cze67
06.05.03, 10:58
No cóż, może to mój ostatni wątek na tym forum, ale niech tam... Otóż wczoraj
miałem okazję przesłuchać po raz pierwszy w życiu w całości (wcześniej tylko
we fragmentach) słynną płytę Radiohead O.K. Computer.
Słucham, słucham, słucham... I...I nic. To ma być płyta, niemalże ikona lat
90. XX wieku??? Ba, przez niektórych uważana na najlepszą płytę XX wieku!???
To pitu, pitu? Nie usłyszałem tam żadnej interesującej melodii, żadna piosenk
mnie nie porwała, utwory zlewają się w jedną nudną, wlokącą się całość.
Ogromne rozczarowanie. Ledwo dotrwałem do końca. Nie mogę uwierzyć. Przecież
to jest bezbarwne, beznadziejne!!!
PS. To jest wątek na poważnie.