piotrs11
19.08.02, 13:38
Myślę, że "piper", o którym mowa w przypisie (2) i zwrot "call
the tune" nawiązują do powiedzenia "pay the piper and call the
tune". Nie chodzi tutaj o żadnego gościa z fujarką (ani tym
bardziej dychawicznego konia), ale o tradycyjnego dudziarza
grającego na pogrzebach. Powiedzenie owo oznacza bowiem
finansowanie i organizację pogrzebu. Dzięki takiemu
wytłumaczeniu tej kwestii, tekst nabiera trochę głębszego
sensu.