Dodaj do ulubionych

Jestem piratem, kto jeszcze?

23.08.02, 10:18
Przyznaję się. Watek zainspirowany przez Larsona.
Kto przegrywa sobie cokolwiek, skądkolwiek i gdziekolwiek jest piratem.
Nagrywarki precz, magnetowidy precz, magnetofony precz, twarde dyski i mp3
precz. Radia też wyżućmy bo nas będą kusić do zakupu magnetofonu. Inernet
odetnijmy bo nas kusi. Żyjmy tylko z czystej orginalnej formy, a napewno
bedzie nam lepiej. I bedziemy mieli lepsze samopoczucie i mniej pieniedzy na
chleb. I i bedziemy słuchać mniej muzyki i wogóle bedzie fajnie.
Obserwuj wątek
    • ugugunana Under Jolly Roger... 23.08.02, 10:29

      Jako dziecko chciałem być piratem i w końcu na stare lata nim zostałem... *-)
    • Gość: zet Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: 195.187.84.* 23.08.02, 10:40
      Ja też. Nie dość że kolekcjonuję pirackie płyty, to jeszcze mam koszulkę z
      trupią czaszką.
    • aric Jestem piratem, kto jeszcze? 23.08.02, 10:46
      To może wyprawa na Morze Sargasowe?
      • Gość: Dr No A kto to Światak? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.02, 12:52
        A cóż to takiego? Chyba się coś niezbyt udanie skopiowało?

        > Dzień Świataka.
        • aric Światak to forumowe Bóstwo:) 04.09.02, 10:06
          Oto link do wyjaśnienia kim jest Światak:

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610&a=2661968
    • martolka Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 23.08.02, 10:51
      Piracę od zawsze. Łącznie z robieniem kolorowych okładek na CD.
    • Gość: jasiek666 Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 11:39
      aric napisał:

      > Przyznaję się. Watek zainspirowany przez Larsona.
      > Kto przegrywa sobie cokolwiek, skądkolwiek i gdziekolwiek jest piratem.
      >

      Rozczaruję Cię aric, ale wcale nie jesteś piratem.
      Piractwem jest rozpowszechnianie bez uprawnień cudzych utworów, a nie
      kopiowanie ich dla własnych potrzeb.

      • aric Och dziękuję j666 23.08.02, 12:02
        Tak mi się zdawało, ale chciałem się upewnić. No cóż ze smutkiem muszę się z
        tym pogodzić.smile
      • ignatz Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 23.08.02, 12:18
        Uff, dzieki Jasiek.
      • ugugunana Abordaż!!!! 23.08.02, 17:39
        Gość portalu: jasiek666 napisał(a):

        > Rozczaruję Cię aric, ale wcale nie jesteś piratem.
        > Piractwem jest rozpowszechnianie bez uprawnień cudzych utworów...

        Nie wierzę, żeby aric słuchał utworów w absolutnej samotności...

        Witaj z powrotam w klubie piratów...

        Ahoj!
        • jasiek666 klub piratów żegna.... 24.08.02, 11:47
          ugugunana napisał:

          > Nie wierzę, żeby aric słuchał utworów w absolutnej samotności...
          >
          > Witaj z powrotam w klubie piratów...
          >
          > Ahoj!

          Dozwolony użytek chronionych utworów obejmuje m.in. korzystanie z utworów juz
          rozpowszechnionych w zakresie własnego uzytku osobistego, co oznacza możliwość
          korzystania z nich także w kręgu osób pozostających w związku osobistym, tzn.
          pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

          Ahoj....
      • Gość: agremi Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.mcnet.pl 29.08.02, 09:23
        Piractwem jest kazde kopiowanie wszystkiego za co sie nie zaplacilo. Niewazne
        czy dla siebie, czy dla innych. Czy na sprzedaz, czy nie. Jak kupisz np plyte
        lub program (zaplacisz za niego) to mozesz sobie zrobic kopie. Jak za niego nie
        zaplacisz a robisz kopie - to jestes piratem!
        • Gość: fiona Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: 2.4.STABLE* / 139.98.71.* 07.10.02, 16:33
          Gość portalu: agremi napisał(a):

          > Piractwem jest kazde kopiowanie wszystkiego za co sie nie zaplacilo. Niewazne
          > czy dla siebie, czy dla innych. Czy na sprzedaz, czy nie. Jak kupisz np plyte
          > lub program (zaplacisz za niego) to mozesz sobie zrobic kopie. Jak za niego
          nie
          >
          > zaplacisz a robisz kopie - to jestes piratem!
          oj, Agremi, cos mi sie wydaje, ze Jasiek to wyczytal z kodeksusmile Prawa nie
          studiuje, ale pamietam, ze jakis czas temu czytalam cos podobnego
      • Gość: ja Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 22:54
        Gość portalu: jasiek666 napisał(a):

        > aric napisał:
        >
        > > Przyznaję się. Watek zainspirowany przez Larsona.
        > > Kto przegrywa sobie cokolwiek, skądkolwiek i gdziekolwiek jest piratem.
        > >
        >
        > Rozczaruję Cię aric, ale wcale nie jesteś piratem.
        > Piractwem jest rozpowszechnianie bez uprawnień cudzych utworów, a nie
        > kopiowanie ich dla własnych potrzeb.
        >
        >
        Ja tez cie rozczaruje - jesli ktos to rozpowszechnia, a Ty to kopiujesz, to
        JESTES PASEREM. A to w sumie to samo...
        Masz samochod z radiem ? Chcialbys, aby ktos je ukradl, a nastepnie sprzedal
        za pol ceny?
    • Gość: Sasza Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.widzew.net / 10.22.1.* 24.08.02, 03:50
      Aric, Ty narkomanu! smile
      Czytałem wątek o maszrómach na łódzkiej.smile
      • vulture Wszyscy jesteśmy piratami 24.08.02, 09:20
        Mam wrażenie że jeśli ktoś ściąga mp3, to LEGALNIE może trzymać je na
        komputerze tylko dobę. Zdaje się, że piratami jest 99% tu obecnych...
        • saluto Re: Wszyscy jesteśmy piratami 24.08.02, 09:34
          Jak zwykle wszyscy mają rację
          tylko istnieje zagrożenie ze w pewnym momoncie Twój Mój ulubiony zespół
          przestanie istnieć bo nie starczy na chlebek pifko i narkotyki
          sam mam trochę CDR ale słucham raczej zespołóew/artystów którzy nie specjalnie
          zarobili na swojej twórczości i dlatego staram się kupować oryginały ich
          płyt ,kopiując je trochę sam się odcinam do ostatnich mało komercyjnych rzeczy
          nie śmierdzących kasą
          Ps
          Jeden z gitarzystów zespołu ktory bardzo cenie zrezygnował z grania i pracuje
          jako kelner ,troche przykro
          Pozdrawiam
        • Gość: As Re: Wszyscy jesteśmy piratami - czy aby na pewno ? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 24.08.02, 09:38
          vulture napisał:

          > Mam wrażenie że jeśli ktoś ściąga mp3, to LEGALNIE może trzymać je na
          > komputerze tylko dobę. Zdaje się, że piratami jest 99% tu obecnych...

          No to w takim razie aby nie trzymać zassanej muzyki na kompie mp3 po
          ściągnięciu trzeba zaraz zgrać na płytki, ale koniecznie przed upływem doby od
          czasu ściągnięcia. Proste rozwiązanie, a daje spokój sumienia i trochę miejsca
          na twardym.
          • vulture Re: Wszyscy jesteśmy piratami - czy aby na pewno 24.08.02, 09:40
            Oczywiście - jak sobie wreszcie strzelę nagrywarkę, to już będę grzecznym
            chłopcem. smile))
        • jasiek666 trochę poprzynudzam.... 24.08.02, 11:38
          vulture napisał:

          > Mam wrażenie że jeśli ktoś ściąga mp3, to LEGALNIE może trzymać je na
          > komputerze tylko dobę.

          Twórca oczywiście moze zastrzec, iż utwór zamieszczony w internecie, osobom
          które go ściągnęły udostęopniany jest jedynie na określony czas, po którym
          należy go skasować (nie ma przy tym znaczenia, na jakim nośniku zapiszemy
          utwór - dysk twardy czy cdr. z resztą jezeli twórca nie wyraza zgody na
          trzymanie utworu na twardym dysku dłuzej niż 24h, to tym bardziej nalezy
          przyjąc, iz nie wyraza zgody równiez na jego skopiowanie na cdr). Nie znajduję
          jednak w przepisach ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przepisów o
          charakterze karnoprawnym, które wprowadzałyby odpowiedzialność karną za
          naruszenie tego rodzaju obwarowań nałożonych przez twórcę. Należałoby zatem
          tego rodzaju ograniczenia uważać jedynie za cywilnoprawną umowę zawieraną
          między twórcą a internautą ściągającym utwór z sieci, zgodnie z którą twórca
          udostępnia swe utwory internaucie na określonych warunkach, w tym m.in.
          zastrzegając kotrzystanie z nich jedynie przez określony czas. Ewentualne
          złamanie takiej umowy, jedynie w zakresie dłuższego niz zastrzezony przez
          twórcę czasu przetrzymywania takich utworów w komputerze, nie wiąże się z
          odpowiedzialnością karną, o ile oczywiscie utwory ściągamy z sieci jedynie do
          włąsnego uzytku osobistego a nie w celu ich rozpowszechniania. Złamanie umowy
          w tym zakreise moze natomaist wiazac sie z odpowiedzialnościa cywilnoprawną za
          wyrządzoną twórcy szkodę.
          Utrwalanie cudzego utworu wbrew uprawnieniom (a więc m.in wbrew uprawnieniom
          nabytym na podstawie w/w umowy zawartej z twórcą), dokonywane w celu
          rozpowszechniania utworu jest juz jednak przestepstwem.

          Czy wszystko jasne ?
          • mallina Re: trochę poprzynudzam.... 24.08.02, 12:03

            wiec jasiek Twoje "przynudzanie" to mala powtorka dla mnie przed wrzesniowym
            egzaminem..ciesze sie niezmiernie, szkoda tylko ze z panem egzaminujacym nie da
            sie zamienic paru slow na tematy muzycznewink


            aric..okresl sie prosze czy przyzwalasz na sciagniecie swojej muzyki i czy moge
            sobie to trzymac na dysku z innymi mp3, oczywiscie dluzej niz 24h.
            wink
            • jasiek666 Re: trochę poprzynudzam.... 24.08.02, 12:09
              no to zyczę powodzenia na egzaminie smile)))
              • Gość: mallina Re: trochę poprzynudzam.... IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 12:49
                smile)) oczywisce teraz Ci nie podziekuje..ale jeszcze z dwa tyg i bedzie po
                sprawie..
            • aric Przyzwalam 26.08.02, 09:54
              Jak najbardziej. Chlera znów pseudopiratowałem płyty w łikend. Muszę sobie
              papugę na ramię skombinować.smile
              • vulture Tatuaż 26.08.02, 14:05
                A niektórzy sobie "Maskę" na ramieniu robią...
                • martolka i opaskę.... 26.08.02, 14:30
                  ...czarną na jedno oko, coby go nie męczyć przymykaniem na prawa autorskie oraz
                  etykę postępowania smile
                  • aric Ala Snake Plisken 27.08.02, 09:27
                    Jego nominuję do honorowego stoważyszenia piratów. A papugę już mam i niedługo
                    bedę miał drewnianą nogę bo sobie skreciłem i zastanawiam się nad
                    dobrodziejstwami wystrugania protezy pirackiej.
          • Gość: janek0 Re: trochę poprzynudzam.... IP: *.acn.waw.pl 26.08.02, 14:49
            chciałem tylko niesmialo zauwazyc, ze sciaganie i
            nagrywanie/przechowywanie mp3 _w_ogóle_ nie jest
            przestępstwem (chyba ze robi sie to w celu
            rozpowszechniania), w zwiazku z czym cala ta dyskusja
            jest bezprzedmiotowa. (mallino - polegałbym na
            informacjach z pierwszej ręki)
            atsd nie jest rowniez przestepstwem przegrywanie plyt od
            kolegi/rodziny itp. (tzw. "użytek osobisty"). o ile wiec
            ktos z pt. kolegów nie udostepnia mp3 w sieci (np. za
            pomocą programow p2p) albo ich nie sprzedaje, to piratem
            nie jest.
            • jasiek666 Re: trochę poprzynudzam.... 26.08.02, 15:11
              Gość portalu: janek0 napisał(a):

              > chciałem tylko niesmialo zauwazyc, ze sciaganie i
              > nagrywanie/przechowywanie mp3 _w_ogóle_ nie jest
              > przestępstwem (chyba ze robi sie to w celu
              > rozpowszechniania), w zwiazku z czym cala ta dyskusja
              > jest bezprzedmiotowa. (mallino - polegałbym na
              > informacjach z pierwszej ręki)
              > atsd nie jest rowniez przestepstwem przegrywanie plyt od
              > kolegi/rodziny itp. (tzw. "użytek osobisty"). o ile wiec
              > ktos z pt. kolegów nie udostepnia mp3 w sieci (np. za
              > pomocą programow p2p) albo ich nie sprzedaje, to piratem
              > nie jest.


              wydaje mi sie, ze własnie to napisałem.
              • Gość: mallina Re: trochę poprzynudzam.... IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 15:56
                smile))
                jakby na to nie patrzec tak wlasnie bylo, jaskusmile

                janek po prostu tez to napisal ale "z pierwszej reki", niezaleznie co to ma
                onaczac..
                • jasiek666 Re: trochę poprzynudzam.... 26.08.02, 16:13
                  Gość portalu: mallina napisał(a):

                  > smile))
                  > jakby na to nie patrzec tak wlasnie bylo, jaskusmile
                  >
                  > janek po prostu tez to napisal ale "z pierwszej reki", niezaleznie co to ma
                  > onaczac..

                  powiedzmy, ze ja napisalem z ręki nr 2 oraz z ręki trzeciej.
                  ręka czwarta nie była natomiast w ten proces zaangażowana.
                  • mallina Re: trochę poprzynudzam.... 26.08.02, 16:16
                    intryguje mnie wiec pierwsza reka kol.janka!!!
                    smile)
                    • Gość: janek0 Re: trochę poprzynudzam.... (OT) IP: *.acn.waw.pl 26.08.02, 18:31
                      zaprzeczam abym twierdził, iż przysługuje mi
                      pierwszeństwo w posiadaniu rąk smile chodziło mi o,
                      przepraszam bardzo, fontes iuris cognoscendi 8^] (z
                      własnego doświadczenia pisze : najlepiej polegać na DzU,
                      a nie na kolegach)

                      a z tego co jasiek-bestia napisal, wynikalo, w konteksie
                      innych postow, ze :
                      1. sciaganie mp3 moze podlegac odpowiedzialnosci karnej
                      2. można zastrzec w umowie sposob wykorzystania utworu
                      przez odbiorcę.(hint: czym innym jest użytek prywatny, a
                      czym innym przeniesienie praw do utworu)

                      • Gość: mallina Re: trochę poprzynudzam.... (OT) IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 18:35
                        oj janku!!!
                        alez jasiek wlasnie opieral sie na wspomnianych dziennikach..prawo autorskie i
                        pokrewne...
                        wiem bo tez to znamsmile
                        a nawet jakbym nie znala to ufalabym ze jasiek wie co mowi bo jest wlasnie
                        kolega, ktory nigdy by kolezanki malliny w blad nie wprowadzalsmile))

                        pozdr.
                        • Gość: janek0 Re: trochę poprzynudzam.... (OT) IP: *.acn.waw.pl 26.08.02, 18:54
                          Gość portalu: mallina napisał(a):

                          > alez jasiek wlasnie opieral sie na wspomnianych
                          dziennikach..prawo autorskie i
                          > pokrewne...
                          > wiem bo tez to znamsmile
                          to ja już pozmywam... smile

                          > a nawet jakbym nie znala to ufalabym ze jasiek wie co
                          > mowi bo jest wlasnie
                          > kolega, ktory nigdy by kolezanki malliny w blad nie
                          > wprowadzalsmile))

                          smile) ups, nie wiedziałem że się wchrzaniam między wódkę a
                          zakąskę...
                          • Gość: mallina Re: trochę poprzynudzam.... (OT) IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 19:00

                            > to ja już pozmywam... smile

                            chetnie bym skorzystala z tej propozycji, pozniej proponowalabym pogawedke o
                            kodeksach, ustawach i innych tego typu ciekawych dokumencikachsmile
                            >
                            • Gość: janek0 Re: trochę poprzynudzam.... (OT) IP: *.acn.waw.pl 26.08.02, 19:08
                              Gość portalu: mallina napisał(a):

                              >
                              > > to ja już pozmywam... smile
                              >
                              > chetnie bym skorzystala z tej propozycji, pozniej
                              to taki rodzaj gry przedwstępnej ? wink
                              err, wstępnej.

                              >proponowalabym pogawedke o
                              >kodeksach, ustawach i innych tego typu ciekawych
                              >dokumencikachsmile
                              zawsze do usług.

                              • mallina Re: trochę poprzynudzam.... (OT) 26.08.02, 20:26
                                Gość portalu: janek0 napisał(a):

                                > Gość portalu: mallina napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > > to ja już pozmywam... smile
                                > >
                                > > chetnie bym skorzystala z tej propozycji, pozniej
                                > to taki rodzaj gry przedwstępnej ? wink
                                > err, wstępnej.
                                >
                                > >proponowalabym pogawedke o
                                > >kodeksach, ustawach i innych tego typu ciekawych
                                > >dokumencikachsmile
                                > zawsze do usług.
                                >
                                oj jak kolega ciekawie podzielil moj post..gratulujewink))))
                                • Gość: janek0 skandaliczny offtopic IP: *.acn.waw.pl 26.08.02, 22:11
                                  mallina napisała:

                                  > oj jak kolega ciekawie podzielil moj
                                  >post..gratulujewink))))
                                  to ty zaczęłaś... smile
                      • jasiek666 Re: trochę poprzynudzam.... (OT) 27.08.02, 09:38
                        Gość portalu: janek0 napisał(a):

                        > a z tego co jasiek-bestia napisal, wynikalo, w konteksie
                        > innych postow, ze :
                        > 1. sciaganie mp3 moze podlegac odpowiedzialnosci karnej
                        > 2. można zastrzec w umowie sposob wykorzystania utworu
                        > przez odbiorcę.(hint: czym innym jest użytek prywatny, a
                        > czym innym przeniesienie praw do utworu)
                        >

                        ad.1 jak to juz zostalo wczesniej powiedziane, ściaganie mp3 w celu ich
                        rozpowszechniania odpowiedzialności karnej podlega (co do czego obaj się
                        zgadzamy).
                        ad.2 upierałbym się jadnak przy tym, iz dopuszczalny zakres swobody umów z
                        art.353 1 KC pozwala na zawarcie tego rodzaju umowy, np. w zakresie utworów
                        zamieszczonych w sieci przed ich oficjalnym opublikowaniem.

                        pzdr.
                        jasiek
                        • Gość: janek0 Re: trochę poprzynudzam.... (OT) IP: *.acn.waw.pl 27.08.02, 10:01
                          jasiek666 napisał:


                          > ściaganie mp3 w celu ich
                          > rozpowszechniania odpowiedzialności karnej podlega (co
                          >do czego obaj się zgadzamy).

                          pewnie, ale TYLKO w takim przypadku. (nie wspominając już
                          o kwestiach dowodowych)(i o to "tylko" mi chodziło, wiem,
                          to upierdliwe)

                          > ad.2 upierałbym się jadnak przy tym, iz dopuszczalny
                          > zakres swobody umów z
                          > art.353 1 KC pozwala na zawarcie tego rodzaju umowy,
                          > np. w zakresie utworów
                          > zamieszczonych w sieci przed ich oficjalnym
                          > opublikowaniem.

                          a czy umieszczenie utworu w sieci nie jest publikacją ? smile
                          to tak jakbys nadal piosenkę przez radio z ostrzezeniem,
                          ze mozna sobie nagrac, ale sluchac tylko miedzy 15 a
                          15:15 w poniedziałki...
                          • jasiek666 Re: trochę poprzynudzam.... (OT) 27.08.02, 10:37
                            Gość portalu: janek0 napisał(a):

                            > jasiek666 napisał:
                            > > ad.2 upierałbym się jadnak przy tym, iz dopuszczalny
                            > > zakres swobody umów z
                            > > art.353 1 KC pozwala na zawarcie tego rodzaju umowy,
                            > > np. w zakresie utworów
                            > > zamieszczonych w sieci przed ich oficjalnym
                            > > opublikowaniem.
                            >
                            > a czy umieszczenie utworu w sieci nie jest publikacją ? smile
                            > to tak jakbys nadal piosenkę przez radio z ostrzezeniem,
                            > ze mozna sobie nagrac, ale sluchac tylko miedzy 15 a
                            > 15:15 w poniedziałki...

                            Utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został
                            udostępniony publicznie (art.6 pkt 3 Prawa autorskiego). W kwestii uznania
                            utworu za rozpowszechniony istotne znaczenie ma zatem element wolitywny w
                            postaci "zezwolenia twórcy". Jezeli z treści zamieszczonych na stronie www
                            wynika, iż intencją twórcy było udostępnienie utworu z pewnymi ograniczeniami,
                            oznacza to, iz twórca nie daje pełnego zezwolenia na jego publiczne
                            udostępnienie. Utwory zamieszczane w sieci przed premierą płyty, przy
                            zastrzezeniu korzystania z nich na okreśłonych warunkach można zatem uznać za
                            jeszcze nierozpowszechnione.
                            Ze względu na specyficzny charakter mozliwości stwarzanych przez internet i
                            zupełnie inną specyfikę radia nie porównywałbym nadań radiowych do zawartości
                            stron www.
                            pzdr.
                            • Gość: janek0 Re: trochę poprzynudzam.... (OT) IP: *.acn.waw.pl 27.08.02, 14:20
                              jasiek666 napisał:


                              > > > art.353 1 KC pozwala na zawarcie tego rodzaju
                              > > a czy umieszczenie utworu w sieci nie jest publikacją
                              > Utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za
                              > zezwoleniem twórcy został
                              > udostępniony publicznie (art.6 pkt 3 Prawa
                              >autorskiego). W kwestii uznania
                              > utworu za rozpowszechniony istotne znaczenie ma zatem
                              element wolitywny w
                              > postaci "zezwolenia twórcy". Jezeli z treści
                              zamieszczonych na stronie www
                              > wynika, iż intencją twórcy było udostępnienie utworu z
                              pewnymi ograniczeniami,

                              Bynajmniej. Przepis, który cytujesz mówi dwie rzeczy
                              1. Musi być zgoda autora na publiczne udostępnienie
                              2. Musi ono (udostępnienie) nastąpić

                              Natomiast nie ma mowy o tym, że można dowolnie definiować
                              pojęcie "udostępniania". W związku z tym, jak to
                              określasz, "element wolitywny", odnosi się do _faktu
                              zezwalania_ na publiczne udostępnianie a nie jego zakresu
                              . Ten przepis ma charakter ius cogens : w innym przypadku
                              pojęcie uzytku prywatnego (i t.p. wyjątków) nie miało by
                              żadnego sensu, bo można byłoby je dowolnie ograniczyć.

                              > oznacza to, iz twórca nie daje pełnego zezwolenia na
                              jego publiczne
                              > udostępnienie. Utwory zamieszczane w sieci przed
                              premierą płyty, przy
                              > zastrzezeniu korzystania z nich na okreśłonych
                              warunkach można zatem uznać za
                              > jeszcze nierozpowszechnione.
                              > Ze względu na specyficzny charakter mozliwości
                              stwarzanych przez internet i
                              > zupełnie inną specyfikę radia nie porównywałbym nadań
                              radiowych do zawartości

                              Warunek publiczego udostępnienia jest spełniany w obu
                              przypadkach, więc nie bardzo rozumiem jakie są
                              specyficzne cechy internetu w zakresie który nas interesuje ?

                              • jasiek666 PASS. 27.08.02, 15:03
                                Gość portalu: janek0 napisał(a):

                                > Natomiast nie ma mowy o tym, że można dowolnie definiować
                                > pojęcie "udostępniania". W związku z tym, jak to
                                > określasz, "element wolitywny", odnosi się do _faktu
                                > zezwalania_ na publiczne udostępnianie a nie jego zakresu


                                Zgadza się.
                                Przyznaję koledze rację.

                                pozdrawiam.
                                jasiek
                                • Gość: jamek0 Re: PASS. IP: *.acn.waw.pl 27.08.02, 15:26
                                  jasiek666 napisał:

                                  > Zgadza się.
                                  > Przyznaję koledze rację.
                                  Mój boże, jak bawię się w sieci różnego rodzaju od wielu
                                  lat, tak nie widziałem nigdy, żeby ktoś komuś przyznał
                                  rację =8-[ ]
                                  jestem w szoku
                                  • jasiek666 Re: PASS. 27.08.02, 15:37
                                    Gość portalu: jamek0 napisał(a):

                                    > jasiek666 napisał:
                                    >
                                    > > Zgadza się.
                                    > > Przyznaję koledze rację.
                                    > Mój boże, jak bawię się w sieci różnego rodzaju od wielu
                                    > lat, tak nie widziałem nigdy, żeby ktoś komuś przyznał
                                    > rację =8-[ ]
                                    > jestem w szoku

                                    na muzycznym forum gazety zdarza sie to nawet często.
                                    p.s.
                                    jezeli szok nie będzie ustępował, w obawie o stan twojego zdrowia mozemy jednak
                                    dyskusję kontynuować wink)))
                                    pozdro.
                                    • Gość: janek0 Re: PASS. EOT ? IP: *.acn.waw.pl 27.08.02, 19:33
                                      jasiek666 napisał:

                                      > jezeli szok nie będzie ustępował, w obawie o stan
                                      twojego > zdrowia mozemy jednak
                                      > dyskusję kontynuować wink)))
                                      > pozdro.
                                      spoko, postaram się być w przysłości kontrowersyjny i
                                      prowokujący smile
      • Gość: enemy Ja tez jestem piratem IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.02, 18:25
        w calym moim zyciu kupilem:
        2 oryginalne plyty CD. Ostatnia w 1994 - wtedy jeszcze nie bylo nagrywarek
        1 oryginalna gre komputerowa - Wing Commander III. wyszla na 4 plytach, a wtedy
        czysta plytka kosztowala chyba 15 DM, wiec nie oplacalo sie kopiowac.
        i to chyba na tyle. Jeszcze nie upadlem na glowe, zeby placic za cos co moge
        miec za darmo.
    • pawelgoly Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 26.08.02, 16:19
      Piractwem jest czerpanie korzyści materialnych z odtwarzania i kopioawnia
      utworów. Jeżeli nie mamy z tego pieniędzy to pzrestępstwa nie ma. A tym
      wszystkim, którzy tak chętnie przyznawali się do piractwa chciałbym
      przypomnieć, że fora internetowe są inwigilowane przez odpowiednie służby.
      Zwłaszcza po 11.09.2001 i choć na tym tle "kopiowanie" nie wygląda groźnie, to
      jakiś oficer chcąc się wykazać może wam narobić problemów.
      • mallina Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 26.08.02, 16:25
        eee tam..niby jak? z powodu tych kilku mp3 co sobie za dobrych czasow sciaglam
        z audiogalaxy..

        serdecznie zapraszam wiec sledczego do siebie i niech sobie szuka pirackich
        plyt..nawet mu kolacje zrobie jak cos znajdziesmile
        • Gość: As Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.08.02, 16:30
          mallina napisała:

          sciaglam


          ????
          ??
          • mallina Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 26.08.02, 16:46
            ściagnełamsmile))))))))))?


            • vulture Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 26.08.02, 18:56
              Pobrałaś.
              • Gość: mallina Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 18:57
                pewnie masz racjesmile
    • pippin Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 26.08.02, 16:38
      Jestem piratem.
      Jedyny sposób by poznać muzykę to słuchać. W sklepie się nie da, w radiu nic
      nie grają ciekawego, więc trzeba kopiować. Jak już coś polubię to kupię ale
      przy okazji przeceny, byle tanio, bo dziecka chcą jeść...

      (Jak Lars Urlich może narzekać, że z powodu mp3 nie może wyżywić rodziny, to co
      ja mam powiedzieć)

      Jeden z ostanich moich legali to Radiohead Amnesiac za 10 pln.
      • sensey Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 27.08.02, 13:58
        pippin napisał:

        > Jestem piratem.
        > Jedyny sposób by poznać muzykę to słuchać. W sklepie się nie da, w radiu nic
        > nie grają ciekawego, więc trzeba kopiować. Jak już coś polubię to kupię ale
        > przy okazji przeceny, byle tanio, bo dziecka chcą jeść...
        >
        > (Jak Lars Urlich może narzekać, że z powodu mp3 nie może wyżywić rodziny, to
        co
        > ja mam powiedzieć)
        > Jeden z ostanich moich legali to Radiohead Amnesiac za 10 pln.

        Osobiście nie znam człowieka, który mógłby powiedzieć, że _nigdy_ nie naruszył
        praw autorskich. Nagminnnie robi to większość, część świadomie, część to
        kryptopiraci. I nie mam tu na myśli wyłącznie muzyki ale również oprogramowanie
        i tradycyjne książki. Tu obowiązują podobne mechanizmy. Niby wszyscy wiedzą, że

        nie wolno ale ... Żeby zdobyć wykształcenie potrzeba mnóstwo pieniędzy, żeby
        słuchać tego co się lubi trzeba pieniędzy, żeby pójść na piwko również, a że
        droga na skróty jest dużo łatwiejsza, a czasem jedyna, to już ustawodawcy /
        korporacji /producenta nie interesuje. Chcesz mieć, wiedzieć, słuchać, umieć

        to płać i kropka. A jak nie stać cię to siedź w domu jak go masz i oglądaj
        brazylijskie seriale. Oczywiście nie zapominaj o abonamencie R-TV wink

        pozdr.
        WielkiBlat
        • pippin Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 27.08.02, 15:08
          sensey napisał:
          > droga na skróty jest dużo łatwiejsza, a czasem jedyna, to już ustawodawcy /
          > korporacji /producenta nie interesuje. Chcesz mieć, wiedzieć, słuchać, umieć
          > to płać i kropka. A jak nie stać cię to siedź w domu jak go masz i oglądaj
          > brazylijskie seriale. Oczywiście nie zapominaj o abonamencie R-TV wink

          A ja myślę, że nie należy penalizować kustomera. Otóż piracąc rozwijam swoje
          potrzeby konsumpcyjne w dziedzinie muzycznych nośników. To potwierdzają badania
          mówiące, że ludzkość słuchająca empetrójków więcej płyt kupuje.
          Ale wielcy fonografowie lansujący nam różne szakiry myślą tylko końcem nosa w
          porozumieniu z wężem w kieszeni i nie są wstanie tego skumać.
          • Gość: sensey Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.02, 18:33
            pippin napisał:

            > A ja myślę, że nie należy penalizować kustomera. Otóż piracąc rozwijam swoje
            > potrzeby konsumpcyjne w dziedzinie muzycznych nośników. To potwierdzają
            badania
            >
            > mówiące, że ludzkość słuchająca empetrójków więcej płyt kupuje.
            > Ale wielcy fonografowie lansujący nam różne szakiry myślą tylko końcem nosa w
            > porozumieniu z wężem w kieszeni i nie są wstanie tego skumać.

            Wydaje się, że producenci muzki/softu doskonale zdają sobie sprawę z zachowań
            konsumnetów oraz niemożności wyegzekwowania należnych im pieniędzy. Bo inna
            sprawa wiedzieć, że tracą, a inna ściągnąć należną im kasę. Taką politykę
            prowadzi np. Microsoft. Czyli wiedzą, że ich okradają ale

            przymykają na to oko bo stanowi to to element strategii sprzedażowej firmy.
            Podejrzewam, że problem tkwi nie w ustaleniu tożsamości użytkownika sieci a w
            określeniu szkodliwości jego poczynań. Np. jak ktoś ściągnie 4 utwory muzyczne
            to jaki sens jest wytaczać mu proces sądowy i go skazywać.

            Straty niewspółmierne do kosztów sądowych i szkodliwości czynu. Poza tym skoro
            ludzie działają niezgodnie z prawem to zawsze można kiedyś wyciągnąć takie
            żuczki. Teraz lamer a za 20 lat szef wielkiej firmy komputerowej wtedy będzie z
            czego ściągać smile wraz z odsetkami.

            WielkiBlat

            • pippin Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 30.08.02, 17:32
              Gość portalu: sensey napisał(a):
              > przymykają na to oko bo stanowi to to element strategii sprzedażowej firmy.
              > Podejrzewam, że problem tkwi nie w ustaleniu tożsamości użytkownika sieci a w
              > określeniu szkodliwości jego poczynań. Np. jak ktoś ściągnie 4 utwory muzyczne
              > to jaki sens jest wytaczać mu proces sądowy i go skazywać.

              Może jednak jest tak, że atak na konsumenta, z którego żyją, to byłaby dla nich masakra. Natychmiast organizacje konsumenckie zabrałyby im się do dup.
              Dlatego wolą oskarżać dostawców Internetu o przekazywanie danych (wśród których poppieprzają empetrójki). Tak sobie kiedyś gawędziliśmy i doszliśmy do wniosku, że powinni zacząć od oskarżenia Szefa. Bo przecież on zrobił Adama i Ewę, potem ich dzieci wymyśliły prąd, goście w ARPA połączyli kilka maszyn no i teraz komputery zarzynają im kwokę.

              smile
    • poliklinik Zlikwidować internet 27.08.02, 13:50
      Natychmiast.
      • pawelgoly Re: Zlikwidować internet 27.08.02, 13:54
        I zagonić wszystkich do studiowania katechizmu
        • poliklinik Zostań prezesem 27.08.02, 14:03
          wygraj skuter
          • pawelgoly Re: Zostań prezesem 27.08.02, 14:05
            poliklinik napisała:

            > wygraj skuter

            Forum "piłkarzyków" jest gdzie indziej!!!
    • Gość: wujtom Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.08.02, 20:57
      też jestem piratem i czuje się z tym bardzo dobrze i zaraz powiem dlaczego.
      nie rozumiem zupełnie czemu ludzie parający się tworzeniem muzyki mają mieć
      specjalny przywilej zarabiania na tym co robią gór pieniędzy, zbijania fortun,
      później przechlewania tych fortun i zarabiania kolejnych przy wydawaniu
      następnych płyt. gdzie jest napisane, że muzyka musi kosztowac tyle, żeby
      zarobili na niej krocie muzycy, wytwórnie płytowe i wszyscy po drodze. ja
      uważam, że muzyka powinna być tak samo powszechna, jak nie przymierzając
      służba zdrowia i muzycy mogą swobodnie zarabiać tyle, co lekarze, murarze,
      blacharze, czy ktokolwiek inny smile bez wydatków na promocję, bez opłacanie
      tłustych tyłków ludzi z wytwórni płytowych, wizyt u psychoanalityków i
      chirurgów plastycznych, itp. itd. piractwo tylko uzdrawia chorą sytuację,
      sprawiając, że muzyka staje się dobrem powszechnym, a wytwórnie płytowe padają
      na pysk. amen smile ciekaw jestem co o tym sądzicie smile. jeśli się mylę, to
      proszę, żeby ktoś mnie oświecił.
      • Gość: As Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 27.08.02, 21:37
        W Twojej propozycji są przebłyski słuszności, jednak jest ona zbyt radykalna by
        można ją było rozpatrywać powaznie.

        P.S.
        Sympatyzujesz może z jakimś ruchem lewackim?
        • pippin Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 30.08.02, 17:26
          Gość portalu: As napisał(a):
          > P.S.
          > Sympatyzujesz może z jakimś ruchem lewackim?

          Akurat z tą lewackością to kulą w płot. Jeśli chodzi o ceny płyt nie mamy do czynienia z ryniem w znaczeniu konkurecja, popyt, podaż. Raczej ze zmową producentów regulującą wysokość ceny nowego nośnika. Serio.

          Jakby to było takie proste, że kto chce tanich płyt, to lewak, to pewnie BMG ścigałoby się z Sony i w końcu nowa płyta Springsteena kosztowałaby te 15 zeta.
      • Gość: JA Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 23:09
        Gość portalu: wujtom napisał(a):

        > też jestem piratem i czuje się z tym bardzo dobrze i zaraz powiem dlaczego.
        > nie rozumiem zupełnie czemu ludzie parający się tworzeniem muzyki mają mieć
        > specjalny przywilej zarabiania na tym co robią gór pieniędzy, zbijania
        fortun,
        > później przechlewania tych fortun i zarabiania kolejnych przy wydawaniu
        > następnych płyt. gdzie jest napisane, że muzyka musi kosztowac tyle, żeby
        > zarobili na niej krocie muzycy, wytwórnie płytowe i wszyscy po drodze. ja
        > uważam, że muzyka powinna być tak samo powszechna, jak nie przymierzając
        > służba zdrowia i muzycy mogą swobodnie zarabiać tyle, co lekarze, murarze,
        > blacharze, czy ktokolwiek inny smile bez wydatków na promocję, bez opłacanie
        > tłustych tyłków ludzi z wytwórni płytowych, wizyt u psychoanalityków i
        > chirurgów plastycznych, itp. itd. piractwo tylko uzdrawia chorą sytuację,
        > sprawiając, że muzyka staje się dobrem powszechnym, a wytwórnie płytowe
        padają
        > na pysk. amen smile ciekaw jestem co o tym sądzicie smile. jeśli się mylę, to
        > proszę, żeby ktoś mnie oświecił.

        Gratuluje dobrego samopoczucia. Mam dla Ciebie propozycje. Napisz muzyke,
        slowa, wynajmij muzykow, studio, kup sprzet i nagraj plyte. Potem uczyn ja
        DOBREM POWSZECHNYM, zarob na wydanie nastepnej plyty jako lekarz, murarz czy
        blacharz, UCZYN JA DOBREM POWSZECHNYM itd.
        wez tylko pod uwage, ze faceci z tlustymi tylkami z wytworni wydaja ok. 30%
        cany plyty na to, abys sie matole w ogole dowiedzial, ze takie DOBRO POWSZECHNE
        istnieje.
        Mam kolejna propozycje - poniewaz konstruktorzy BMW i Mercow takze powinni
        zarabiac jako murarze, blacharze itd., to kradnij samochody i rozdawaj -
        prawdopodobnie powinny byc takze DOBREM POWSZECHNYM.

        jESTES ZLODZIEJEM I KRETYNEM C.B.D.U.
    • Gość: POLICJA Re: Jestem piratem, kto jeszcze? IP: 217.197.166.* 27.08.02, 22:56
      Jesteś aresztowany. Zgłoś się na komendę na ul. Grenadierów jak najszybciej.

      --------------------------
      Wirtualny Wydział Policji
      W-wa, ul. Grenadierów
      • Gość: 997 -- JESTEŚ ARESZTOWANY !!! IP: 217.197.166.* 27.08.02, 22:57
        Jesteś aresztowany. Zgłoś się na komendę na ul. Grenadierów jak najszybciej.

        --------------------------
        Wirtualny Wydział Policji
        W-wa, ul. Grenadierów
    • jakuza22 Re: Jestem piratem, kto jeszcze? 28.08.02, 12:18
      popieram.

      pozdrawiam jakuza
    • Gość: As Nietypowe ujęcie sprawy IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 29.08.02, 18:58
      A nie wydaje wam się, że gdyby płyty były tańsze to mniej byśmy je szanowali?
      Gdyby płyta kosztowała 15 zł zamiast 45 zł to na pewno traktował bym ją dużo
      gorzej, i podejrzewam że jej zywot także byłby krótszy.
      Jestem człowiekiem o ograniczonych możliwościach finansowych, i w związku z tym
      nie mogę sobie pozwolić na kupowanie płyt tak często jak bym chciał. Ale
      jednocześnie to powoduje, że "stuff" który nabywam nie jest przypadkowy, co by
      pewnie się zdarzało gdyby płyty kosztowały 15 zł.
      Wszystko ma swoje złe i dobre strony, tylko trzeba umieć to znaleźć.
      Ale dziś w modzie jest narzekanie, jakie te płyty są drogie.
      • vulture Re: Nietypowe ujęcie sprawy 29.08.02, 19:50
        Jak dla mnie nie ma różnicy czy kupię płytę za 60 czy za 15 zł, jeśli o sposób
        szanowania jej chodzi. Mi robi różnicę to, że jak kupię kiepską nową płytę
        (czasem się zdarzy, jak się ma za duże zaufanie do wykonawcy), bardziej się
        wkurzam wydaniem na nią 60 zł i wolałbym był wydać 4 razy mniej... hehe smile

        trochę okrężne to zdanie, ale chyba wiadomo o co chodzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka