Gość: Argus
IP: *.cc.uni.torun.pl
27.10.02, 16:02
Malo bylo o tym zespole na forum(a moze wogole nic).A swego czasu(wiadomo lata 1967-1972)byla to grupa bardzo popularna.Za klasyke uwaza sie dzis ich pierwsze siedem plyt z czego najlepsze to "Days of a future passed"z niezapomnianym "Nights in White Satin" i "Seventh Sojourn" ktore stanowilo opus-magnum tego zespolu.Jest to ich najlepszy moim zdaniem album-bardzo rowny,zawierajacy przepiekne kompozycje.Basniowa aura,ktora zawsze spowijala ten zespol do dzis moze urzekac.I choc czasami panowie przesladzali swoje kompozycje-swoje niezapomniane miejsce w historii rocka maja od dawna.Z pojedynczych utworow najpiekniejszy to chyba "My song"o ktorym dawno temu G.Kszczotek pisal,ze to najpiekniejszy utwor swiata.Cos w tym moze i jest.Choc ten pan napisal tez kiedys,ze "Islands" z jednej z plyt wszechczasow King Crimson to najpieknieszy utwor swiata.Male rozdwojenie.Ale nic to.Ktos na forum pamieta ten zespol?????Pa,pa.