Dodaj do ulubionych

Kawały ala ZZ Top:)

    • h8red Re: Kawały ala ZZ Top:) 26.06.03, 08:53
      Niedzwiedz spotyka jeza, ktory cos tam sobie je:
      -Co jeszs?
      Na co jez:
      -Co niedzwiedz?
      Niedzwiedz troszku speszony odzszedl na bok. Przemyslal
      sprawe i zagail raz jeszcze:
      -Co jesz, jezyku?
      _Co niedzwiedz, misiu?
      • foxy21 Re: Kawały ala ZZ Top:) 26.06.03, 10:33
        Wiecie dlaczego modelki myja zeby tylko raz w tygodniu?

        smile
        Bo stomatolodzy zalecaja mycie zebow po kazdym posilkusmile
        • jp29 Re: Kawały ala ZZ Top:) 26.06.03, 16:02
          a może ten > > Leci rosyjski batalion do Czeczenii, dowodzacy general mowi:
          Panow
          > > za kazda przyniesiona glowe czeczenska place pol litra
          wodki.
          > > Samolot wyladowal , drzwi ledwie się otworzyly, zolnierze
          jeden przez
          > > drugiego szybko wybiegli, po czym po kilku minutach kazdy
          przybiega z
          > > kilkoma glowami w rekach, pod pachami, gdziekolwiek. Widzac
          to general
          > > przerazony krzyczy:
          > > - K...wa coscie narobili, przeczez to tylko miedzyladowanie
          w Kijowie...
    • jp29 Re: Kawały ala ZZ Top:) 26.06.03, 16:06
      no to się rozkręciłam -
      Przychodzi blondynka do apteki:
      - Poproszę test ciążowy.
      Farmacełtka po chwili przychodzi z pudełeczkiem.
      A blondynka na to:
      - A trudne są pytania ??

    • jp29 Re: Kawały ala ZZ Top:) 26.06.03, 16:07
      a ten jak za starych dobrych czsów PRL-
      Gosc zamawia zurek, bigos i dwie bulki. - Panie starszy - krzyczy do
      kelnera - przeciez te bulki sa mokre! - Co ja na to poradze. Gdy czlowiek
      niesie w jednej rece talerz z zupa, w drugiej rece talerz z bigosem, a bulki
      pod pachami to ma prawo sie pocic!

    • jp29 Re: Kawały ala ZZ Top:) 26.06.03, 16:08
      a ten to jest cooool-
      Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do
      atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej
      łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek
      wtedy ten z miską mówi:
      - Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.

    • aric Re: Kawały ala ZZ Top:) 25.07.03, 14:20
      Siedzi sobie dwóch Etiopczyków i jeden zwymiotował, a drugi na to:
      - Ej, weż nie szpanuj, dobra??
    • aric Re: Kawały ala ZZ Top:) 28.07.03, 09:17
      Był sobie rolnik, który pojechał na targ zakupic krowę, nie był to bogaty
      rolnik i nie stac było go na żadną z krów, które były wystawione do sprzedaży.
      Każda kosztowała miedzy 3 a 3.5 tyś złotych a rolnik miał tylko 1.5 tys. I tak
      sobie chodził i szukał, aż nadle zobaczył krowe, która kosztowała 1.3 tyś.
      Patrzy, normalna krowa, dorodna zadbana. Pyta więc sprzedawce, czy wszystko
      jest z krowa w porzadku. Okazuje się że ta. Więc dlaczego jest taka tania?? Bo
      to krowa kielecka (Mes, bez obrazysmile.
      Jeszcze chwile pogadali i rolnik zabrał krowę, jednak dośc sceptyczny był co do
      jej mozliwości. Jednak po kilku tygodniach stwierdził, że zrobił interes życia.
      Krowa dawała duzo mleka, była okazdem zdrowia. Więc rolnik zapragną rozmnożyć
      to cudo. Sprowadził dorodnego byka i dopuscił do krowy. Jednakże gdy tylko byk
      chciał krowę pokryc, ona robiła uniki, to siadała, to w lewo to w prawo, nijak
      nie chcą byka dopuscic. Rolnik pomyslał, że cos nie tak jest z bykiem, ale po
      sprowadzeniu innego, sytuacja się powtórzyła. No cóz, trudno, postanowił dać
      sobie spoków, może to nieodpowiedni czas.
      Po jakimś czasie rolnik zachorował i udał się do najbliższego lekarza, który
      okazał się ginekologiem. Lekarz go zbadał, przepisał lekarswa. Rolnik natomiast
      korzystając z okazji zrelacjonował mu problem, który ma z krową. Po chwili
      lekarz się zadumał i zapytał:
      - Czy aby nie jest to krowa kielecka??
      Zdziwiony rolnik przytaknął i zapytał również:
      - A skąd pan wie??
      - Bo moja żona pochodzi z Kielc.
      • mesmeredia ... 28.07.03, 10:03
        uroczyście i przy świadkach się na Ciebie obrażam
        wink
        I.
        • aric hihi 28.07.03, 10:04
          No cóż.smile
          Napisałem bez urazy, ale jak tak to trudno.smile)
    • mesmeredia Re: Kawały ala ZZ Top:) 28.07.03, 15:01
      Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Opla. Od razu jej uwagę
      przyciągnela piękna, czarna, błyszcząca Omega. Wśród szumu klimatyzacji i
      kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i
      nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie
      dotknęła, nagle...niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd ! Wyraźnie
      zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś
      tego nie usłyszał! Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stał
      sprzedawca.
      - W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
      Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
      - Ile kosztuje ten samochód?
      - Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z
      pewnością się pani zesra...
      I.
      • aric :)))))))))) 28.07.03, 15:04
        Po 25 latach jezdzenia Harleyem facet doszedl do wniosku, ze zobaczyl juz kawal
        swiata i uznal, ze czas osiasc gdzies na stale. Kupil wiec kawalek ziemi w
        Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko mozliwe. Z listonoszem
        widzial sie raz na tydzien, a po zakupy jezdzil raz na miesiac. Poza tym byla
        tylko natura i on. Po mniej wiecej pól roku takiego zycia slyszy stukanie do
        drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
        - Czesc! - mówi tubylec - Jestem Enoch, twój sasiad, mieszkajacy jakies cztery
        mile w tamtym kierunku. Za jakies dwa dni, wieczorem, urzadzam male przyjecie.
        Mialbys ochote przyjsc?
        - Jasne, po pól roku na tym odludziu, bedzie fajnie.
        Enoch pozegnal sie i juz mial isc, ale odwraca sie i mówi:
        - Sluchaj, jestes tu nowy, wiec chyba powinienem cie ostrzec, ze bedziemy tam
        ostro pili.
        - Nie ma problemu, 25 lat jezdzilem Harleyem. Mysle, ze dam sobie rade.
        Enoch juz ma odchodzic, ale jeszcze odwraca sie i mówi:
        - Powinienem cie tez ostrzec, ze nie bylo jeszcze imprezy bez bijatyki.
        - Z dwudziestopiecioletnim doswiadczeniem jako motocyklista mysle, ze dam sobie
        rade.
        Enoch odwraca sie i juz ma isc, ale przypomina sobie jeszcze cos i mówi:
        - Musze ci tez powiedziec, ze te przyjecia to istna orgia seksu. Widzialem juz
        tam rzeczy, o których ci sie nawet nie snilo.
        - Po 25 latach jezdzenia Harleyem i pól roku na tym odludziu jestem wiecej niz
        gotów, zwlaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomne. Jak powinienem sie
        ubrac na to przyjecie?
        - Ubierz sie jak chcesz. I tak bedziemy tylko my dwaj.
    • mesmeredia Jeszcze jeden 28.07.03, 15:16
      Instrukcja "Jak korzystać z prysznica"
      Wersja dla kobiet:
      1. Zdejmij ubranie i ułóż je w koszu na ubrania podzielonym na sekcje dla
      tkanin jasnych i ciemnych
      2. Idź do łazienki w długim szlafroku. Jeżeli po drodze spotkasz męża, zakryj
      wszelkie odsłonięte części ciała
      3. Spójrz na swoje ciało w lustrze - zanotuj w pamięci, aby robić więcej
      przysiadów
      4. Wejdź pod prysznic. Użyj ściereczki do twarzy, ściereczki do ramion,
      ściereczki do nóg, dużej gabki, szerokiej gabki i pumeksu
      5. Umyj włosy raz, używając szamponu ogórkowo-szałwiowego z 43 witaminami
      6. Umyj włosy jeszcze raz żeby na pewno były czyste
      7. Nałóż na włosy odżywkę grejpfrutowo-miętowa z dodatkiem naturalnego olejku z
      awokado. Pozostaw na włosach przez 15 minut
      8. Umyj twarz szorujac ja preparatem z miażdżonych moreli, aż będzie czerwona
      9. Umyj resztę ciała mydełkiem imbirowym
      10. Spłucz odżywkę z włosów
      11. Wydepiluj pachy i nogi
      12. Zakręć prysznic
      13. Wytrzyj wszystkie zachlapane powierzchnie w prysznicu. Jeżeli zauważysz
      grzyb - spryskaj powierzchnię odpowiednim preparatem
      14. Wyjdź spod prysznica. Osusz się ręcznikiem o rozmiarach małego państwa.
      Owiń włosy superchłonnym ręcznikiem
      15. Przejrzyj całe swoje ciało w poszukiwaniu ewentualnych włosków, pryszczyków
      itp.
      16. Wróć do sypialni w długim szlafroku i ręczniku na głowie
      17. Jeżeli po drodze spotkasz męża, zakryj wszelkie odsłonięte części ciała

      Instrukcja dla mężczyzn
      1. Zdejmij ubranie siedzac na krawędzi łóżka i zostaw je na bezładnym stosie
      2. Pójdź nago do łazienki. Jeżeli po drodze spotkasz żonę, pomachaj interesem w
      jej stronę wydając przy tym dźwięk "łuu- łuu"
      3. Obejrzyj się w lustrze. Obejrzyj swój interes i podrap się po tyłku
      4. Wejdź pod prysznic
      5. Umyj się pod pachami
      6. Wysmarkaj nos w dłonie i pozwól wodzie je opłukać
      7. Wydawaj pierdzace dźwięki (prawdziwe albo udawane) i śmiej się słyszac jak
      głośno brzmia pod prysznicem
      8. Większość czasu spędź myjac części prywatne i okolice
      9. Umyj tyłek, zostawiajac włosy z tyłka przyklejone do mydła
      10. Natrzyj włosy szamponem
      11. Zrób sobie irokeza z włosów natartych szamponem
      12. Odlej się
      13. Spłucz się i wyjdź spod prysznica
      14. Częściowo wyschnij. Nie zauważ wody na podłodze, która nalała
      się tam, bo zasłona prysznica wisiała poza wanienką przez cały czas
      15. Znowu obejrzyj interes
      16. Pozostaw odsłoniętą zasłonę prysznica, mokrą ścierkę na podłodze i włączone
      światło
      17. Wróć do sypialni owinięty ręcznikiem wokół pasa. Jeżeli zobaczysz po drodze
      żonę, ściagnij ręcznik, pomachaj interesem i znów wydaj dźwięk "łuu-łuu"
      18. Rzuć mokry ręcznik na łóżko.
      I.
      • homohedonistus Re: Jeszcze jeden 28.07.03, 15:26
        Po przeczytaniu instrukcji dla mężczyzn stwierdzam, że sporo tracę nie mając żony.
        • mesmeredia Re: Jeszcze jeden 28.07.03, 16:16
          homohedonistus napisał:

          > Po przeczytaniu instrukcji dla mężczyzn stwierdzam, że sporo tracę nie mając
          żo
          > ny.

          Nie każdy może robić "łuu-łuu" smile
          I.
          Pardon, ale miałam wielgą burzę i co chwila mnie rozłączało.
          • homohedonistus Re: Jeszcze jeden 28.07.03, 16:24
            mesmeredia napisała:

            > Nie każdy może robić "łuu-łuu" smile


            Ja na szczęście mogę. Jednak przy lustrze to nie to samo. Pora wreszcie dorosnąć i postarać się o żonę.
            • mesmeredia No patrz 28.07.03, 16:30
              a ja żony mieć nie mogę, ba, nawet machać nie miałabym za bardzo jak
              (przynajmniej w partiach takowych). Poczułam się dyskryminowana sad O widoku w
              lustrze nawet nie wspomnę.
              I.
              • homohedonistus No cóż... 28.07.03, 17:42
                nie można mieć wszystkiego...ale należy próbować.
                • gregkor Re: Chyba niezły..... 15.10.03, 12:40
                  Niewidomy myje tarkę do warzyw i mówi:
                  - Jak żyję, to takich bzdur jeszcze nie czytałem...
                  • aric Niezłe odświeżenie:) 15.10.03, 12:47
                    Pewien dżentelmen odwiedził seksuologa i prosi go o radę w
                    następującej sprawie:
                    - Od 7 miesięcy moja małżonka straciła zupełnie zainteresowanie do
                    seksu ze mną... co mam robić?
                    - Drogi panie, najlepszym rozwiązaniem będzie, gdy pańska małżonka
                    mnie odwiedzi, proszę ją skłonić do wizyty u mnie.
                    Po kilku dniach małżonka przychodzi do seksuologa i w końcu wyznaje
                    prawdę:
                    - Panie doktorze, od 7 miesięcy mam świetnie płatną pracę i aby się
                    nie spóźnić, muszę się codziennie w ostatniej chwili decydować na
                    taksówkę. Gdy dojeżdżam do celu, stwierdzam, że nie mam pieniędzy i wtedy
                    taksówkarz mówi: Droga Pani albo zaraz dzwonię po policję albo... no wie
                    Pani.... No i muszę z nim na szybko zrobić numerek a to z kolei powoduje, że
                    się spóźniam do pracy a wtedy mój szef mówi: Droga Pani albo wpiszę Pani zaraz
                    naganę za to ciągłe spóźnianie albo... no wie pani...., No i z nim też numerek,
                    czasem dwa. To powoduje, że wychodzę późno do domu i aby zdążyć mojemu mężowi
                    przygotować na czas obiad muszę wziąć taxi i historia się znowu powtarza....
                    Tak więc sam pan rozumie, że nie mam już ochoty na seks z mężem prawda??
                    - Oczywiście proszę Pani- potwierdza doktor - i moja rada jest taka:
                    ALBO OPOWIEM TO WSZYSTKO PANI MĘŻOWI ALBO.... NO WIE PANI......
                    • gregkor Re: Niezłe odświeżenie:) 15.10.03, 12:48
                      Pani mówi do Jasia:
                      -Jasiu do tablicy!
                      -Spierdalaj!
                      -Co powiedziałeś?
                      -Spierdalaj!
                      -Do dyrektora!
                      -Nie pójdę do niego bo mu śmierdzą nogi.
                      -Ach ty gówniarzu!
                      Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora
                      -Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spierdalała
                      a o panu ze śmierdzą panu nogi!
                      -Ach ty szczeniaku - dyrektor wkurzony- Dawaj numer do ojca! -Nie dam -Dawaj
                      Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni - odzywa się
                      automatyczna sekretarka: "Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić
                      wiadomość".. . Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią,
                      wreszcie nauczycielka pyta: -No i co robimy panie dyrektorze? -Ja idę umyć nogi
                      a pani niech spierdala.
    • gregkor Re: Kawały ala ZZ Top:) 28.10.03, 12:11
      > > >Jedzie Arab na wielbladzie juz trzeci dzien, obok niego ledwo biegnie
      > > > >zona, widac ze juz nie daje rady.
      > > > >W pewnym momenci Arab zatrzymuje sie i mowi do zony:
      > > > >- wracaj do domu i przynies flamaster
      > > > >Zona patrzy na niego zdumiona, no ale przeciez nie zaprotestuje...
      > > Minelo
      > > > ɲ dni zona, ledwo rusza nogami, skarajnie wycienczona wraca z
      > > flamastrem.
      > > > >Podaje go mezowi, na co on:
      > > > >-Namaluj mi na plecach szachownice!
      > > > >Zona patrzy na niego jak na wariata, ale bez szemrania wykonala
      > > polecenie.
      > > > >Gdy juz skonczyla maz do niej:
      > > > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- > >- >
      > > >- > >- > >- A teraz podrap mnie w C4
      • gaspar4 Re: Kawały ala ZZ Top:) 29.10.03, 14:31
        U jednego muzyka była ostra impreza - parapetówka.
        Nazajutrz kolega, które nie był na imprezie pyta:
        -No i jak ?
        -Super, słuchaj jakie Zenek ma mieszkanie, okna, drzwi,
        dywany - kurcze, nawet sedes ma złoty
        -Eeeno, nie chrzań - jak to złoty
        -No mówię Ci, chcesz to idziemy do niego i ci pokażę
        Poszli. Dzwonią do drzwi - otwiera żona.
        -Dzień dobry, jest Zenek ?
        -śpi
        -bo ja chciałem tylko koledze pokazać ten złoty sedes...
        -Zeneeeek, wstaaawaj, przyszedł ten co Ci wczoraj nasrał do waltorni
        • h8red Re: Kawały ala ZZ Top:) 29.10.03, 20:10
          Przychodzi dresiarz do fryzjera:
          - Niech mnie pan króyko opierdoli.
          - Ty chuju.
    • homohedonistus Re: Kawały ala ZZ Top:) 30.10.03, 15:05
      - Mamusiu, mogę zjeść to ciasteczko, które leży na stole?
      - Tak synku, weź je sobie
      - Mamusiu, ale ja nie mam rączek
      - Nie ma rączek nie ma ciasteczka
    • gregkor Re: Kawały ala ZZ Top:) 03.11.03, 11:14
      Trzech gosci obserwuje dom. W pewnym momencie do domu wchodza dwie osoby. Za
      pól godziny wychodza trzy.
      Biolog mówi:
      - Rozmnozyli sie.
      - Nie, to blad pomiaru - stwierdza fizyk.
      - Jak do srodka wejdzie jeszcze jedna osoba, to dom bedzie pusty... - mówi
      matematyk.
    • aric a oto: 03.11.03, 11:19
      Kontynuacja cytatów ze znanej i lubianej stacji Radiowej. Po tej porcji zapewne
      znowu przybędzie im fanatycznych słuchaczy. I czyż to nie jest najlepszy i
      najtańszy sposób na skuteczną reklamę? A inne rozgłośnie się męczą -
      billboardy, reklama w TV, a tu wystarczy mieć dobry program z udziałem
      słuchaczy... wink

      Telefon do RM: – Od trzech miesięcy słucham wyłącznie Radia Maryja. Wyrzuciłem
      telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł
      zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę
      wolnym człowiekiem.

      ¤ ¤ ¤

      Ekspert RM: – Muzyka techno w takim samym, a może nawet większym stopniu co
      narkotyki, uzależnia. Wywołuje bowiem w organizmie podobne reakcje chemiczne.
      Prowadzi też do rozwiązłości seksualnej.

      ¤ ¤ ¤

      Słuchaczka: – Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja.
      o. Jerzy: – To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?

      ¤ ¤ ¤

      o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
      – Podchodzi do mnie taka mała dziewczynka... no może miała z dziesięć lat i
      opowiada, że na początku wakacji przyszli do niej do domu koledzy i koleżanki i
      zaproponowali: założymy bandę. I założyli... podwórkowe kółko różańcowe. Takie
      wspaniałe dziecko...

      ¤ ¤ ¤

      telefon do RM: – Od kilku lat postanowiłam walczyć z tymi wstrętnymi
      wulgaryzmami w języku polskim. Na przykład idę przez park i słyszę, jak młodzi
      ludzie – tacy po trzynaście, czternaście lat – co drugie słowo tylko kurwa i
      kurwa. No to podchodzę do nich i mówię: „Ja wam, gówniarze jedni, zaraz nogi z
      dupy powyrywam”. I wie ksiądz, że to skutkuje...

      ¤ ¤ ¤

      Słuchaczka: – Skąd się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem właśnie
      takiego pochodzenia...
      o. Jacek: – Współczujemy pani wszyscy...

      ¤ ¤ ¤

      transmisja mszy z udziałem ojca Rydzyka:
      – Ile tu dzieci koło mnie! A tu taka mała dziewczynka... Ile masz lat? No co,
      nie umiesz mówić? Ile masz lat? Nie powiesz księdzu? No, ile masz lat? Głupie
      jakieś to dziecko, czy co?

      ¤ ¤ ¤

      Słuchacz: – Postanowiłem w następnych wyborach głosować na Platformę
      Obywatelską.
      o. Rydzyk: – No to pan cierpi na schizofrenię. Trzeba się przebadać, a ja pana
      na razie wyłączam.

      ¤ ¤ ¤

      o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
      – Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A
      niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie gadają... mogę na
      krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu Maryja?

      ¤ ¤ ¤

      Słuchacz: – Ja już pięć godzin do was dzwonię i dopiero teraz się dodzwoniłem.
      Chciałbym zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez przerwy na tych Żydów
      nadajecie...
      o. Rydzyk: – No to niech pan sobie następne pięć godzin jeszcze do nas podzwoni.

      ¤ ¤ ¤

      Słuchaczka: – Ja mieszkam w Żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek tego
      Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu: diabelstwo. Tam piwo
      leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi się... no nie wiem, jak to
      powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się.
      o. Jacek: – No, teraz to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga. Trzeba było
      powiedzieć: uprawiają deprawację.

      ¤ ¤ ¤

      fragmenty bezpośredniej relacji z Przystanku Woodstock:
      Jest nas tu na Przystanku Jezus bardzo dużo... bardzo dużo katolickiej,
      pięknej, wspaniałej młodzieży. Rozglądam się i widzę coś około pięćset osób. A
      dookoła tłum... ze dwieście tysięcy młodych ludzi w rękach szatana.

      Widziałem dziewczyny, nagie dziewczyny z kartkami: „Oddam się za pięć złotych”.
      Mój Boże... Jak one siebie cenią... za pięć złotych... To jest chyba jakaś
      gorsza kategoria ludzi.

      Tu są tysiące smutnej, bardzo smutnej młodzieży. I oni wszyscy się śmieją.

      ¤ ¤ ¤

      Ekspert RM: – Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób. Na przykład można
      postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia.

      ¤ ¤ ¤

      Słuchaczka: – Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i wszystkim
      mówię, że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka.
      o. Jacek: – No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być ryzykowne...

      ¤ ¤ ¤

      Młoda słuchaczka RM:
      – Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł pijany tatuś
      i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia położyła na nim obrazek z Panem
      Jezusem. Od tego czasu już nigdy nie widziałam pijanego tatusia.
      o. Jacek: – Przestał pić?
      Młoda słuchaczka RM:
      – Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął.

      ¤ ¤ ¤

      o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
      – Mam właśnie w ręku program SLD. Nie wiem, czy ja te ręce potem domyję...

      ¤ ¤ ¤

      dobranocka w RM:
      – Masz na imię Wojtuś? Jak pięknie i bardzo ładnie zaśpiewałeś piosenkę, więc
      mamy dla ciebie nagrodę. Mam w ręku kasetę o podwórkowych kółkach różańcowych.
      Chcesz taką kasetę?
      – Nie!

      ¤ ¤ ¤

      Słuchaczka: – Mąż sprzedał dosłownie wszystko z domu na wódkę. Ale jak chciał
      już sprzedać radio, na którym słucham Radia Maryja, to się zdenerwowałam.

      ¤ ¤ ¤

      Słuchaczka: – Tadeusz? Dzień dobry. To ja – Maria...
      o. Rydzyk: – Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam żadnej Marii... To
      znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie zadzwoniła...
    • mesmeredia Re: Kawały ala ZZ Top:) 29.12.03, 20:49
      During an english class, the teacher says to the students :
      "Now, you have to make a sentence which contains the three words "green, pink
      and yellow".
      The Italian was the fastest:
      I wake up in the morning. I see the yellow sun and the green grass and I think
      to myself, I hope it will be a pink day."
      The Spanish was next:
      "I wake up in the morning. I eat a yellow banana, a green avocado and in the
      evening I watch the pink panther on TV."
      Last (and lost!) was the French:
      "I wake up in ze morning, I hear ze phone "green... green...", I pink up ze
      phone and I say "Yellow?"..
      I.
    • mallina Re: Kawały ala ZZ Top:) 29.12.03, 21:56
      Przychodzi babcia do księdza i mówi:
      - Ojcze, mam problem - mam dwie papugi, dwie samiczki, które strasznie
      bluźnią. Co robić?
      - A jak bluźnią?
      - Ciągle skrzeczą 'cześć, jesteśmy dziwki, chcecie się zabawić?'
      - Hmm, droga córko, ja mam dwa samce, które całymi dniami modlą się
      i czytają pismo święte - zamknijmy je razem, na pewno twoje się
      nawrócą.
      I tak też zrobili. Umieścili wszystkie cztery papugi w jednej klatce.
      Samiczki odezwały się:
      - Cześć, jesteśmy dziwki, chcecie się zabawić?
      Jeden z samców podniósł łepek znad biblii i mówi do drugiego:
      - Bracie, wypierdol tę książkę, nasze modły zostały wysłuchane!

      _______________________________________
      tak niewiele w życiu pragnę
      tak niewiele w życiu chcę
      chciałbym wypić trochę piwa
      a po kilku odlać się...
      ja nie wierzę w to co widzę
      to co słyszę wqrwia mnie
      chcę spokojnie wypić piwo
      tylko tego teraz chcę...
      tak niewiele mnie obchodzi
      dużo więcej w dupie mam
      chciałbym wypić trochę piwa
      i czasami chcę byc sam...
      (jest tez wersja bardziej hardcorowa tej piosenki)
    • mallina troche obrzydliwy;-) 02.01.04, 23:43
      Dwoch gosci idzie droga i patrza - gowno lezy
      - Wiesz co - mowi jeden - Zaloze sie z Toba o stowe ze zjem to gowno.
      - Dobra!
      Facet zdjadl , drugi dal mu stowe.
      Ida ida patrza - drugie gowno
      - Sluchaj - mowi ten co przegral - Ja sie tez zaloze o stowe ze zjem to
      gowno
      - Nie ma sprawy
      Zalozyli sie, facet zjadl i ten pierwszy dal stowe drugiemu.
      Ida ida, nagle jeden z nich mowi w zamysleniu:
      - wiesz co? cos mam wrazenie zesmy sie za darmo tego gowna najedli
    • mallina Re: Kawały ala ZZ Top:) 02.01.04, 23:54
      Ida dwie blondynki ulica i jedna mowi do drugiej:
      - Czy to nie Twoj szef stoi z kwiatami po drugiej stronie?
      na co druga: - taa! pewnie znowu bedzie chcial zebym mu dupy dala
      - a co? wazonow nie macie?



      Chlopiec pisze do Sw.Mikolaja:
      - Przyslij mi braciczka!
      Sw.Mikolaj odpisuje:
      - Przyslij mi mamusie!
    • mallina Re: Kawały ala ZZ Top:) 03.01.04, 13:12

      Kobita budzi się rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w
      bok wymęczonego imprezą męża:
      - Wiesz kochanie... jaka ja już jestem stara! Twarz mam całą
      pomarszczoną, biust obwisły, oczy sine i podkrążone, fałdy na
      brzuchu, grube nogi i tłuste ramiona... Kochanie! Proszę cię,
      powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej poczuła w nowym roku...
      - Eee... no... za to wzrok masz jak najbardziej w porządku..


      Co kazdy facet chcialby uslyszec od zony?

      1. Kochany, jesteś pewien, że wypiłeś już wystarczająco dużo ?
      2. Jak cudownie puszczasz bąki. Zrób to jeszcze raz dla mnie.
      3. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago.
      4. Wyskoczę pomalować płot w ogródku.
      5. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie ?
      6. Tak mnie podniecasz, kiedy jesteś pijany !
      7. Oczywiście kochanie, za rok też będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź
      obejrzeć mecz z kolegami.
      8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować ? Lepiej
      naucz się grać w pokera.
      9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła nową minispódniczkę. Musisz
      to zobaczyć.
      10. Nie i jeszcze raz nie ! Ja wezmę samochód i wymienię olej !
      11. Kochany, co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy
      skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy ?
      12. Zapisałam się na jogę, aby wypróbować wszystkie pozycje z kamasutry.
    • mallina piosenka troche tylko alkoholowa;-) 05.01.04, 19:08
      "Poprzez wicher i słotę,
      Przez bezkresną dal śnieżną,
      Poprzez żar i spiekotę,
      Przez pustynię bezbrzeżną,
      Poprzez kry, poprzez lody,
      Przez odwieczne zmarzliny,
      Poprzez bagna i wody,
      Nieprzebyte gęstwiny
      Poprzez leśne dąbrowy,
      Poprzez stepy i knieje,
      Poprzez mroczne parowy,
      W których nigdy nie dnieje
      I gdzie płoszą się sowy,
      Gdy złe jęknie lub strzyga,
      A dźwięk słysząc takowy,
      Serce w trwodze zastyga
      Nie zrażony ciemnością,
      Którą mrozi głusz dzika,
      Sam na sam z samotności,
      Co do szpiku przenika,
      Pełen hartu i woli,
      Podpierając sam siebie,
      Mając zamiast busoli
      Krzyż Południa na niebie,
      Pokonując złe żądze,
      Wietrząc wrogów w krąg wielu,
      Ufny, iż nie zabłądzą
      Idź naprzód, do celu.
      Drogi mej nie wytyczyły
      Ni głos werbla, ni cytra,
      Idę póki starczy siły...
      Idę po pół litra."
    • mallina pilkarski 05.01.04, 22:34
      Lata 80. Po przegranym meczu reprezentacji Polski z Luksemburgiem 0:3,
      polscy piłkarze boją się opuszczać swoje domy. Obawa przed gniewem
      kibiców jest olbrzymia. Zdenerwowany Boniek rozmawia przez telefon z
      Szarmachem:
      - Andrzej, co mam zrobić? Żona kazała mi zrobić zakupy, a ja boję się
      wyjść z doimu.
      - Przebierz się za kogoś.
      Boniek przebrał się za zakonnicę i poszedł na zakupy. W pewenej chwili w
      sklepie słyszy za sobą:
      - Siostro Boniek! Siostro Boniek!
      Przerażony Boniek ucieka w drugi koniec sklepu, ale tu też słyszy:
      - Siostro Boniek! Siostro Boniek!
      Boniek znów nogi za pas, chowa się za regałami sklepowymi, a tu znowu:
      - Siostro Boniek! Siostro Boniek!
      Boniek nie wytrzymuje, odwraca się...
      - Siostro Boniek! To ja, siostra Żmuda...
    • mallina Re: Kawały ala ZZ Top:) 06.01.04, 20:45
      do slepego dzokeja podchodzi szef i pyta :
      - chcesz wystartowac w jutrzejszym konkursie ?
      - nie widze przeszkód


      dzieciak płoszy gołębie:
      - Spierdalajcie, spierdalajcie...
      Na to staruszek:
      - Chłopczyku, nie wypada tak brzydko mówić! Wystarczy przecież
      powiedzieć: A sio, a sio... Widzisz, jak spierdalają!


      Pewna para postanowila sie pobrac. Na wesele zamowili kapele - pieciu muzykow.
      Nadszedl czas
      wesela, kapela przyjechala - czterech perkusistow i skrzypek. Palkerzy
      rozkladaja swoje
      zestawy, jeden wiekszy od drugiego, skrzypek wyciaga swoj instrument i
      zaczynaja grac. W
      polowie imprezy pan mlody podchodzi i mowi do nich:
      - Panowie, ja wam nie zaplace, nikt sie dobrze nie bawi. Powiem wam wprost,
      chujowy sklad
      macie!
      Na to jeden perkusista do drugiego:
      - Kurwa, po chuj bralismy tego skrzypka


      Ateista umarl. Porządny byl czlowiek, ale umarl i bylo to dla niego bardzo
      traumatyczne przezycie. Tym bardziej, ze zupelnie nieoczekiwanie znalazl
      sie w piekle. Przywital go Diabel. Ateista poczul sie nieswojo, ale Diabel byl
      bardzo konkretny: o, widze, ze pan u nas nowy... To ja moze oprowadze, tu
      jest panski apartament - Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie
      urzadzone, lozko wodne, baldachimy, lazienka ogromna, bidety, klimaty...
      Diabel dalej ciagnie: jesli pan jest zmeczony i chce odpoczac, to proszę
      sie nie krepowac, jesli Pan jednak sobie zyczy, to oprowadze Pana dalej.
      Ida, a widoki przed nimi bardzo intrygujace, dyskretny luksus, przyjemna
      muzyka, piekne kobiety, tu ktos maluje obrazy, tam ktos cwiczy gimnastyke,
      przeszli kolo olimpijskiego basenu, silowni, dalej restauracje, drink
      bary... Ateista zaczyna sie czuc dziwnie, ida dalej. Nagle dotarli do
      pomieszczenia, przegrodzonego sciana z bardzo grubego szkla
      pancernego. Za szklem - tortury, diably smaza jakichs nieszczesnikow w kotlach
      z
      wrzaca smola, innych rozciągaja, cwiartuja, wypruwaja im flaki. Szyba tlumi
      dzwieki, ale przez skore czuc, ze nieszczesnicy musza krzyczec wnieboglosy,
      na ich twarzach maluje się niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, cos
      przerazliwego. Ateista poczul sie wielce nieswojo, patrzy na te scene
      za szyba, patrzy, zaczyna nerwowo drapac sie po glowie i zezowac na Diabla...
      Diabel wyczul sytuacje, macha reka i mowi:
      - ...a wie Pan, tym to sie prosze zupelnie nie przejmowac, to
      chrzescijanie sobie cos takiego wymyslili...


      Wchodzi klient na ławkę w parku i zaczyna przemawiać:
      - Precz z hipokryzją! Precz z nacjonalizmem, Precz z kołtuństwem! Precz ze
      złodziejstwem!
      Precz z ciemnotą!
      Nagle odzywa się jeden z widzów:
      - Panie! Coś się pan tak tego kleru uczepił!
    • mallina Re: Kawały ala ZZ Top:) 09.01.04, 22:31
      Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się pewien mężczyzna.
      - Umie pan grać na jakimś instrumencie? - Pyta kadrowa.
      - Nie.
      - To po co mi pan głowę zawraca.
      - Umiem wypierdzać z nut każdą melodię.
      - Jak to?
      - Proszę o jakieś nuty.
      Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Facet przegląda je w
      skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc
      prosi gościa, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny
      charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
      - A piątą symfonię Beethovena wypierdzi pan?
      - Mogę zobaczyć nuty ?
      - Proszę.
      Mężczyzna studiuje nuty, w końcu mówi:
      - Nie, niestety tego kawałka nie mogę zagrać.
      - Dlaczego?
      - Bo tu (pokazuje palcem grupę nut), tu i tu mogę się zesrać.


      Wychodzi rano baca z bacówki, spogląda na niebo, przeciąga się i mówi:
      - Ło Jezusicku, jak dziś pikna pogoda
      A echo z przyzwyczajenia:
      - ...mać, ...mać, ...mać, ...mać,


      Spotykaja sie trzy bociany.
      Rozmawiaja. Jeden z nich, w pewnym momencie mowi:
      - Aaa, wiecie, ostatnio to cala godzine, krazylem nad, taka jedna,
      chalupa...
      - I co z tego ?!
      - Urodzil sie chlopak !
      Na to drugi:
      - Ja tez latalem, cale dwie godziny, nad taka jedna chalupa!
      - No i ?
      - BLIZNIAKI!
      A tobie, jak poszlo? - Pytaja trzeciego
      - Eeee tam, ja to sobie krazylem spokojnie, piec godzin, nad klasztorem...
      - I CO! ?
      - I nic.
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      - ale, jaka panika !
    • homohedonistus Re: Kawały ala ZZ Top:) 18.01.04, 03:12
      - Mamusiu, ja nie chcę braciszka!
      - Jedz co ci dają.
    • homohedonistus Re: Kawały ala ZZ Top:) 23.01.04, 23:40
      Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać,
      niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić.
      • nefil Re: Kawal niepoprawny politycznie 27.01.04, 22:37
        Wsiada Arab do taksowki.
        -Gdzie?
        -Prosze mnie wysadzic pod ambasada amerykanska
    • mallina Re: Kawały ala ZZ Top:) 28.01.04, 21:52
      wypadek na skrzyzowaniu, samochod potracil rowerzyste, ktory wiozl kilka
      kartonow jajek. Cały towar rozwalony. Zajezdza radiowoz na miejsce
      akcji, wychodzi policjant i widzi jak poszkodowany rowerzysta siedzi
      zgiety na krawezniku i lamentuje:
      - Moje jaja, moje jaja...
      Policjant bierze radio i nadaje do pogotowia...:
      - przyslijcie karetke... poszkodowany prawdopodobnie ma potluczone jadra...
      - a organ - pada pytanie z pogotowia
      - organ przy telefonie - odpowiada policjant

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka