gothica666 13.08.07, 11:04 Byłam, bardzo mi się podobało. Może nie wszystko tak samo, ale bawiłam się super. Bardzo na plus Fair to Midland. A jak wasze wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: furry Re: Metal Hammer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 17:35 A ja Fair to Midland chyba przegapiłem... na samym początku grali? Przyszliśmy na jakąś babeczkę, co trochę głos słaby miała, choć bardzo się starała. Coma obleci. Japońcycy byli straszni, a najstraszniejszy wokalista... w połowie poszedłem na wódkę i myślę że bawiłem się lepiej, niż gdybym został na sali. Cornell nie przyjechał, ch*j! Tool za krótko. Odpowiedz Link Zgłoś
theagata Re: Metal Hammer 14.08.07, 14:00 gothica666 napisała: > A jak wasze wrażenia? moje są tutaj: www.terazrock.pl/user.php?UserId=213 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tigerlily Re: Metal Hammer IP: *.g-net.pl 14.08.07, 14:13 Moje wrażenia: Fair To Midland zagrało bardzo dobrze, na pewno zapoznam się z ich twórczością. Grali tylko 45 minut. Delight - nigdy wcześniej nie slyszałam żadnej ich piosenki, czytałam tylko o zespole w Teraz Rock. I chciałam dać im szansę. Okazało się jednak że głos wokalistki jest jednak za słaby i dużo nadrabia takim wyciem, zawodzeniem. Szkoda, bo szum wokół zespołu robi się duży, a nie idzie za tym wysoki poziom. Coma - w porównaniu do ich występu przed PJ, tu byli znacznie lepsi. Rogucki szarżował, ale w odpowiedzi na szalejący tłum fanów pod sceną. Więc to zachowanie było znacznie bardziej na miejscu. Myślę że jeszcze długo powinni unikać grania w biały dzień, na otwartym terenie. Nie zakochałam się w Comie po tym koncercie, ale w sumie bardziej mogę zrozumieć co niektórzy w nim widzą. Dir En Grey - że będzie ciekawie wiedziałam będąc zaatakowana przez odjechaną fankę przed koncertem. Zapytała mnie oskarżycielsko- czy ty jesteś fanką DeG? bo się nie wyróżniasz!! Dobrze że mnie nie pobiła jak powiedziałam że nie. Niestety twórczość zespołu nie przemówiła do mnie wcale. No i Tool. Mój drugi koncert. Przede wszystkim przekonałam się że nagłośnienie takie żeby gitara i perkusja ogłuszały, a wokalista brzmiał jak przez megafon na peronie (cicho i rozproszony) jest celowe (nie dziwię sie że JEMU nie wysiada na koncertach głos) , a nie wynikiem złych warunków akustycznych. Identycznie nagłośnieny był koncert na otwartym terenie (największa scena w Roskilde). Po prostu było za głośno - i nie jest to tylko moja opinia. Set trwał 75 minut, wbrew zapowiadanym 120 minutom (i daliśmy się na to nabrać ) Światła były niesamowite. Ogólnie przekonałam się że moje wrażenia po ich zeszłorocznym koncercie nie wynikały z braku rozsłuchania się w ich muzyce z mojej strony. Po prostu jest to zespół, który tak a nie inaczej wychodzi na scenie, jeśli oczekuje się spontaniczności i bujania to można się rozczarować. Moje wrażenia są na pewno zdeterminowane obejrzeniem 3 nieziemskich koncertów w tym roku, ale byłam rozczarowana. Podsumowując. Po zakończeniu festiwalu strasznie zabrakło mi Cornella. Tool nie uniósł całego ciężaru oczekiwań, jakie spadły na gwiazdę wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś