libl
22.12.05, 22:41
Wczoraj (przepraszam za spóźnienie) minęła 65. rocznica urodzin Franka Zappy.
Zanim zacząłem słuchać jazzu, Franciszek był moim ulubionym artystą. Teraz
trochę go mniej u mnie, ale jest kilka płyt, do których wciąż wracam. Nagrał
kilka niezłych kawałków jazzowych, np. "King Kong" czy płyty "Waka-Jawaka"
i "Grand Wazoo". Czy myślicie, że jest wystarczająco jazzowy, by znaleźć się
na tym forum? Pozdrawiam, libl