homohedonistus
16.03.06, 23:18
z dzieciństwa pamiętam wszelkie wydawnictwa firmy Encore. Labirynt śmierci, Odkrywcy nowych światów, Ratuj swoje miasto, Bitwa na polach Pelennoru. Potem przyszedł czas Magii i Miecza. W końcu człowiek przestał się tym kompletnie interesować. Aż pewnego dnia wpadła mi w ręce gra Osadnicy z Catanu. Zasiadliśmy do niej w cztery osoby i zaczęliśmy grać. O 24 o mały włos a doszłoby do rękoczynów, gdy kumpel po raz kolejny postawił złodzieja na polu drugiego. O 1 w nocy byłem gotów zhandlować piwo za jedną glinę i dwa snopki. O 2 w nocy zabrakło alkoholu, ale i tak nikomu nie chciało się pójść do nocnego (gdybym nie był świadkiem, to bym nie uwierzył). Chwilę później już nikt nie chciał ze mną handlować, ale za to byłem monopolistą jeżeli chodzi o skały. Sesje zakończyliśmy o 6 nad ranem. W samą porę, bo już zacząłem rozmawiać z moimi kartami surowców. Serdecznie polecam. Gracie w jakieś inne planszówki?