Dodaj do ulubionych

Muzyka na kaca

IP: 80.48.141.* 13.02.03, 13:03
"Szalenie delikatny jestem na kacu.To stan w którym byle reklama zmusza do
płaczu."- zwierza się Marcin Świetlicki w jednym z jego utworów.
A Kac-temat znany prawie wszystkim... Są rózne odmiany kaca-tak jak rózne są
odmiany muzyki... Stan zawieszenia,szalonej delikatności jak u
Świetlickiego,tudzież częstego odwiedzania ubikacji...Co wtedy posłuchać?Jaka
muzyka najlepiej wchodzi w tym stanie?
Ja gustuję wtedy w płytach Świetlików właśnie.Muzyka poważna też wtedy brzmi
jak nigdy.Najpiękniejsze przesłuchanie "Wish you were here" Pink Floyd miałem
właśnie na ogromnym kacu i muzyka płynęła wtedy jak alkohol dzień wcześniej :-
)
Pozdrawiam.
p.s.Akurat teraz nie mam kaca,ale kto wie co będzie w sobotę...
Obserwuj wątek
    • miecio4 Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 13:06
      Na PRAWDZIWYM kacu nie da sie niczego słuchać.
      Mozecie mi zaufać.
      • Gość: Argus Re: Muzyka na kaca IP: 80.48.141.* 13.02.03, 13:10
        A ja ci mówię,że się da i też możesz mi zaufać...
        • miecio4 Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 13:19
          No to mysle ze Ty miałes kacyka a nie KACA.
          Bo wtedy każdy dźwięk (nawet bzyczenie muchy i opadające krople z
          nieszczelnego kranu) brzmi jakby ktos robił Ci całe kule z półkul mózgowych w
          głowie.
          • Gość: Argus Re: Muzyka na kaca IP: 80.48.141.* 13.02.03, 13:28
            miecio4 napisał:

            > No to mysle ze Ty miałes kacyka a nie KACA.
            > Bo wtedy każdy dźwięk (nawet bzyczenie muchy i opadające krople z
            > nieszczelnego kranu) brzmi jakby ktos robił Ci całe kule z półkul mózgowych
            w
            > głowie.

            Właśnie na potężnym kacu percepcja jest szalenie wyostrzona i niektóre dźwięki
            brzmią jeszcze wyraźniej niż zazwyczaj...Zazwyczaj miewam kace a nie kacyki-
            widocznie inaczej je przeżywam niż ty.
            • miecio4 Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 13:35
              Jesli nie leżysz godzinami nieruchomo na łóżku wpatrując sie w sufit to z
              pewnościa inaczej przezywasz.
              • Gość: Argus Re: Muzyka na kaca IP: 80.48.141.* 13.02.03, 13:38
                miecio4 napisał:

                > Jesli nie leżysz godzinami nieruchomo na łóżku wpatrując sie w sufit to z
                > pewnościa inaczej przezywasz.

                Właśnie dokładnie tak jak ty-z tą różnicą,że leci wtedy muzyka- która nie
                przelatuje obok mnie-tylko trafia do mózgu bardzo mocno.
        • gregkor Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 13:19
          Gość portalu: Argus napisał(a):

          > A ja ci mówię,że się da i też możesz mi zaufać...

          A ja jak mam kaca to mi wszystko jedno....byle nie zagłośno......

          pozdr
      • Gość: KRISTOF Re: Muzyka na kaca IP: 212.191.66.* 14.02.03, 12:20
        miecio4 napisał:

        > Na PRAWDZIWYM kacu nie da sie niczego słuchać.
        > Mozecie mi zaufać.

        Podzielam opinię. Na prawdziwym kacu boli każdy dźwięk, mało - każdy szmer. Jak
        to powiedział Roger Taylor z grupy Queen, na kacu boli nawet własne imię.
    • munky Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 14:27
      tu musze sie zgodzić z mieciem, na kacu nie wolno niczego słuchać
      kiedyś opadałem na kacu w obcym domu i sobie wlączyłem płytę relaksacyjną,
      takie tam szum morza, spacer chrząszcza itd. i tak mnie znowu to zmęczyło że
      musiałem znowu zajrzeć do butelki......
      • gregkor Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 14:29
        munky napisał:

        > tu musze sie zgodzić z mieciem, na kacu nie wolno niczego słuchać
        > kiedyś opadałem na kacu w obcym domu i sobie wlączyłem płytę relaksacyjną,
        > takie tam szum morza, spacer chrząszcza itd. i tak mnie znowu to zmęczyło że
        > musiałem znowu zajrzeć do butelki......


        No i prawidłowa reakcja..
    • mallina Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 18:43
      a ja nigdy nie mam kaca!!
      smile)

      ale czasem boli mnie glowa: i przyznaje racje mieciowi i munky'mu najlepsza
      muzyka jest wowczas cisza, kazdy dzwiek wowczas rani...chociaz ja z zasady caly
      dzien i noc czegos slucham
    • Gość: dekris Re: Muzyka na kaca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 21:52
      Slipknot.

      Kiedys sobie puscilem. Zebrala sie we mnie zlosc i kac zaczal ustepowac.
      Wspomoglem sie jeszcze paroma srodkami leczniczymi i szybko minelo.

      pzdr,
    • vulture Re: Muzyka na kaca 13.02.03, 23:09
      Nie miałem nigdy kaca, więc nie wiem, jak to jest... chociaż za kołnierz nie
      wylewam.
    • vesuvio Re: Muzyka na kaca 14.02.03, 01:20
      cisza...


      najgorsze są odgłosy kosiarki, dochodzce zza okna w ciepły sobotni poranek...
      • Gość: ajka Re: Muzyka na kaca IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.02.03, 20:15
        Dzisiejsza odmiana kaca byla u mnie z tych ciezszych, dobrze dzialaly ciche
        dzwieki Cocteau Twins. ;>
    • piowiec Re: Muzyka na kaca 14.02.03, 21:53
      Reign In Blood - Slayer'a
    • szuus Re: Muzyka na kaca 15.02.03, 00:50
      W takich chwilach nawet szept ukochany ranismile
      • Gość: ML Re: Muzyka na kaca IP: 62.29.232.* 15.02.03, 01:23
        Czy WY mieliście kiedyś kaca???? Ale takiego prawdziwego??? Przecież wtedy
        nawet pierdniecie muchy rozpier.... głowe!!!! Ja takiego bede mial jutrosmile
        NARA!!!!!! mielgo kacowania!!!
    • Gość: Hollow Re: Muzyka na kaca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.03, 08:53
      Ja nie miewam tak ostrych kaców - organizm przyzwyczajony smile. Nie lubię
      siedzieć w zupełnej ciszy, więc puszczam sobie jakąś płytę Tricky'ego, lub
      ostatnio internetowe radio KPLU 88,5 FM z jazzem . Ewentualnie coś tam cicho w
      telewizorze sobie leci.
      Oczywiście podstawa słuchania na kacu to, żeby nie było zbyt głośno smile
    • h8red Vader 15.02.03, 09:03
      Ostatnio sobie zapuscilem z samego rana. Hmmm... nie
      powiem, ze to byl najlepszy pomysl ale troszke jakby bylo
      mi lepiej... jak juz sie plyta skonczyla smile))
    • surfik Re: Muzyka na kaca 15.02.03, 11:38
      Mój przepis na kaca: całkowita cisza, pełne zaciemnienie, sok pomarańczowy
      (żadnych świństw gazowanych) i sen, baaaardzo długi sen.
      Żadnych dźwięków!
      • dixit Re: Muzyka na kaca 15.02.03, 21:43
        Jesli kac jest umiarkowany to "Ten" Pearl Jamu. Obowiazkowo zaczynam wtedy od
        utworu "Black" (czyli spokojnie), potem jest "Jeremy" i juz zaczynam byc zwykle
        na chodzie. W przypadku kaca mocniejszego bardzo kojaco dziala "Solitude
        Standing" Susanne Vegi. Rzadko mam kaca, po ktorym jedyna dopuszczalna muzyka
        jest Everything But the Girl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka