Frank

22.12.05, 22:41
Wczoraj (przepraszam za spóźnienie) minęła 65. rocznica urodzin Franka Zappy.
Zanim zacząłem słuchać jazzu, Franciszek był moim ulubionym artystą. Teraz
trochę go mniej u mnie, ale jest kilka płyt, do których wciąż wracam. Nagrał
kilka niezłych kawałków jazzowych, np. "King Kong" czy płyty "Waka-Jawaka"
i "Grand Wazoo". Czy myślicie, że jest wystarczająco jazzowy, by znaleźć się
na tym forum? Pozdrawiam, libl
    • jazzfoxy Re: Frank 23.12.05, 09:41
      Jak najbardziej! Ja tez go uwielbiam, do tego razem obchodzimy urodziny,
      tylko ja troszke mlodsza jestem od Frankasmile
      • dahomey Re: Frank 23.12.05, 10:44
        Frank Zappa tak od mniej więcej 12 lat urodziny obchodzi na innym świeciesad.
        • jazzfoxy Re: Frank 23.12.05, 11:03
          Zmarl 4 grudnia 1993.
          • libl Re: Frank 23.12.05, 20:40
            Pamiętam... I do tego choroba mało rockowa. W ogóle wyłamywał się ze schematu
            rockowca; żadnych narkotyków, jedna żona przez 25 lat, gromadka dzieci...
            Pamiętam taką scenę w jakimś filmie, gdy Frank kąpał jedną z pociech w zlewie w
            kuchni. Fajny był. I jeszcze jedno: hepi bersdej troszeczkę młodsza jazzfoxy smile
            • dahomey Re: Frank 23.12.05, 21:44
              W temacie Zappa osobiście najbardziej cenię płytę "Hot Rats" i z niej
              piosenkę "Willie the Pimp" ze śpiewającym Donem Von Vlietem vel Captainem
              Beefheartem. Jestem w tym odosobniony?
              • libl Re: Frank 23.12.05, 22:37
                Rewela, ale mam kilka jeszcze bardziej ulubionych: "Absolutely Free", "Grand
                Wazoo", "Apostrophe", a zwłaszcza "Burnt Weeny Sandwich". A Captain Beefheart
                to kolejny z moich ukochanych przedjazzowych artystów. Oi! coraz mniej jazzowo
                się robi smile
                • jazzpunk Re: Frank 23.12.05, 23:06
                  a ja myslalem ,ze chodzi o Franka Wrighta,ale na tym jazzowym forum chyba go
                  nikt nie zna.sad
                  • dahomey Re: Frank 23.12.05, 23:23
                    Niestety, płyty Franka Wrighta nie są powszechnie dostępne w tzw. dobrych
                    sklepach muzycznych. Stąd zapewne brak powszechnej znajomości Jego muzycznych
                    dokonańsad.
                    Pozdrawiam
                    • jan.kran Re: Frank 24.12.05, 15:57
                      Zappa byl bardzo jazzowy i powinien tu sie znalezc.
                      Na razie pisze w pospiechu na kolanie ale po Swietach udziele sie szerzej.
                      Slucham Jego muzyki ponad 30 lat i moim dzieciom przekazalam milosc do Franka.
                      Kransmile)))
            • jazzfoxy Re: Frank 27.12.05, 11:55
              libl napisał:

              > Pamiętam... I do tego choroba mało rockowa. W ogóle wyłamywał się ze schematu
              > rockowca; żadnych narkotyków, jedna żona przez 25 lat, gromadka dzieci...
              > Pamiętam taką scenę w jakimś filmie, gdy Frank kąpał jedną z pociech w zlewie
              w
              >
              > kuchni. Fajny był. I jeszcze jedno: hepi bersdej troszeczkę młodsza
              jazzfoxy smile

              dzieki Liblsmile
              Ciekawa jestem czy znasz jego ksiazke "Takiego mnie nie znacie" - lekko
              napisana i pelna smiesznych anegdot.
              Plyty, ktore zostaly wymienione, to tez moje ulubione. Pamietacie plyte
              "Yellow Shark" z muzyka symfoniczna? Wyszla tuz przed smiercia Zappy.
              • libl Re: Frank 27.12.05, 20:31
                Książkę mam, znam. Niektóre fragmenty wyczytane wielokrotnie, zwłaszcza z
                pierwszej części. Zawsze chętnie do niej wracam. Niestety "Yellow Shark"
                jeszcze nie słyszałem, ale to jest do nadrobienia. Idę nadrabiać...
                PS Do mnie przychodzi Gwiazdor (co będzie św. Mikołaj - 6 grudnia - dwa razy w
                roku z prezentami ganiał) smile))
    • brite ' Apostrophe forever! 31.12.05, 22:41
      Watch out where the Huskies go and don't you eat the yellow snow!
Pełna wersja