Dodaj do ulubionych

RMF Classic

24.08.04, 22:44
Znacie, sluchacie? Co sadzicie? Ja sie raczej ciesze, ze istnieje takie
radio, ale irytuje mnie tam przeplatanie muzyki klasycznej filmowa. Filmowa
to czesto kicz. Powinna sie ta stacja nazywa Classic and Film, bo samo
Classic wprowadza w blad i robi apetyt na classic, a tymczasem to tak jakby
do kwiatow dolaczyli kartofle smile Ale cenie sobie tez to, ze mozna w
internecie zobaczyc sobie co wlasnie graja, jesli sie przegapi zapowiedz.

Co znaczy ta zloyta gwiazdka przy nazwie tego forum w spisie?

Pozdrawiam serdecznie

Loveandpeace

Obserwuj wątek
    • bwv1004 Re: RMF Classic 24.08.04, 23:10
      Nie słuchałem ale po Twoim komentarzu nawet nie spróbuję smile

      Muzyka filmowa jednak jest zwykle ilustracyjna i słuchana "luzem" strasznie
      nudzi.

      Dwojka jest jednak niezastąpiona.
    • zamek O gwiazdce 25.08.04, 01:41
      loveandpeace napisała:


      > Co znaczy ta zloyta gwiazdka przy nazwie tego forum w spisie?
      To znaczy, że znajdujesz się na forum, które zostało zaliczone do najlepszych smile
      > Pozdrawiam serdecznie
      I nawzajem smile
    • dobiasz Re: RMF Classic 25.08.04, 01:42
      Moja dziewczyna była tam na testach kwalifikacyjnych na spikera. Kiedy doszło do
      przygotowania zapowiedzi utworu okazało się, że nie wolno używać takich trudnych
      słów jak "kantylena". Po którejś z kolei próbie powiedzenia czegoś "mniej
      wydumanego", została przez testującego zapytana, "czy takim językiem mówi na co
      dzień". Odpowiedziała, że owszem i wyszła. Jak dla mnie to wydarzenie
      podsumowuje idealnie poziom merytoryczny tego radia. To właśnie jest ten
      mizdrzący się konferansjer z felietonu Chłopeckiego starający się sprzedać
      klasykę wciskając ludziom co bardziej głodne kawałki Mozarta i broń boże niczym
      "zbyt trudnym" ich nie zrazić. Z drugiej strony - jeśli się zakłada, że targetem
      radia ma być człowiek, który zmienia stację po usłyszeniu słowa, którego nie
      rozumie (a przeciętny target dzisiaj ze słownictwa muzycznego nie rozumie
      praktycznie nic), to musi to wyglądać właśnie tak...

      Jedynie szkoda, że stworzono je kosztem Opera FM. Owszem, Opera FM była radiem
      półamatorskim - praktycznie sama playlista, prawie bez konferansjerki, zero
      audycji autorskich itp. Ale w jakim innym radiu można było 24h/dobę posłuchać
      kompletnych oper?

      Lepsze jest wypierane przez gorsze. Jak zawsze...

      > Powinna sie ta stacja nazywa Classic and Film, bo samo
      > Classic wprowadza w blad i robi apetyt na classic

      Nie powiesz chyba, ze "Bonanza" to nie klasyka? ;-P

      - - -
      Dobiasz
      • bwv1004 Re: RMF Classic 25.08.04, 08:35
        dobiasz napisał:

        > nie wolno używać takich trudnyc
        > h
        > słów jak "kantylena".

        A wolno powiedzieć symfonia? Też obce słowo i nie każdy wie o co chodzi. A
        wiolonczela?

        > przeciętny target dzisiaj ze słownictwa muzycznego nie rozumie
        > praktycznie nic

        Moje doświadczenia z radiami popkomercyjnymi (skromne, bo uciekam od nich - ale
        czasem zatruwa się nimi miejsca publiczne) świadczą, że słownik targetu
        obejmuje około 50 słów. A ty chcesz kantylenę. Inna rzecz, że zapewne target
        jest często inteligentny, posługujący się słowami o ponad 3 sylabach i obcym
        pochodzeniu i co najważniejsze pragnący się rozwijać. A popkulturka jakoś
        ciągle próbuje nas zwijać...

        "Yo ziomale! Zapodam teraz kawałek jednego Pepika. Zagra kulowa niemiecka
        kapela i jeden czadowy gościu na dużych skrzypcach co je trzyma pionowo. Ale
        pacan!"

        Zdałem na prezentera? wink
        • dobiasz Re: RMF Classic 25.08.04, 13:07
          bwv1004 napisał:

          > "Yo ziomale! Zapodam teraz kawałek jednego Pepika. Zagra kulowa niemiecka
          > kapela i jeden czadowy gościu na dużych skrzypcach co je trzyma pionowo. Ale
          > pacan!"
          >
          > Zdałem na prezentera? wink

          Najgorsze, że to wcale nie jest śmieszne. Kiedyś słyszałem tam coś takiego:
          rzeczy dotyczyła filmu Pasoliniego, albo chodziło o bilet do kina jako nagrodę w
          jakimś konkursie, albo o muzykę z filmu. W każdym razie komentarz był taki:
          "film z 1960 roku; to było dawno temu, he he". W świetle tego, nie zdałbyś
          egzaminu. Na cztery zdania Twojej zapowiedzi jedno było złożone...

          Co do zwijania zaś i tego, co piszesz o targecie - sama prawda. Czy nikt w tym
          kraju nie zdaje sobie sprawy, że człowiek włączający radio o nazwie "Classic
          cośtam" może rzeczywiście słuchając Dwójki nie do końca wie o co chodzi, ale
          jednak już sam włączenia właśnie tej stacji a nie RMF albo Zetki jest jednak
          dowodem pewnej CHĘCI równania w górę? I teraz zamiast podać mu rzeczy dobre ale
          w przystępny sposób, ładuje się w niego papkę przeplataną bredniami...

          A smutne to podwójnie, bo Classic FM pozornie powiela typ niekomercyjnej,
          niszowej przybudówki utrzymywanej za pieniądze komercyjnego molocha a służącej
          m.in. budowaniu jego pozytywnego wizerunku marketingowego (że niby nie tylko
          mamonę tłucze, ale i działalność "misyjną" na wzór mediów publicznych prowadzi).
          Czymś spełniającym założenia takiego formatu była Opera FM. A Classic FM jest
          niestety tylko i wyłącznie zmyłką, fundowaniem pod przykrywką niekomercji i
          misji takiej samej odmóżdżającej papki, tyle że skomponowanej z wybiórczo
          potraktowanych fragmentów muzyki klasycznej (w najgorszym tego słowa znaczeniu -
          repertuaru ograniczonego do wycinka "Haydn - Czajkowski" ze sporadycznymi
          wyskokami w inne epoki, ogranego aż do wyrzygania, przyciętego pod stylistykę
          "krainy łagodności").

          Z drugiej strony - mimo wszystko repertuar tego radia dość dobrze odpowiada
          potocznemu rozumieniu pojęcia "muzyka klasyczna" (wystarczy spojrzeć na Amazon,
          gdzie w takiej kategorii znajdziemy i składanki typu "Classic for wedding" i
          crossover, a w porywach i muzykę filmową...), co także bezpośrednio przekłada
          się na mój stosunek do tego pojęcia (tak, wiem, to ostatnio mój leitmotiff, ale
          nic nie poradzę, że tematy tak się wiążą...).

          - - -
          Dobiasz
          • bwv1004 Re: RMF Classic 25.08.04, 14:22
            dobiasz napisał:
            > repertuaru ograniczonego do wycinka "Haydn - Czajkowski" ze sporadycznymi
            > wyskokami w inne epoki, ogranego aż do wyrzygania, przyciętego pod stylistykę
            > "krainy łagodności").

            Słuchałem trochę radia w USA i UK i byłem bardzo rozczarowany jak często
            rozgłośnie o zachęcających nazwach okazują się takąż papką. Nazywa się to
            np. 'smooth classic' i takie ma być: jednym uchem gładko wlatać, drugim wylatać.

            > nic nie poradzę, że tematy tak się wiążą...).

            Takie życie z tematami, ale przez ostrożność już nie podejmę tego smile)

            A w dwójce nie przeszkadzają mi, niewykształconemu muzycznie, wypowiedzi
            których nie rozumiem do końca. Najwyżej próbuję się douczyć i dorozumieć.

            Bardziej przeszkadza mi ich skrzywienie religijne. Ale tylko troszeczkę smile
            • dobiasz Re: RMF Classic 25.08.04, 17:28
              bwv1004 napisał:

              > Słuchałem trochę radia w USA i UK i byłem bardzo rozczarowany jak często
              > rozgłośnie o zachęcających nazwach okazują się takąż papką. Nazywa się to
              > np. 'smooth classic' i takie ma być: jednym uchem gładko wlatać, drugim wylatać

              No nie wiem. Dla mnie "smooth classic" to nie jest zachęcająca nazwa ;-P

              > A w dwójce nie przeszkadzają mi, niewykształconemu muzycznie, wypowiedzi
              > których nie rozumiem do końca. Najwyżej próbuję się douczyć i dorozumieć.

              No i to jest zdrowe podejście smile W końcu nikt nie wie wszystkiego.

              > Bardziej przeszkadza mi ich skrzywienie religijne. Ale tylko troszeczkę smile

              Skrzywienie religijne w Dwójce? Ciekawe, ja niczego takiego nie zauważyłem. Ale
              to może dlatego, że ja bardzo lubię muzykę sakralną.

              - - -
              Dobiasz
              • bwv1004 Re: RMF Classic 25.08.04, 21:52
                dobiasz napisał:

                > No nie wiem. Dla mnie "smooth classic" to nie jest zachęcająca nazwa ;-P

                Znęciło mnie 'classic'. 'Smooth' wydawało się podejrzane, ale dopiero w praniu
                wyszło, o co chodzi. Zresztą niektóre nazywały się inaczej, już nie pamietam :-
                ).

                > Skrzywienie religijne w Dwójce? Ciekawe, ja niczego takiego nie zauważyłem.
                Ale
                > to może dlatego, że ja bardzo lubię muzykę sakralną.
                >
                Ja też bardzo lubię muzykę sakralną. Przeszkadza mi (troszeczkę, jak
                wspomniałem) częstość, z jaką głównym 'newsem' wiadomości są wczorajsze
                poczynania papieża lob uroczystości religijne. Czasem, jak wstanę baaardzo
                rano, to słyszę "słowo na dzień" i mam wrażenie propagandy religijnej - w
                dodatku nie zawsze uczciwej. Raz nawet napisałem email do dwójki (z prośbą o
                przekazanie autorowi "słowa") w którym pytałem na jakiej podstawie twierdzi on,
                że obecnie w naukach przyrodniczych dochodzi do głosu subiektywizm (i jak
                subiektywizm w tym kontekście rozumie) oraz na jakiej podstawie uważa, że w
                tłumaczeniu zjawisk przyrodniczych korzysta się w dzisiejszej nauce z
                mistycyzmu (bodajże buddyjskiego). Nie zaszczycono mnie odpowiedzią.

                Ale podkreślam, że dwójkę podziwiam i dziekuję jej, że jest. Drobne
                zastrzeżenia, czy to takie, jak wspomniałem powyżej, czy to związane ze
                sposobem prowadzenia niektórych rozmów telefonicznych, doprawdy nie mają
                znaczenia.
                • dobiasz Re: RMF Classic 25.08.04, 22:16
                  bwv1004 napisał:

                  > Znęciło mnie 'classic'. 'Smooth' wydawało się podejrzane, ale dopiero w praniu
                  > wyszło, o co chodzi. Zresztą niektóre nazywały się inaczej, już nie pamietam smile

                  Jakbyś otarł się o "smooth jazz" i wiedział, jak się on ma do jazzu właściwego,
                  to byś się nie dał złapać na "smooth classic" ;-PPP
                  > Ja też bardzo lubię muzykę sakralną. Przeszkadza mi (troszeczkę, jak
                  > wspomniałem) częstość, z jaką głównym 'newsem' wiadomości są wczorajsze
                  > poczynania papieża lob uroczystości religijne. Czasem, jak wstanę baaardzo
                  > rano, to słyszę "słowo na dzień" i mam wrażenie propagandy religijnej - w
                  > dodatku nie zawsze uczciwej.

                  A to możliwe, że ja się z tym po prostu nie zetknąłem, bo w dzień w pracy
                  słucham płyt.

                  - - -
                  Dobiasz
              • loveandpeace Re: RMF Classic 25.08.04, 22:06
                Oj, umarlam ze smiechu po przeczytaniu tej proby konferansjerki smile))

                Humor mi sie pogarsza kiedy czytam o Dwojce, bo nie moge jej odbierac, mam w
                swoim radiu tylko kilka stacji.

                Co do cukierkowatosci klasyki w RMF Classic - macie racje, kiedys przestalam
                tego sluchac ze zlosci, a bylo to w okolicy Sylwestra kiedy doslownie co trzeci
                puszczany ziomalom kawalek smile to byly walce Straussa, urozmaicane walcami
                Straussa, innymi walcami Straussa, kolejnymi walcami Straussa i roznymi
                operetkowymi melodyjkami. Ze niby Sylwester, bal, Wieden i Krakow.

                Ciekawa jestem bardzo Dwojki i jej skrzywienia religijnego - na czym ono
                polega, bwv? Nadmienie przy okazji, ze oprocz proby konferansjerki podoba mi
                sie tez bardzo definicja tradycji w twojej sygnaturce, mozna uzywac?

                Serdecznosci

                Loveandpeace
                • bwv1004 Re: RMF Classic 26.08.04, 10:36
                  loveandpeace napisała:

                  > Ciekawa jestem bardzo Dwojki i jej skrzywienia religijnego - na czym ono
                  > polega, bwv?

                  Jak napisałem powyżej. Nic wielkiego w gruncie rzeczy, ale czasem wolę
                  posłuchać muzyki niż o tym jak to papież coś tam zrobił z obrazem tym czy owym.

                  >definicja tradycji w twojej sygnaturce, mozna uzywac?
                  >

                  Oczywiście smile


                  > Serdecznosci
                  >
                  > Loveandpeace
                • odyn06 Re: RMF Classic 26.12.23, 09:12
                  Cukierkowatosć tej stacji jest irytująca
                  Ile można słuchać tych pseudokoled? I do tego konkurs na najbardziej oklepany twór z przed pięćdziesięciu lat.
                  Nie mogę się doczekać końca świąt.
                  Wróci normalność
                  • klan_fan Re: RMF Classic 25.01.24, 20:15
                    No wiesz, to mnie zranila/eś ...na wskroś.
    • crannmer Styki i granice 27.08.04, 08:31
      loveandpeace napisała:

      > radio, ale irytuje mnie tam przeplatanie muzyki klasycznej filmowa. Filmowa
      > to czesto kicz.

      A tzw. powazna nie?

      > Powinna sie ta stacja nazywa Classic and Film, bo samo
      > Classic wprowadza w blad i robi apetyt na classic, a tymczasem to tak jakby
      > do kwiatow dolaczyli kartofle smile

      A od kiedy granica miedzy kwiatami a kartoflami przebiega na styku tzw.
      powaznej i filmowej?

      =surprised

      • loveandpeace Re: Styki i granice 30.08.04, 11:06
        Klasyczna staje sie kiczem wtedy keidy jakies jej utowory sa ogrywane do
        znudzenia. Kiedy znamy DO Elizy Beethovena z elektronicznych melodyjek w
        informacji telefonicznej albo Bolero Ravela z polifonicznego dzwonka komorki,
        wtedy oryginalne wykonanie tej muzyki moze brzmiec jak podrasowany komorkowy
        dzwonek... Wtedy przerobienie muzyki na kicz sprawia, ze oryginal sam staje sie
        kiczem.
        Poza tym - nie znam muzyki klasycznej na tyle dobrze, zeby ocenic czy cos w
        niej jest kiczem.
        Austraicka pisarka Elfriede Jelinek, posiadajaca bardzo staranne wyksztalcenie
        muzyczne (byla pianistka, zawarla w ktorejs powiesci opinie, ze Mozart i
        Schubert ( a moze to byl Schumann, przepraszam ale zapomnialam) sa przeceniani.
        Wiele utoworow Mozarta uwaza za kicz i wykwit chaltury. Wstrzasnela mna ta
        opinia.

        > A od kiedy granica miedzy kwiatami a kartoflami przebiega na styku tzw.
        > powaznej i filmowej?


        Od 3 marca 1976 roku.

        big_grin

        POzdrawiam serdecznie

        Loveandpeace
        • dobiasz Re: Styki i granice 30.08.04, 18:15
          loveandpeace napisała:

          > Klasyczna staje sie kiczem wtedy keidy jakies jej utowory sa ogrywane do
          > znudzenia. Kiedy znamy DO Elizy Beethovena z elektronicznych melodyjek w
          > informacji telefonicznej albo Bolero Ravela z polifonicznego dzwonka komorki,
          > wtedy oryginalne wykonanie tej muzyki moze brzmiec jak podrasowany komorkowy
          > dzwonek... Wtedy przerobienie muzyki na kicz sprawia, ze oryginal sam staje sie
          >
          > kiczem.

          Wytłumacz mi proszę, w jaki sposób można zmienić arcydzieło w kicz, nie
          zmieniając w nim ani jednej nuty. Może być na przykładzie IX Symfonii
          Beethovena, albo Kunst der Fuge Bacha (akurat taki mam obecnie dzwonek w komórce).

          > Poza tym - nie znam muzyki klasycznej na tyle dobrze, zeby ocenic czy cos w
          > niej jest kiczem.
          > Austraicka pisarka Elfriede Jelinek, posiadajaca bardzo staranne wyksztalcenie
          > muzyczne (byla pianistka, zawarla w ktorejs powiesci opinie, ze Mozart i
          > Schubert ( a moze to byl Schumann, przepraszam ale zapomnialam) sa przeceniani.
          >
          > Wiele utoworow Mozarta uwaza za kicz i wykwit chaltury. Wstrzasnela mna ta
          > opinia.

          A ja się z nią najzupełniej zgadzam.

          - - -
          Dobiasz
          • bwv1004 Re: Styki i granice 30.08.04, 19:11
            dobiasz napisał:
            > Wytłumacz mi proszę, w jaki sposób można zmienić arcydzieło w kicz, nie
            > zmieniając w nim ani jednej nuty. Może być na przykładzie IX Symfonii
            > Beethovena, albo Kunst der Fuge Bacha

            Jeśli chodzi o IX symfonię to miejscami trąci ona kiczem bez zmieniania
            nutek... A "wykonanie" na komórkę może dużo ująć utworowi, takie rzeczy jak
            barwa czy choćby rozróżnialność równoelgłych melodycznych też się liczą. A
            podły głośnik i podły syntezator niszczy barwę i powoduje zlewanie się tego i
            owego.

            Ale ogólnie się zgadzam. Nie mylmy przejściowego poczucia przesytu z prawdziwą
            ocenę dzieła.

            >
            > >> > Wiele utoworow Mozarta uwaza za kicz i wykwit chaltury. Wstrzasnela mna t
            > a
            > > opinia.
            >
            > A ja się z nią najzupełniej zgadzam.
            >

            Przykłady proszę!!! Bo ja jak dotąd nie znalazłem takiego, który trwale (vide
            uwagi o przesycie wyżej) uznałbym za kicz. Ale ja w ogóle mało słyszałem wink)
            • dobiasz Re: Styki i granice 30.08.04, 21:21
              bwv1004 napisał:

              > Przykłady proszę!!! Bo ja jak dotąd nie znalazłem takiego, który trwale (vide
              > uwagi o przesycie wyżej) uznałbym za kicz.

              Przykłady? Proszę bardzo: 2/3 symfonii, jeśli nie więcej. I zapewniam Cię, że
              znam reprezentatywną próbkę, bo oprócz sporu nagrań Harnoncourta i kilku
              Gardinera, posiadam 19-płytowy box Hogwooda z kompletem symfonii a jako że
              staram się znać muzykę powszechnie cenioną nawet jeśli niespecjalnie mi się
              podoba (ot choćby po to, żeby wiedzieć, że mi się nie podoba) to nawet zdarza mi
              się go słuchać.

              - - -
              Dobiasz
              • bwv1004 Re: Styki i granice 31.08.04, 13:31
                dobiasz napisał:

                > Przykłady? Proszę bardzo: 2/3 symfonii, jeśli nie więcej.

                Dzięki, ja symfonie znam słabiutko. Wychodzi, że słusznie się nimi nie
                interesowałem smile. A jak jest z symfoniami jeszcze płodniejszego Haydna? Też
                2/3 do kosza?
                • dobiasz Re: Styki i granice 31.08.04, 18:03
                  bwv1004 napisał:

                  > dobiasz napisał:
                  >
                  > > Przykłady? Proszę bardzo: 2/3 symfonii, jeśli nie więcej.
                  >
                  > Dzięki, ja symfonie znam słabiutko. Wychodzi, że słusznie się nimi nie
                  > interesowałem smile. A jak jest z symfoniami jeszcze płodniejszego Haydna? Też
                  > 2/3 do kosza?

                  Symfonii Haydna mam zaledwie kilka i szczerze mówiąc nie znam ich nawet na tyle
                  dobrze, by się wypowiadać. Niespecjalnie mnie też do nich ciągnie, ale kiedyś
                  pewnie w końcu posłucham i może nawet recenzję skrobnę na stronę (mam Brueggena
                  komplety paryskich i londyńskich). Ale to nieprędko.
    • klan_fan Re: RMF Classic 25.01.24, 20:08
      Zaczęłam słuchać 2 lata temu. Od tej pory słucham codziennie. Dla klasyków i właśnie dla muzyki filmowej. Rok w rok od 1grudnia cykl świąteczny trzyma mnie przy życiu. Polecam dla początkujących słuchaczy muzyki klasycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka