sexilola_automatic 06.11.10, 18:56 Z czym się wam kojarzy ta data? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
johnny-kalesony Re: 7.08.1954 zagadka 06.11.10, 22:38 Według Wikipedii, Sühbaataryn Yanjmaa przywódca Mongolii, właśnie tego dnia oddał władzę nad krajem, jednak szczęśliwie nie zdołał zapanować nad światem. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
basilisque Re: 7.08.1954 zagadka 07.11.10, 15:03 ?? Może - zbudowano Pałac Kultury im. Jozefa Stalina? Odpowiedz Link Zgłoś
sexilola_automatic Re: 7.08.1954 zagadka 08.11.10, 11:43 Zagadka nie jest taka bardzo łatwa, ale znawcy pop-music powinni się domyślić. Dodam, że nie dotyczy innych zdarzeń historycznych poza historią muzyki rozrywkowej... Odpowiedz Link Zgłoś
basilisque Re: 7.08.1954 zagadka 09.11.10, 21:37 No idea! Na pewno nie urodził się wtedy ani nie umarł nikt znany (sprawdzałem). Jeśli chodzi o jakieś przełomowe fakty, to rock'n'roll - Bill Haley, Elvis Presley, Little Richard, Jerry Lee Lewis, Brenda Lee byli ździebko później, znowu Fats Domino, czy Chuck Berry - pojawili się wcześniej. Więc co? Odpowiedz Link Zgłoś
sexilola_automatic Re: 7.08.1954 zagadka 10.11.10, 21:38 basilisque napisał: > No idea! Na pewno nie urodził się wtedy ani nie umarł nikt znany (sprawdzałem). > Jeśli chodzi o jakieś przełomowe fakty, to rock'n'roll - Bill Haley, Elvis Pre > sley, Little Richard, Jerry Lee Lewis, Brenda Lee byli ździebko później, znowu > Fats Domino, czy Chuck Berry - pojawili się wcześniej. Więc co? Ciepło, ciepło... No, może ktoś zgadnie! Daję czas do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
krol-czy-krolik Re: 7.08.1954 zagadka 12.11.10, 13:50 sexilola_automatic napisała: > Z czym się wam kojarzy ta data? Ja wiem, ja wiem! Hipermocarstwo na Wschodzie odpaliło głowicę jądrową. A potem - napięcie coraz bardziej rosło i rosło... (to też jest showbusiness) Odpowiedz Link Zgłoś
sexilola_automatic Re: 7.08.1954 zagadka 14.11.10, 19:52 No dobra, widzę, że zagadka jednak za trudna, chociaż niektóre odpowiedzi były blisko. To data, kiedy na liście Billboard po raz pierwszy pojawił się Bill Haley ze swoimi kometami - nie, wcale nie z "Rock Around the Clock", ale: "Shake, Rattle and Roll", który to utwór tak naprawdę dał początek trwającej do dziś epoce rock'n'rolla. Pojawił się gdzieś w 4 dziesiątce i tam długo tkwił, powoli przesuwając się w górę listy. Ale nigdy nie osiągnął pierwszego miejsca! Dopiero "Zegarowy" w następnym roku przez parę tygodni był nr. 1. Data trochę zapomniana ale IMO bardziej przełomowa od np. pojawienia się Beatles i innych sensacji lat 60-tych! Odpowiedz Link Zgłoś
ilnyckyj Re: 7.08.1954 zagadka 15.11.10, 18:43 Tak myślałem, ale nie byłem do końca pewien Odpowiedz Link Zgłoś
basilisque Re: 7.08.1954 zagadka 21.11.10, 13:07 Ale tak prawdę powiedziawszy to przełom ów polegał na tym, że Bill Haley był biały, bo to samo przed nim już grali Chuck Berry czy Fats Domino. Odpowiedz Link Zgłoś
jo_ember Re: 7.08.1954 zagadka 24.11.10, 19:59 Ale tak naprawdę rock zaczął się wcześniej! W 1951 Jackie Brenston grał Rocket 88! Odpowiedz Link Zgłoś
natalia-ivanovna Re: 7.08.1954 zagadka 04.10.11, 21:52 Tu jest niestety pewien kontekst rasistowski (rock był "biały"), który przewrotnie - jak cały rock stał się anty-rasistowski Odpowiedz Link Zgłoś
krol-czy-krolik Re: 7.08.1954 zagadka 20.11.10, 11:27 Tak - to lubimy! W naszym bezdennym ignoranctwie nie wiedzielismy, że to TAKIE STARE: Ale oczywiście - dokopalismy się do Ju-Tuba. Słuchajcie póki wam nie zablokują Bill Haley i jego szalone komety Odpowiedz Link Zgłoś
essor Re: 7.08.1954 zagadka 01.07.12, 17:10 A ja myślałem, że chodzi o koniec wojny w Korei. Odpowiedz Link Zgłoś
dziwny_ten_swiat To nie Bill Haley 21.10.12, 11:11 Ale Big Joe Turner pierwszy grał Shake rattle and roll: youtu.be/g4qITjBeS9I I to w 1951 roku... Cóż, ale był czarny. Więc nie przeszedł do historii. Odpowiedz Link Zgłoś
ilnyckyj Re: To nie Bill Haley 24.10.12, 21:04 Zgadza się. No i miał rację Gomułka chwaląc jazz jako muzykę uciemiężonych amerykańskich murzynów. Odpowiedz Link Zgłoś
basilisque Re: 7.08.1954 zagadka 19.10.13, 22:09 Nie powiedziałbym, że to był przełom. Raczej pierwszy kamyczek coraz potężniejszej lawiny która swoje apogeum miała w II poł. lat 60. Więc jako start procesu - wart odnotowania i może upamiętnienia (w przyszłym roku minie 60 lat!) Odpowiedz Link Zgłoś