Gość: Festiwalowy wycier
IP: 78.133.205.*
29.06.09, 14:02
Do tych rad dodałabym kilka równie ważnych. Po pierwsze- uważaj na złodzieji. Grasują szczególnie na darmowych festiwalach jak Woodstock, ale i na imprezach typu Roskilde. Gdy kładziecie sie spać, nie zostawiajcie butów blisko wejścia do namiotu, tylko raczej koło głowy(wiem, brzmi dziwnie, ale dzięki temu nie bedziesz wracać na boso), szczegółnie jeśli jest się posiadaczem dobrego i drogiego obuwia (np. glany, conversy). Ustrzec się przed złodziejami pomoże także dogadanie się w kwetii pilnowania dobytku z najbliższymi sąsiadami (mozliwe, że pomogą Ci odganiać ludzi, którzy kręcą się koło nie swoich namiotów). Polecam rówież srogie potraktowanie delikwenta, który próbuje nas okraść na tzw. "zagubionego pijaka" (gdy nikogo nie ma w pobliżu złodziej penetruje namiot, a w razie jakby kogoś zastał w środku, momentalnie staje się tak "pijany", że potrafi tylko wybełkotać, że pomylił namiot, po czym dobiera się do następnego). Oczywistą rzeczą powinno też być zabieranie ze sobą, a nie zostawianie w namiocie wszystkich cokolwiek wartych sprzętów oraz alkoholu, który jest chyba kradziony najczęsciej. Generalnie trzeba być ostrożnym, bo na festiwalach aż roi się od drobnych złodziejaszków.
Mi zdarzała się nierozwaga i przez to ktoś inny śmigał w moich nowych glanach, chodził w mojej najlepszej bluzie i opił się moim alkoholem. Ale takich przykładów jest mnóstwo, choć człowiek stara się tego wszystkiego pilnować. W przypadku Woodstocku to polecałabym nawet nieufność. Pozdrawiam.