Dodaj do ulubionych

Nerwica natręctw

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 21:40
Kochani zasłuchani, czy Wy też tak macie - bo jak mnie coś na uszy padnie,
reszta przestaje istnieć. Niedawno chorowałam na The Fazz. Teraz w kółko
Zero7. Jejusiuuuuu!
Pozdrawiam bardzo!
Ps. A dzisiaj w sklepie ze świczkami zaraziłam sie Patrycją Barber. Kto mi
powie, jak się nazywa jej ostatnia płytka? To pytanie za 10 punktów!
Obserwuj wątek
    • ydorius Re: Nerwica natręctw 05.12.02, 21:44

      Oj, przechodziłem przez Zero7...
      I też mam tak, że jak mi coś padnie na uszy, to nie mogę się uwolnić...
      Ostatnio stale się dysturbuję, ale chyba o tym już pisałem smile))
      Jeśli klimaty Zero7, to może trochę bardziej w elektronicznym kierunku? Boards
      of Canada? Może Mogwai? Islandczycy (Sigur Rós i Mum)?
      Znaszli?

      A wspomnianej pani nic niestety nie wiem... Ale czego się spodziewać po kimś,
      kto stale ma disturbed dookoła... smile)

      modrzw,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: Centralka Re: Nerwica natręctw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 22:07
        ydorius napisał:

        >
        > Oj, przechodziłem przez Zero7...
        > I też mam tak, że jak mi coś padnie na uszy, to nie mogę się uwolnić...
        > Ostatnio stale się dysturbuję, ale chyba o tym już pisałem smile))
        > Jeśli klimaty Zero7, to może trochę bardziej w elektronicznym kierunku?
        Boards
        > of Canada? Może Mogwai? Islandczycy (Sigur Rós i Mum)?
        > Znaszli?
        >
        > A wspomnianej pani nic niestety nie wiem... Ale czego się spodziewać po
        kimś,
        > kto stale ma disturbed dookoła... smile)
        >
        > modrzw,
        > .y.
        >
        Drogi Igreku, dzięki za słowa zrozumienia. Mnie nic nie mówią nazwy, które
        byłeś łaskaw nadac, ale nic straconego. Jutro udam sie w kierunku Empiku i
        może wyszukam. Disturbed? A co to? Bum bum jest? Bo mnie rytmy bardzo a bardzo
        birą. A kiedyś, o dziwo, i rapek jakiś taki... jak to szło... gościu raz z
        Santaną... wiem! Everlast. O jejku, to też było fajne. No dobra, ale tumoroł
        może też spróbuję się podysturbować... Chocia... bo ja wiem, czy wolno mi
        zerówke zdradzić???
        Buziaki!
        Ps. Widzę, że Ty jesteś chory bardziej! Marna pociecha, ale zawsze cóś.
        • ydorius Re: Nerwica natręctw 05.12.02, 22:34

          Łoj.
          Disturbed to inny zupełnie klimat jest smile)) Może Cię o ścianę rzucić,
          zwłaszcza, gdy podejdziesz do słuchania bez jakiś stanów pośrednich...
          Z klimatycznego grania polecam (tym razem z tytułami)
          Mogwai: Rock Action
          Sigur Rós: Agaetis Byrjun (zakochaj się w Flugufrelsarinn albo vidar vel til
          loftharasa...)
          Mum: Finally we are no one (ale tylko dlatego, że "Yesterday was dramatic,
          today is OK" nie dostaniesz w Polsce)
          Boards of Canada: "Geogaddi" albo "Music has right to children"

          Hm, przeglądam sobie różne rzeczy i wychodzi mi na to, że możesz spróbować
          również:
          Massive Attack: Mezzanine
          Tricky: Maxinquaye
          Tarwater: Silur
          i, jeżeli jednak elektronicznoodjechane klimaty chwycą
          Lali Puna: Tridecoder (lepiej) lub Scary World Theory (gorzej)

          modrzew zimowy,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • Gość: Centralka Re: Nerwica natręctw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 22:40
            Dzięki, Panie Miękki! (to żart)
            Wszystko se wydrukowałam i zara lece, bom ciekawa (zara jutro).
            Odezwę się, jak mną o ścianę rzuci...
            Pozdrowionka!
            C.(A)
    • Gość: petrosus Re: Nerwica natręctw, czyli OCD IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.12.02, 13:56
      Nie powinno się uzywać już pojęcia nerwica natręctw. Teraz fachowo nazywa się
      to zespołem obsesyjno-kompulsywnym (obsesive-compulsion disorder, OCD).
      • gregkor Re: Nerwica natręctw, czyli OCD 06.12.02, 14:02
        Najnowsza płyta Patrici Barber - "Verse" jest rewelacyjna.
        Z nieodległych klimatów muzyki jazzowej polecam Kyoto Jazz Massive, Thievery
        Corporation, Headfunk, 9 Lazy 9, Dzichan and Kamien tyle chyba na początek
        wystarczy.

        miłego słuchania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka