tylop
06.07.06, 13:30
Z owego forum dowiedziałam się, że jest nowy sklep flamenco - Duende. I
przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia co do tej firmy. Najpierw odkładali
codziennie dzień otwarcia - a może to takie zagranie marketingowe? nie wiem,
nie znam się na tym. Teraz jak już działa to nie mogę się połapać co i jak.
Sklep a nie mają żadnego kontaktu do siebie. Żeby coś zamówić to trzeba
wszystkie swoje dane im podać (czyżby łowcy danych...) a dopiero później może
coś się zdarzy - nie wiem ,nie ryzykuje. Pytania też nie można zadać np. o
kolor, jakość czy ilość bo komu? nie ma info!!! Dla mnie to troche jak słynne
firmy krzak...
I jeszcze ta nazwa. Przyznam, że na początku myślałam, że to sklep szkoły
Duende - aż wysłałam maila z zapytaniem, myśląc naiwnie, że tam uzyskam więcej
szczegółów - ale nie. Dla mnie to troche naciągane podbierać nazwy już
istniejące. Ja wiem, że jest wolny rynek ale.. Brak mi tu indywidualizmu!