Dodaj do ulubionych

Ringo Starr "Ringorama", wyd. Koch Records 2003

15.05.03, 10:56
Autor napisał:
Ringo nie śpiewał zbyt wielu piosenek, ale jeśli już tak się
działo, to były to wielkie przeboje jak "Yellow Submarine" czy
"A Little Help From My Friends".

Ja:
Może się czepiam, ale wymienione piosenki były JEDYNYMI
przebojami Beatlesów śpiewanymi przez Ringo. Żadna inna piosenka
w jego wykonaniu nie doczekała się tego zaszczytu.

Autor: Zanim The Beatles rozpadło się Starr zdążył nagrać dwie
płyty solowe, później nagrał jeszcze kilka następnych,
występując gościnnie m.in. na albumach George Harrisona i Paula
McCartneya.

Ja: Beatlesi de facto rozpadli się ZANIM Ringo nagrał
jakąkolwiek płytę. Wprawdzie pierwszy jego album ukazał się
PRZED ostatnią płytą Beatlesów, ale zespół faktycznie już wtedy
nie istniał.
Wypadałoby jeszcze dodać, że Ringo były JEDYNYM z Beatlesów,
który brał udział w nagraniu płyt WSZYSTKICH pozostałych
kolegów. Wystarczyło do Harrisona i McCartneya dodać Lennona i
wszystko byłoby O.K.

Tyle gwoli wyjaśnień.
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Ringo Starr 16.05.03, 15:54
      A w ogóle - co to za recenzja płyty, gdzie trzy czwarte to
      historia artysty, a o muzyce, która się na krążku znalazła
      dowiadujemy się z ostatniego (baaardzo ogólnikowego i w sumie
      nicniemówiącego) zdania!
    • Gość: MaKsIk Re: Ringo Starr IP: 195.94.206.* 17.05.03, 08:13
      cze67 napisał:

      > Autor napisał:
      > Ringo nie śpiewał zbyt wielu piosenek, ale jeśli już tak się
      > działo, to były to wielkie przeboje jak "Yellow Submarine" czy
      > "A Little Help From My Friends".
      >
      > Ja:
      > Może się czepiam, ale wymienione piosenki były JEDYNYMI
      > przebojami Beatlesów śpiewanymi przez Ringo. Żadna inna
      piosenka
      > w jego wykonaniu nie doczekała się tego zaszczytu.
      >
      > Autor: Zanim The Beatles rozpadło się Starr zdążył nagrać dwie
      > płyty solowe, później nagrał jeszcze kilka następnych,
      > występując gościnnie m.in. na albumach George Harrisona i
      Paula
      > McCartneya.
      >
      > Ja: Beatlesi de facto rozpadli się ZANIM Ringo nagrał
      > jakąkolwiek płytę. Wprawdzie pierwszy jego album ukazał się
      > PRZED ostatnią płytą Beatlesów, ale zespół faktycznie już
      wtedy
      > nie istniał.
      > Wypadałoby jeszcze dodać, że Ringo były JEDYNYM z Beatlesów,
      > który brał udział w nagraniu płyt WSZYSTKICH pozostałych
      > kolegów. Wystarczyło do Harrisona i McCartneya dodać Lennona i
      > wszystko byłoby O.K.
      >
      > Tyle gwoli wyjaśnień.

      przeczytałem ostatnio parę recenzji w portalu i muszę
      stwierdzić, że ich autorzy z równie kiepskim efektem mogliby Ci
      panowie wziąć się za politykę w tym kraju, tylko o ile w muzyce
      z całą pewnością ich orientacja bardzo się gryzie z twórczością
      recenzowanych płyt, co może nawet do nich zniechęcić, tak w
      polityce (naszego kraju) z taką orientacją (kiczu i chłamu)
      odnieśli niewątpliwie sukces.

      rada:
      Panowie!!!
      Weźcie się za obieranie ziemniaków, a nie za kulturę.
    • Gość: PlasticSoulman Re: Ringo Starr IP: *.pl / 192.168.1.* 27.08.03, 22:15
      nie stroi mi dzisiaj nastrój mój.przepisałem sobie ringoramę i
      jest ok, tyle radości ile jest na tej płycie wystarczy na
      rozpędzenie ,każdego gównianego samopoczucia i syfiastej pogody
      razem wziętych. płyta zawiera 2 covery utworów mccartneya:"Back
      in the USSR" i "Let me in" dostępne dla wyszlifowanych uszu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka