od 11.00 do 13.00 w Dwójce transmisja
2,3,4 koncert Beethovena
potem od 16.30 - 1 i 5 koncert
niecodzienna sprawa trzeba przyznać
co myślicie o takich maratonach?
czy jest jakaś szansa na ciekawe granie czy to rodzaj cyrku
w którym pianista mysli bardziej nie o grze a o umiejetnym rozłozeniu
sił żeby nie pasc na klawiature w trakcie koncertu?

))
moze forumowi pianisci uswiadomiliby mi laikowi czy zagranie 5 konc.
Beethovena jednego dnia to rzeczywiscie jest takie wyzwanie jak ja mysle
co ciekawe Buchbinder da również koncert jutro (m.in war. Diabellego)
i pojutrze (kameralistyka) - no tytan pracy po prostu a przy tym dobry
pianista jak pamietam z Brahmsa z ubiegłej edycji Wielkanocnego