Dodaj do ulubionych

Muzyka do chorowania

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 19:21
Jestem chory (fizycznie, nie mentalnie. Jakis wirus). Przy czym najlepiej
chorowac? Czego wtedy sluchacie i po czym robi Wam sie dobrze, blogo?
Ja proponuje: Burnt Friedman & Nu Dub Players "Can`t Cool" - ladny,
elektroniczny bles, dub, ktory naprawde uspokaja. Polecam.
A Wy?
Obserwuj wątek
    • janek0 Re: Muzyka do chorowania 01.10.03, 19:29
      Gość portalu: Jony napisał(a):

      >Przy czym najlepiej chorowac?
      przychodzą mi do głowy dwa kawałki: velvet underground,
      "lady godiva's operation" oraz can "below this level
      there's none (patient's song)". ale nie wiem czy one są
      ku pokrzepieniu serc :-]
      • Gość: eroll Re: Muzyka do chorowania IP: *.chello.pl 01.10.03, 19:30
        ja tam jak jestem chory puszczam sobie długi spacer gawlińskiego, nie wiem
        czemu.
        • janek0 Re: Muzyka do chorowania 01.10.03, 19:34
          Gość portalu: eroll napisał(a):

          > ja tam jak jestem chory puszczam sobie długi spacer >
          gawlińskiego, nie wiem czemu.

          to proste: to jest dobre w przypadku ropnego zapalenia
          zatok, pęknięcia błony bębenkowej albo innej choroby
          objawiającej się głuchotą...
          ;-]
          • Gość: eroll Re: Muzyka do chorowania IP: *.chello.pl 01.10.03, 21:39
            ostatnio puszczałem sobie jak miałem ropną anginę
            • xamel Re: Muzyka do chorowania 02.10.03, 10:29
              ja mam taka propozycje:
              Metallica Sik&Destroy z plyty kill'em all
              na bol zebow najlepsze:
              pulling teeth (ze znieczuleniem!) tejze
              dla wierzacych w medycyne ludowa:
              Sabbath Blood Sabbath tych jak im tam budkow od Iommiego
              moze tez Sik of Heaven Slajera
              Sikphony of destruction Megadefa
              czy "brakuje mi A.I.R." antraksa

              milego zdrowienia

    • Gość: Radek Ich Troje IP: *.ciechanowiec.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 10:17
      Mam 15 lat i uważam że Ich Troje to dziady.odpiszcie czekam
      • Gość: Jony Re: Ich Troje/muzyka do chorowania IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 12:44
        Dziady to nie. Bo sa mlodzi. A jak ich nie lubisz, to Twoj problem. Moim
        zdaniem szkoda nerwow na zle zespoly. Po prostu nie ma sensu ich sluchac.Tylko
        dlaczego Ich Troje znalazlo sie w watku o chorowaniu...

        a propos: tak, tak!!! Velvet Underground to jest to! A jak Velvet, to i Nico,
        ktorej "Chelsea Girl" tez pasuje do lezenia w betach i picia polopiryny...Zaraz
        sobie zapodam troche smutnych kobiecych wokali.dzieki.pzdr.
    • kaszkur Re: Muzyka do chorowania 02.10.03, 14:02
      Kiedys zlamalem noge i zostalem na troche unieruchomiony
      w domu. Tego samego dnia (przez zlamaniem) kupilem sobie
      Stationary Traveller - Camela, i od tego czasu, a bylo to
      jakies 12 lat temu, zawsze jak bierze mnie choroba i unieruchamiam
      sie w swoim pokoju to sobie tego slucham

      Tomek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka