Dodaj do ulubionych

podejscie pod Everest....

07.07.03, 10:52
jestesmy juz w krainie osmiotysieczikow...zaczyna brakowac tlenu, kazdy post
przychodzi z coraz wiekszym trudem...Ale dla nas to zadna przeszkoda -
zwiazani lina asekuracyjna idziemy w kierunku szczytu. Everest (8848) jest
coraz blizej...Musimy zdobyc go dzis. A jesli nie dzis to zalozymy biwak na
8600 i jutro o 5 rano przystapimy do ataku szczytowgo. O tej godzinie jest
tylko jedna osoba ktora moze tego dokonac. Jako szef ekspedycji wyznaczam
Vula QQczke...Do pomocy mozesz wziac Nikke Rutkiewicz. Wszyscy pozostali
uwazaja na grasujacego na tej wysokosci Yetoslawa.
Obserwuj wątek
    • janek0 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 10:54
      agentcooper napisał:

      > Jako szef ekspedycji wyznaczam Vula QQczke...Do pomocy
      > mozesz wziac Nikke Rutkiewicz. Wszyscy pozostali
      > uwazaja na grasujacego na tej wysokosci Yetoslawa.
      sorry, ale wstałem rano i chyba jestem wieczną zmarzliną. :-]
    • nikka007 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 10:57
      Pomyłka- to nie Nikka, tylko Piżmak Rutkiewicz. Nik jest na saaaaaamy dole, je
      ogromne śniadanie i śmieje się z naiwnych
    • aric Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:20
      Ja bardzo chętnie, ale nie bardzo moge. Pobiwakuje jeszcze troche i zaleczę
      niewydolnośc organizmu spowodowana spożyciem dużej ilosci alkoholi wszelakich w
      piątek, sobotę i niedzielę.
      • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:23
        Za mna Kochani, za mna. Agent, zdje sie, ze spadla Ci rekawiczka w przepasc.
        • miecio4 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:25
          pizmak31 napisała:

          > Za mna Kochani, za mna.



          Mnie już nóżki bolą.
          To ja chyba poczekam tutaj.
          Pizmak ale masz zajefajną czapke!
          • aric Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:31
            Własnie, mys obie tu posiedzimy.smile
            Piwko??
            • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:32
              Grzane ze sokiem poprosze. I z miodem.
              • miecio4 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:33
                To my z Arikiem po dębowym.
                Albo i po dwa.
                • aric Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:47
                  Ja ma radio tranzystorowe to sobie posłuchamy jakichs lokalnych stacji
                  tybetańskich, pomantrujemy oooooommmmmmmm i walniemy z kilka debowych długo
                  warzonych. Tylko ja bedziecie schodzic to sprawdzcie czy nie zamarzlismy.smile
                • agentcooper Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:50
                  wszyscy w gore!!! natychmiast !!! piwko z soczkiem, telewizja, wywiady,
                  dlugonogie hostessy beda jak juz tam wejdziemy i zejdziemy z powrotem...Czy
                  ktos z maruderow moze mi przyniesc moja rekawiczke ktora spadla w przepasc ?
                  Pizmak wie gdzie ona lezy....Bardzo prosze, bo mi bardzo kciuk
                  marznie....PRzydlabym sie takze aparat tlenowy dla Arica bo cos pobladl po tym
                  pijanstwie weekendowym. Zawsze powtarzam ze wodka jest dla ludzi inteligentnych
                  i ja dlatego na ten przyklad nie pije.
                  • aric Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 11:57
                    Z inetelektem to u mnie normalnie, czyli jak zwykle tak sobie. Gorzej z
                    kondycja fizyczna. Dawajcie ten tlen, to może się podniosę.smile Ale piwko
                    dokoncze...
                    • miecio4 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 12:01
                      Ja idę ale tylko ze względu na te hostessy w krótkich spódniczkach na
                      wysokich obcasach.
                    • ilhan Dołączam do wyprawy! 07.07.03, 12:01
                      I poproszę od razu o zimne piwo.

                      Ilhan Sir Edmund Hillary Mansiz
    • vulture Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 12:22
      Walę podejście pod górę, na zboczu jest sklep z płytami, pewnie mają kosze -
      kto idzie ze mną?
      • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 12:32
        Ja uwielbiam kosze. ide z Toba. Agent, znalazlam rekawiczke.
        • agentcooper Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 12:48
          pizmak31 napisała:

          > Ja uwielbiam kosze. ide z Toba. Agent, znalazlam rekawiczke.

          o to ja bardzo poprosze zebys mi podala...spuszcze Ci kosz na sznurku bo jestem
          juz na 8300.....
          • aric A ja wam powiem... 07.07.03, 12:52
            Jak smakuje kanadyjskie piwo, a więc smakuje jak woda z lekką goryczką. Chyba
            kanadyjczycy nie umieja robic piwa. Piwo nazywa się "Labatt Blue Polsner".
            Założycielem browarów 1847 był John Labatt. I jeszcze pisza na puszcze, że
            browar jest dumnym sponsorem NHL.smile
            Ale piwa nie polecam.sad
          • nikka007 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 12:52
            ja dalej siedzę na dole i sączę martini, shaken not stirred. I się z was
            śmieję tongue_out
        • ilhan Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 12:53
          pizmak31 napisała:

          > Ja uwielbiam kosze. ide z Toba.

          Ja też. Jestem koszowym specem, że powiem nieskromnie, i mam świetną technikę.
          • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 13:26
            I co, Agent, masz juz te rekawiczke, przepraszam, ze taka malo zdizanowana, ale
            zatopil w niej zeby Yetoslaw.
    • miecio4 Nie idę dalej 07.07.03, 13:35
      Pieprzę to i ide w depresje.
      Dużo lepiej się schodzi niz wspina.
      • pizmak31 Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:41
        pekasz, Miecio? W zyciu trzeba byc twardym, a nie mietkim... ja ide dalej
      • ilhan Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:48
        miecio4 napisał:

        > Pieprzę to i ide w depresje.
        > Dużo lepiej się schodzi niz wspina.

        Wymiękasz? Ueeee... No chodź, Disintegration se na górze zarzucimy...
        • pizmak31 Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:50
          A moze i nawet Kiss Me Kiss Me, ale na pewno nie Boys dont Cry
          • miecio4 Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:52
            Disintegration na górze???! No co Ty Iluś- Disintegration sie słucha na
            depresjach! Zejdę na sam dół i tam sobie zarzucę płytkę. A potem Bloodflowers.
            • agentcooper Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:57

              Pizmaku, siedze na 8250 bo na gorze zamiec straszna i sie zastanawiam. To jest
              jednopalczasta rekawiczka na misiu w dodatku ze sladami zebow Yetoslawa - nie
              bardzo pasuje do drugiej (pieciopalczsta, z goretexem) - jak ja bede wygladal
              na szczycie w dwoch roznych rekawiczkach ????
              Ponadto moze by sie tu ktos kuurva ruszyl i mnie asekurowal....Moge sie
              poslizgnac i spuscic Wam lawine na glowy jak bedzie siedziec w tych koszach,
              pic piwo i martini, sluchac Kiss Me i tak dalej.....Ja nie mam czasu na
              glupstwa - ide do gory.
              • miecio4 Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:59
                agentcooper napisał:

                > Ponadto moze by sie tu ktos kuurva ruszyl i mnie asekurowal....Moge sie
                > poslizgnac i spuscic Wam



                Tak, tak- pomózcie Kuperowi żeby sie nie spuścił.
                Ja juz jestem za daleko.
            • madee1 Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:58
              No i dobrze, Miecio, ja jestem w depresji smile i czekam tam na Ciebie smile)
              • miecio4 Re: Nie idę dalej 07.07.03, 13:59
                madee1 napisała:

                > No i dobrze, Miecio, ja jestem w depresji smile i czekam tam na Ciebie smile)
                >



                Juz lecę!!!!!!
                • ilhan Re: Nie idę dalej 07.07.03, 14:02
                  miecio4 napisał:

                  > madee1 napisała:
                  >
                  > > No i dobrze, Miecio, ja jestem w depresji smile i czekam tam na Ciebie smile)
                  > >

                  > Juz lecę!!!!!!

                  O, patrzcie. Żebyś nie zleciał przypadkiem.
                  Mieciu, nie to nie, ale mam w plecaku kilka bootlegów The Cure z 1981 roku...
                  • miecio4 Re: Nie idę dalej 07.07.03, 14:03
                    ilhan napisał:


                    > Mieciu, nie to nie, ale mam w plecaku kilka bootlegów The Cure z 1981 roku...


                    Chyba jednak wolę dalej zbiegać...
                    • ilhan Re: Nie idę dalej 07.07.03, 14:06
                      miecio4 napisał:

                      > Chyba jednak wolę dalej zbiegać...

                      Tylko uważaj na tego spuszczającego lawiny Coopera...

                      PS. Soulseek padł w trakcie ściągania koncertu Stone Roses od użytkownika o
                      nicku... Agent Cooper smile)
    • mesmeredia Se przyszłam 07.07.03, 13:55
      i co widze me zamglone inteligencją oczy?? Się wspinają... Forumowicze rzecz
      jasna. Ja poobserwuję, jak się sytuacja rozwija, tymczasem będę puszczać
      samolociki z notatek z wszelkich wykładów nieprzydatnych nikomu. O, jak ładnie
      lecą... smile
      I.
    • miecio4 ! 07.07.03, 14:02
      ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘﻳﺑﻟ
      ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭﻭﺼ ﻞﮐ
      ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍﺭ !
      ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭﻮﺻﻟﺍ
      ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘﻳﺑﻟ
      ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭﻭﺼ ﻞﮐ
      ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍﺭ !
      ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭﻮﺻﻟﺍ
      ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘﻳﺑﻟ
      ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭﻭﺼ
      ﻞﮐ ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍﺭ !
      ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭﻮﺻﻟﺍ
      ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘﻳﺑﻟ
      ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭﻭﺼ ﻞﮐ
      ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ
      ﻊﺌﺍﺭ ! ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ
      ﺭﻮﺻﻟﺍ



      ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭﻭﺼ ﻞﮐ
      ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍﺭ !
      ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭﻮﺻﻟﺍ
      ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘﻳﺑﻟ
      ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭﻭﺼ ﻞﮐ
      ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍﺭ !
      ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭﻮﺻﻟﺍ
      • agentcooper Re: ! 07.07.03, 14:12
        miecio4 napisał:

        > ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘʌ
        > 67;ﺑﻟ
        > ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭ᥾
        > 1;ﺼ ﻞﮐ
        > ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍ
        > 5197; !
        > ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭ᥾
        > 2;ﺻﻟﺍ
        > ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘʌ
        > 67;ﺑﻟ
        > ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭ᥾
        > 1;ﺼ ﻞﮐ
        > ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍ
        > 5197; !
        > ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭ᥾
        > 2;ﺻﻟﺍ
        > ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘʌ
        > 67;ﺑﻟ
        > ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭ᥾
        > 1;ﺼ
        > ﻞﮐ ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊ&#
        > 65164;ﺍﺭ !
        > ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭ᥾
        > 2;ﺻﻟﺍ
        > ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘʌ
        > 67;ﺑﻟ
        > ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭ᥾
        > 1;ﺼ ﻞﮐ
        > ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ
        > ﻊﺌﺍﺭ ! ﺓﺯﺎﺘﻤA
        > 252;ﻟﺍ
        > ﺭﻮﺻﻟﺍ
        >
        >
        >
        > ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭ᥾
        > 1;ﺼ ﻞﮐ
        > ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍ
        > 5197; !
        > ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭ᥾
        > 2;ﺻﻟﺍ
        > ﻥﺪﺭﻷﺍ ﻭ ﺍﺭﺘʌ
        > 67;ﺑﻟ
        > ﺔﺑﻋﺭﻣﻠﺍ ﻚﺭ᥾
        > 1;ﺼ ﻞﮐ
        > ﺏﺣﺃ , ﺍﺩﺠ ﻊﺌﺍ
        > 5197; !
        > ﺓﺯﺎﺘﻤﻤﻟﺍ ﺭ᥾
        > 2;ﺻﻟﺍ

        Ej no co Ty Miecio mowisz ???? Dziewczyny dzis przeciez bardzo ladnie wygladaja
        a Aric wcale nie lezy pijany na 4200......
        • pizmak31 Re: ! 07.07.03, 14:14
          Kuper, przestan gadac, tylko sie wspinaj, bo czasu nie ma.
        • miecio4 Re: ! 07.07.03, 14:15
          Widzę Kuper że nie znasz dobrze nepalskiego. Napisałem kilka słów o seksie.
    • vulture a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:15
      Wygrzebałem z kosza box Mieczysława Fogga i rozmawiam z miłą panią z obsługi o
      imieniu Gabrysia.
      • pizmak31 Re: a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:16
        Widze Cie, widze, ale jestes malutki!
        • vulture Re: a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:17
          Ja też Cię widzę, uważaj na Yetoslawa i na kozice. I nie pisz "dupa" na
          skałach, nie jesteś u siebie w domu.
        • elentarii Re: a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:18
          sorki, spozniłam sie na samolot, ale juz jestem z Wami smile Ide smile a co, troche
          ruchu od rana nie zaszkodzi smile)) i mam ciepla herbate w termosie. z pradem smile))
          • pizmak31 Re: a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:29
            nawet dupa na skalach napisac nie mozna. elentari a Ty nie pisz, ze kochasz
            Coala na skalach. Wszystko widze.
            • ilhan Re: a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:32
              pizmak31 napisała:

              > nawet dupa na skalach napisac nie mozna. elentari a Ty nie pisz, ze kochasz
              > Coala na skalach. Wszystko widze.

              A ja? Mogę sobie "Oasis" wyskrobać? I jeszcze dla dziewczyny coś...
              No, proszę... wink
              • pizmak31 Re: a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:35
                Skrob, tylko uwazaj, zeby Ci finka nie spadla, bo vulture w dziob dostanie.
                • ilhan Re: a mi tu kuźwa na dole dobrze 07.07.03, 14:57
                  pizmak31 napisała:

                  > Skrob, tylko uwazaj, zeby Ci finka nie spadla, bo vulture w dziob dostanie.

                  Spoko, już zrobione. Niech ludzie wiedzą.
                  Wszyscy cali.
              • elentarii no dobrze :) 07.07.03, 14:36
                juz nie bede smile) jeszcze tylko raz smile a na szczycie... a flage TWA mamy?? smile)
                • pizmak31 Re: no dobrze :) 07.07.03, 14:37
                  Miecio mial, ale on schodzi, jak go spotkasz po drodze, to mu zabierz.
                  • elentarii Re: no dobrze :) 07.07.03, 14:40
                    mam nadzieje, ze odda po dobroci smile
                    • nikka007 Re: no dobrze :) 07.07.03, 14:48
                      wdrapałam się rześko i wydrapałam na skale " staaaaaaary kuuuuuurwa ja
                      pierdolę "
    • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 14:41
      Aha, poznasz go po malym telewizorku, ktory niesie i oglada w nim Plebanie.
      • agentcooper Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 14:52
        pizmak31 napisała:

        > Aha, poznasz go po malym telewizorku, ktory niesie i oglada w nim Plebanie.

        nadaja Plebanie po nepalsku ??? O kurde..... Musze zalozyc gogle, bo mnie na
        tej wysokosci slnce oslepia...I nie mazac mi po skalach lobuzeria bo odepne
        karabinczyk i pospadacie....Musze wolniej mowic bo tchu zaczyna brakowac...
        • ilhan Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 14:56
          agentcooper napisał:

          > Musze zalozyc gogle

          Chyba google...
          • elentarii dalej w gore :) 07.07.03, 15:20
            Moi Kochani... po łyku herbatki dla wzmocnienia i idziemy smile))
            • agentcooper Re: dalej w gore :) 07.07.03, 15:46
              elentarii napisała:

              > Moi Kochani... po łyku herbatki dla wzmocnienia i idziemy smile))

              Jakiej herbatki ?? Musimy pic wysokoenergetyczne napoje !!!! Tylko w ten sposob
              dojdziemy na szczyt...co za towarzystwo, wszystko na mojej glowie....a
              Mesmeredia w szpilkach idzie...na Everest w szpilkach...Jezu ja
              zwariuje....Miecio - zostaw kurwa ten telewizor !!! Vul siedzi z Ilhanem w
              bazie to Ci nagraja ta Plebanie.... MAdee - przestan mazac po skalach ! I na
              milosc boska zaloz raki bo spadniesz....
              Wykoncze sie nerwowo.
              Agent Wielicki.
              • ilhan Re: dalej w gore :) 07.07.03, 15:52
                agentcooper napisał:

                > Miecio - zostaw kurwa ten telewizor !!! Vul siedzi z Ilhanem w
                > bazie to Ci nagraja ta Plebanie....

                Agent, co Ty chrzanisz?! Ja idę z Wami, nie widzisz mnie? Oślepłeś od tego
                nepalskiego bimbru??????????????????
                • pizmak31 Re: dalej w gore :) 07.07.03, 15:55
                  Ilus idzie z nami, Agent. Wyglada wprawdzie jak yetoslaw, ale to chyba on. A
                  moze nie........................
              • mesmeredia No co... 07.07.03, 16:28
                Zwariować już spokojnie nie można...
                Właśnie czytam wątek o festiwalu top&trendy i okazuje się, że koncert który mi
                się podobał straszliwie zobaczyła minimalna liczba widzów na żywo. To fajnie,
                że jesteśmy takim miłym luzackim narodem.
                Tak w ogóle to zmaterializowała mi się wypalarka i wobec tego będę wypalać :-
                ))) Na ośmiotysięczniku jest wszystko takie ... inne big_grin
                I.
    • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 15:44
      Elentarii, Ty musisz sie pospieszysz, bo nie zdazysz wrocic z Nepalu do Lodzi,
      zeby na pociag do w srode Warszawy zdazyc...
      • elentarii Re: podejscie pod Everest.... 07.07.03, 15:55
        mam nadzieje, ze Wy tez zdazycie wrocic smile)))
        • agentcooper biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 08:43
          wstawac wszyscy - noc byla mrozna i wial uragan, ale przezylismy. Dzisiaj atak
          szczytowy o ile warunki atmosferyczne pozwola.....Aislinn - przestan lepic tego
          balwana - to naprawde nie miejsce i czas....


          • aric Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 08:49
            Lekko przetrzeźwiałem i nawet kaca zaleczyłem.
            Ja chciałem sie tylko zapytac, czy aby kolejek linowych na Czomolumgmie nie
            zamontowali?
            • agentcooper Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 08:55
              aric napisał:

              > Lekko przetrzeźwiałem i nawet kaca zaleczyłem.
              > Ja chciałem sie tylko zapytac, czy aby kolejek linowych na Czomolumgmie nie
              > zamontowali?

              Aric !!!!!!!!!!!! Nie wezme Cie nigdy na zadna inna wyprawe wysokogorska !!!!!!
              Nie dosc ze zlopiesz no-stop te napalskie zury (z czego oni to pedza ????) to
              jeszcze jestes nieznosny i niezdysciplinowany i chodzisz na skroty....
              Za kare zostajesz w obozie i bedziesz krecil caly dzien mlynki modlitewne za
              pomyslnosc ataku szczytowego....
              • mesmeredia No to 08.07.03, 08:58
                mu się dostało...
                Mnie się chce jeść. Nie ma tu jakiejś herbatki??
                I.
              • aric Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 09:21
                Dobra, to mi pasuje, jestem wdzięczny. Wy idźcie a ja będę pilnował czy
                Yetosław czasem śniegu nie chce ukraść. A poza tym, to mam w pracy zaległe
                Piotra i Pawła i właśnie gin z sokiem kaktusowym spożywałem.smile
                • pizmak31 Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 10:22
                  Nie wiem, jak Wy, ale ja ide i ide.
                  • ilhan Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 10:34
                    pizmak31 napisała:

                    > Nie wiem, jak Wy, ale ja ide i ide.

                    Ja też idę.
                    Słuchawki na uszy i frrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrruuu!!!
                    • aric Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 10:38
                      Jeszcze pół kilometra wam zotało. Widze jak się oddalacie. Coraz mniejsze
                      figurki na białym tle...
                      A Yetosław podobno znajduje się w pobliżu. Musze czuwać.
                      • pizmak31 Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 10:39
                        Bo nam gladko sie idzie. Slyszalam tez, ze w poblizu jest jakis mis COALA.
                        • aric Re: biwak na 8300 i dalej do gory... 08.07.03, 10:49
                          Yerosła z Coalem, bosze, toż ja sam nie dam rady, a sprzetu nie porzucę. Niech
                          mi ktos pomoże, niech ktoś skombinuje cos na Coala.
    • aislinn Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 10:52
      Jezu, ale was podziwiam... tak się męczyć i męczyć...smile))
      • agentcooper Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 11:14
        aislinn napisała:

        > Jezu, ale was podziwiam... tak się męczyć i męczyć...smile))

        wspinaczka to ciezka harowa....Moze mi ktos podac czekan bo moj mi sie
        wyslizgnal i wbil Pizmakowi w glowe.....Niech ktos zatamuje krew, psuje mi to
        kontemplowanie snieznobialego zbocza.....
        • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 11:15
          Pizmaki na szczescie maja siedem zyc. Jak koty.
      • elentarii herbata 08.07.03, 11:15
        Mes, mam, swiezo zaparzona, uważaj, kubek parzy w dłonie smile) niech sobie
        Agent mowi co chce, dobra herbata nie jest zła smile))
    • aric Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 13:10
      Pora obiadowa czy co?? Nikt sie nie wspina.
      A ja sobie teraz wódeczkę z soczkiem pomarańczowym spijam.smile Imieniny kolegów z
      pracy to fajowska rzecz.smile
      • agentcooper Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 13:44
        aric napisał:

        > Pora obiadowa czy co?? Nikt sie nie wspina.
        > A ja sobie teraz wódeczkę z soczkiem pomarańczowym spijam.smile Imieniny kolegów
        z
        >
        > pracy to fajowska rzecz.smile


        Jak to sie nie wspina ? Ja sie wspinam tylko noga mi sie omskla i sobie teraz
        dyndam na linie nad przepascia ? Moze mnie ktos wciagnac ?
        • elentarii Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 13:48
          Agent! Trzymaj sie, zbiore ekipe smile Halo! Brygada RR!!
        • aric Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 13:50
          A dyndasz poniżej 8300 czy powyzej, bo jak poniżej to ci moge pomóc, ale jak
          powyzej to nie chce mi się wspinac.
          • agentcooper Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 14:09
            aric napisał:

            > A dyndasz poniżej 8300 czy powyzej, bo jak poniżej to ci moge pomóc, ale jak
            > powyzej to nie chce mi się wspinac.

            Dyndam sobie na 8378.....natychmiast prosze mnie uratowac bo jest mi juz od
            tego dyndania niedobrze i zaraz moge zwymiotowac ! Ponadto slysze jakies
            pomrukiwanie - moze to Yetoslaw nadchodzi ????
            • aric Re: podejscie pod Everest.... 08.07.03, 14:16
              Ej, weżcie go uratujcie, bo Yetosław mu jeszcze line przegryzie. Gdzie jest
              ekipa. Ilhan i Piżmak szli, ale chyba gdzieś w śnieg się zapadli. No kurde, bo
              bede musiał wejśc, a to dla mnie gość szkodliwe jest...
              • agentcooper cholera chyba nie bede bral udzialu.... 09.07.03, 09:05
                w ataku szczytowym, a zostalo tak niewiele do wierzocholka....Musze na 3 dni
                wycofac sie na niziny, ale bede Was obserwowal przez lornetke i koordynowal
                wszystkie dzialania....
                Zatknijcie na szczycie nasza flage (Pizmak ma ja w plecaku) a takze zbudujcie
                ladne igloo z satelitarna TV, niternetem i dobrze zaopatrzonym barkiem to jak
                potem wejde to bede mogl sie rozgoscic....
      • elentarii Aric... 08.07.03, 13:50
        aric napisał:

        > A ja sobie teraz wódeczkę z soczkiem pomarańczowym spijam.smile Imieniny kolegów
        z pracy to fajowska rzecz.smile

        Aric... a daleko masz do domu? smile))
        • aric Re: Aric... 08.07.03, 13:55
          Do domu nie, ale dzis odwiedzę strae śmieci, czyli retkinię.smile
    • aislinn Re: podejscie pod Everest.... 09.07.03, 12:36
      No i co tak kiepsko dziś wink
      • pizmak31 Re: podejscie pod Everest.... 09.07.03, 12:42
        Ais, bo wszyscy ida i nikt nie ma czasu na glupoty. Agent w nizinach, ja mam
        chorogiewke w plecak, Ilus walczy z Coala, kazdy ma jakies zadanie.
        • agentcooper szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:28
          co ja widze...3 dni minely a Wy wciaz pod szczytem ....... zostawic Was na
          chwile a sie rz\ozbiegacie w bok na wysokosci 8600 zamiast do gory
          maszerowac !!! Wszyscy up w tej chwili ! I bez gadania.
          • ilhan Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:33
            agentcooper napisał:

            > co ja widze...3 dni minely a Wy wciaz pod szczytem ....... zostawic Was na
            > chwile a sie rz\ozbiegacie w bok na wysokosci 8600 zamiast do gory
            > maszerowac !!! Wszyscy up w tej chwili ! I bez gadania.

            Agent, czekaliśmy na Ciebie, no wiesz, solidarnie. Sami nie idziemy.

            Ale teraz będziemy się wspinać ze zdwojoną energią. Ja jestem gotów - ktoś
            jeszcze idzie?
            • agentcooper Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:36
              ilhan napisał:


              >
              > Agent, czekaliśmy na Ciebie, no wiesz, solidarnie. Sami nie idziemy.
              >
              > Ale teraz będziemy się wspinać ze zdwojoną energią. Ja jestem gotów - ktoś
              > jeszcze idzie?

              no to wszyscy zapierdalamy do gory szybciutko....ja za godzinke wskakuje do
              samolotu i zeskocze do Was z gory takze postarajcie sie zlapac mnie w jakas
              siatke albo cos bo moge sie potluc....i nie zrobie glupiego kawalu ruzrzucajac
              gwozdzie ostrzami do gory bo to wcale nie smieszne bedzie jak sie nadzieje....
            • pizmak31 Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:36
              Ja ide, chociaz nie powiem, ze moje pizmacze lapki sie nie zmeczyly. Ale ide,
              ide. Z Coralem na ustach.
              • ilhan Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:40
                pizmak31 napisała:

                > Ja ide, chociaz nie powiem, ze moje pizmacze lapki sie nie zmeczyly. Ale ide,
                > ide. Z Coralem na ustach.

                Chyba na szyi.
                • aric Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:43
                  Na szyi to z Coralami.smile Nie mylic Corali z Coali.smile
                  A na ustach jednego chyba mozna mieć??
              • agentcooper Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:45
                pizmak31 napisała:

                > Ja ide, chociaz nie powiem, ze moje pizmacze lapki sie nie zmeczyly. Ale
                ide,
                > ide. Z Coralem na ustach.


                Pizmak !!!!!!!!!! Niszczenie rafy koralowej a w szczegolnosci wywozenie korali
                jest surowo wzbronione !!!!! I jeszcze publicznie sie tym chwalisz ! JAk
                przeczytaja to egipskie sluzby specjalne chroniace rafe z Morza Czerwonego to
                nam dadza popalic.....
                No ale dobrze, ze mocno ekipa ruszyla dziarsko do gory...JEst szansa na
                zdobycie szcytu przed wieczorem i mala bibke na gorze...Aric - masz alkohol ?
                • aric Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:46
                  Muszę skombinować, bo dzis w pracy posucha.sad
                  Ja alkohol dopiero zaobserwuję wieczorem. Ale wczoraj jak siedziałem w namiocie
                  to obejrzałem sobie nowy film z Clintem E. "Bloody Work". Fajny, polecamsmile
                • mesmeredia A ja jem śniadanie 11.07.03, 12:47
                  czas najwyższy w końcu.
                  I.
                  • aric Re: A ja jem śniadanie 11.07.03, 12:49
                    I najwyzsze sniadanie w historii, na wysokości 8600 z hakiem. Brawo,
                    ustalilismy nowy rekord Guinessa!!!!!!
                    Jest browiec, na zdrowie.smile Za Mes i jej rekord.
                    • aric troche duży mi ten hak wyszedł 11.07.03, 12:50
                      Ale go wbyłem mocno w lodowiec bo zaczął mi się namiot zsuwac.
                      hihi nowy tekodr 8700 z hakiem.smile I nowy hak oczywscie.
                  • agentcooper Re: A ja jem śniadanie 11.07.03, 12:51
                    mesmeredia napisała:

                    > czas najwyższy w końcu.

                    Mes !!! Boj sie Boga - ma tu mamy wyzsze cele niz jedzenie sniadania....Koncz
                    natychmiast, pozbieraj skorupki po jajach na twardo i folie z parowek,
                    zakladaj raki, czekan do lapki i W GORE !!!! na 8700 ma czekac Aric z
                    gorzala !!!
                    • ilhan Re: A ja jem śniadanie 11.07.03, 12:53
                      agentcooper napisał:

                      > na 8700 ma czekac Aric z
                      > gorzala !!!

                      Już minęliśmy! Nie było Arica! Gorzała przepadła?!
                      • aric Re: A ja jem śniadanie 11.07.03, 12:56
                        Ja z takim pytaniem, czy macie sanki albo cóś. Bo jak osiągniemy szczyt to sie
                        przydadza.smile
                        Mam pomysł, teraz właśnie sie teleportuję z namiotem i hakiem na 8800, tam bedę
                        czekał. Dostukuje tez kilka sanek, jakies narty i snołbordy. Ja biorę sanki,
                        reszta do wyboru do koloru. Gorzała juz się chłodzi. No dalej, raz dwa lewa.smile
                        • agentcooper Re: A ja jem śniadanie 11.07.03, 13:03
                          aric napisał:

                          > Ja z takim pytaniem, czy macie sanki albo cóś. Bo jak osiągniemy szczyt to
                          sie
                          > przydadza.smile
                          > Mam pomysł, teraz właśnie sie teleportuję z namiotem i hakiem na 8800, tam
                          bedę
                          >
                          > czekał. Dostukuje tez kilka sanek, jakies narty i snołbordy. Ja biorę sanki,
                          > reszta do wyboru do koloru. Gorzała juz się chłodzi. No dalej, raz dwa
                          lewa.smile

                          Ja ide ze swowimi dwoma snowboardami - mam Nideckera i Burtona - moge komus
                          pozyczyc jakby co. Tylko nie zgubcie, bo sie zaplacze....cholera gogle mi
                          zaparowaly z emocji na wiesc o tej chlodzacej sie wodce na gorze ....
                          • ilhan Zostało 128 metrów 11.07.03, 13:08
                            Myślę, że dziś może nam się udać.
                      • agentcooper Re: A ja jem śniadanie 11.07.03, 12:56
                        ilhan napisał:

                        > agentcooper napisał:
                        >
                        > > na 8700 ma czekac Aric z
                        > > gorzala !!!
                        >
                        > Już minęliśmy! Nie było Arica! Gorzała przepadła?!

                        Wypil sycko, a butelke zakopal....Taki nasz los cholera jasna....Moze cos
                        upedzimy z siersci Yetoslawa i sniegu ....Nie, to chyba niedobry pomysl....
                        • aric Re: A ja jem śniadanie 11.07.03, 12:59
                          Sierść Yetosława może zawierć substancje psychotropowe i halucynogenne. Jak
                          upedzymi z sierści to juz nigdy nie dojdziemy. Ogarnie nas najpierw ciemnośc a
                          potem wizje niestworzone które bedą na mącić w głowach. A potem wyłoni sie sam
                          Yetosław i nam wmówi, że dzis jest 30 lutego.
                          • mesmeredia Ja nie straszna 11.07.03, 13:01
                            perspektywa gorzały gdzieśtam w górze zmotywowała mnie do ubrania się,
                            odświeżenia czekoladką i mogę sobie z samym Yetosławem walczyć na gołe klaty.
                            Nic mnie nie zatrzyma!!
                            I.
                            • aric Zuch dziwczyna 11.07.03, 13:02
                              Maładiec!!!!
                              Ciekawe w jakim jezyku Yetosław się porozumiewa??
                    • mesmeredia Ja tylko 11.07.03, 12:54
                      niezorientowana jestem. Zaraz tam krzyczeć na mnie...
                      I.
          • aric Re: szczyt nie zdobyty ?????????????? 11.07.03, 12:42
            Ja dziś zaobserwowałem na 8300 jak Yetosław skumał się z Coalem i ruszyli
            waszymi śladami.
            Zostawcie kogos, bo was moga nawiedzić...
    • aric A ja korzystając z chwili ciszy... 11.07.03, 13:13
      I wypatrując, ledwo was mogę dojrzeć w tej snierzycy, posuwacie się metr na 5
      minut, w porywach do 3. Usiąde sobie i zapale papieroska.smile))
      • pizmak31 Re: A ja korzystając z chwili ciszy... 11.07.03, 13:26
        Wiesz, aric, wydaje mi sie, ze za duzo palisz, poza tym, nie mozesz nawet
        zapalic zapalniczki, bo wiatr wieje i pada snieg.
        • aric Re: A ja korzystając z chwili ciszy... 11.07.03, 13:28
          Już wypaliłem, naszły mnie jakies filozoficzne mysl podczas tego procederu, i
          załozyłem watek. A czy duzo pale?? Pewnie tak, ale cóż im więcej tym szybciej
          mija czas. A marzne tu czekając na was. Zaraz pewnie ktos powie, że z duzo
          pije, bo chyba sobie walnę z gwinta tej schłodzonej gorzołki, czas się
          rozgrzać.smile
          • pizmak31 Re: A ja korzystając z chwili ciszy... 11.07.03, 13:29
            Wiesz co, Ariczku, wydaje mi sie, ze za duzo pijesz, ale moze mi sie tylko
            wydaje...
            • aric Re: A ja korzystając z chwili ciszy... 11.07.03, 13:35
              A może mi jeszcze powiesz, że za dużo czasu spedzam w internecie??
              Ależ cód techniki, w namiocie mogę pisać.smile
    • aric No i kurde 11.07.03, 15:25
      Prześliscie i nawet mnie nie zauważyliscie. Cóż, obalim w drodze na dół.
      Zostało tylko 36 metrów. razem, razem, razem
      Ja juz grzeję sanki, po później bedzie kto pierwszy na dole.smile
      • ilhan Uda nam się, na pewno! 11.07.03, 15:28
        Ja zjeżdżam "na śledzia".
        • aric Re: Uda nam się, na pewno! 11.07.03, 15:29
          Ja też, uwielbiam sanki.smile
          jeszcze 30 metrów i juz.smile
          Kurde, chciałbym przy tym byc ale tylko trzydzieści minut mi jeszcze zostało...
    • aric nie mogę już dłużej czekac. 11.07.03, 15:58
      ale wam zostało tak niewiele. Ja zjeżdzam, Gorzała bedzie czekac na dole.
      namot zostawiam, może cos się wam przyda w drodze na dół.smile
      No to śśśśśśśśśśśśśllllllllllllliiiiiiiiiiiiiiizzzzzzzzzzzzzzzgggggggggggggsmile
      • agentcooper Jeszcze 6 metrow 11.07.03, 16:35
        i szczyt.....Na gorze zrobimy sobie grilla. Mozesz ktos skoczyc do GSu w
        Katmandu po browar ?
        • mesmeredia Ja nie 11.07.03, 16:37
          Ja sobie przyniosłam jeszcze ciepłe ciasto ze śliwkami i się zażeram...
          Mmmmm... Boskie po prostu!!!
          I.
          • ilhan Hurrrrrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaa 11.07.03, 18:06
            Zjeżdżamy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka