tyka5
19.12.06, 11:05
W Anglii mają "problem" z naszym Borucem, bo się przeżegnał.
"Polak zagrał świetnie, ale znowu może mieć problemy. Fani Rangers oskarżają
go o kolejną prowokację. W lutym, po poprzednich derbach na Ibrox Park kibice
Rangers, w większości protestanci, zeznali w prokuraturze, że Polak ich
prowokował, ostentacyjnie czyniąc znak krzyża. Policja potwierdziła, że swoim
zachowaniem Boruc wzburzył tłum, ale telewizyjne kamery nie uchwyciły tego
momentu.
W niedzielę telewizja wychwyciła, jak Polak czyni znak krzyża, gdy przechodzi
obok trybun zajmowanych przez fanów gospodarzy. - Byłem na meczu i nie
widziałem tego. Słyszałem jednak buczenie z trybun, po przejściu obok nich
Boruca. Koledzy mówili mi, że Polak nie żegnał się, gdy przechodził obok
fanów Celticu, ale właśnie wtedy, gdy mijał kibiców Rangers. Trzeba go
zapytać, dlaczego to robił - mówi John Macmillan ze stowarzyszenia kibiców
Rangers."
sport.onet.pl/0,1248708,1452611,wiadomosc.html
To już jest jakaś paranoja.