Arvo Part mówisz .......
No dwie płyty to trochę mało chyba jestem Tabula Rasa

Pierwszą słuchałem ze względu na Keitha Jarretta ,którego zwyczajnie lubię,
drugą ze względu na chórki

)
Co do kierunku rozwoju muzyki poważnej to przypomniała mi się teoria św.
Franciszka wg której kierunek rozwoju determinowany jest przez dobra
materialne . Innymi słowy twórcy chcąc nie chcąc mają zwyczajny dryf na
kasę . Jako że od wieków powstawała na zamówienie mecenasów często kierunek
jej rozwoju kreowany był przez wrażliwość lub zachcianki zamawiających.
Obecnie odcięta od większości populacji , znów skazana jest na łaskę różnego
rodzaju fundacji i innych organizacji o dziwnych statutach i jeszcze
dziwniejszych listach członkowskich. Przechlapane.
Wytyczmy nowy kierunek :
1.Znjadujemy znudzoną milionerkę –ŹRÓDŁO pochodzenie fortuny – a kogo to
obchodzi – byle niewyczerpane.
2.Przekujemy ww ,że nasz cieknący kran to ŹRÓDŁO muzyki w czystej yeah formie
oraz jej przyszłość.
3.Znajdujemy szacowną instytucje - uniwerek ? -który za niewielką opłatą
obejmie nasze badanie patronatem .
4.Teraz mając zaplecze możemy spokojnie się opitalać ,wysyłając prośby o
kolejne czeki do kogo tam chcemy .
5.Oczywiście tam gdzie jest kasa pojawi się cała masa nierobów którzy licząc
na profity zrobią nam reklamę.
6.Teraz już z rozmachem wytyczamy nowy kierunek muzyczny, który swoje ŹRÓDŁO
ma w urządzeniach sanitarnych i oczywiście rozwija się pod prąd budząc
uznanie w kręgach w których uznanie budzić powinien.
(Swobodna transkrypcja teorii św.Franciszka a –wszelkie prawa autorskie
zastrzeżone)
(pisownia autora )
Pozdrawiam
Saluto