Dodaj do ulubionych

Perahia & St. Martin in Warsaw

27.02.03, 08:36
Drodzy forumowicze!

czy ktoś może się miłosiernie podzielić wrażeniami z wczorajszego koncertu w
FN? spędziłam sporo czasu w kolejce po wejściówki - bez powodzenia -
skończyło się na wieczorze ze słuchawkami na uszach w domu.
jak było?

sarna
Obserwuj wątek
    • otto_1 Re: Perahia & St. Martin in Warsaw 27.02.03, 16:29
      W pierwszej części był Kwartet Es Beethovena, w wersji na orkiestrę, Perahia
      dyrygował. Cudowne brzmienie smyczków, nienaganna precyzja - słuchało sie z
      przyjemnoćią, choc pzyznaję, że pózny Beethoven to chyba dla mnie trochę za
      mądry.

      Po przerwie V Brandeburski - ja jestem już przyzwyczajony do instr. dawnych,
      które tworzą dużo radosnego zgiełku, podczas gdy Akademicy stworzyli raczej
      pastelową ścianę dźwięku. Ale soliści - bez zarzutu, a kadencja Perahii -
      miodzio.

      Mozart zagrany pięknie, choć tu przeszkadzało mi brzmienie fortepianu,
      odwróconego tyłem i bez klapy. Dźwięk gdzieś uciekał pod sufit.
      • sarn Re: Perahia & St. Martin in Warsaw 27.02.03, 19:01
        czyli... nie ma czego żałować?
        • otto_1 Re: Perahia & St. Martin in Warsaw 27.02.03, 23:20
          No niee, bez przesady. Można załowac cudownej gry Perahii w Mozarcie, dźwięki
          wprawdzie umykały, ale można sobie było dośpiewac wyobraznią, zresztą
          podejrzewam, że w innym punckie sali mogło być zupełnie inaczej, FN jest dość
          kapryśna akustycznie. No i sam fakt usłyszenia i zobaczenia żywej legendy.
          Perahia robił wrażenie zmęczonego, ale kiedy tylko zaczynał grać lub dyrygować,
          bez reszty angażował się w muzykę. I ten jego taniec przy Mozarcie - dyrygował
          od fortepianu, siedząc tyłem do sali i w niektórych momentach wyglądało to,
          jakby tańczył na siedząco.
          • visitor Re: Perahia & St. Martin in Warsaw 28.02.03, 21:29
            A jak wam podobały sie bisy?
            • otto_1 Re: Perahia & St. Martin in Warsaw 02.03.03, 16:58
              Pierwszy OK, choć też musiałem się trochę domyslać co, i jak jest grane. Ale
              Nokturn nie bardzo - wydawal się jakiś taki wystukany.
    • zamek Re: Perahia & St. Martin in Warsaw 02.03.03, 23:28
      Cholewa, nawet byłem wtę środę w Warszawie! :[ Ale
      musiałem właśnie ustawiać stoisko na Salonie Edukacyjnym
      i "samo gęste" przepłynęło mi koło nosa. Całe szczęście,
      że słyszałem Perahię, jak był poprzednio w Warszawie smile
    • kanarek2 Re: Perahia & St. Martin in Warsaw 05.03.03, 22:59
      Trochę nie na temat, przepraszam sarno.

      Otto, piszesz, że FN jest dość kapryśna akustycznie. Otóż mam wrażenie, że
      to zależy po części od frekwencji. Pusta sala - świetnie. Tak było np na Forum
      Lutosławskiego, i kwartet Dafo i warszawscy filharmonicy pod Witem brzmieli
      barwnie i precyzyjnie, zaś podczas koncertów przy pełnej sali miewasz papkę
      zamiast dzwięku.

      Jednakże konkluzja, iż należy chodzić jedynie na złe (hmm, niepopularne)
      koncerty, jest nieprawomocna. Innymi słowy, zazdroszę St. Martin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka