mulka 29.11.02, 12:09 Ja ostatnio ''Don Giovanniego'' Mozarta nagranie z Metropolitan z 1943 roku. Nazwiska wykonawcow chyba dzisiaj zupelnie zapomniane, ale opera zaspiewana niezle. I zywo reagujaca publicznosc..... m. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
draconessa Re: A co z operą ? Słuchacie ? :) 30.11.02, 12:51 Mulka, oczywiscie!!! Opera to moja wielka milosc, nawet papuga ma na imie Papageno ( jakie inne imie moze byc dla papugi?) Najwiecej wczesnych oper barokowych, wlasnie ciesze sie nagraniem " La Serva Padrona" Pergolesiego... Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: A co z operą ? Słuchacie ? :) 30.11.02, 17:23 draconessa napisała: > nawet papuga ma na imie Papageno ( jakie inne imie moze byc dla papugi?) Mój szynszyl ma na imię Luciano, a pies - Samson. Był jeszcze świń morski Mario (del Monaco), ale zmarło mu się... Pies śpiewa ze mną (od f dwukreślnego zaczyna mi wtórować) - i to wcale nie wyje, tylko czysto powtarza dźwięki! Przy arii Dalili jest wniebowzięty - po ostatnim "Sanson" śpiewa razem ze mną "J'ai t'aime"... Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: A co z operą ? Słuchacie ? :) 10.12.02, 09:24 Isis, witam. Moja jeszcze nie doszła do takiej wprawy - na razie - jak wspominałam śpiewa przy telefonie. Ale to tylko kwestia czasu - ostatnio jak ją torturowałam Schubertem to się tak dziwnie przyglądała. Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: A co z operą ? Słuchacie ? :) 11.12.02, 00:40 miriam_73 napisała: > Isis, witam. Hej, miło Cie tu spotkać )) > torturowałam Schubertem to się tak dziwnie przyglądała. Krystyna Szostek - Radkowa opowiada jak jej jamnik uwielbia pieśń "Na Anioł Pański" i że jadąc samochodem musi jej to ciągle śpiewać A w ogóle - psy lepiej reagują na wyższe głosy, dlatego mój zaczyna śpiewać dopiero powyżej f2. Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Aria z kurantem :) 13.01.03, 23:59 Jan Lechoń - "Aria z kurantem" Smutek taki mnie chwycił, że zda się, aż skomli, Ani przed kim się żalić, kto wie, kiedy minie, Gdybyż to można było usiąść przy kominie I czytać sobie stare wiersze Syrokomli! I marzyć, jakbyś pocztą wędrował podróżną, O owych lasach, rzekach, tych dworach, tym zdroju, I mysleć, że sa wszyscy w przyległym pokoju, Od których ciągle listów wyglądasz na prózno. Cóż znajdę, jeśli wyjde takiego wieczoru? Tu wszyscy przecież obcy, i każdy gdzieś śpieszy. Ach, żadna mnie muzyka dzisiaj nie pocieszy, Chyba "Aria z kurantem" ze "Strasznego Dworu". Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk Re: Aria z kurantem :) 30.04.03, 11:36 A ja ostatnio byłam na Rossinim (Podróż do Reims) i zakochałam się w Monice Cichockiej. Odpowiedz Link Zgłoś
vinyl_pl Re: A co z operą ? Słuchacie ? :) 05.05.03, 10:59 TAK! Don Giovanni! To jest To! Zwlaszcza scena komandora w filmie Formana.... Ale czy ktos z Was widzial inscenizacje Czarodziejskiego fletu Mozarta starszego Pana co sie zwie Jachim Freyer? www.forumopera.com/concerts/flute-strasbourg.htm Flet ktorego nie ma, samolot w finale, swiat zamkniety w dzieciecym pokoju......widzial to ktos z Was? Prawdziwa uczta. A poza tym mecze czasem sasiada Wagnerem , aria Hollendra a potem horem szwaczek.....i te szalejace morze.... Vinyl_pl www.fotocoto.koneser.pl/vinyl_pl Odpowiedz Link Zgłoś
kazisi Re: A co z operą ? Słuchacie ? :) 09.05.03, 15:51 a ja obsłuchuję pożyczony album z nagranym 40 lat temu "cyrulikiem sewilskim". moje uszy [zużyte lekko słuchaniem hard core'a] nie mogą doszukać się w tej płycie żadnych wad! upływ czasu nie ima się wielu antycznych nagrań. jeszcze wyraźniej dostrzec ten fakt można w jazzie. ale miało być o operze! przez dwie dekady świadomego słuchania muzyki ten rodzaj sztuki wywoływał we mnie wstręt podobny do tego, który odczuwam, słuchając country lub ich troje. ale niepostrzeżenie zaszła we mnie radykalna zmiana: oto bez opery żyć nie mogę;] wyciągam żonę na każde [rzadkie co prawda w naszej prowincjonalnej operze] przedstawienie. i bawię się setnie! a istne apogeum radości przeżywam podczas melodramatycznych zakończeń, jak choćby na "tosce". śmieję się wtedy do rozpuku, budząc zdziwienie klaszczącej publiczności. nie potrafią wzbudzić mego wzruszenia nawet najliryczniejsze arie, ale słucham ich nieraz z rozdziawionymi ustami. no i zacząłem wydawać krocie na płyty... pozdrawiam, kaz ps czerwiec będzie "klasa", jak mówią czesi: Wesele Figara, Księżniczka czardasza, Tosca, Norma! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: A co z operą ? S3uchacie ? :) 10.05.03, 11:32 Jeszcze kilka miesiecy temu nie cierpialam opery. Ale tak kocham Mozarta, ze sie po wielu latach przemoglam i posluchalam .Najpierw "Czarodziejskiego Fletu", bardzo mi pomogla znajomosc niemieckiego, bo wysluchalam po raz pierwszy z libretto w reku i jednak inaczej sie slucha znajac tresc. Na razie slucham tylko oper Mozarta, ale sie zastanawiam co by tak teraz innego posluchac. Wiem ,ze moj ukochany Ravel napisal jakas opere, musze poszukac. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: A co z operą ? S3uchacie ? :) 22.05.03, 00:49 jan.kran napisała: > Wiem ,ze moj ukochany Ravel napisal jakas opere, musze poszukac. Ravel napisał dwa utwory sceniczne, ale nie są to typowe opery: opera-balet "Dziecko i czary" (z rozbudowaną partią sopranu)i komedia muzyczna "Godzina hiszpańska". Odpowiedz Link Zgłoś