Gość: shadow IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 17:20 obaj sa geniuszami ! ktory z ich jest dla was bardziej wplywowy na nowe odmiany hip(trip) hopu? czy ktos posiada plyte Krusha z T.Kondo - Ki-oku ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gaspar Re: DJ Krush vs. DJ Shadow IP: *.opa-carbo.com.pl 03.11.02, 12:13 Gość portalu: shadow napisał(a): > obaj sa geniuszami ! ktory z ich jest dla was bardziej wplywowy na nowe > odmiany hip(trip) hopu? > czy ktos posiada plyte Krusha z T.Kondo - Ki-oku ? ad.1 zdecydowanie Dj Krush-za uniwersalność i ponadczasowość ad.2 posiadam tę płytę i inne w mp3 Pozdrawiam Gaspar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shadow Re: DJ Krush vs. DJ Shadow IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 16:41 Gość portalu: gaspar napisał(a): > Gość portalu: shadow napisał(a): > > > obaj sa geniuszami ! ktory z ich jest dla was bardziej wplywowy na nowe > > odmiany hip(trip) hopu? > > czy ktos posiada plyte Krusha z T.Kondo - Ki-oku ? > > ad.1 zdecydowanie Dj Krush-za uniwersalność i ponadczasowość > ad.2 posiadam tę płytę i inne w mp3 > > Pozdrawiam > Gaspar Gaspar czy moglibysmy pogadac mailami? w sprawie mp3 moj adres gutowsky@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
orety Re: DJ Krush vs. DJ Shadow 03.11.02, 21:30 Oj trudno powiedzieć, przecież obie płyty producenckie Szadoła bardzo się od siebie różnią... A Krasz? hm, jego muzyka jest rzeczywiście piękna. Śmiem jednak twierdzić, że to Dj Shadow wniósł więcej do hip hopu itp. Mimo, że brzmi czasem bardzo oldskulowo to jego płyty wydają mi się bardziej różnorodne, bogatsze w ekperymenty (chyba nawet jakiś z metalliki, na hiphopowym albumie!) i bardziej twórczo-eklektyczne od albumów Krusha (tych, które znam). Ale muzykę obu panów bardzo lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
buh Re: DJ Krush vs. DJ Shadow 03.11.02, 21:43 posiadam puyte z Toshinoti Kondo. Mistrzostwo. Ale wolę Shadowa. Odpowiedz Link Zgłoś
orety Re: DJ Krush vs. DJ Shadow 03.11.02, 21:51 aha, zapomniałem napisać, że mam Ki-oku na audio... Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: DJ Krush vs. DJ Shadow 05.11.02, 01:57 a DJ Spooky? dodajmy go i bedzie swieta trojca - trzy aspekty tej samej nadprzyrodzonosci, ktorych nie ma co porownywac, choc Krush z nich wszystkich bylby najmniej wysublimowana emanacja Kondo z Krushem przy Kondo z Bernocchi'm i Laswell'em wypada blado i ciezko ale plyta sama w sobie warta wielokrotnego przesluchania Odpowiedz Link Zgłoś