
Susmanek.
Obserwuj wątek
    • iwa_ja Re: Podchorążówka 29.07.05, 12:35
      Moze ja źle szukam, ale z braku papierowej Gazety próbowałam się czegoś
      dowiedzieć z zakładki "koncerty w Warszawie". I nic.
      Przypominam sobie afisze, ale nie pamietam już teraz, gdzie, jak, a przede
      wszystkim nie pamietam godziny rozpoczecia jutrzejszego koncertu. Szesnasta?
      • kasiagardz Re: Podchorążówka 29.07.05, 12:53
        wszystko znajdziesz na www.fit.waw.pl
        koncert w Łazienkach zaczyna się o 13, w Wilanowie o 15
        • iwa_ja Re: Podchorążówka 29.07.05, 13:01
          Dzięki!!!! To ja się jutro melduję o 13.00 w Łazienkach.
          • quasthoff Łazienkowa burza. 30.07.05, 17:40
            Smutno było dziś iść Agrykolą. Po wczorajszej nawałnicy, cała ulica zasłana
            liśćmi, gałęziami, konarami, zerwanymi przez okropny wiatr. Niektóre drzewa
            połamane, chylące się do ziemi, na przylegającym boisku gruby leżący popękany
            konar wielkiego drzewa poszarpanego przez piorun. Podobnie w całym parku. Upał
            nie do wytrzymania, pot się leje, cień nie daje ochłody ale na szczęście
            budynek Podchorążówki nieco wcześniej udostępniony dla spragnionych
            odsapnięcia i pięknej muzyki. Dziś w programie był Chopin i jego pieśni.
            Niekwestionowaną gwiazdą koncertu była Marta Boberska.To było wzorcowe
            wykonanie. Właściwie wszystko było piękne. I przekaz, bardzo subtelny,
            wspaniałe frazowanie z diminuendo (jaki oddech?), dykcja, paleta odcieni
            dynamicznych i jakie piana. Każda zwrotka miała swój niepowtarzalny wyraz,
            każde słowo miało swój muzyczny i literacki sens. I sama artystka, zupełnie
            swobodna i elegancka. Pięknie jak zwykle prezentowała się na estradzie.
            Olbrzymie brawa.
            Artur Ruciński urzeka barwą głosu. Dzwięcznością, frazowaniem i możliwościami
            oddechowymi. Niemal operowo potraktował bardzo trudną interpretacyjnie
            pieśń "Melodia" ale nie jest to zarzut tylko zachwyt. I bezbłdny przekaz "Leci
            liście z drzewa" na zakończenie koncertu.
            Pianistka bez zarzutu, choć miała kilka delikatnych wpadek palcowych. Ale
            zaskoczyła wykonaniem trylu w "Życzeniu". Przyznam, że dotąd nie słyszałem
            takiej wersji, nota bene bardzo udanej i efektownej.
            Pięknie.
            A jutro już niestety ostatni koncert.
            • kasiagardz Re: Łazienkowa burza. 30.07.05, 19:44
              Eh, należe do najwierniejszych admoratorek talentu Artura R. ale do takich
              zachwytów dzis mi daleko. Nie "samą barwą zyje człowiek" - mialabym sporo
              zazutów do interpretacji, a takze do szafowania wolumenem w Melodii i kolejnych
              piesniach (te poczatkowe były ok), dużo jeszcze jest "w temacie piesni" u
              Rucińskiego do zrobienia - co nie zmienia faktu że dzisiejszego koncertu
              wysłuchałam z dużą przyjemnością smile)))) ~W każdym razie za Artura R mocno
              trzymam kciuki i zycze dalszych postępów tak na polu operowym, jak i
              piesniarskim.
              A pani Marta Boberska dzis absolutnie poza konkurencją - pieknie spiewała,
              wrażliwośc, delikatnośc, odrobina dyskretnego komizmu gdzie trzeba - urocze!
              • iwa_ja Re: Łazienkowa burza. 30.07.05, 21:44
                Dziękuję za fajne recenzje. Niestety, sama nie dałam rady. Są pewne widoki, że
                może jutro.
                • hyena4 Re: Łazienkowa burza. 02.08.05, 01:15
                  Ja nie zgodzę się z przedmówcami. Marta Boberska zaledwie poprawna, o Arturze
                  Rucińskim wolałabym się nie wypowiadać. Co z tego, że wszystko było poprawne,
                  gdy interpretacji BRAK. Może u pani Marty w dwóch utworach pojawiło się trochę
                  życia, ale pan Ruciński musi jeszcze trochę nad sobą popracować.
                  • quasthoff Re: Łazienkowa burza. 02.08.05, 13:57
                    To już lekka przesada. Boberska nie umiejąca śpiewać, nie umiejąca stworzyć
                    specyficznego klimatu utworu, nie umiejąca nawiązać kontaktu z publicznością?
                    To jak trzeba śpiewać by to wszystko dotarło do słuchacza? Moim zdaniem właśnie
                    tak jak to czyni Boberska. Jeżeli to ma być poprawność to ja chyba jestem
                    głuchy? No cóż? Tylko delikatnie dodam, że taki charakter mają hi(y)eny.
                    Przepraszam, jeśli co- nieco uraziłem.
                    • zamek [OT] 02.08.05, 14:15
                      kobieta45, hyena4... ile nicków jeszcze ma ta osobistość?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka