Gość: Amrik IP: 207.109.138.* 08.12.03, 20:29 Wow! Nareszcie cos wielkiego, na miare Manniaka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Przemek Re: Bob Dylan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 00:08 Gość portalu: Amrik napisał(a): > Wow! Nareszcie cos wielkiego, na miare Manniaka. Jakbyś jeszcze zechciał(a) wytłumaczyć co wielkiego jest w tekście Dylana, to naprawdę byłbym wdzięczny. Bo tak na pierwszy i drugi rzut oka - niewiele widać... Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vito72 Re: Bob Dylan IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 16:13 Przemku, z twego posta wnioskuję, że zostałeś poczęty po stanie wojennym, więc dla ciebie, tylko się nie obrażaj, BD to zgredziały facio, który co więcej nie trzyma rytmu. posłuchaj proszę troszke jego myzyki (starczy na jakieś 3 lub 4 lata), przyklęnkij, i dotknij serca kiedy wypowiadasz jego imię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: Bob Dylan IP: 195.205.180.* 10.12.03, 08:51 Dylan przełomowe rzeczy robił w l. 60-tych, w 70-tych miał na płytach pojedyncze fajne kawałki, 80-te to kompletna kicha, 90-troszkę lepiej, ale to chyba w ramach łabędziego śpiewu. W przeciwieństwie do większości posągowych postaci rock'n'rolla ma jedną ważną zaletę. Ciągle żyje, cwaniaczek. Z tym klękaniem wg mnie to spora przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Bob Dylan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.03, 22:46 Gość portalu: vito72 napisał(a): > Przemku, > z twego posta wnioskuję, że zostałeś poczęty po stanie wojennym, więc dla > ciebie, tylko się nie obrażaj, BD to zgredziały facio, który co więcej nie > trzyma rytmu. > > posłuchaj proszę troszke jego myzyki (starczy na jakieś 3 lub 4 lata), > przyklęnkij, i dotknij serca kiedy wypowiadasz jego imię. Fajnie. Ciekawe jak wywnioskowałeś taki młody wiek z mojego listu (pochlebia mi to, bo wojnę z 1981 to całkiem dobrze pamiętam A i moja uwaga tyczyła słów, nie muzyki. Pozdrawiam. PS Z tym klękaniem, to jednak przesada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axis Re: Bob Dylan IP: *.solutions.net.pl 09.12.03, 20:31 "On her twenty-second birthday W swoje dwudzieste pierwsze urodziny " Czy to jest licentia poetica Pana Manna czy powinno być "w swoje dwudzieste drugie urodziny" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Bob Dylan IP: *.toya.net.pl 12.12.03, 17:48 Dlaczego zklękaniem przesada skoro klękali Hendrix, Beatlesi, Stonesi i setki innych wielkich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iskra Re: Bob Dylan IP: *.shimane.ocn.ne.jp 14.12.03, 13:35 Byloby chyba nietaktem twierdzic ze Sz.P. W. Mann popelnil ten blad w zwiazku z jego wchodzeniem w wiek starczy . Zapewne to roztargnienie a moze jedynie ON nas sprawdza ze spostrzegawczosci/liczebnikow (niepotrzebne skreslic) . Pozdrowienia dla Manniakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baldrick Desolation Row part 1 & 2, moja wersja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 22:27 Jesli komuś starczy cierpliwości, to proszę o komentarz Ulica rozpaczy Tutaj kupisz pocztówki z wisielcem I świeży paszport na nazwisko Brown W salonie piękności marynarskie gęby Cyrk znów zaprasza nas Oto jest niewidzący urzędnik Wprowadzono go w trans Jedną ręką, z linoskoczkiem związany A drugą, w swych spodniach ma Oddział specjalny się niecierpliwi Gdzieś pójść chce, użyć tarczy A Lady i ja, i wieczór nasz Idziemy Ulicą Rozpaczy Kopciuszek, jakby się pozbył trosk ”Trzeba dwojga, by się spotkać”, śpiewa I wsuwa ręce do tylnych kieszeni Betty Davies jedna! Przechodzi Romeo i zawodzi "Chcę wierzyć, że należysz do mnie” Ktoś mówi,"Chyba żeś się bracie zgubił Lepiej stąd odejdź". I gdy ucichł dźwięk karetek Słychać tylko pośród nocy Jak Kopciuszek zamiata Ulicę Rozpaczy. Księżyc już schowany prawie Gwiazdy zaczynają znikać Nawet stara wróżka Wszystko miała do ukrycia. Oprócz Kaina oraz Abla I dzwonnika z Notre Dame Wszyscy miłość uprawiają Lub liczą na deszczu dar Dobry Samarytanin szykuje Na wieczorny show swe szaty, Bo karnawał się zaczyna Na Ulicy Rozpaczy. A, Ofelia, tam pod oknem O nią mój niepokój wielki. Wciąż jest starą panną A na torcie już dwie dwójki Dla niej śmierć ma swój powab Ubrana w żelazne wdzianko Jej zawodem jest religia Jej grzechem, życie w letargu I choć oczy ma utkwione W tęczę, w którą Noe patrzył Przecież ciągle tu przychodzi Na Ulicę Rozpaczy. Einstein w przebraniu Robin Hooda Ze wspomnieniami w kołczanie Przeszedł tędy przed godziną Z mnichem, swym kompanem Doprawdy, wygląd miał żałosny Gdy żebrał o papierosa, Po czym odszedł, w pół zgarbiony Mrucząc A do Z pod nosem Chwili byś mu nie poświęcił Chociaż niegdyś wiele znaczył Grał na skrzypcach elektrycznych Na Ulicy Rozpaczy. Doktor Paskud cały świat Nosi w suspensorium Co brzydsze pacjentki Chcą, aby ( z tym) skończył Siostra Nikt, pomoc doktora Pilnuje schowka na cyjanek I kart pacjenta z napisem "Zmiłuj się nad nim, Panie” I wszyscy grają na gwizdkach, By to usłyszeć, wystarczy Wychylić się odpowiednio Z Ulicy Rozpaczy. Ulice strojne w transparenty Ludzie szykują się na święto A Upiór z Opery Całkiem jak bliźniak księdza Łyżką karmią Casanovę By wstał z nowymi siłami Nim zabiją go pewnością siebie Wcześniej zatrują słowami. A Upiór krzyczy do podlotków "Spadać stąd, bo nie wiecie raczej Że kara spotyka Casanovę, gdyż szedł Na Ulicę Rozpaczy . W środku nocy, agentów I nadludzi kordony Otaczają wszystkich, którzy Wiedzą więcej niż oni Prowadzą ich do fabryki Gdzie sprzęt do zawałów serca Zakładają im wzdłuż ramion A trzymany w twierdzach Łatwopalny olej, zwożą Naganiacze od polis I pilnują, aby nikt się nie schronił Na Ulicy Rozpaczy. Chwała Neptunowi Nerona Titanic jeszcze nie tonie A wszyscy krzyczą do siebie "Po której jesteś stronie?". Ezra Pound i T.S. Eliot Walczą by dowodzić statkiem. Drwią z nich śpiewacy calypso A rybacy hodują kwiaty Pomiędzy oknami morza Tam, gdzie ród syreni tańczy I nikt nie musi się przejmować Ulicą Rozpaczy. Tak, dostałem twój list wczoraj ( wtedy klamka się zepsuła ) Kiedy pytasz jak mi idzie To, rozumiem, że żartujesz Wszystkich tych, o których piszesz Znam, w szarości giną Twarze im musiałem zmienić I poszukać nowych imion. U mnie ciężko jest z czytaniem Więc już do mnie nie pisz raczej Chyba, że to będą listy Z Ulicy Rozpaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uyjdyhudruthyu Re: Desolation Row part 1 & 2, moja wersja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 11:47 Mi sie podoba..jest nan pewno poprawnie lae zbyt sztampowo..nie mtej nutki poezji co u pana Manna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczeżuja Re: Desolation Row part 1 & 2, moja wersja:) IP: *.lodz-dabrowa.sdi.tpnet.pl 01.06.04, 13:30 Czy ktoś posiada tłumaczenie innej pięknej pieśni Dylana: "It's Alright Ma (I'm Only Bleeding"?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yan Re: Bob Dylan "Desolation Row", part one IP: *.proxy.aol.com 22.04.04, 03:45 w tej piosence Dylan spiewa o dwudziestych DRUGICH urodzinach a nie jak pan napisal dwudziestych pierwszych,,,,,,,,,zdaje sobie sprawe ze to tylko przejezyczenie z pana strony pozdrawiam Yan Odpowiedz Link Zgłoś