Dodaj do ulubionych

Machina - zerowe starcie

03.02.06, 15:28
na stronce:
www.machina.net.pl
po wypełnieniu rejestracji (niestety wymaga ujawnienia nr telefonu, bo
zatwierdzenie jest via sms, mozna zamówic bezpłatną zerófkę odliftingowanej
Machiny. Co niniejszem uczyniłem:)
Skład redakcji tradycyjny - Księzyk, Chaciński i pare innych wszędypiszących,
a na dzieńdobry i na zachetę na stronce do wgladu felieton Chylińskiej (tak -
równie koszmarnie pisze, jak wygląda i spiewa), oraz fragment cover'a o
Madonnie.

P:)
To chyba jednak jest reklama, co napisałem, sorry:)
Obserwuj wątek
    • obly Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 15:50
      własciwie to tak własnie panie kochanku
      Jestem pewien ze jakby ludziska stąd napisali razem sami taki zerowy starter pt
      "Pahwina", "Aorta G-mol", "talko-rock", "Sado-Facho" czy innego "Plis end no"
      i jestem pewien że będziemy do przodu ze względu na wzgląd i bezwzględnie też.

      hehe zamiast szykanować biedne pisma muzyczne które "kumają inaczej"
      stworzylibyście jeden np 4 stronicowy nr w PDF miesiecznie;)))a treść
      podbierana z tejże stronki nawet na zasadzie wyłapywnia wątków. Kto chęty na
      red nacz? hue hue
      taka statystyka roara albo wynurzenia bajkonurskie neandertala dostały by
      ram ;))) a nawet ramu

      dzis fajnei by było gdyby można było stworzyć sobie taki netowy radiowęzeł i
      puszczac sobie muze w obrębie forumowiczów

      dziś mój łeb tryska katarem.

      chętnie oddam nazwy wczesnych kapeli metalowych tj:
      "Katar i Zator"
      "Mordy Mord"
      "Urynizator Powietrza"


      A Chacińskiego nie znoszę za robienie z niewidomo czego nie wiadomo co.
      Ktoś powie słowo "zapylam kaszę" a BCH robi artykół o nowym neologiźmie uczniów
      technikum gastronomicznego.
      • braineater Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 15:56
        Wszystko dobrze, tylko po ch..j komus kolejna gazeta muzyczna? Forum jest o
        tyle fajne, że elastyczne - nie da sie zamknąć tutaj w jednym gatunku, bo co i
        rusz pokjawia się ktoś nowy, z całkiem innym wkrętem muzycznym i z całkiem inną
        encyklopedią w głowie. A tak trza by było kolegium redakcji zrobić, otruć Cze
        lub Ilhana, bo dwóch naczelnych to o półtora za dużo, no i dzielić fawory, bo
        wszyscy na 4 stronicowym pdfie by sie nie upchnęli.
        A poza tym istnieje jeszcze jeden najwazniejszy element - P..ol przedsięwzięcia
        non-profit i inicjatywę obywatelską:)

        P:)
        • obly Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 15:59
          cucenie się przydaje
    • d84 Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 16:30
      A niech się pocałują, żadnego telefonu im nie dam

      ale

      > Skład redakcji tradycyjny - Księzyk, Chaciński i pare innych wszędypiszących

      To budzi we mnie małą nadzieję. Ja wiem, internet, ale mimo wszystko fajnie
      jest mieć co poczytać między zajęciami, w pociągu itp. Czekam na papierowy
      numer :)
    • negativ.nein Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 17:16
      www.allegro.pl/show_item.php?item=84963925
      ktoś chce sobie nieźle zarobić.
      • maff1 Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 17:22
        oj, sądząc po okladce na zerowym numerze sie zakończy. Ojciec redaktor i jakiś
        waserman juz dopilnują...
        • d84 Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 17:55
          Oprawa graficzna z dupy strasznie

          "byliśmy subiekytwni" WTF?
          • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 17:59
            A teraz bedzie "I ładna, i dobra. Obiektywnie".

            Mam coraz większe wątpliwości :))
        • cze67 Re: Machina - zerowe starcie 06.02.06, 10:26
          maff1 napisał:

          > oj, sądząc po okladce na zerowym numerze sie zakończy. Ojciec redaktor i
          jakiś waserman juz dopilnują...

          Ja też mam tego rodzaju obawy. Tym bardziej brawa za odwagę dla kolegium
          redakcyjnego. Chociaż, jeżeli to zerowy numer (a więc nie do dostania w
          kioskach) to może uda im się jakoś przemknąć:-)
          • braineater chyba jednak nie:) 06.02.06, 10:37
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=36260739&v=2&s=0
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=36247860&v=2&s=0
            muzyka.onet.pl/mr,1254162,wiadomosci.html
            Liga rządzi, Liga Radzi, Liga nigdy nas nie zdradzi...


            P:)
    • kubasa Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:11
      W sumie taki Playboy. O muzyce nie za dużo (zamówiłem se e-zine'a i jakimś
      fajnym programem to odczytuje), za to dużo ładnych dziewczyn, mody, reklam i na
      końcu jest Michał Kamiński.

      Ogólnie więc spoko.
      • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:16
        Oczywiście ani śladu Gomulickiego?
        • kubasa Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:19
          Przejrzałem jedynie więc nie wiem. Na pewno dawnego typu strony z Meksykiem nie
          ma.
          • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:33
            Ech...

            Mam n******ę, że przynajmniej te gołe baby fajne są :)
        • jack9 Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:25
          Popieram jednego z przedmówców
          Po kiego grzmota mi Machina jak mam Forum Strawberry Fields - aktualizowane
          codzień, właściwie ukierunkowane muzycznie, dowcipne, "mondre i kultularne", i
          za darmo ( wazeliny nigdy za wiele)
    • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:48
      Zamówiłem se wersję na papierze. Nic na razie nie mówię, bo czuję się tak,
      jakby dawna kochanka wracała z oddali ;P

      Aha, pytanie. Jeśli ta okładka jest "z dupy" to co nie jest?
      • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:57
        > Zamówiłem se wersję na papierze. Nic na razie nie mówię, bo czuję się tak,
        > jakby dawna kochanka wracała z oddali ;P

        Cholera, teraz se zdałem sprawę...Nie dość, że stara kochanka powraca z oddali,
        to jeszcze z dzieciątkiem...
    • d84 Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 18:49
      Przejrzałem to demo na stronie i ... no i nie doznaję. Nie ma klimatu. Pierwszy
      numer pewnie i tak kupię ale co dalej? Hell knows.

      No i to logo. Sorry, ale inaczej tego nie mogę ująć - jest chujowe po prostu,
      razi mój zmysł estetyczny :)

      To kiedy wychodzi SF w wersji papierowej? ;)
      • braineater Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 19:23
        Odnosząc się do ejdetycznej pamięci kolegi, próbuję przypomnieć tylko
        nieśmiało, że jedynka starej Machiny, przyozdobiona był koszmarnie chujowym
        konterfektem Kukiza w białym futrzaku, tak więc Madonna z Poharatanym Pyskiem,
        nie jest niczem zaskakującym. Że okładki z wyszczerzonym senatorem Cugowskim
        litościwie nie wspomnę. Jak również fatalnego szycia pierwszych numerów, czemu
        zawdzięczamy fakt, iż początki naszych Machiniarskich kolekcji spoczywać musza
        w workach jak na kilo ziółek:)

        P:)
        • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 19:26
          > Że okładki z wyszczerzonym senatorem Cugowskim
          > litościwie nie wspomnę.

          To w Przekroju było chyba, nie? Dla mnie największą pomyłką starej Machiny,
          były okładki z Piaskiem Piasecznym i z pedałami.
          • theagata Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 19:31
            dałam się nabrać?
            wysłałam co trzeba żeby dostać zerówkę.
            otrzymałam sms-em kod aktywacyjny ale mi go teraz nie chce zaakceptować
            i krzyczy ciągle: wprowadź kod z sms-a. coś tu jest nie ok.

            have fun
            • braineater Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 20:01
              dostałem kod smesem, wklepałem i dostałem maila ze zwrotką. Smes zawiera 8 cyfr
              i przychodzi z nr 3344. U mnie zadziałało.

              P:)
              • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 20:11
                A ja to żem dwa smesy dostał nawet, pierwszy ze złym kodem, drugi z dobrym
                zaraz potem. System sypie się już na starcie... :)
                • theagata Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 21:19
                  grimsrund napisał:

                  > System sypie się już na starcie... :)

                  więc u mnie się wysypał i nic nie działa.
                  dam im szansę. spróbuję once more.

                  have fun
          • braineater Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 20:02
            nie, własnie Machina z lat 2000 jakiś - błagam nie zmuszaj mnie do
            przegrzebywania caego pudła:)
            P:)
            • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 20:16
              Miałem wszystkie numery M, a mam do dziś jakieś 85%, za Chiny nie mogę sobie
              przypomnieć senatora Cugowskiego. Też mi się nie chce szukać, na stołek w
              schowku bym musiał wejść :) Rozwiązaniem byłoby chyba zajrzenie do numeru 50,
              bo tam były wszystkie okładki 1 - 49 wydrukowane.
              • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 20:22
                A poza tym, przejrzałem skład redakcji. Brzoza jaki był, taki był, się go
                przeważnie nienawidziło, ale bez niego to nie ta sama Machina :(
                • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 21:44
                  Brzoza tera w "Ozonie" - ale oni ciągle szykują się do padania, więc może
                  wróci :)
                  • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 22:00
                    To może być już nie ten sam Brzoza, obawiam się, że mogło się z nim stać coś
                    niedobrego podczas pisania do "Gali". Ale może się otrząśnie. Na pewno
                    redakcja "Ozonu" nie pozwoliłaby mu jednocześnie pisać do tegoż periodyku
                    i "Machiny". Być albo nie być moherem, oto jest pytanie.
                  • theagata Re: Machina - zerowe starcie 04.02.06, 14:55
                    dzisiaj za drugim podejściem udało mi się wbić do systemu
                    i też czekam na zrówkę

                    btw.
                    ciekawa jestem czy znacie pozamuzyczną twarz Grzegorza Brzozowicza
                    dyrektora Europejskiego Centrum Konsumenckiego. tak tak to ten sam
                    Brzoza tylko że w tym wydaniu w garniturze i pod krawatem, bardzo
                    śmiesznie wygląda w takim "opakowaniu". ale być może ten etap kariery
                    biznesowej też ma już za sobą ;)
    • humbak Re: Machina - zerowe starcie 03.02.06, 23:57
      Hmmmm.... Ostrowski. Dobrze że rysuje;P
    • ton2 Re: Machina - zerowe starcie 04.02.06, 15:59
      Poniewaz bylem wczoraj na koncercie Grace, udalo mi sie otrzymac egzemplarz
      zerowy, ktory tam rozdawali. Na razie zdazylem przekartkowac i przeczytac kilka
      stron i wnioski nastepujace. Ogolny balagan, poczynajac od nieczytelnej
      okladki, na ktorej tematy numeru zlewaja sie w jedno, przy kilku podana jest
      strona na ktotej sie znajduja, przy innych nie, po sama gazete, w ktorej trudno
      oddzielic poszczegolne artykuly. Mnostwo literowek, a w dziale "rzecz kultowa"
      wrecz powtorzona cala kolumna. Malo recenzji (dla ktorych kiedys zaczalem
      kupowac owczesna machine) i nie dosc ze malo, to znow totalnie wymieszane. Na
      jednej stronie dvd, na kolejnej muzyka, potem dvd, ale na tej samej stronie
      jest tez komiks, potem znow muzyka, film - no generalny burdel. Jak mowie, nie
      przeczytalem calosci, ale np temat okladki czyli artykul o Madonnie to zlepek
      wyswiechtanych faktow, ktore mozna poznac w kazdym programie MTV o Madonnie.
      Newsy tez srednio swieze, a na dodatek znam je z Onetu - to chyba slaby znak.
      Czytam dalej, liczac na to, ze jednak znajda sie jakies pozytywy.

    • pytajnick Re: Machina - zerowe starcie 04.02.06, 17:21
      Wstępnie jestem na nie (ma się ochotę krzyknąć "a nie mówiłem?"), ale to zerówka
      dopiero, zobaczymy co się będzie działo. Obecność Księżyka to trochę tak jak w
      Parasolu (do Zine'a przynajmniej całkiem sporo pisał, artykuły nawet ciekawe
      choć recenzje też masówki).

      Mimo wszystko wciąż marzy mi się profesjonalne (nie = się "pisane przez
      dziennikarzy z 40 innymi periodykami w CV"), poważne (nie = smutne), stawiające
      na treść a nie na formę i tanie chwyty (CYCKI, MOHER I SEXXX & DRUGS NA OKŁADCE,
      O yA CiEEEE SoooooPeR).

      Marzy mi się Devendra Banhart, a nie Arctic Monkeys skrzyżowane z Britney w
      ciąży i Laibach.

      No to kiedy zakładamy pismo? (No ciekaw jestem, czy czołowi pisacze forum byliby
      chętnie na takie coś. Ja mogę wziąć na siebie skład, mam doświadczenie ;-)
      • theagata Re: Machina - zerowe starcie 04.02.06, 18:15
        pytajnick napisał:

        > > Marzy mi się Devendra Banhart, a nie Arctic Monkeys skrzyżowane z Britney w
        > ciąży i Laibach.
        No to kiedy zakładamy pismo? (No ciekaw jestem, czy czołowi pisacze forum
        byliby chętnie na takie coś. Ja mogę wziąć na siebie skład, mam doświadczenie ;-
        )
        >

        po panu Metzu chyba jednak spodziewałam się CZEGOŚ.
        po co komu nędzne popłuczyny po playboyu
        popieram inicjatywę ;)
        mogę się zająć reklamą.

        have fun
        • obly Re: Machina - zerowe starcie 06.02.06, 08:39
          tzn..
          mam uraz kurcze
          masz sobie pozakładać konta, podać dane, i przygotować siedo ataku zmasowanego
          ofert finansowania nowej machiny.
          jak siękiedyścośchciało kupić to trzeba byo powiedzieć chcę... dziś świat
          zmierza w kierunku że jak nie zdążysz powiedzieć nie chcę to znaczy że jużto
          kupiłeś...
          mnie ta machina wkurwia i sprowadza do poziomu "idealnego konsumenta" co mnie
          po prsotu przygnębia.

          serio.
          Zaczne chyba należeć do grona czytywaczy w empiku, ze względów ideologicznych.

          PS. aha kolejne mega pozytywne pienia w kierunku radio "Kampus"
          uważam ze należy im sie osobny wątek na tym Forum ale nie mnie go zakładać!
          Muzyka którą częstuja ma duży roztrzał, kaliber i jest podawana przez
          fascynatów. Jest jakiś szacunek do muzyki. Nie jest muzyka tylko przerywnikiem
          pomiędzy spektakularnymi autoprezentacjami egomaniaków z obowiązkową wadą
          wymowy, i co najważniejsze: nie ma (jeszcze?) pleylisty. W momencie gdy
          powstanie pleylista to radio umrze sobie. Ja nie umiem słuchać radia które
          puszcza owszem: Pearl Jam ale obok Guns and Roses i zaraz potem zagaduje
          pseudosmieszniawkami w stylu SUPERCHAMA by wskoczyć na nutkę sentymantalną i
          zarzucić pinkfloyd i przedzielić to wszystko reklamą ubezpieczeń.
          Co prawda Radi Kampus ma dużo brytyjskości w sobie ale rozbroili mnie
          puszczeniem "Window Lickera" Aphex Twin. Do tego maja chyba najlepszy serwis
          sportowy ;)))). Powiem tak: jak ktoś robi to co lubi to nawet jak ktoś tego nie
          lubi to z chęcia posłucha. Co prawda doszły mnie słuchy że chcą uakademizować
          radio ale mam nadzieję że nie bedzie to dotyczyło muzyki.


          Natomiast Liga PunkRocka w Radio Bis - oprócz muzyki to jest żenadkowe
          prowadzenie ala Kuba Wojewódzki, muza zacna, posłuchałem sobie z przyjemnością
          Ga-Ga, natomiast biseems wymawiane jak pisesemes doprowadza mnei do szału i
          przpomina wymiane zeszytów do wpisywania jakie dziewczynki wciskały chłopakom w
          3 i 4 klasie podstawówki.

          słyszałem tam dziś Arktic Monkeys (oczywiście r. Kampus) - vokal bardzo sprawny
          i swobodny i tu upatruje źródło sukcesu, czysto brytyjska gitarka z jednak
          pewnym rozchwianiem co jest na plusik w stosunku do innych britguit, nie drażni
          nic a nic. Dużo swobody. Gitarka ma fajny dzwięk. Jest to fajnawe. I takie ma
          być. Fajne. hejka i papatki no. ;))
          • obly Re: Machina - zerowe starcie 06.02.06, 08:43
            PS: "playlista" albo "plejlista" mnie wyszła hybryda, fstyt.
            chodzi mi o listę muzy która ma dziennie "chodzić" w radio i jest narzucna
            odgórnie poprzez osobne formy porozumień firm fonograficznych z rozgłośnią.
            Bez tejże listy chyba jescze tylko radio Maryja trwa.... i radio Kampus
            • ilhan Re: Machina - zerowe starcie 06.02.06, 10:23
              obly napisał:

              > Bez tejże listy chyba jescze tylko radio Maryja trwa.... i radio Kampus

              Katolicki i... akademicki głos w Twoim domu ;-)
              • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 06.02.06, 10:37
                Szkoda tylko, że repertuar muzyczny w tym pierwszym słabuje :)

                A machinowi macherzy się cieszą - chryja zrobiła się już ogólnokrajowa, na co z
                pewnością mieli n******ę. Straciłem już całe serce do tego przedsięwzięcia. Coś
                mi się jednak zdaje, że na szczęście długo toto nie pociągnie.

                Teraz czekam na "zerówkę" w skrzynce pocztowej. I przynajmniej na te gołe baby
                liczę, no...



                • obly Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 11:21
                  na minus:

                  1. jest to żenujące, używanie postaci obrazu jasnogórskiego który mi w sumie
                  wisi jako łamanie czegokolwiek (tabu? jakie k. tabu, chodzi o odbicie sie od
                  przeciwieństw w których się upatruje telewizje TRWAM). zdjecie madonny jak
                  pokazuje swoja pipkę za siateczki z pończoch. nosz kurde od takich zblizeń sa
                  innego rodzaju profesjonalistki. skucha total. nie obraża mnię to specjalni.
                  nudzi mnie to tak samo jak rysowanie mahometa jak akcja reklamowa oparta na
                  moherowym berecie. wsystko obliczone jako kopniak z przymrużeniem oka z
                  jednoczesnym głaskaniem po pytce. (hy hy żarcik zią myśmy są no nie? kupisz czy
                  posmucisz?). brak mi tu muzyki. i jakiegokolwiek szacunku do muzyki przede
                  wszystkim. ale jako pryk zrozumiałem żę nasze społeczeństwo zbudowane jest z
                  rodziców któzy naśladujawłasne dzieci(vide art ze Stasiukiem). Zaczęcie od
                  skandalu w obliczu tego co się dzieje obecnie nie jest ani specjalnie trudne
                  ani ciekawe. Mówią: kochani myyyy tuuutaj nie jesteśmy moherowcami a nawet sie
                  z nich smiejemy, ha ha ha a kto sie nie smicha z nami ten moher i smutas nic
                  nie warty. kurde moherów jeszcze 3 miechy temu nie było.

                  2. popkultura wyłazi, chylińska okazuje sie jest bardzo podobna do madonny (z
                  zachowaniem skali kompleksów). madonna tylko taka głupia do końca nie jest. ja
                  naprawdę nie czuje się dotknięty ani kopią obrazu, ani niczem. ja sie czuje po
                  prsotu traktowany jak małpa. rzuca sie bananami podrzuca kolorowym celofanem i
                  szeleści poppaską.

                  3. co się pod tym kryje? wiadomo nikt z was nie jest na tyle słaby w oczach i
                  rozumowaniu by nie zauważyć proponowany przez machinę system sprzedaży pisma i
                  że nr 0 ma ścisle okreslone zadanie. luzacka darmowość nie jest darmowością.
                  darmowość ma za zadanie nałozyć sobie lejce na pysk. będzie to pismo docelowo
                  sprzedawane w sieci jako dostęp do pliczku za niewielki przekazik, jaśniutkie?.
                  stąd te telefony adresy i chujwicki a za darmościaka oglądniesz jak sobie
                  zainstalujesz programik umożliwiający ci comiesieczne ładowanie tego pisma na
                  stół ZANIM JESZCZE ZOBACZYSZ CO TO JEST. I to w sumie na własne życzenie.
                  próbowałem się odinstalować przyznaję nie jest lekko ;))). Cena obejrzenia tego
                  numeru wcale nie jest za darmo. "zmusili cię" sprytne hasełka przygotować swój
                  komp oraz skopinować bazę danych potencjalnej grupy docelowej, nawet jak nie
                  skorzystasz z tej formy (korzystnej, tańszej) sprzedaży to firma dostaje bazę
                  adresów i telefonów (o zgrozo) ciekawe czy bedziecie powiadamiani sms o nowym
                  wydaniu machiny ;)))

                  na plusik:

                  plus jest taki że ta nagonka zaplanowana przez agencję reklamową minie
                  i "niestety" profil pisma zmusi się jednakowoż do pisania o muzyce w sposób
                  który większosć tu zgromdzonych uznaje. Bo o muzyce pisać umie niewielu a
                  Machina będzie chciała mieć najlepszych. A więc będą recenzje płyt, wkładki
                  itp.. a i pewnie składanki ;))))) wersja elektroniczna na dłuższa metę okaże
                  się wygodniejsza (mimo podłaczenia sie stałką z wydawnictwem). Trzeba
                  przeczekać ten okres obwieszczania głośnym rechotem światu o swoim istnieniu i
                  może wtedy znajdę coś dla siebie. Na razie wole spacer i czytanie sobie tu.

                  wnioseczek:
                  1. chuja tam wolna i niezależna prasa.... nie ma takiej... nienawidzę powolnego
                  i pozornie niegroźnego ubezwłasnowalniania w imię "ulepszenia" "usprawnienia" i
                  powszechnego "zziomalania się"

                  2. coraz bardziej brak mi Gomrowicza, Wańkowicza, Tuwima, Leśmiana,
                  Gałczyńskiego, ale ja już stary jestem na tyle aby zrozumieć że normalność to
                  pojęcie czysto statystyczne i pojawia sie tylko w przypadku naprawdę wielkich
                  osobowości.

                  3. Gdyby żyganie zwracało na siebie uwagę dziś Machina żygała by.

                  4. gdy ktos z jakiejś agencji reklamowej (młody zdolny po SGH ;)))) wykaże ze
                  fora takie jak to stanowią pewną siłę komunikacji z grupą docelową przeliczalną
                  na potencjalny zakup, skończy się i tu rumakowanie, a zacznie osiołkowanie.

                  ___
                  Koń był chory a i tak go zjedli panowie
                  • grimsrund Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 13:22
                    > 4. gdy ktos z jakiejś agencji reklamowej (młody zdolny po SGH ;)))) wykaże ze
                    > fora takie jak to stanowią pewną siłę komunikacji z grupą docelową
                    > przeliczalną na potencjalny zakup, skończy się i tu rumakowanie, a zacznie
                    > osiołkowanie.


                    Kolega to kurde wypluje i nie straszy! :(

                    A tak serio - pełna zgoda. Dziś trzeba mieć cały czas oczy otwarte i chodzić
                    plecami do ściany...
                    • cze67 Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 13:26
                      grimsrund napisał:

                      > A tak serio - pełna zgoda.

                      A tak zupełnie serio - nie przesadzałbym jednak z siłą oddziaływania tego forum
                      na masy:-)
                      • grimsrund Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 13:30
                        Obawiam się, że Ojciec Założyciel nie docenia zachłanności koncernów i tego, do
                        czego są zdolne, gdy zaczynają kurczyć się ich rynki. Założę się, że gotowe są
                        wtedy rzucić się na każdy ochłap, nawet wielkości FSF :((
                      • obly Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 13:32
                        ;))) cze
                        ale forum z nety jako zródło informacji
                        nie TO ale forma FORUM.

                        wyobraź sobie wprowadzenie danych do programiku który loguje i umieszcza
                        okreslone informacje na 4586 forach muzycnych w Polsce do których dostep ma 123
                        456 internautów (wyniki badań). są już chyba pełzacze co szukają księgi gości
                        jakichkolwiek stron wpisują się z reklamką. (takie widuje się na serwisach
                        blogowych)

                        ale ja nie o tym

                        nie mówię nie używać darmowych materiałów, używać. Ale kurde czuwać, czuwać i
                        czuwać.. i tak nas dorwą ale to nie znaczy że trzeba tanio(sic!)sprzedać skórę.
                        huehue...

                        a dziś słucham białego albumu the beatles i niech mi no który cos powie... to
                        pierwsze moje słuchanie beatlesów "niezradia". nie wiem co powiedzieć.
                        • cze67 Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 13:37
                          > a dziś słucham białego albumu the beatles i niech mi no który cos powie

                          Ja mogę, tylko nie wiem co.

                          ... to
                          > pierwsze moje słuchanie beatlesów "niezradia". nie wiem co powiedzieć.

                          No, wielce jestem ciekaw opinii kolegi w temacie "Biały Album" Beatlesów -
                          słuchanie pierwsze. Tylko o nowy wątek w tem temacie proszę, jeżeliby do
                          jakiejś wypowiedzi doszło:-)
                          • obly Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 13:42
                            na początek to czuję że słucham tutaj pierwowzory wszystkich najnowszych i co
                            lepszych pozycji z WYSP...
                            ____
                            Koń był chory
                  • mechanikk Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 19:53
                    Ja jestem spokojny o moje dane. Niech mi ślą maile, niech mi ślą smsy nawet. Na
                    nic im się to nie zda, bo jak Machina będzie do dupy to nic im nie pomoże. Póki
                    co, nie wypowiadam się wcale na ten temat, bo czekam, kiedy już w ręcach będę
                    miał papierowe wydanie. A najlepiej to za pół roku wyrokować, nie teraz.
                  • pytajnick Re: Machina - kombajn marketingowy 06.02.06, 22:26
                    obly napisał:


                    > 1. (...)
                    > 2. (...)
                    > 3. (...)
                    > 4. (...)

                    5. "Pierwszy numer "Machiny" ukaże się w marcu. Nakład pisma wyniesie pomiędzy
                    100 a 120 tys. egzemplarzy."

                    Ha ha ha! (Pogadajcie z "Nowym Dniem" - 10x większa grupa docelowa, 100x większe
                    nakłady na reklamę, a mimo to wtopa roku).
                    • obly Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 08:10
                      po prostu nienawidze wszelakich wymyślnychi przemyslanych akcji reklamowych
                      te "najlepsze" są wymyslane kompletnie poza produktem (czyli ludzie niezwiązani
                      z branzą którą reklamuja) to tak jakbym ja jako uznany i drogi fotograf polecał
                      ci wybrać tego onkologa bo świetnie znam się na ustawianiu świateł i mam super
                      drogi aparat.
                      nosz nie umiem jaśniej no
                      a zreszta..
                    • cze67 Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 09:56
                      pytajnick napisał:

                      > 5. "Pierwszy numer "Machiny" ukaże się w marcu. Nakład pisma wyniesie pomiędzy
                      > 100 a 120 tys. egzemplarzy."

                      Podurnieli! Połowa tego to i tak byłoby za dużo. Wtopią od razu na początku i
                      potem już się z tego nie wygrzebią. Vide: "Ozon". Boszsz, ci ludzie nie mają
                      żadnego rozeznania w rynku.
                      • pytajnick Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 12:47
                        cze67 napisał:

                        > pytajnick napisał:
                        >
                        > > 5. "Pierwszy numer "Machiny" ukaże się w marcu. Nakład pisma wyniesie pom
                        > iędzy
                        > > 100 a 120 tys. egzemplarzy."
                        >
                        > Podurnieli! Połowa tego to i tak byłoby za dużo. Wtopią od razu na początku i
                        > potem już się z tego nie wygrzebią. Vide: "Ozon". Boszsz, ci ludzie nie mają
                        > żadnego rozeznania w rynku.

                        Ja bym raczej powiedział, że wierzą naiwnie że zadziała samosprawdzająca się
                        przepowiednia. I że media zwrócą uwagę już przez same te zapowiedzi (i to pewnie
                        się uda - czy nawet już udało).

                        Jak chcą mieć sprzedaż (prawie) na poziomie Wprost, to muszę parę razy
                        Kwaśniewskiego na okładke wrzucić, najlepiej z cyckami. Ale w tym temacie Obly
                        już wszystko chyba napisał (wyrażając dziwnym trafem również moje odczucia).
                        • obly Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 12:50
                          a ja myslę że wielkość nakładu jest kolejnym chwytem wyprodukują 40 000 z
                          napisem wyprodukowano 200 000 egz. ;))))
                          jea
                          a co do wtopienia to nie sądzę, wszystko co ma dvd czy CD poleci w miarę
                          szybko. w sumie kilka składanek machiny do dzis jest kultowych prawda?
                          • cze67 Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 12:55
                            obly napisał:

                            > a co do wtopienia to nie sądzę, wszystko co ma dvd czy CD poleci w miarę
                            > szybko. w sumie kilka składanek machiny do dzis jest kultowych prawda?

                            A to nie wiedziałem (czy nie doczytałem), że ma być CD lub DVD. Co do
                            składanek - zgoda całkowita, Ukraiński barszcz, Jakaśtam pozytywka, Świat jest
                            pomarańczą i kilka innych tytułów z przyjemnością słucham do dziś. Były to
                            składanki (nawet gdy nie był to mój ulubiony rodzaj muzyki) z pomysłem, były w
                            miarę jednorodne, w klimacie; nie to co te z Teraz Rocka: od Sasa do lasa,
                            trzech - czterech piosenek da się słuchać, reszta do wyrzucenia.
                          • pytajnick Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 13:15
                            obly napisał:

                            > a co do wtopienia to nie sądzę, wszystko co ma dvd czy CD poleci w miarę
                            > szybko. w sumie kilka składanek machiny do dzis jest kultowych prawda?

                            Tyle że dodawanie CD/DVD jest ostatecznym sygnałem dla ludzi mediami się
                            zajmujących, że ze sprzedażą danego periodyka dzieje się niedobrze (co
                            najjaśniej widać ostatnio po Nowym Dniu). Jak Machina tym trikiem wystartuje to
                            już sobie moim zdaniem bez niego nie poradzi, bo czytelnicy typu "bonusowe DVD"
                            są przeciwieństwem czytelników wiernych (coś o tym wiem, sam nim jestem - znaczy
                            tym pierwszym ;-)
                            • cze67 Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 13:48
                              pytajnick napisał:

                              > Tyle że dodawanie CD/DVD jest ostatecznym sygnałem dla ludzi mediami się
                              > zajmujących, że ze sprzedażą danego periodyka dzieje się niedobrze (co
                              > najjaśniej widać ostatnio po Nowym Dniu).

                              Ale to dopiero po jakimś czasie od wydania pisma. Na razie zapewne ma być to
                              wabik dla niekumających Machiny czytelników.

                              Jak Machina tym trikiem wystartuje to
                              > już sobie moim zdaniem bez niego nie poradzi, bo czytelnicy typu "bonusowe
                              DVD" są przeciwieństwem czytelników wiernych (coś o tym wiem, sam nim jestem -
                              znaczy tym pierwszym ;-)

                              Tak, ale Ty piszesz, zdaje się, o pismach (np. kobiecych), które okazjonalnie
                              wydają DVD. Wtedy ja też kupuję takie pismo:-) Machina ma pisać o muzyce i
                              kinie między innymi, więc ludzie interesujący się tymi dziedzinami sztuki
                              (tacy, którym spodoba się profil pisma) kupią je i bez filmu czy CD, tak myślę.
                              Oczywiście każdy dodatek podnosi atrakcyjność gazety, ale tu o takiej
                              sezonowości jak w wypadku pism kobiecych dodających gadżet chyba nie można do
                              końca mówić.
                              • cze67 Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 13:52
                                cze67 napisał:

                                > Tak, ale Ty piszesz, zdaje się, o pismach (np. kobiecych), które okazjonalnie
                                > wydają DVD...

                                ...z filmem, nie mającym w sumie związku z treściami w takim czasopiśmie
                                prezentowanymi...
                              • pytajnick Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 14:38
                                cze67 napisał:

                                > Tak, ale Ty piszesz, zdaje się, o pismach (np. kobiecych), które okazjonalnie
                                > wydają DVD.

                                Piszę o wszelkich pismach, od dzienników po miesięczniki, które przed utratą
                                rynku ratują się właśnie dodatkami. Masz rację co do różnicy miedzy dodawaniem
                                DVD "od czapy" a dodawaniem płyty tematycznie blisko związanej z pismem.

                                Co nie zmienia faktu, że pojawia się pewne podejrzenie, że jeśli do wypromowania
                                pisma potrzebne są atrakcyjne dodatki, to znaczy, że jego autorzy nie bardzo
                                wierzą, iż sama jakość pisma będzie wystarczającą atrakcją, a to nie jest dla
                                nas dobry sygnał.
                                • obly Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 14:58
                                  nie zgadzam się ;))))
                                  kobiece pisma wprowadziły filmy kobiece? halo.... sprzedają takie filmy które
                                  czesto sięgnątylko faceci. po to by targając pismo "dla kobiety swego życia"
                                  zaszczepili kojarzenie co najmniej tytułu. W zyciu wczesniej nie wiedziałem o
                                  zwierciadle. ale ma takie filmy że czapka spada. windą na szafot. i co nie
                                  kupiłem? kupiłem. wodzony za nos wręcz zmuszony przez pośrednio milesa Davisa.
                                  Dzis nie mozna powiedziec ze DVD jest to tylko wspomaganie spzedaży, przeca
                                  komputerowe czasopisma po za tym dvd spełniają rolędodatkowego nosnika
                                  reklamowego!!!!!! kochani no
                                  przed każdym filmem trzeba się nasłuchać różnych rzeczy no.

                                  i jest to po prostu rozszerzenie oferty które korzysta z faktu iż costam nie
                                  jest w tym przpadku opodatkowane. nawet jak dodatkiem do pisma są4 DVD a pismem
                                  jest jedna kartka a4.

                                  ja tam myslę żę machina wyjścia jakiegoś nie ma jeśli być chce popkulturalnym
                                  pismem. nie ma wyjścia. taki sie zrobił standarcik. nawet Lampa wydaje radio
                                  lampa (akurat strasznie nikczemne są te składaki)
                                  ale my nie o tym no.

                                  nie dać się zwariować
                                  _________
                                  Dziś mam dzień całowania pięści
                                  • cze67 No i na reakcje nie musieliśmy długo czekać... 08.02.06, 09:42
                                    Jasna Góra: protest przeciwko okładce ''Machiny''
                                    Dorota Steinhagen 07-02-2006, ostatnia aktualizacja 07-02-2006 21:56

                                    Na całym świecie muzułmanie protestują, bo gazety obraziły ich uczucia
                                    religijne, publikując karykatury Mahometa. W Polsce zaczyna się protest
                                    katolików, a dotyczy wykorzystania wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej

                                    Cudowny Obraz z Jasnej Góry pojawił się jako element okładki zerowego numeru
                                    miesięcznika "Machina", reaktywowanego po czteroletniej nieobecności na rynku.
                                    Tyle że Matka Boska ma twarz piosenkarki Madonny - z ciętą blizną na policzku,
                                    dokładnie taką samą, jak na czczonym przez Polaków oryginale. Madonny na
                                    obrazie są nawet dwie: Dzieciątko także dysponuje rysami twarzy artystki, ma
                                    być bowiem wizerunkiem jej córki Lourdes.

                                    - To obraz Piotra Leśniaka namalowany na nasze zlecenie - informuje Piotr Metz,
                                    redaktor naczelny "Machiny". - Nosi tytuł "Madonna z Lourdes". To taka gra
                                    słów, czyli coś, co często stosuje Madonna.

                                    Numer zerowy nie trafi do kiosków, można go jednak łatwo dostać - i to za
                                    darmo. Wystarczy wypełnić stosowne rubryki na stronie internetowej "Machiny".
                                    Tak w ciągu trzech dni zamówiło ją 10 tys. osób.

                                    - Sprawa z okładką jest dość prosta - uważa Metz. - Gdy na przełomie września i
                                    października dyskutowaliśmy w redakcji, kto będzie bohaterem zerowego numeru,
                                    wybór padł na Madonnę, bo właśnie wydawała nową płytę.

                                    Paulini już zaprotestowali; specjalnie wydane oświadczenie podpisał rzecznik
                                    Jasnej Góry o. Stanisław Tomoń: "Jesteśmy wstrząśnięci tym, że znów używa się
                                    Cudownego Obrazu Matki Bożej z Jasnej Góry do profanacyjnych przekształceń
                                    plastycznych i komercyjnych celów reklamowych. W odniesieniu do polskiego
                                    patriotyzmu znak Ikony Jasnogórskiej zachowuje swoją szczególną rangę. Od ponad
                                    6 wieków służy on do identyfikacji kultu Najświętszej Maryi Panny jako Królowej
                                    Polski. W dziejach naszego narodu i polskiej tradycji kulturowej znak Ikony
                                    Jasnogórskiej pełnił w czasie rozbiorów nawet rolę godła narodowego".

                                    W oświadczeniu mowa jest także o tym, że takie wykorzystanie jasnogórskiego
                                    wizerunku może być niebezpieczne. Przypominane są aktualne wydarzenia związane
                                    z publikacją karykatur Mahometa, które "pokazują, do czego można doprowadzić,
                                    gdy nadużywa się wizerunków i symboli wiary religijnej".

                                    - Gdybyśmy spodziewali się zarzutu o obrażanie uczuć religijnych, nie dalibyśmy
                                    takiej okładki - zapewnia Piotr Metz. - My tylko chcieliśmy pokazać, jaka jest
                                    Madonna. Najbardziej przecież znamy ją z tego, że w swojej twórczości łamie
                                    wszelkie tabu. Nasza okładka wpisuje się zresztą w nurt dzisiejszej popkultury.
                                    W tym samym czasie, co zerowy numer "Machiny", ukazał się najnowszy numer
                                    znanego, wielkonakładowego pisma "Rolling Stone" z hiphopowym muzykiem Kanye
                                    Westem, przedstawionym na okładce jako Chrystus. Tak zresztą w popkulturze jest
                                    od lat. Przypominam sobie, jak w 1966 roku omal nie doszło do odwołania trasy
                                    koncertowej The Beatles, ponieważ John Lennon podczas konferencji prasowej
                                    stwierdził, że zespół jest popularniejszy od Jezusa.

                                    "Każdego z godnych pożałowania autorów i promotorów tej reklamy wzywamy -
                                    opamiętajcie się!" - kończy się oświadczenie Jasnej Góry.

                                    - Przecież komercjalizacja przedmiotów związanych z kultem jest powszechna
                                    także u nas - broni się Metz. - Dewocjonalia, jakie można kupić na stadionie X-
                                    lecia w Warszawie, a także w Częstochowie pod Jasną Górą, są na to dowodem.

                                    W latach 90. ubiegłego wieku głośno było o okładce tygodnika "Wprost" z Matką
                                    Boską Częstochowską na okładce. Okładka ilustrowała tekst o zatruciu
                                    środowiska, a Matka Boża i Jezus mieli na twarzach maski gazowe. Do prokuratury
                                    trafiło doniesienie grupy osób, które uznały, że ich uczucia religijne zostały
                                    obrażone. - Ostatecznie nikomu nie postawiono zarzutów - informuje prawnik
                                    tygodnika Maciej Łuczak. Sprawa z powództwa cywilnego toczyła się natomiast po
                                    tym, jak tygodnik "Poznaniak" - aktualnie już nieistniejący - pokazał na
                                    okładce Matkę Boską Częstochowską z przypiętym do szaty wizerunkiem Marka
                                    Jurka, obecnego marszałka Sejmu.

                                    Katolicka strona internetowa www.tolerancja.net od poniedziałku nawołuje do
                                    bojkotu "Machiny" i jej wydawcy, czyli firmy Point Group. "Wydawca jednego z
                                    pism powracających na rynek robi sobie niską i tanią reklamę poprzez skandal.
                                    Drwiąc z uczuć religijnych wielu ludzi, profanuje wizerunek Najświętszej Marii
                                    Panny. Nie pozwól na to! Dołącz do protestu" - czytamy na stronie.
                                    • obly Re: No i na reakcje nie musieliśmy długo czekać.. 08.02.06, 09:58
                                      Machiniacy odetchnęli z ulga...
                                      wiecie co by było gdyby pies z kulawą nogą nie poprotestował?
                                      wyszli by na cięzkich kretynów.
                                      To coś jakby chcieć komuś przywalić potknać się i upaść na nos nie
                                      tknawszy "wroga" natomiast sobie zrobić kuku.
                                      antyfani nie zawiedli ;)))
                                      Nie wiem komu taki nic niewnoszący szum moze pomóc, to jest naprawdę nudne.
                                      Madonna jest nudna. West też jest nudny, nie słyszałem o nim wczesniej. teraz
                                      słyszę. ja nie proteostuje że to żle czy dobrze, jest jak jest. daleko trudniej
                                      zainteresować jest kogokolwiek czymś nowym. nie kumam też "jasnej góry" ze
                                      protestują. że niby co. wartosci samych w sobie nie można urazić. jesli w ogóle
                                      są. jesli ich nie ma to fakt, złudzenia są forma zmienną i nalezy dbać o
                                      czystosć formy.

                                      nie kumam tez dlaczego sietłumaczy machina i broni. nie kumam, ciut to takie
                                      przypomina politykierstwo. czym się to różni od podpisania paktu
                                      stabilizacyjnego przez rzd tylko przed mediami wybranymi? niczem.

                                      patrzcie na co idzie energia ;))) w pi..nezki
                                      • grimsrund Re: No i na reakcje nie musieliśmy długo czekać.. 08.02.06, 11:20
                                        Osobiście, jako wredna prawicowa konserwa cieszę się niezmiernie z takiego
                                        protestu. A jeszcze bardziej z tego, że najwyraźniej pomogło - już zaczynają
                                        się dezercje z reklamowego statku :)
                                        • cze67 Re: No i na reakcje nie musieliśmy długo czekać.. 08.02.06, 11:27
                                          grimsrund napisał:

                                          > Osobiście, jako wredna prawicowa konserwa cieszę się niezmiernie z takiego
                                          > protestu. A jeszcze bardziej z tego, że najwyraźniej pomogło - już zaczynają
                                          > się dezercje z reklamowego statku :)

                                          Ke?
                                          • braineater Re: No i na reakcje nie musieliśmy długo czekać.. 08.02.06, 11:45
                                            Jakis pan reklamodawca sztuk jeden sie spłoszył i umknął z przestrachu, że mu
                                            (...) <autocenzura w obawie, że mogę w czyjes uczucia religijne godzić>. Tylko
                                            tak właściwie sie cały czas zastanawiam, czy te wszystkie katolickie
                                            protestomaniaki naprawde nie mają świadomości, że już im podnieśli sprzedaż o
                                            dobrych kilka procent na starcie?
                                            Normalnie, kurna, wytresowane psy Pawłowa, czujnie reagujące tak, jak PRowcy
                                            sobie życzą...

                                            P:)
                                            • pagaj_75 Re: No i na reakcje nie musieliśmy długo czekać.. 08.02.06, 18:16
                                              braineater napisał:

                                              > tak właściwie sie cały czas zastanawiam, czy te wszystkie katolickie
                                              > protestomaniaki naprawde nie mają świadomości, że już im podnieśli sprzedaż o
                                              > dobrych kilka procent na starcie?

                                              cała przebiegłość takich tanich prowokacji polega na tym, że prowokowani nie
                                              mają wyjścia - muszą zareagować. inaczej wyjdą na mięczaków, którzy przymykają
                                              oko na szarganie świętości i szerzenie zgnilizny moralnej ;)
                                              • pytajnick Re: No i na reakcje nie musieliśmy długo czekać.. 08.02.06, 20:19
                                                pagaj_75 napisał:

                                                > cała przebiegłość takich tanich prowokacji polega na tym, że prowokowani nie
                                                > mają wyjścia - muszą zareagować. inaczej wyjdą na mięczaków, którzy przymykają
                                                > oko na szarganie świętości i szerzenie zgnilizny moralnej ;)

                                                Moim zdaniem sensem istnienia - a przynajmniej ich działalności gdzieś na
                                                obrzeżach Kościoła - tych protestujących jest własnie reagowanie na takie, nawet
                                                najbanalniejsze, prowokacje (bardziej wyszukanych raczej nie rozumieją wiec nie
                                                reagują - jakby tekst nie był na okładce to by może nawet nie zauważyli). Tak
                                                więc nie tyle "nie mogą nie zareagować bo by wyszli na mięczaków", ale "bo by
                                                przestali BYĆ".
                  • janek0 Re: Machina - kombajn marketingowy 07.02.06, 14:28
                    obly napisał:

                    > 4. gdy ktos z jakiejś agencji reklamowej (młody zdolny po SGH ;)))) wykaże ze
                    > fora takie jak to stanowią pewną siłę komunikacji z grupą docelową przeliczalną
                    > na potencjalny zakup, skończy się i tu rumakowanie, a zacznie osiołkowanie.
                    A co Ty myślałeś ?
          • theagata Re: Playlista w Kampusie 06.02.06, 23:55
            obly napisał:

            > PS. aha kolejne mega pozytywne pienia w kierunku radio "Kampus"
            > uważam ze należy im sie osobny wątek na tym Forum ale nie mnie go zakładać!
            > Muzyka którą częstuja ma duży roztrzał, kaliber i jest podawana przez
            > fascynatów. Jest jakiś szacunek do muzyki. Nie jest muzyka tylko
            przerywnikiem
            > pomiędzy spektakularnymi autoprezentacjami egomaniaków z obowiązkową wadą
            > wymowy, i co najważniejsze: nie ma (jeszcze?) pleylisty. W momencie gdy
            > powstanie pleylista to radio umrze sobie.
            >

            Cha! Playlista jest od początku istnienia Kampusa ;)
            pozycje programowe pt.
            97,1% muzyki
            Alternatywa w eterze
            to jest sama playlista właśnie.
            Poranek i Popołudnie też są oprawione playlistą.
            Chyba nie ma radia nadającego non stop bez playlisty.

            have fun
            • obly Re: Playlista w Kampusie 07.02.06, 08:28
              a jakie są zasady układania tejże plejlisty? jest to wybór ścisle redaktorski?
              czy wspomagany pewnymi ustaleniami z odpowiednimi firmami wydawniczymi?
              wiesz o co mnie chodzi... nie ścigam diabła ani nie pieszczę aniołka
              tego drugiego nie wyczuwam i to właśnie miałem na mysli i gdzieś to właśnie
              podkresliłem. przypadek pierwszy można uznać za autorski dobór muzy. a jesli
              się mylę to znaczy tylko to że dobór muzy podrzucany przez wydawnictwa jest
              kontrolowany przez fachowca no. ryzyko tylko jak stanie się to mniej szczelne
              jak w radiostacji teraz. A plejlista tego ścisle uzytkowego i reklamowego typu
              często bywa niespójna i po prsotu ch. Bo musi pogodzić interesy ze sztuką. Ja
              nie wiem jak jest, nie wyczuwam jeszcze dużego wplywu gdy może Kampus nie jest
              postrzegany jako jakiekolwiek medium reklamowe jeszcze. Nie wiem, pewnie
              będzie, ale będzie dziwnym kolejnym radiem. Radiostacja przed przejęciem przez
              radio Zet miała plejlisty ale było to w pełni podporządkowane muzyce jako
              takiej a nie przemysłowi. No i pewnie dlatego upadła ;))). tak sobie myslę że
              dzis tylko małe radia stac na niezalezną muzę i wypowiedzi.

              chciałbym zwrócić uwagę na coś co i tak wszyscy chyba wiedzą: nikt by nie
              układał stron z audycjami z trójki i nikt z was nie mógłby się odwoływać do
              trójki gdyby w pewnym czasie kilku dziennikarzy muzycznych (top: beksiński) nie
              miało pełnej dowolnosci w wybieraniu muzyki któą zapuszczali na antenie. gdyby
              mieli jakąkolwiek plejliste to pewnie i tego forum w tej postaci nawet mogło by
              nie być ;)))))
              • ilhan Re: Playlista w Kampusie 07.02.06, 09:49
                obly napisał:

                > a jakie są zasady układania tejże plejlisty? jest to wybór ścisle
                > redaktorski?

                Mhm.
                • braineater Re: Playlista w Kampusie 07.02.06, 10:45
                  A to się da na głębokim południu (Katovittz) odbierać za pomocą standardowych
                  urzadzeń, czy tylko net?

                  P:)
                  • ilhan Re: Playlista w Kampusie 07.02.06, 11:07
                    braineater napisał:

                    > A to się da na głębokim południu (Katovittz) odbierać za pomocą standardowych
                    > urzadzeń, czy tylko net?

                    O ile się nie mylę, Katovitz nie leży jeszcze w promieniu 30 km od Warszawy (wszystko przed nami?), więc zostaje net.
      • pytajnick Re: Machina - zerowe starcie 13.04.06, 14:56
        pytajnick napisał:

        > No to kiedy zakładamy pismo? (No ciekaw jestem, czy czołowi pisacze forum bylib
        > y
        > chętnie na takie coś. Ja mogę wziąć na siebie skład, mam doświadczenie ;-)

        No to już nie ma luki.
        porcys.com/Forum.aspx?id=1911
    • grimsrund A tu następny, co mu się sufit zleciał na głowę 06.02.06, 14:11
      Trochę offtopik, ale nie do końca, skoro o bluźnierstwach mowa...


      wirtualnemedia.pl/document,,624733,Kanye_West_jako_Jezus_oburzyl_Amerykanow.html


      Na czym te zią artysty teraz jadą? Crack już zdaje się wyszedł z mody jakiś
      czas temu?
      • obly Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 06.02.06, 14:22
        ;))) no właśnie!!
        chodzi o to że współczuje takim ludziom no jakoś, są trasznie emocjonalnie
        zakompleksieni lub doprowadzeni poprzez swoje ego do ostateczności i tłuką się
        w klatce jak myszka w akwarium.
        pół biedy gdy robi to tylko dla kaski, ale jak naprawde tak kompinuje to będzie
        słabo...

        Marvin Pontiac (ten z power play of the day) miał historję o tyle ciekawsze że
        to się wydarzyło naprawdę, i nie było wspomaganiem handlu:

        In 1970 Marvin believed that he was abducted by aliens. He felt his mother had
        had a similar unsettling experience, which had led to her breakdown. He stopped
        playing music and dedicated all of his time and energy to amicably contacting
        these creatures who had previously probed his body so brutally.

        When he was arrested for riding a bicycle naked down the side streets of
        Slidell, La, it provided a sad but clear view of Marvin's coming years.

        Marvin held the tribal belief that having a photograph taken of yourself could
        steal your soul, thus these candid shots are the only ones known to exist.

        In 1971 he moved back to Detroit where he drifted forever and permanently into
        insanity.


        a tę piosenkę z gniazda nagrał chyba w latach jeszcze 50...
      • humbak Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 09.02.06, 18:22
        Oj, to chyba żadna substancja ino wyrachowanie;)
        • grimsrund Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 09.02.06, 18:24
          Albo wyrachowana substancja :))
          • humbak Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 09.02.06, 18:30
            :D Wyrachowanie w pigułce. W tym gąszczu wolności i swobód można się nieźle
            pogubić:)
            • obly Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 10.02.06, 08:45
              Ad1. Nie widze zagrożenia po prostu które widzi tam kosciół. Jest to
              zastraszanie tych którzy i tak nie pójdą do sekcji bo boją się przeciągów. i
              chodzi raczej o to by nie puszczali swoich dzieci tam.

              Jako komentarz do Aikido chciałbym zacytować rysunek Minkiewicza z
              gołębiami ;)) ale pewnie wszyscy znacie. Co do różnorakiej postaci buddyzmu
              będącego podstawą sztuk wschodnich walki to nie oszukujmy się że na matach
              poprzez ćwiczenia fizyczne tworzy innowierców jak we fabryczce. a tym bardziej
              że jest to szkodliwe dla kogokolwiek. Jeśli ktoś ma problemy psychiczne będzie
              je miał czy to w seksji aikido czy w kościele czy nawet w swoim łóżku. Co do
              filozofii wschodu nie chcę sie wypowiadać bo nie miejsce na to. I muszę
              powiedzieć ze bardziej mnie przerażają ci Cudownie Wyzwoleni spod presjii sekty
              aikido, niż ci któży sobei tam ćwiczą.

              Po prostu mam uraz do traktowania ludzi jak nierozumną słomę i mówienia że
              wszędzie czycha zło. To jest takie se no, tak samo wszędzie czycha dobro. A
              człek ma się nauczyc wybierać. SAM.

              Albo np. że cierpienie uszlachetnia, Budzyński w wywiadzie mówił że cierpienie
              na starosc jest potrzebne aby siezmniejszać i móc wrócić do nieba. (nie
              traktujcie tego dosłownie)

              Ad. 2) Co do muzy, fakt słuchamy różnych pojebów często o nieustalonej płci,
              wyznaniu, o zachwianej równowadze wewnętrznej, ludzi któzy częst wyrwani ze
              swojego wychowania stoją w obliczu nagle wielkich pieniędzy, nieustalonym
              zdrowiu psychicznym czy różnego rodzaju schizofreników. Przebieranie sie w
              damskie sztaki... umówmy się no halo!!! Ale mam oczka i widzę różne rzeczy i
              widzę co mi sie podoba a co nie. Potem jest tzw wolny wybór. Dlatego własnie
              śmiech mnie ogarnia jak widze Antonyego(sorki jesli kogos uraziłem wcześniej)
              który tuli sie do prześcieradła jak misio do słoiczka i dlatego mówię pół biedy
              jeśli on tylko tak udaje. Ale proszę nie zamykajcie ludzi w kościele na kłódkę
              by Antonyego nie zobaczyli bo przeca pewnie niejedną piosenkę zacnie potrafił
              zatrubadurzyć.

              .howgh.

              PS. Słucham Tima Buckleya - Starsailor - jestem zgnieciony przez tą muzę
              • humbak Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 10.02.06, 09:46
                Przypuszczam że tu mogłoby chodzić o dzieci właśnie. Wiele elementów kształtuje
                psychikę dziecka, kierunkuje jego późniejszy światopogląd. Nie wiem czy to nie
                jest błędna teza, ale może też odpowiadać za podatność na różna, za
                przeproszeniem, pierdoły. Oswaja też z pewnymi zjawiskami czy np. z przemocą. W
                przypadku dorosłych skłonność podążenia za jakąś filozofią na skuteek
                zagłębienia się w kulturę zw. z aikido będzie już wypadkową wychowania.
                • mechanikk Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 10.02.06, 09:55
                  > W przypadku dorosłych skłonność podążenia za jakąś filozofią na skuteek
                  > zagłębienia się w kulturę zw. z aikido będzie już wypadkową wychowania.

                  To co waćpan piszesz, wynika z założenia, że rodzice, wysyłając bachora na
                  takie aikido-śmido, od razu zaprzestają wychowywania. Ośmielę się podejrzewać,
                  że tak nie jest (pomijając rodziny, w których w ogóle nie ma zwyczaju
                  wychowywania dzieci, z różnych powodów). I w tej sytuacji ta "skłonność
                  podążenia" będzie wypadkową.
                  • humbak Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 10.02.06, 10:02
                    Ależ przecież napisałem że wiele elementów się na to składa. Atmosfera w domu,
                    szkole, mass media itepe iTeDe;)
                    • obly Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 10.02.06, 11:28
                      hmm
                      nie umiem tego napisac
                      potencjalnie niebezpiecznie jest wszystko, jedyne co nas przed tym może
                      ochronić to nasza wiedza i doświadczenie które zdobywamy nawet i przde
                      wszystkim jako małe dzieci. jakbym miał dziś wybierać między być stricto kato
                      czy być dziś wysportowanym kolesiem aikidowcem wiem że jesli mam wiarę w
                      cokolwiek prawdziwą to na tyle niezłomną że byle mistrz z 6 danem nie podważy
                      podstaw mej wiary. ba nawet potraktował bym to jako okazję przekazania swoich
                      prawdziwych poglądów, co by i nie przeszkodziło w ćwiczeniu, jeśłi Bóg stworzył
                      wszystko to po to bym mógł się z tym zmagać. Nie ciekawe jest przestrzeganie
                      przed czymś co nie jest niezgodne z prawem (pewna umowa "społeczna"), co gorsza
                      w imię mojego dobra, mimo tego że mnie nie zna, nie zna mojej sytuacji
                      rodzinnej itp itd. czy motywacji dla której ćwiczę.
                      Ja kosciołowi nie zakazuję zakazywać czy przestrzegać, niech swoje robią. Tylko
                      sie strasznie zdziwiłem bo przestrzegając przed Aikido w tym programie używaja
                      o wiele gorszych propagandowych środków niemalże sekciarskiego prania mózgu, ba
                      mają nawet wieksze mozliwości co skrzętnie jest wykorzystywane i kulturowo w
                      naszym kraju uznane czego po prsotu nie rozumiem.
                      i to że ajkido zabiera twoją wolność.
                      wódka to ja rozumiem.. ale ajkido?
                      • humbak Re: A tu następny, co mu się sufit zleciał na gło 10.02.06, 11:43
                        Kurcze... mnie nie o to chodziło... ale strasznie się tu zaczyna offtopicować,
                        więc pozwolę sobie na priva przejść.
    • tomash8 Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 20:20
      tinyurl.com/9swoa ;)
      • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 21:14
        "Jesteśmy obiektywni" - redachtor M. nie omieszkał uwypuklić na zakończenie
        hasła reklamowego swojego nowego przedsięwzięcia.

        Nie lubię gościa.
        • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 21:39
          > Nie lubię gościa.

          Ja na razie nic o ten nowej Machinie nie wiem, poza tym, że z tym
          nibyskandalem, na swoje nieszczęście, odgrzała starego kotleta. Nie wiem, czy
          są tu jacyś miłośnicy Frondy (podejrzewam, że nie), ale jeszcze bardziej niż
          Grim Metza, nie lubię tych padalców, mających na każde pytanie jedynie słuszną
          odpowiedź. Poczytałem to ich forum i współczuję im. W ogóle w tym kraju
          dyskusja zawsze schodzi na takie tematy, przy których łatwo sobie popyskować.
          Debata na temat rzekomego obrażania uczuć, i druga, o bezwstydnym podbieraniu
          danych osobowych, chyba nie bardzo wychodzi poza schemat Machina sucks -
          Machina rulez.
          • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 21:57
            > Nie wiem, czy są tu jacyś miłośnicy Frondy (podejrzewam, że nie)

            Błąd :)

            > nie lubię tych padalców

            Dla Kolegi zatem od dziś - Grim Padalec jestem :)

            A Metza to bym faktycznie witkami wierzbowymi wysmagał, nie za bluźnierstwo
            jednak - ale za głupotę.
            • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 22:19
              Garść najnowsiejszych cytatów z FF:

              BEDĄ TROLLE! MACHINA zachęca do wchodzenia na ff

              ADMIN!ADMIN!Mam nadzieje, ze w te dni bedziesz wyjatkowo czujny

              Super - oto Point Group reklamuje forum frondy i daje nam możliwość
              ewangelizowaniu ludzi, do których inaczej byśmy może nie dotarli

              W ten to sposób sami sobie nóż w plecy wbijają - Nawrócimy konsumentów machiny,
              to pismo panie siłą rzeczy :)

              cierpliwości, rozkaz świeży, dopiero spuścili ze smyczy...

              ---

              Mam nadzieję, Grim, że to nie Ty :) bo inaczej faktycznie z tym padalcem się
              nie myliłem. Wkurwia mnie to szufladkowanie ludzi. Otóż nie stałem się jeszcze
              czytelnikiem nowej M, a już zakwalifikowano mnie jako jej *konsumenta*. Ci
              ludzie uważają się za jedynych posiadających rozum, a tymi tekstami jedynie
              potwierdzają jego brak. No sorry.
              • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 22:28
                Aha, może się pojawić zarzut, że ja ich szufladkuję, jako padalców, jako
                bezrozumnych itd. To się wytłumaczę, nim spadną na mnie gromy. Nie podoba mi
                się ta p o s t a w a, ten brak obiektywnego właśnie, zdystansowanego spojrzenia
                na całość zjawiska. Ja podejrzewam, że wśród lubujących się we Frondzie jest
                jakiś procent ludzi sympatycznych, inteligentnych itd. Sam kiedyś w tym
                periodyku przeczytałem coś ciekawego. Ale ci forumowice cytowani, no pożal się
                Bóg. A zresztą, jak nauczali mądrzy ludzie, trzeba stronić od afektów, toteż
                nie zamierzam dalej piany z ust toczyć :) Co najwyżej mogę wciągnąć się w jakąś
                rzeczową debatę :) Ale niech mnie z góry nie traktują jak głupka.
                • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 22:37
                  Kolega wrzuci na luz, bo mu jeszcze żyłka pęknie. Dla polityki tak się
                  zaperzać? Nie warto.

                  A poza tym, my tu o muzyce raczej. Ten wątek jakoś tak sam skręcił, i średnie
                  znajduję w tym upodobanie.
                  • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 08.02.06, 22:48
                    > Kolega wrzuci na luz, bo mu jeszcze żyłka pęknie.

                    Spokojnie o moją żyłkę, nie pękła, bo i nie zacietrzewiłem się specjalnie.
                    Podnieta moja być może wynika z faktu, że czuję się związany ze starą M jakimś
                    zboczonym z lekka związkiem. No chciałbym, żeby to było zajebiaszcze pismo, a
                    wszyscy mi tu nadzieję (n******ę - tak chyba powinno być) odbierają.

                    > A poza tym, my tu o muzyce raczej

                    A zdawało mi się, że o Machinie w tem wątku.
                    • obly Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 07:51
                      nie no koledzy opowiem wam historię, mogę?
                      było to wczoraj, ze swojego creatiwa zarzuciłem końcówki kabli na uszy w nocy,
                      a co. Złapałem jakieś radio. Koleś, może 20 letni opowiadał o ajkido, o tym jak
                      ćwiczył, jakie przechodził stopnie, a tym o tamtym, o robieniu pompek, o
                      mozliwościach mistrzów. mówił że mistrzowie potrafili samym krzykiem coś tam,
                      ze mistrz potrafił przewidywać twoje działania na zasadzie WIEDZENIA ZANIM ty
                      zdecydujesz gdzie uderzysz i zejscie z linii ciosu. opowiadał o danach. o
                      filozofii walki. o tym co kto jak i ci. w sumie normalna gadka z kims kto
                      trenuje cos co lubi. opowiadał tak z 30 minut. i nagle z tego wyłonił drugi
                      głos z zapytaniem. KIEDY ZAUWAŻYŁES ZE COS JEST NIE TAK?
                      obudziłem sie z przysypiania i nie zakumałem o co biega.
                      Facet opowiezdiał ze to było wtedy jak pracowali z oddechem, że ćwiczyli pewne
                      głoski aby nauczyć sie oddychać. nie wiedział o co chodzi, potem przeglądając
                      strony internetowe wszedł na strone katolicką aikido a chrześcijanizm.

                      www.egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?products_id=65&option=com_oscommerce&osMod=product_info

                      albo

                      cygnus.et.put.poznan.pl/~dlugosz/prywatne/opracowania/aikido/aikido.htm
                      (w 1 linku podaje ksiązkę: techno aikido i amulety które te niebezpieczeństwa
                      opisują natoimast jak komus sie chce poszukać dlaczego aikido jest złe -
                      powodzenia, aha polecam zerknięcie na bannerek;)) a więc wojna!!!!)

                      i powiedział że wtedy zrozumiał.
                      i wtedy realizator programu radiowego wcisnął przycisk jakis i z głosników
                      normalnie poszły trąbki i chór cherubinów "jeeezuuuus jest tuuuuuu. on mnie
                      zbaaaawił i pokochaaaaaał". i wtedy poczułem sie normalnie jakby mi mózg
                      urwało. pomijam wasze zapatrywania filozoficzno-religijne. uważam że
                      niezależnie od zapatrywań jest to przeginka.

                      potem dodał ze trennigi kolidowały z chodzeniem na mszę świętą co spotkało się
                      ze zdziwieniem cwiczących i to był kolejny znak od Boga, potem opowiedział jak
                      złożył swoje kimono na dno szafy i że juz przestał tam chodzić. a koledzy z
                      maty namawiali go że może wpaść za darmo poćwiczyć.

                      Dlatego przyłączam sie do wrzucania na luz mam nadzieję że wolność wyznań
                      jednak mimo suchego zapisu w konstytucji. Z tym się nie da nie tylko dyskutować
                      ale w ogóle pojąć gdzie tu leży problem. Aikido? dziełem szatana?

                      no proszę państwa...

                      Zawsze uważałem że zdrowy rozsądek to jest również pojecie równie abstrakcyjne
                      jak zero absulutne. każdy je może pokazać na wykresie ale nikt tego nigdzie nie
                      widział i nie doświadczył.

                      w związku z wykroczeniem poza sprawy muzyczne sądzę że albo zakładamy nowe
                      forum "Zakapiory w akcji - szelki rozerwę i flaki" albo słuchamy "starsailora"
                      no.

                      a co do Machiny - poczekajmy az szum opadnie. będzie to znowu dobre pismo. Musi
                      minąć ta prowokacyjna akcja promocyjna po prostu. wróćmy do tego wątku za 3
                      miechy, wszyscy będa zadowoleni jestem przekonany.
                      • pytajnick Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 17:32
                        Obły

                        1) niewątpliwie filozoficzna strona Aikido - tak jak i większości
                        dalekowschodnich sztuk walki - wyraźnie koliduje z wiarą chrześcijańską (jak
                        również z judaizmem czy islamem). Czytałem kiedyś (z wielkim zainteresowaniem)
                        obszerną książkę o Aikido, gdzie filozoficzno-mistyczna strona zajmowała połowę
                        objętości, i nawet zaczynałem się wczuwać. Fizyczna strona na szczęście nie
                        koliduje z niczym - może poza otyłością.

                        2) Kiedyś wpadła mi w ręce taka pseudokatolicka książeczka o "niewskazanych
                        zespołach", których lepiej nie słuchać, i wyglądało to jak jakiś spis artystów z
                        Allmusic. Chyba z połowa moich ulubionych zespołów się tam znalazła, z moim
                        ówczesnym faworytem Marillion na czele, czego nie mogłem już zupełnie zrozumieć
                        (to było na takiej chyba zasadzie robione, że Sufjan czy Creed też by się tam
                        znaleźli - bo np. użyli słowa "szatan").

                        I znów wstyd, wstyd. Ale cóż, jedną z głównych cech Kościoła jest to, że tworzą
                        go w większości ludzie słabi, potrzebujący pomocy, niektórzy również ziemskiej,
                        gabinet, kozetka, takie tam..
                        • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 17:41
                          > (to było na takiej chyba zasadzie robione, że Sufjan czy Creed też by się tam
                          > znaleźli - bo np. użyli słowa "szatan").

                          I REM, za "Losing My Religion".
                        • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 17:56
                          > tworzą go w większości ludzie słabi, potrzebujący pomocy, niektórzy również
                          > ziemskiej, gabinet, kozetka, takie tam..

                          He he, no niezły z Kolegi Pytajnicka nietzcheanista :)

                          Oczywiście w punkcie 1) ma Kolega świętą (he he) rację.

                          A skoro już jedziemy po nazwiskach to Sufjan rzeczywiście musowo się łapie na
                          taką listę - wszak to protestancki odszczepieniec :)
                          • pytajnick Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 18:08
                            grimsrund napisał:

                            > A skoro już jedziemy po nazwiskach to Sufjan rzeczywiście musowo się łapie na
                            > taką listę - wszak to protestancki odszczepieniec :)

                            Aha, w tej ksiązeczce były jeszcze oceny - "ryzyka" czy stopnia zła danego
                            zespołu, w zalezności od tego ile kryteriów spełniali. Beatlesi mieli najwyższą
                            o ile pamiętam (jak taki Queen, ale Queen to banalny i oczywisty przykład).

                          • pytajnick Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 18:12
                            grimsrund napisał:

                            > > tworzą go w większości ludzie słabi, potrzebujący pomocy, niektórzy równi
                            > eż
                            > > ziemskiej, gabinet, kozetka, takie tam..
                            >
                            > He he, no niezły z Kolegi Pytajnicka nietzcheanista :)

                            Aha, żeby nie było, pierwsza połowa zdania (do "ludzie słabi"), zupełnie na
                            poważnie i z własnego doświadczenia czy nawet samoobserwacji, druga (od
                            "gabinetu") z przymróżeniem oka, acz tylko częsciowym - biorąc pod uwagę różne
                            obserwowane ostatnimi laty, choćby u nas, reakcje czy działalnośc pewnych
                            pseudokatolickich mediów. :(
            • obly Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 07:24
              co to jest Fronda?
              mi sie to z żaba kojarzy.
              metz nie jest głupi, myslę ze nie ma wyjścia, machina jest dla 14-20 latkó
              szczególnie. ile jest osób tytaj z tego przedziału wiekowego?
              jakby to pismo adresowano dla 20-30 były by akcje typu broniewski lub inne ;))))
              i juz.. z boku jest łatwiej zauwazyz po prsotu.
              • humbak Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 17:43
                Czasopismo konserwatywne (kwartalnik?)
                www.fronda.pl/
    • braineater Machina - Metz's Revenge:) 08.02.06, 21:24
      "Szanowni Czytelnicy,
      Chcemy zajmować się rzeczywistym, niezafałszowanym obrazem współczesnej
      popkultury.
      Opisywać ją w całej swej złożoności i barwności artystycznego wyrazu. Nie było
      i nigdy
      nie będzie naszym celem obrażanie niczyich uczuć religijnych czy jakikolwiek
      innych.

      Jesteśmy obiektywni...

      Pełny tekst oświadczenia redakcji Machiny znajdziesz na www.machina.net.pl

      Wyraź swoje zdanie na forach internetowych:

      forum Gazety Wyborczej
      forum portalu Wirtualna Polska
      forum portalu Onet.pl
      forum portalu Interia.pl
      forum vortalu branży mediowej Mediarun
      forum vortalu branży mediowej Wirtualne Media
      forum magazynu Machina

      Jeśli chcesz polemizować z opiniami NIEPRZYCHYLNYMI Machinie
      wejdź na forum fronda.pl

      Dziękujemy za Wsparcie,

      Redakcja Machiny


      Maila wysyłamy wyłącznie do osób, które zalogowały się na stronie
      internetowej www.machina.net.pl i wyraziły chęć zostania czytelnikami
      nowej MACHINY."

      Znaczy wojna na wielu frontach. PRowcy dostaja podwyzkę, Fronda dostaje
      palpitacji, a my biedny target możemy sobie poszczekać:)

      P:)
      • humbak Re: Machina - Metz's Revenge:) 08.02.06, 22:51
        Heh... Machina organizuje nagonkę na Frondę... jajco:)
        • grimsrund Re: Machina - Metz's Revenge:) 08.02.06, 22:58
          W sumie mnie też to rozśmieszyło... reklamy dla FF nigdy dość :)
          • mechanikk Re: Machina - Metz's Revenge:) 08.02.06, 23:05
            W ogóle to coraz częściej zdaje mi się że jakakolwiek wymiana poglądów prowadzi
            do niczego, tylko do wymiany poglądów. Jakoś inaczej jest dyskusjami o muzyce,
            więc może faktycznie, za radą Grimsrunda, tym się zajmijmy w najbliższym
            czasie :) Pozdrawiam, już się wody zimnej napiłem.
          • hihiboy Re: Machina - Metz's Revenge:) 25.03.06, 11:00
            nigdy nie kupie gazety gdzie Chylińska pisze "feletony" czy cokolwiek :c)
            • grimsrund Re: Machina - Metz's Revenge:) 25.03.06, 14:42
              No to ostatniej "Gali" też nie radzę - ów stwór paraduje tam w różach i w
              zaawansowanej ciąży. Stan zapylenia i kolorystyka zdjęcia w połączeniu z
              dziarami na wierzchu sprawiają, iż całość robi wrażenie kadru z filmu
              należącego do końcowego okresu kariery Eda Wooda... :(
      • obly Re: Machina - Metz's Revenge:) 09.02.06, 07:21
        no to toeraz górnicy jak bedąstrajkowac w Warszawie powinni pokombinować i
        sprzedac powierzchnie reklamowe na kaskach, a policja na tarczach.
        ja cieeeee....

        nie wchodze tam kochani no co wy
        nigdzie nie wchodze nic nie czytam niec mnei nie obraziło a i ja sam nikogo nie
        obraziłem (chyba) więc skad ten szum?
      • kubasa Re: Machina - Metz's Revenge:) 09.02.06, 08:23
        Trochę się położyłem jak przeczytałem tego maila.

        "Wyraź swoje zdanie" brzmi jak "Just do it", a spis FORUMCZAKÓW jak lista
        sklepów. Generalnie bardzo mało wyrafinowany PR.
    • d3b3 Re: Machina - zerowe starcie 09.02.06, 01:42
      a kto toto wydaje?
    • miecio4 Re: Machina - zerowe starcie 11.02.06, 12:00
      Dobry biznes mozna teraz z Machiną zrobić:
      aukcja.onet.pl/show_item.php?item=86208270
    • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 14.02.06, 12:19
      No i jak tam zamawiacze, dostał ktoś już tą słynną broszurę? Nie ma co zwalać
      opóźnień na pocztę, składanki SF docierały zawsze szybko i bezboleśnie. Powinni
      się od nas uczyć na czym polega sprawna dystrybucja :)
      • miecio4 Re: Machina - zerowe starcie 14.02.06, 14:11
        mechanikk napisał:

        > No i jak tam zamawiacze, dostał ktoś już tą słynną broszurę?



        No własnie!!! Wyjąłes mi to spod klawisza.
        • cze67 Machina do prokuratury 16.02.06, 11:07
          Prokuratura ws. okładki "Machiny"
          Prokuratura zajmie się sprawą karykatur Mahometa w polskiej prasie oraz
          wizerunkiem Matki Boskiej w miesięczniku "Machina". Poinformował o tym posłów
          Prokurator Krajowy, Janusz Kaczmarek.
          Sprawę będzie rozpatrywać warszawska prokuratura apelacyjna.
          Prokurator Kaczmarek powiedział, że chodzi o obrazę uczuć religijnych poprzez
          publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej. Karykatury proroka
          islamskiego, Mahometa, przedrukowała z duńskiej prasy "Rzeczpospolita".
          Miesięcznik muzyczny "Machina" zamieścił natomiast na okładce swego zerowego
          numeru zdjęcie Matki Boskiej Częstochowskiej z twarzą gwiazdy muzyki pop,
          Madonny.

          • cze67 Re: Machina do prokuratury 16.02.06, 11:11
            Obawiam się, że to może być początek końca nowej Machiny. Reklamodawcy wieją,
            teraz potencjalne kłopoty z prawem... Szum jest, i to darmowy, ale nie wiem,
            czy o taki rodzaj rozgłosu autorom pisma chodziło.
            • obly Re: Machina do prokuratury 16.02.06, 12:28
              Chciałem rzec: iż każdy ten co go Machina naobrazała religijnie musiał się
              najpierw zdrowo naklikać aby mu to przysłała wiec sorry. Tak miedzy nami mówiąc
              Machina mnie obraziła tym że chciała bym sobie zainstalował programik
              umozliwiający płacenie za sciąganie z sieci prasy zezwalający na bezpłatne
              przejrzenie pierwszego numeru.

              Tak, jak ktoś chce cos rozesłać to niech to roześle a nie kombinuje jak suczka
              w ciąży z trzema tatusiami.

              Po za tym obejrzałęm sobie na przeczyszczenie zwojów mózgowych Monthy Pythona
              pt "Sens Życia" fragment modlitwy w kosciele. Ciekawe dlczego tam katolicy sie
              nie oburzali co? Za trudne było nie? Aby zrozumieć hue hue.

              U are so huge...
              • pytajnick Re: Machina do prokuratury 16.02.06, 18:27
                obly napisał:

                > Po za tym obejrzałęm sobie na przeczyszczenie zwojów mózgowych Monthy Pythona
                > pt "Sens Życia" fragment modlitwy w kosciele. Ciekawe dlczego tam katolicy sie
                > nie oburzali co? Za trudne było nie? Aby zrozumieć hue hue.

                Mój kuzyn chodzi do jezuickiego liceum i dyrektor ich szkoły - oczywiście
                duchowny, jak połowa nauczycieli - puszcza im na lekcjach m.in. "Sens życia", a
                jeszcze chętniej "Żywot Briana". Mówi, że to jego ulubiony film i jeden z
                niewielu, z których można się rzeczywiście czegoś dowiedzieć o wierze
                chrześcijańskiej. hue hue. :P

                Co do Mahometa i reszty - polecam świetny obrazkowy komentarz
                www.przekroj.pl/images/stories/07_2006/raczkowski_2.jpg
                (porównywalny z niedawnym "ruskim psem":
                www.przekroj.pl/images/stories/04_2006/raczkowski_2.jpg )


                • grimsrund Re: Machina do prokuratury 16.02.06, 19:43
                  > Mój kuzyn chodzi do jezuickiego liceum i dyrektor ich szkoły - oczywiście
                  > duchowny, jak połowa nauczycieli - puszcza im na lekcjach m.in. "Sens życia",
                  > a jeszcze chętniej "Żywot Briana".


                  To niech się Kolega nie dziwi, że zakon jezuitów wypuszcza potem takich księży
                  jak pan Obirek... Hue hue również, rzecz jasna :)

                  • cze67 Machina - oświadczenia 17.02.06, 14:07
                    machina.net.pl/oswiadczenie.html
                    • pytajnick Re: Machina - oświadczenia 20.02.06, 09:54
                      Niezły jest ten zestaw okładek POD oświadczeniem :)
                      Dzięki za link.
                      • grimsrund Re: Machina - oświadczenia 20.02.06, 10:47
                        A ja się zastanawiam, pod który paragraf podpada wyłudzenie danych osobowych -
                        wszak wyciągnęli od nas wszystkie informacje, a zerówki ciągle brak... Może od
                        tej strony da się ich załatwić? :)
                        • braineater Re: Machina - oświadczenia 20.02.06, 11:44
                          Zaczynamy krucjatę?
                          Bo ja tez stoje i czekam jak ten ... w polu a listonosza z paką niet.

                          P:)
                          • cze67 Re: Machina - oświadczenia 20.02.06, 11:52
                            Tu możesz się poskarżyć:
                            machina.net.pl/forum/
                            jeżeli już tego nie uczyniłeś:-)
                            • miecio4 Re: Machina - oświadczenia 20.02.06, 12:26
                              A ja dzis dostalem:]
                              Obłozyłem okładkę w gazetę bo czasy niepewne ale musze przyznac iz jestem
                              pozytywnie zaskoczony. Moze troche za duzo zdjęc i brak ocen w recenzjach ale
                              naprawe jest ok.
                              • cze67 Re: Machina - oświadczenia 20.02.06, 12:30
                                Zawsze można sobie kupić na allegro:-)
                                tola.allegro.pl/search.php?string=machina&category=118&category=121
                              • theagata Re: Machina - oświadczenia 21.02.06, 10:10
                                miecio4 napisał:

                                > A ja dzis dostalem:]
                                >

                                ja wciąż czekam ;(
                                za to dostałam radosnego maila nt. prenumeraty
                                że niby "Naprawdę warto". mogli wymyśleć coś swojego
                                a nie wykorzystywać wyświechtany frazes.

                                have fun
    • humbak Re: Machina - zerowe starcie 20.02.06, 19:53
      No cóż... do mnie dotarła była dziś... jak narazie nie mam za bardzo czasu ma
      lekturę, ale po przeglądzie wygląda nienajgorzej. Tyle że nic w niej
      szczególnego nie widzę, a to raczej źle.
      • mechanikk Re: Machina - zerowe starcie 21.02.06, 00:57
        Nienajgorzej jest. Ale za "dział" recenzji należy się stryczek.
        • grimsrund Re: Machina - zerowe starcie 21.02.06, 11:27
          Lepiej stos :))

          Daję im czas do jutra.
    • theagata Re: Machina - zerowe starcie 21.02.06, 19:02
      aha na tego maila odpisałam że ja numeru OO jeszcze nie mam.
      odpowiedzieli że wkrótce otrzymam. i postarali się tym razem ;)
      przed chwilą wyjęłam ze skrzynki. pierwsze wrażenie - estetyka ok
      i jest tego trochę do poczytania. miłej lektury.

      have fun
      • libertine Re: Machina - zerowe starcie 21.02.06, 20:07
        no, ja też dostałem już nową machinę i... jestem załamany.
        recenzji tyle, co kot napłakał, porządnego artykułu, który przeczytałbym do
        końca zdaje się nie było, a nie, przepraszam, o ojcu chrzestnym i o s.o.a.d.
        od początku wzbudzają niechęć już w aktualiach, gdzie połowa ciekawostek (czy
        jak to nazwać?) zawiera wyrażenia w stylu: ale tego nie sprawdziliśmy, jeszcze
        nie wiemy, szczegółów nie znamy, ciężko stwierdzić, itp. jak im się nie chce
        sprawdzać, to po kija za wydawanie magazynu się biorą?!
        artykuł o muzyce z reklam kompletnie bez sensu, ograniczony prawie wyłącznie do
        wymieniania kto do jakiej reklamy piosenkę sprzedał. godna rozwinięcia za to
        notka o designerach.
        brakuje osobowości w nowej machinie (porównać wystarczy "rzeczownik" ze str 24 z
        tym, co dawniej prezentował maurycy gomulicki, bo jak rozumiem do niego chcą
        nawiązać, o stałych jak mniemam felietonistach chylińskiej i końju litościwie
        przemilczę), jak na razie to bezpłciowe pismo szczerze mówiąc nie wiem kto ma
        być targetem. zasłuchane w 50 centach nastolatki nie zainteresują się, a dawni
        czytelnicy machiny tylko westchną. po zerówce jest jak dla mnie kiepsko...
    • braineater dojszło 22.02.06, 09:34
      pełna recenzja, strona po stronie, txt po txcie we łikend.
      ale już widzę, że mało dobrych słów w niej będzie...:)

      P:)
      • grimsrund Tyż jest!! 22.02.06, 14:54
        Komisyjne otwarcie koperty około 16, refleksje jakieś później może.
      • braineater Rencenzya 25.02.06, 20:04
        co miała być długa, ale będzie krótka, bo nie ma o czym rozprawiać.
        Całość magazynu niestety sprawia wrazenie bękarta poczętego gdzieś po drodze
        między redakcją Vivy a Przekroju i niesie ze sobą wszystkie skazy genetyczne
        rodziców:
        Pisanie językiem dla 15 latków, unikanie słów trudnych i niezrozumiałych,
        koszmarna łopatologia - choćby w tekście o serialach
        Layout bardziej efekciarski niz efektywny, bardzo podbny do rozjebki graficznej
        w wspomnianym Przekriju, która niestety na dłuższa mete meczy i przeszkadza w
        czytaniu (tyle, że czytać tez nie ma za bardzo czego)
        Wywiady - szcególnie ten z D'Sound oraz INXS (któren próbuje w jakis sposób
        nawiązac do stylistyki robionych w starej wywiadów Łobodzińskiego) moga raczej
        tylko rozśmieszyć, niż byc jakąkolwiek informacja o zespole. Pierwsze pytanie w
        D'Sound wygląda jakby cąły wywaida przeprowadziła 13 latka z odchyłem
        feministycznym, lub zaprawiona w bojach dziennikarka Vivy, chcąca ofiarowac
        swoim czytelniczkom coś, co dobrze czyta się pod suszarką u fryzjera.
        Cover o Madonnie, choć leci na mile próbą opisania mitu, totalnie sie rozlatuje
        pod sam koniec, kiedy autorowi brakuje pomysłu i zaczyna leciec w opis wyglądu
        pani M, którego to opisu nie powstydziłaby sie nawet Mniszkówna.
        Chylińskiej ktos powinien zdecydowanie powiedzieć, że pisze jeszce gorzej niż
        wyje, choć zdaje sie to niemozliwe.
        Ale żeby nie było - pozytywy
        Janiszewski - choc to może przez duzy sentyment dla kolesia i tego co robił w
        Bieliźnie
        Dobry tekst o S.O.A.D
        Niezły wywiad z Deriglasoffem i z Grabowskim - choc to bardziej zaleta postaci,
        niż wywiadowców
        Nadający się do czytania (ale niestety nic więcej) tekst o Ojcu Chrzestnym -
        prawie mnie przekonał bym podjął 20 próbę zobaczenia tego filmu, ale,
        zrezygnowałem.
        I to tyle - reszta to dośc drętwe wypełniacze papieru.
        Najwieksze koszmary - wspomniana Chylińska oraz recenzje, jak w dodatkach
        telewizyjnych SuperExpressu
        Jednym zdaniem - dobrze, że była za darmo
        Ocena szkolna: 3-

        P:)
        • grimsrund Re: Rencenzya 25.02.06, 20:28
          Ogólnie - pełna zgoda. I mnie też cuś młodszą młodzieżą tu zalatywało właśnie
          (włącznie z pomysłem a la "Komputer Świat" - strzałka na bok strony do ramki,
          gdzie tłumaczy się nie uświadomionym co trudniejsze terminy...)

          Z kolei tekst Janiszewskiego marny strasznie mi się wydał - jakby JJ zaczął
          zabawę w politruka, do tego zero humoru. Ech.

          "Artysta nieortograficzny" - dno kompletne.

          W sumie "Fluid", też graficznie, znacznie bardziej mi się podoba (może dlatego,
          że się już przyzwyczaiłem?), a o dawnej "Machinie" to nie ma co wspominać nawet.

          • cze67 Kiedy pierwszy numer? 09.03.06, 12:07
            No właśnie. Miał być na początku marca, zdaje się...
            • mechanikk Re: Kiedy pierwszy numer? 09.03.06, 13:21
              Powinien być w przyszłem tygodniu.
              machina.net.pl/faq/
            • theagata Re: Kiedy pierwszy numer? 10.03.06, 21:44
              16. marca będzie w sprzedaży
              {właśnie dostałam mailem informację od redakcji}

              have fun
    • pytajnick bleh 13.03.06, 23:33
      "W jedynce Machiny czekają na Ciebie niedobry Maleńczuk, ostra Chylińska,
      dojrzała Gruszka, cyniczni Cool Kids Of Death, perwersyjny Borowczyk,
      niepowtarzalny Leon Niemczyk oraz obiadowe dziwki i taniec z gwizdami.
      Wywiady, recenzje, rzeczy kultowe.

      Wejdź na stronę www.machina.net.pl. Ściągnij muzyczne logo Machiny na
      Twój GSM, zaprenumeruj magazyn po rewelacyjnej cenie
      i napisz na Forum, co o nas myślisz."


      Nie mam GSM.
      • obly Re: bleh 14.03.06, 08:03
        "W jedynce Machiny czekają na Ciebie niedobry Maleńczuk, ostra Chylińska,
        > dojrzała Gruszka, cyniczni Cool Kids Of Death, perwersyjny Borowczyk,
        > niepowtarzalny Leon Niemczyk oraz obiadowe dziwki i taniec z gwizdami.
        > Wywiady, recenzje, rzeczy kultowe.


        z tego co widze z wiekszoscią muzyków rozprawiła sie nasza kategoria rozrywkowa
        w konkursie na tekst.. przypadek? ;))
        • cze67 No i...? 16.03.06, 09:55
          Ktoś widział? Ktoś kupił? Ktoś się podzieli wrażeniami?
          • cze67 Re: No i...? 16.03.06, 10:05
            Tu piszą o pierwszym numerze:
            www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=5361
            • ihopeyouwilllikeme Re: No i...? 16.03.06, 12:30
              Jest juz pierwszy numer. DVD U2 z Chicago dostało 4 gwiazdki. Co do reszty - ja
              nie wiem, co to ma być. Mam dopiero 20 lat, a i tak czuję się już za stary na te
              wzorki, kolorki, i porozsypywane zdjęcia. Głowa mnie boli od oglądania takich
              rzeczy. Nie kupuję.
              • mechanikk Re: No i...? 16.03.06, 13:00
                No ja kupiłem. Jest lepiej niż w numerze 0. Mało recenzji, ale za to wywiady z
                Maleńczukiem i Niemczykiem w stylu starej Machiny.
                • miecio4 Re: No i...? 16.03.06, 19:35
                  Jak dla mnie ta okładka jest dużo bardziej skandalizująca od tej poprzedniej.
                  Nie dziwię się że ją przysłonili.
                  • grimsrund Re: No i...? 16.03.06, 21:52
                    Nawet nie wiem, co na niej widnieje. Poczekam miesiąc na premierę placową, to
                    se kupię za dwa złote :)
                  • pytajnick Re: No i...? 17.03.06, 00:09
                    miecio4 napisał:

                    > Jak dla mnie ta okładka jest dużo bardziej skandalizująca od tej poprzedniej.
                    > Nie dziwię się że ją przysłonili.

                    Ta którą widać teraz jest IMO świetna, tzn. tak mi się podoba, jak wydaje mi się
                    dobra marketingowo (a bałem się jakiejś strasznej gęby tudzież wymuszonej
                    kontrowersji a la 'geje').
                    • cze67 Re: No i...? 17.03.06, 09:51
                      Po pierwszym wrażeniu totalnego chaosu, szaleństwa barw i przerostu reklam nas
                      tekstami z ciekawością pochyliłem się nad tekstami. Oczywiście nie wszystkie
                      przeczytałem, ale...
                      Nowa Machina wydaje mi się ciekawsza niż ostatnie numery starej. Jak już
                      wspomniał mechanikk, ciekawe wywiady z Niemczykiem i Maleńczukiem (i Gruszką).
                      Przeciwieństwo tych z Teraz Rocka. Recenzji jest według mnie za mało i pisane
                      są jakoś bez jaj. Bez ciekawych skojarzeń charakterystycznych chociażby dla
                      nieodżałowanego Zine'a. Brakuje wyrazistych autorów (w stylu Brzozowicza,
                      Łobodzińskiego czy Piekuta [prehistoria]). Tekst o budynkach z błędami odnośnie
                      zabójstwa Lennona (Chapman nie poprosił Lennona o autograf chwilę przed
                      morderstwem tylko kilka godzin wcześniej, muzyk nie stał przed budynkiem, tylko
                      właśnie do niego wchodził, etc) co dziwi, bo przecież Metz to spec o Beatlesów.
                      Teksty generalnie za krótkie i płytkie: wspomniany o budynkach, o producentach
                      płyt (liźnięcie zaledwie tematów; to miesięcznik przecież, nie dziennik)...
                      Ogólne wrażenie - myślałem, że będzie gorzej, że nie załapię się na target tego
                      pisma. Nie jest to taki czad jak stara Machina, ale z ciekawością będę
                      oczekiwał na następne numery.
                      • ihopeyouwilllikeme Re: No i...? 17.03.06, 09:53
                        > Przeciwieństwo tych z Teraz Rocka.

                        Poza pytaniami o narkotyki ( które trudno nazwać 'trudnymi' wobec faktu, że
                        rozmówca mówi na ten temat ze swobodą, jakby mówił o pogodzie ), nie zauważyłem
                        większych różnic.
                        • cze67 Re: No i...? 17.03.06, 10:01
                          A wątek Ojca Dyrektora?:-)
          • d84 back from the dead 17.03.06, 13:03
            No i kupiłem.

            Póki co ledwo przejrzałem i... jest nieźle. Znacznie lepiej niż się
            spodziewałem po przeciekach z zerówki.

            Pismo na pierwszy rzut oka przypomina końcową, prokopową Machinę - czyli akurat
            mniej więcej coś takiego, czego się spodziewałem. I muszę przyznać, że
            rzeczywiście coś z tego starego klimatu jest. Layout fajniejszy niż się
            spodziewałem, trochę fluidopodobne; różne artykuły i newsy muzyczne, trochę
            typowo popkultowych materiałów o jakichś zjawiskach/dizajnach (fluid się
            kłania, again). Wywiad z Maleńczukiem nawet graficznie łudząco przypomina ten
            zamieszczony w jednym z ostatnich numerów pisma - nie wiem czy zamierzone, ale
            prawie się łezka zakręciła ;). Artykuł Księżyka o producentach może nie rusza z
            posad bryły świata, ale zapowiada się bardzo ciekawie (btw, czy na stronie 92
            to na pewno Albini? :D) Chylińską sobie daruję, mam nadzieję że Metz też.

            Recenzje - trochę mało jednak, niefajna forma pionowych kolumn no i gwiazdki
            zamiast kluczy ;) Ale profilowo oka, myślę że to da się dopracować. Fajna
            Madonna na końcu ;)

            Ogólnie - crossover starej Machiny, Q circa '02, Fluida, nieco bardziej
            mainstreamowo nachylony. Jak dla mnie miłe zaskoczenie. A że nie robi takiego
            trzęsienia ziemi jak kiedyś? Po prostu my się zmieniliśmy, teraz oczekuję
            niezłego pisma do poczytania w wolnych chwilach a niekoniecznie *poszerzacza
            horyzontów*. I tutaj imho ten pierwszy numer zdaje egzamin, może nie śpiewająco
            ale jednak na plus. Coś przetrwało - będę kupował, przynajmniej na początku.

            No i tym postem przypuszczam, że ja również "back from the dead" i po łykendzie
            powiniene częsciej się tu na SF udzielać :>
            • cze67 Re: back from the dead 17.03.06, 13:28
              d84 napisał:

              > Recenzje - trochę mało jednak, niefajna forma pionowych kolumn no i gwiazdki
              > zamiast kluczy ;)
              O właśnie. Mi też kluczy brakuje. Gwiazdki są wszędzie:-(

              >Fajna Madonna na końcu ;)
              A ja nie wiem, po co te przeprosiny. I do kogo? Do Madonny czy obrażonych
              państwa?
            • ihopeyouwilllikeme Re: back from the dead 17.03.06, 17:21
              > Artykuł Księżyka o producentach może nie rusza z
              > posad bryły świata,

              O, ale to jest coś, czego Teraz Rockowi brakuje, takie artykuły.

              > Fajna Madonna na końcu ;)

              Też mnie się koncept spodobał :) Cze, nie masz się co burzyć, przecież to na
              jaja jest. I słusznie.
              • pytajnick Re: back from the dead 17.03.06, 23:25
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > > Fajna Madonna na końcu ;)
                >
                > Też mnie się koncept spodobał :) Cze, nie masz się co burzyć, przecież to na
                > jaja jest. I słusznie.

                Mnie też się podoba, taka dwuznaczność. Co zabawne, ja - sceptyk - postrzegam to
                jako kpinę z domagających się przeprosiń i nader sprytne wykręcenie się, a moja
                kumpela - wielka zwolenniczka Machiny i w ogóle fanka Metza - jako ich ugięcie
                się i żałosne przeproszenie. Hm...

                Co do pisma - przejrzałem uważnie w sEmpiku (Fiona Apple "EM" - 89 zł!!) - jeśli
                miałbym kupić, to tylko dla artykułu Księżyka. Znów Księżyk, Księżyk, Księżyk,
                można mieć go dość, ale facet ma i pomysły na interesujące, przekrojowe artykuły
                i potrafi je napisać. Wpuszcza sporo świeżego powietrza w te nudne już do bólu
                formy, tę typowość powielaną przez wszystkich próbujących pisać o muzyce
                rozrywkowej, nawet tych którzy w opozycji do wszystkich chcą występować.

                Recenzji - dwadzieścia parę - jak na pismo o wszystkim i o niczym całkiem dużo i
                całkiem sensowne, oceny w miarę wiarygodne. Jak na pismo chcące być
                opiniotwórczym również na obszarze muzyki - raczej niewiele i nader płytkie, dla
                mnie za mało i zbyt płytkie. I Chaciński zniknął..


                Dużo bardziej ucieszył mnie film "Walk The Line" o Johnnym Cashu, czy raczej o
                jego zmaganiach ze sobą i uczuciami. Jeszcze grają w kilku kinach, w kinie
                Relaks cała sala dla kilku osób, idealnie, zachęcam, a tymczasem "The Mercy Seat".
                • ihopeyouwilllikeme Re: back from the dead 18.03.06, 10:30
                  > a moja
                  > kumpela - wielka zwolenniczka Machiny i w ogóle fanka Metza - jako ich ugięcie
                  > się i żałosne przeproszenie. Hm...

                  Ej no, bez przesady, jak takie przeprosiny można brać na poważnie ?? Na poważnie
                  to by było, jakby wydrukowali czarny tekst na białej stronie, w czarnej ramce,
                  że redakcja Machiny serdecznie przeprasza wszystkich, którzy mogli się poczuć
                  urażeni, szanuje poglądy każdego, wcale nie chciała itd.itp. Nigdy nie
                  widzieliście oficjalnych prasowych przeprosin ? Natomiast ten pomysł bardzo mi
                  się spodobał, niby napisaliśmy " przeprasza ", a tak naprawdę się z was śmiejemy...
                  • pytajnick Re: back from the dead 18.03.06, 12:21
                    ihopeyouwilllikeme napisał:

                    > > a moja
                    > > kumpela - wielka zwolenniczka Machiny i w ogóle fanka Metza - jako ich ug
                    > ięcie
                    > > się i żałosne przeproszenie. Hm...
                    >
                    > Ej no, bez przesady, jak takie przeprosiny można brać na poważnie ??

                    Ano tak, że jednak się ugięli i wydrukowali - a tą Madonną i żartem chcieli to
                    tylko zakamuflować. (nie mój pogląd, wyjasniam tylko)
                    • ihopeyouwilllikeme Re: back from the dead 18.03.06, 12:46
                      > Ano tak, że jednak się ugięli i wydrukowali - a tą Madonną i żartem chcieli to
                      > tylko zakamuflować. (nie mój pogląd, wyjasniam tylko)

                      Heh, cóż, moja interpretacja wynika z dobrej woli, powyższa, jak dla mnie,
                      bierze się z szukania dziury w całym :D Poza tym nie jest tak, że MUSIELI się
                      ugiąć ( nie znam sprawy zbyt dobrze ) ? Bo wtedy wszelkie narzekania byłyby
                      wręcz nie na miejscu, raczej należałoby redakcje chwalić za odwagę.
    • obly Re: Machina - zerowe starcie 17.03.06, 16:44
      Smsa lobuzy z PR machiny przysłali ze mogą mi przyslać jakis dzwonek true tone
      za jedyne kurwa 6 zyla. Jestem na maxa wkurwiony na siebie.
      • pytajnick Re: Machina - zerowe starcie 17.03.06, 16:50
        obly napisał:

        > Smsa lobuzy z PR machiny przysłali ze mogą mi przyslać jakis dzwonek true tone
        > za jedyne kurwa 6 zyla. Jestem na maxa wkurwiony na siebie.

        Bo zamówiłeś ten dzwonek i okazał się niefajny?
        • pszemcio1 Re: Machina - zerowe starcie 18.03.06, 08:50
          kupiłem. niby nie oczekiwałem wiele a jednak zawiodłem się

          recenzje przypominaja recki z plyboya. kilka krótkich zdań zeby tylko czegoś
          wiecej nie napisać i gdzieś nie dac plamy. teksty takie po łebkach. maja po 5
          stron z czego 3 to zdjęcia. czcionka? wkurzjąca. najciekawszy tekst to Ksieżyk-
          o producentach, ale tez mało. wywiad z maleńczukiem: pytania ok, sam Maleńczuk-
          bez komentarza (no ale to nie problem machiny). Wiekszość tekstów mnie nie
          interesuje i to jest problem tego pisma. chcieliby zadowolić każdego więc nie
          zadowolą nikogo

          na prawde za dużo zdjęć i efekciarstwa, a za mało do powiedzenia mają
          • ihopeyouwilllikeme Re: Machina - zerowe starcie 18.03.06, 12:47
            > to jest problem tego pisma. chcieliby zadowolić każdego więc nie
            > zadowolą nikogo

            To był problem również i starej Machiny, w związku z czym nowa przetrwa zapewne
            jeszcze krócej niż Nowy Dzień ( też miał to być dziennik 'dla każdego' ).
            • pytajnick Re: Machina - zerowe starcie 18.03.06, 13:04
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              > To był problem również i starej Machiny, w związku z czym nowa przetrwa zapewne
              > jeszcze krócej niż Nowy Dzień ( też miał to być dziennik 'dla każdego' ).

              Szczególnie przy tak nierealnych zalożeniach co do nakładu...

              Metza będzie można osobiście zapytać na warsztatach Media Student
              www.mediastudent.pl/ już na początku kwietnia - będzie jednym z gości.
    • nemrrod Re: Machina - zerowe starcie 20.03.06, 14:22
      Mówiłem, że wskrzeszanie "Machiny" to zły pomysł. Kupiłem pierwszy i ostatni raz.
      • cze67 Re: Machina - zerowe starcie 22.03.06, 14:08
        Jeszcze odnośnie tekstu o popkultowych budowlach. Czy ktoś z Was wie, co
        autorka miała na myśli pisząc, że w jednym z pokojów hotelu Chelsea Dylan
        Thomas "przeistoczył się" (chyba takiego wyrażenia użyła) w Boba Dylana?
        • pszemcio1 Re: Machina - zerowe starcie 10.07.06, 13:47
          kupiłem se machine jak wracałem z openera - do pociągu

          z ciekawych muzycznych rzeczy:

          - wywiad z sigur ros - za krótki
          - wywiad z arctic monkeys - tez krótki co w tym przypadku jak dla mnie
          znaczy "za długi" :/
          - alfabet Małowskiej - jest ciekawy tylko dlatego że pod litera K napisała: Kim
          gordon - królowa kosmosu. Jedyna, zawsze for ever
          - obszerny wywiad ze Stańko i krótki opis najwazniejszych dzieł - ciekawe
          bardzo - jak dla mnie za krótkie
          - rozpiska europejskich i polskich festivali 2006
          - tekst o Cobainie (boje sie ruszać)
          - podsumowujący tekst o radiohead, ciekawy choc nic nowego
          - recenzje nadal przeraźliwe - tzn średnia ocen 4/5. prawie wszystko jest dla
          machiny zajebiste. już tr jest obecnie bardziej radykalny. sie porobiło

          generalnie mam wrażenie że jest dużo lepiej niż wcześniej, chociaż i tak bez
          rewelacji
    • pytajnick 07 29.09.06, 18:02
      Za reklamą:

      "W październiku odsłania:

      demona seksownych bitów Justina Timberlake
      zacną i dziwną Björk
      jabola - rzecz kultową
      inwazję biseksualistów

      + 66 recenzji

      -----------------------------------------------------------------------------
      Nowy, tańszy serwis Machina Hot News!!!
      Gdy coś istotnego wydarzy się w świecie popkultury, otrzymasz na swój telefon
      newsa. Będziesz wiedział pierwszy! Wyślij SMS-a o treści NEWS pod numer 7568.
      Koszt SMS-a 5 zł + VAT (6,10 z VAT). "


      [no, to powodzenia z takimi tematami]
      • cze67 Re: 07 02.10.06, 09:47
        Przejżałem, i oprócz Timberlejka, numer wydaje mi się ciekawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka