Zgodnie z sugestią ruszamy forum raz jeszcze
Taka luźna myśl, akurat słucham tej płyty i patrzę sobie za okno jak wieje
wiatr, liście spadają z drzew i wiatr je gdzieś porywa. Ciemne chmury
kontrastują z czystym niebem, słońce już zachodzi, pięknie oświetla to
wszystko. I Tomorrow do tego świetnie pasuje. Ale czy October w ogóle to
płyta na polski październik? Na irlandzki może. Zawsze kojarzy mi się jednak
z polskim listopadem, z szarością, ciemnym i krótkim dniem, deszczem,
wiatrem, ogólnie złą pogodą. Z takim klimatem. Bo ma taki klimat. Czyli
October to płyta na november.
A Na grudzień? kiedy spadnie śnieg, jest zimno, cicho, wtedy War. Zawsze
słucham War jakoś w okolicach świąt, zawsze, ale to zawsze (jakiś spisek z ta
pogodą) jest taki dzień że między 15.00 a 16.00 zachodzi słońce, niebo jest
czyste i ma taki krwisto czerowny odcień. Juz conajmniej od 4 lat. New Year's
Day nigdy nie słucha mi się lepiej. Bo generalnie widzę wtedy obraz z tego
utworu za oknem

Cały ten album, od Sunday aż do '40' przy którym jest już
ciemno i pada śnieg, a w domu jest tak fajnie ciepło i spokojnie. Tak, więc
War to płyta zimowa.
A reszta? Jeszcze się zastanowie.
Właściwie wątek mógłby się nazywać "płyta na porę roku" albo jakoś podobnie.
Właściwie moglibyśmy o tym porozmawiać